pomocy!!!!

23.11.05, 22:24
Moja dwumiesieczna córka to straszna płaczka! potrafi płakać pół dnia nawet
noszona na ręce (jak leży to płacze bez przerwy).W ciągu dnia śpi po 15-20
min. Jak zasypia to sama nie weim za co sie brac czy za pranie sprzatanie czy
gotowanie bo wiem że mam mało czasu. Kapiemy ją o 20 a i jeszcze niegy nie
zdażyło się żeby zasnęła zaraz po kąpieli najwcześniej zasypia o 22 trzeba ja
nosić i kołysać na ręce zdarza się ,że zasypia dopieroo 24 a ja padam na
twarz o 21.30.W ciągu dnia drzemka jest niemożliwa bo w momencie kiedy ją
odkładam do łóżeczka to ona otwiera oczy i po spaniu albo budzi sie po 15
minutach z płaczem. Nie weim co robic i zdaje się że jak jeszcze trochę to
potrwa to dostanę na głowę RATUJCIE!
    • kingabd1 Re: pomocy!!!! 23.11.05, 22:34
      Moja córa ma już co prawda prawie trzy lata, ale miałam ten sam egzemplarz. Jak
      rano zasypiała na 15 minut to miałam opcje albo zjesc sniadanie albo szybki
      prysznic. Powiem ci jak było u nas. Bardzo pomógł leżaczek bo wszędzie z nim
      chodziłam a on mnie widziała. Kolejna sprawa to nosidełko niby nie można zbyt
      długo bo dziecko jeszcze za małe, ale ją to uspokajało (może spróbuj z chustą).
      I ostatnia rzecz u nas niezbędna to suszarka jak zaczynała dawać czadu to
      włączałam suszarkę i w 2 sek. mała sie uspokajała i najczęściej zasypiała.
      Spaliliśmy dwie ale warto byłosmile

      To co mogę powiedzieć od siebie to nie usypiaj jej na rękach bo za chwilę twoj
      kręgosłup wysiądzie. Spróbuj bujać może w wózku. A może ona ma kolki spróbuj
      jej coś podawać np. Infakol u nas rewelacj. Zyczę powodzenia
      • hanula Re: pomocy!!!! 23.11.05, 23:34
        No i jeszcze przystopuj trochę z pracami domowymi, ja rozumiem, że ugotować
        trzeba, ale sprzątać już niekoniecznie, a pranie niech mąż wstawi po powrocie z
        pracy. Bo się wykończysz!
        • lidqa Re: pomocy!!!! 24.11.05, 06:41
          nie wiem niestety co ci poradzic na to noszenie, ale co do kapieli to moj syn
          zawsze zasypial o 22-giej albo pozniej wiec ja go dopiero o 22-giej kąpalam bo
          po co sie meczyc z usypianiem przez 2 godziny skoro to i tak nie wyjdzie?
    • nisar Re: pomocy!!!! 24.11.05, 10:14
      Wiesz co, może dlatego że moja córka była idealnie spokojna, wydaje mi się
      zawsze że coś musi "być na rzeczy". Może kolka? Może bardzo długi i trudny
      poród? Może alergia i coś ją swędzi? Nie wiem, ale wydaje mi się, że jeśli nie
      zawsze uspokaja się nawet na rękach, to coś musi się dziać.
      Malutka jeszcze za malutka, ale za jakieś dwa miesiące (wiem, teraz to kosmos,
      ale uwierz że miną) będziesz ją mogła np. włożyć do nosidełka na plecach i w
      ten sposób jednocześnie coś zrobić w domu. A może możesz kogoś poprosić?
      zapłacić? żeby np. zabierał Małą na spacer? Wtedy miałabyś przynajmniej te
      półtorej godziny dla siebie i domu. A może ktoś (mama? siostra? przyjaciółka?)
      mógłby Ci pomrozić porcje obiadowe (głównie mięso - gulasz, kotlety itd).
      Miałabyś masę roboty z głowy. Powodzenia.
