Dodaj do ulubionych

Mała terrorystka

10.01.06, 18:46

Dziewczyny mam problem, otóż od jakiegos miesiąca moja 2,5 letnia córka nie
pozwala mi nigdzie wyjść, nawet do skrzynki pocztowej, o sklepie nie
wspomnę, Jak tylko usłyszy że mówię, że trzeba pójść ona zaczyna płakać,
błaga mnie (dosłownie), żebym nigdzie nie szła, bo ona się martwi. Raz, czy
dwa razy (w ciągu tego miesiąca) wyszłam do sklepu to wyła (bo płaczem tego
nie mozna nazwać), póki nie wróciłam,
Ja wiem, że są takie etapy, ze dziecko się boi ze zostanie porzucone, ale ja
tłumaczę, nigdy nie wychodziłam bez uprzedzenia, nigdy nie została sama
zawsze z tatusiem. Nie chcialabym zrobić jej jakiejś psychicznej krzywdy,
POMÓŻCIE bo oszaleję jak tak dalej będzie,
Moze sa jakieś poradniki. Poradzcie PROSZĘ
terroryzowana Magda mama Mai
Obserwuj wątek
    • no-surprises Re: Mała terrorystka 10.01.06, 21:41
      A nie możesz z nią wyjść?
    • drzewko_szczescia Re: Mała terrorystka 10.01.06, 21:43
      Nie sądzę, żebyś jej zrobiła jakąś krzywdę. Ja miałam to samo, synek
      histeryzował jak zamykałam się w toalecie! Wymykałam się z domu po cichutku, w
      tym czasie tata odwracał jego uwagę. Zakładałam buty na klatce schodowej itp.
      Samo przeszło, teraz (ma 3 lata) potrafi już wyjść z tatą na klatkę, zapalić mi
      światło i pomachać na do widzenia. Uspokój się, pewne rzeczy po prostu
      m u s i s z zrobić i koniec, prawda? To taki element dojrzewania dziecka-
      nauczenie się rostań.
      • myelegans Re: Mała terrorystka 11.01.06, 02:53
        Przeciez wiele dzieci w tym wieku chodzi do zlobka, czy nawet juz przedszkola i
        rozstaja sie codziennie z rodzicami, wiec jakos musieli do tego przywyknac. Moze
        zostawiaj ja czesciej, nawet jak placze, ale jak bedzie widziala, ze wracasz to
        rozstania beda mniej bolesne.
        Wymykanie sie z domu cichaczem, bez uprzedzienia i powiedzenia, gdzie sie idzie,
        kiedy sie wroci i krotkiego buziaka, nie sa dobrym pomyslem, wtedy dziecko jest
        naprawde skonfudowane, czy mama wyszla, czy jest w domu, co sie z nia stalo,
        dlaczego wyszla i nic mi nie powiedziala. Wtedy na prawde moze sie poczuc porzucone.
        • lidqa Re: Mała terrorystka 11.01.06, 07:26
          Ja juz gdzies pisalam o tym. Ja bym nauczyla ze mama wychodzi i wraca. Tu o tym
          pisalam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=31939893&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka