Dodaj do ulubionych

rodzice+dziecko+decyzje

22.02.06, 09:46
Witam,
mam do Was pytanie Drogie Mamy, bo już nie wiem czy jestem z tym problemem
osamotniona. Czy często zdaża Wam się, że macie z ojcem dziecka różne poglądy
na różne tematy dotyczące wychowania dziecka? Czy łatwo dochodzicie z nim do
porozumienia? Moje małżeństwo zaczyna coraz bardziej się walić. W każdej, ale
to w każdej kwestii dotyczącej dziecka mamy skrajne poglądy. Mój mąż mocno
broni swoich i jest nieustępliwy a mnie wydaje się, że to co on uważa za
słuszne nie jest dobre dla dziecka. I tak jest właściwie cały czas. I zamiast
cieszyć się dzieckiem, zapewnić mu spokojną atmosferę w domu my urządzamy
awantury......
Obserwuj wątek
    • bojana Re: rodzice+dziecko+decyzje 22.02.06, 10:31
      U mnie tak generalnie BYŁO....
      W wielu kwestiach różniliśmy sie zasadniczo jeżeli chodzi o wychowanie dziecka.
      Tata mojego synka nie przeczytał żadnej z polecanych i podsuwanych pod nos
      książek dotyczących wychowania dziecka. Postawił na instynktowne wychowanie,
      czyli, w mojej ocenie, nieświadome powielanie patologii z domu rodzinnego.
      Zawierają się one z grubsza w jednym swierdzeniu mojej, zarówno niedoszłej jaki
      eks teściowej, skierowanemu do mojego 6 tygodniowego syna (kiedy to miała się
      nim zająć na czas spożywania przeze mnie posiłku i pozwoliła żeby płakał w
      foteliku) - "musi się nauczyć, że życie jest twarde"...
      No i jak widać z początku mojego postu, sprawa skończyła się, ale tak jest
      lepiej dla mnie i dla synka.
      Odżyły bolesne wspomnieniasad
      Jakbyś miała ochotę to zapraszam na priv.
      Pozdrawiam
      • allika Re: rodzice+dziecko+decyzje 22.02.06, 11:57
        Dzieki, napiszę.
        Pozdrawiam
    • martheatre Re: rodzice+dziecko+decyzje 22.02.06, 12:07
      My zmężem pochodzimy z upełnie innych domów, mamy czasem skrajne opinie na temat
      wychowywania naszego upartego czterolatka, ale ROZMAWIAMY. Całymi godzinami w
      nocy analizujemy nasze zachowanie, naszego synka. Docieramy się, poznanjemy i
      próbujemy wypracować wspólną "strategię". Nigdy jednak nie pozwalamy, by nasz
      syn był świadkiem naszej wymiany poglądów na jego temat, jego wychowania.
      • bea7771 Re: rodzice+dziecko+decyzje 23.02.06, 16:05
        Pozdrawiam ! To niwątpliwie trudna sytuacja... Trudno jest dać komuś taką radę,
        która sprawdziłaby się w 100%. Każdy z nas jest inny i ma inne poglądy. My z
        mężem też inaczej patrzymy na pewne sprawy, jednak nie rozmawiamy o nich przy
        dzieciach. Mamy trójkę 12 lat, 10 lat i 2,5 roku. Miałam to szczęście, że
        trafiłam na wspaniałego faceta; można śmiało o nim powiedzieć, że jest
        człowiekiem dialogu. Jeśli rozmowa to tylko na spokojnie i w cztery oczy. Nie
        wiem ile lat jesteście, ale staż także odgrywa dużą rolę. Próbujcie rozmawiać,
        na pewno znajdziecie jakiś kompromis. Trzymam kciuki!
      • sylwia183 Re: rodzice+dziecko+decyzje 03.03.06, 23:47
        u nas również bywało różnie ale dużo romawialiśmy, mam wrażenie, że z czasem
        złagodnieliśmy i każde jest bardziej skłonne do kompromisów.
        Często jak nieporozumienie sięgało zenitu próbowaliśmy jedno drugiemu
        przedstawić np. książki, artykuły, które miały na celu przeforsowanie swoich
        racji, trochę pomagało.
        BŁAGAM nie kłóćcie się przy dziecku !!! A już w szczególności kiedy rozmawiacie
        o nim !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • cynta Re: rodzice+dziecko+decyzje 26.02.06, 08:35
      Ludzie sa od siebie rozni i mnie sie wydaje ze nie ma sensu stresowac sie dla
      osiagniecia wspolnego frontu. Prawda jest ze to zabiera troche czasu czyli stazu
      malzenskiego. Mysmy rozwiazali ten problem podzialem na zagadnienia: ja pozwalam
      mezowi podjac decyzje w jakiejs tam sprawie a on sie nie wtraca do moich
      rozwiazan w innych. Na przyklad: moje dziewczyny przez lata chodzily na lekcje
      pianina choc moj maz uwazal to za strate pieniedzy i czasu. Ja nie lubie jak
      dzieci jedza w McDonaldzie, wiec dzieci namawiaja meza na kupno frytek czy
      kurczakow. Pomimo podejscia meza do lekcji piana wozil je na nie jak taka byla
      potrzeba i nie zwalczal, ja nie krzycze o frytki. Takie sytuacje stwarzaja
      sytuacje czasowej wylacznosci czy specjalnego ukladu z danym rodzicem na dany
      okres czasu, i jezeli jest w tym rownowaga to nic w tym zlego nie ma (w/g mnie
      :o) Nie powinno sie oczywiscie klocic przy dzieciach ale dzieci, zwlaszcza
      wieksze powinny sie nauczyc wlasnie od rodzicow ze dorosli ze soba rozmawiaja,
      czasem podniesionym glosem, ze zartuja, smieja sie i dyskutuja o polityce. To
      tez jest czesc wychowania.
    • mamadominika3 Re: rodzice+dziecko+decyzje 26.02.06, 18:06
      Skąd ja to znam... Pochodzę z kochającej się, czułej rodziny, która zawsze
      umiała rozmawieć o uczuciach, a mój mąż jest efektem "zimnego chowu" swoich
      rodziców, i tak też chce wychować naszego synka. Kłócimy się często, ale ja
      raczej stawiam na swoim, bo to ja częściej jestem z dzieckiem. Tylko zauważyłam
      niepokojącą rzecz - zaczynam "straszyć" młodego tatusiem, jak nie mogę sobie z
      nim sama poradzić ("przyjdzie tatuś i na ciebie nakrzyczy") - to chyba
      niedobrze, nie?
      • elik12 Re: rodzice+dziecko+decyzje 26.02.06, 19:11
        "Tylko zauważyłam
        >
        > niepokojącą rzecz - zaczynam "straszyć" młodego tatusiem, jak nie mogę sobie
        z
        > nim sama poradzić ("przyjdzie tatuś i na ciebie nakrzyczy") - to chyba
        > niedobrze, nie?"

