roza06
18.03.06, 17:45
Kobitki pomózcie bo juz nie mam siły. Jakieś dwa tygodnie temu moja córcia
przez cztery dni nie mogła zrobić kupy. Do tej pory było normalni, codziennie
bez problemów i nagle trach (przypuszczam że piła za dużo mleka). Dodam że je
duzo owoców, nie faszeruję jej chipsami czy słodyczami.
No ale wracając do tematu. Zrobiła ta kupę, strasznie przy tym płacząc i
męcząc się. Od tamtej poty mineło sześć dni i znowu nic. Jak tylko usłyszy
propozycje zrobienia kupy to w płacz. Dodam że od tamtego zaparcia pije tylko
wodę, soki jabłkowe, zielona herbatkę, daje jej suszone morele, sliwki, mleko
w naprawde małych ilościach, nie je ciężkostrawnych rzeczy, o słodyczach to
nawet nie ma co myśleć. Oprócz tego kupiłam w aptece coś na zaparcia i podaje
jej to. Po czymś takiej diecie to powinna mieć super rozwolenie. A tu nic.
Myślę że to na tle psychicznym.
Dziś rano nawet nie chciała zrobić siku na kibelek, musiałam ją z pół godziny
namawiać, a pózniej zsikała się w majtki.
Boję się że taki długie zaparcie odbije sie na jej zdrowiu. Wiem że bardzo
chce jej się kupę i bardzo się męczy, ale dostaje histerii jak tylko próbuje
posadzić ją na kibelek. Czy powinnam zrobić to na siłę?
Proszę o poradę kogos kto może przechodził cos takiego bo juz nie mogę
patrzeć jak się dziecko męczy.
Dziekuje