      • muhnia Re: pomocy!!!! 24.11.05, 10:48
        Jak tak czytam twojego posta to ciarki mi przechodza po plecach, bo ja miała
        dokładnie to samo. Koszmar, brrr! Mój syn właśnie skończył 4 latka a ja wciąż
        mam w pamięci te okropne chwile. Mój mąż zastanawia się jak to przetrwaliśmy a
        ja myślę, że w matce jest jakaś nadprzyrodzona siła, która pozwala jej to
        znieść. Na pocieszenie mogę dodać, że z upływem czasu będzie lepiej. Jak to
        powiedziała poprzednia forumowiczka może być wiele przyczyn takiej sytuacji. U
        mnie wydaje się, że był to ciężki poród, który mój synek miał w pamięci,
        chociaż koleżanka też miała ciężki a urodziła prawdziwego aniołka spokoju. Sama
        nie wiem. Postaraj się jak najwięcej odpoczywać kiedy malutka usypia. Wiem, że
        pewnie nie masz nikogo do pomocy i musisz jakoś sobie radzić z obowiązkami, ale
        pewne rzeczy sobie odpuść. Ja chciałam mieć wszystko idealnie poukładane ale
        niestety moje dziecko mi nie dało szansy. Postanowiłam, że ja też muszę trochę
        dać sobie wytchnienia i tak czasami kiedy mąż wracał z pracy ja paradowałam w
        szlafroku a w domu panował delikatnie mówiąc nieład ale wszyscy byliśmy jakoś
        zadowoleni. Najważniejsze to być w miarę wypoczętą bo inaczej długo nie
        wytrzymasz. Wiem, że to banalne ale za jakiś czaś to minie. Naprzwdę. Spróbuj
        tego leżaczka. Pozdrawiam
        • kaja012 Re: pomocy!!!! 24.11.05, 11:09
          zgadzam sie ze wszystkimi tymi radami,ja tez mialam lezaczek i bylam zupelnie
          sama,tez ciagle nosilam ale dlatego ze moj synek mial kolki.dawalam mu taka
          wode na kolki nie pamietam nazwy ale kupuje sie tylko w aptece ,zapytaj napewno
          bede wiedziec o co chodzi.nam troche pomagalo ale w koncu wyrosl z tego.w koncu
          wzielam nianie na 2 godziny dziennie bo nie moglam sie nawet wykapac nie mowiac
          o zakupach czy jedzeniu czegokolwiek.prawie sie wykonczylam wiec naprawde nie
          warto.Postaraj sie spac gdy dziecko spi i wez kogos do pomocy,a sprzatanie
          sobie odpusc.Musisz miec sile by dalej zajmowac sie dzieckiem bo ono tak bardzo
          cie potrzebuje.
          pozdrawiam
          trzymaj sie z dnia na dzien bedzie lepiej.
    • figrut Re: pomocy!!!! 24.11.05, 20:13
      Jak najbardziej zgadzam sie z poprzedniczkami.Moj starszy synek byl podobny tzn.
      jeden dzien spal, jeden caly czas plakal.Jak najbardziej jestem za lezaczkiem, a
      jezeli to nie pomoze to nos malenstwo w chuscie-zawsze wygodniej niz na rekach i
      chociaz jedna reke bedziesz miala calkiem wolna.
      Powodzenia.
    • christych Re: pomocy!!!! 24.11.05, 20:43
      u mnie była identyczna sytuacja. płacze całodniowe skończyły się jak mała
      skończyła 4 mies. u nas chodziło o problemy z zaśnięciem i przechodzniem do
      kolejnych faz snu. ale wiem to dopiero teraz. córa ma 8,5 miesiąca i nadal
      problemy z zasypianiem- chociaż juz o wieeeeeele mniejsze. za to jest ogromnym
      pieszczochem- sama daje buziaczki i przytula się główczką z uśmiechem na buźce.
      myślę, że to dzięki temu "nańczeniu" nauczyła się tak okazywać czułość.
      poświęć te pierwsze miesiące w całości córci, ona tego naprawdę potrzebuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja