Taka mi myśl przyszła do głowy przy pieczeniu mazurków: że odpowiedzią na
większość - a może wszystkie? - problemów, jakie mamy, jest znalezienie
równowagi między akceptacją tego, co przynosi los, a dążeniem do kierowania
naszym (i naszych bliskich) życiem. Tej równowagi wszystkim (łącznie z sobą
samą) goraco życzę

)