Dodaj do ulubionych

przeprowadzka...

04.01.06, 10:53
witajcie kochane i kochani...proszę o pomoc...
ten wątek ukazywał sie na "W oczekiwaniu" oraz "Emama",ale nikt nie chciał mi
pomóc...prosze więc i was!
mam mały problem i nie wiem jak mam wybrnąc.juz nie długo zamierzamy sie
wyprowadzic do nowego mieszkania,póki co mieszkamy u moich rodziców z dwójka
dzieci(dwu.letnią Julką i 3 miesięczną Oliwką).cały czas sie zastanawiam jak
Julka to przeżyje.na nowym miejscu,bez dziadków...no i to że jest zazdrosna o
siostrę!w nowym mieszkaniu będzie miała swój pokój..jak ją nauczyc spac w
nim?ona lubi spac z nami,przy mamie(zwłaszcza od kiedy jest Oliwka na
świecie).poza tym Julka jest w okresie STRASZNEGO buntu.wszystko na nie,cały
czas krzyczy i snic a nic sie nie słucha...czasami nie wiem co mam
robic!!pomóżcie mi bo nie wiem co mam zrobic...jestem w kropce.może któraś z
was była w takiej lub podobnej sytuacji?doradźcie........
DZIęKUJę!
Obserwuj wątek
    • tatinka22 Re: przeprowadzka... 04.01.06, 11:35
      Mam ten sam problem niedługo przeprowadzam się do nowego domu i moje starsze
      dziecko śpi znów ze mną bo wciąż chore.
      Ale optymistycznie patrzę na to wszystko - nowy dom nowe porzadki nowe zwycaje
      tak mam zamiar to urządzić nie wie czy mi sie to uda.
      Wiem że jeśli od poczatku przeprowadzki zarządzę nowe zwyczaje to dzieci przyjmą
      to jakoś tak naturalnie że tutaj jest tak i powinny się do tego przyzwyczaic
      oczywiście nie bez buntu. Zakładam że jak przetrzymam 3 dni to powinno być o.k.
      Zauwazyłam że mniej więcej 3 dni wystarczają na przeprowadzenie zmian u dzieci.
      tatinka
    • cyborgus Re: przeprowadzka... 04.01.06, 16:55
      Nie bylam w takiej sytuacji wiec nie wiem, ale jak bylam mala to moja ciocia z
      wujkiem i ich synkiem u nas mieszkali. Gdy maly mial 2 lata dostali mieszkanie
      i wyprowadzili sie. Bylo mu troche ciezko sie przestawic, ale pomoglo zabranie
      jednego z moich miskow - bylo to cos znajomego ze starego miejsca, i
      najwyrazniej przywracalo mu poczucie bezpieczenstwa.

      Jak moja coreczka miala 3 m-ce to jej babcia wyjechala (czyli wrocila do
      siebie), wyjechala tez ciotka ktora przyjechala na chrzciny. tak wiec nagle
      mala zostala sama z mama, a wczezsniej pelna chata. przez kilka dni nie spala w
      dzien, w koncu pozwolilam jej spac na moich rekach przez pare godzin i kilka
      takich sesji jakos ja uspokoilo ( i wcale sie nie przyzwyczaila do spania na
      rekach).
      Mysle ze bedziesz musiala okazac coreczce duzo cierpliwosci i milosci,
      pamietajac ze swiat jaki dotad znala, wlasnie sie zawalil, i mala potrzebuje
      znow odbudowac to chwilowo zachwiane poczucie bezpieczenstwa. Niech dziadki tez
      czesto na poczatku wpadaja.
      Jakby ten pokoj tak urzadzic ladnie, uzgodnic z nia co tam chce miec, jakiego
      koloru sciany, jakie ozdoby, zeby od razu odczula ze to jest tylko jej, i ma tu
      prawo glosu, i ze to jest frajda?
      Z drugiej strony - z wlasnym pokojem moze warto poczekac, az mala przyzwyczai
      sie do nowego mieszkania? zeby nie wprowadzac za duzo zmian na raz. Sama nie
      wiem, czy tak latwiej, czy od razu do wlasnego pokoju?
      Chyba bym probowala najpiers z wlasnym pokojem, z zaagazowaniem malej w jego
      urzadzanie.
    • ewis Re: przeprowadzka... 05.01.06, 01:22
      Moja starsza córeczka przeżyła przeprowadzkę gdy miała 2,5 roku i potem drugą,
      pół roku póżniej smile I też było młodze rodzeństwo.
      Dzieci lubią (kto nie lubi?) poczucie bezpieczeństwa. Dobrze, że Twoja córeczka
      będzie miała swój pokój. Niebawem - gdy konkurencja zacznie raczkować/ chodzić,
      doceni fakt, że ma swoje 4 ściany gdzie maluch nie ma wstępu smile A póki co,
      pozwól jej współuczestniczyć w urządzaniu pokoiku - wspólne wybieranie
      kolorowych obrazków, wieszanie rysunków dziecka, wypakowywanie zabawek...

      Poza tym, jeśli chce z Wami spać - niech śpi jesli macie warunki. Jeśli nie,
      spróbuj usypiać ją w jej pokoiku, przy lampce - nie nastawiaj się od razu
      negatywnie. Może bardzo jej się spodoba samodzielne spanie?

      Wszystko powolutku i nic na siłę. Dziecko buntuje się bardziej, jesli ma przeciw
      czemu. Im więcej zakazów (zwłaszcza teraz, przy 3-miesięcznej konkurencji wink )
      tym większa skala buntu. Poza tym, spróbuj wygospodarowaywać czas tylko dla
      starszej córeczki. Ona ma dość, że ciągle zajmujesz się maluchem - w końcu ona
      też ma swoje potrzeby wink Moja młodsza córeczka ma 2 latka i wiem dobrze jak
      bardzo absorbujące są dzieci w tym wieku. Może spróbuj zorganizować pomoc do
      młodszej (dziadkowie), a Ty ze starszą córeczką zajmijcie się wspólnie
      oswajaniem pokoiku (układanie miśków, lalek itp.)
      Musisz uwierzyć, że będzie dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka