ardzuna
02.12.05, 21:30
Bardzo ciekawy watek o kolejnej dwoi z religii zainspirowal mnie do zapytania
Was o jedna rzecz. Jestem mama niewierzaca ze wszystkimi szykanami, to znaczy
z tych mam, ktore nie chrzcza dziecka ani nie posylaja na religie (pytalam -
dziecko nie chce; ma 8 lat). I teraz mam pytanie do Was, mam, ktore
postepujecie tak samo (albo bardzo podobnie). Czy dbacie w jakis konkretny
sposob o to, zeby dziecko nabylo podstawy wiedzy o religii chrzescijanskiej i
konkretniej katolickiej? Wiedza to niezbedna czlowiekowi wyksztalconemu w
Polsce, bowiem od odniesien katolickich w sztuce kazdego rodzaju az sie roi,
dlatego zakladam, ze moje dziecko powinno ja posiasc, i to gruntownie.
Natomiast nie wyobrazam sobie, zeby w tym celu zapisac je na religie, bo sa
to lekcje prowadzone w sposob przewidziany dla wyznawcow, a nie dla osob z
zewnatrz.
Dodam, ze w rodzinie raczej dzieci chrzci sie rzadko, slubow koscielnych tez
juz obecnie jest wsrod znajomych malo, wiec okazji do wizyt w kosciele jest
niewiele. Moje dziecko ma bardzo duze zapoznienie w wiedzy, jak sie nalezy
zachowac w kosciele itp., a - przejaskrawiajac - nie chce dopuscic do tego,
zeby kiedys spiewalo "podmoskownyje wiecziera" z okazji Wigilii. Co mi
poradzicie?