alf19
27.02.06, 18:18
Witam wszystkich,
jestem mama 5-latka, bardzo aktywnego. Nie ma dal niego rzeczy niemozliwych.
Do tej pory nie mialam z nim problemow, poza tymi "normalnymi".
Ostatnio zdarzylo sie jednak cos, co bardzo mnie zaniepokoilo.
Miesiac temu zabralam mojego syna na zakupy.W jedny ze sklepow przylapalam go
na tym jak probowal wlozyc do plecaka mala zabawke. Zostal za to ukarany, ale
chyba nie zadzialalo, bo dwa dni temu ponownie go przylapalam.Tym razem
wlozyl do kieszeni kilka cukierkow, ktore znalazl w rozdartej paczce w
supermarkecie.
Wedlug was jak mam na to reagowac i jak wytlumaczyc synowi, ze takich rzeczy
sie nie robi? Dziekuje z gory za rade.