        zdecydowanie niedobrze jest straszyc dzieci innymi ludzmi a juz zwlaszcza
        tatusiem. Rodzice powinni sie dziecku kojarzyc ze wsparciem a nie z lekiem
    • ibulka Re: rodzice+dziecko+decyzje 28.02.06, 23:51
      U nas niestety wspólne podejmowanie decyzji na temat dzieci nigdy nie było
      sielanką... Kiedy byłam w ciąży z bliźniakami, moje małżeństwo omal nie
      rozpadło się, ponieważ najpierw poróżniły nas... imiona dla dzieci, a później
      wszystko potoczyło się bardzo szybko...
      Teraz mąż wręcz nie pozwala mi ingerować w to, w jakich ciuszkach chodzi nasza
      najstarsza córeczka - Julka (2,4 roku). Nigdy nie możemy od razu dojść do
      porozumienia... sad(
    • tato35 Re: rodzice+dziecko+decyzje 01.03.06, 15:46
      > I tak jest właściwie cały czas. I zamiast
      > cieszyć się dzieckiem, zapewnić mu spokojną
      > atmosferę w domu my urządzamy awantury......

      Hmmm... Nam też się czasami to zdarza, ale
      generalnie staramy się rozmawiać o Jego (4,5l)
      wychowaniu, gdy nie może nas słyszeć. Nie
      zawsze się to oczywiście udaje. Nie chciałbym
      tu się mądrzyć, ale gdybym mógł coś polecić
      to mam 2 propozycje:

      www.spotkaniamalzenskie.pl (byłem - polecam gorąco!)


      www.klubkrasnoludka.pl/ktr.html (będę - postaram się opowiedzieć)


      Pozdrawiam,

      - jerry
      • focus18 Re: rodzice+dziecko+decyzje 02.03.06, 02:45
        jak czytałem twoje posty to od razu domysłałem się że jestes bijący katolik.
        Czyli to prawda że szkoda że nie ma 11 przykazania nie wolno bic dzieci bo
        wtedy tacy ludzie jak ty nie musieliby mysleć tylko umiec czytac co jest chyba
        w zasiegu twoich mozliwosci intelektualnych.
        Ktos kto bije dzieci nie zasługuje na okreslenie Tata.
        • tato35 Re: rodzice+dziecko+decyzje 02.03.06, 08:07
          Witam!

          > jak czytałem twoje posty to od razu
          > domysłałem się że jestes bijący katolik.

          Brawo, Holmes! Jak na to wpadłeś? wink))
          No i właściwie nie musisz już używać żadnych
          argumentów, skoro dowaliłeś mi z najgrubszej
          rury. smile Nie ma co, zdemaskowałeś mnie
          bezlitośnie. Teraz to już leżę i kwiczę.

          > w zasiegu twoich mozliwosci intelektualnych.

          Całe jednak szczęście, że są na tym padole
          tacy myśliciele jak Ty.

          > Ktos kto bije dzieci nie
          > zasługuje na okreslenie Tata.

          Ho, ho! wink

          Pozdrawiam,

          - Tato35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka