Dodaj do ulubionych

Nałogi 7- latka...

20.04.06, 02:01
Mój 7- latek ma dwa nałogi. Są nimi: gry komputerowe i bajki w tv.
Sytuacja, jaka jest w domu od dłuższego juz czasu, zrobiła się zwyczajnie
patologiczna sad(((( Mam ochotę wyrzucić telewizor i komputer przez okno!!!
Niestety, z komputera korzystam ja sama i mąż, i to w nadmiarze. W każdym
razie jest włączony non stop. Młody miał wstępnie ustalone, że może grać
tylko w soboty, potem rozciągnęło się to na inne dni, potem znów stanęło
tylko na sobotach, bo nagabywanie po kilkanaście razy dziennie: "kiedy będę
mógł zagrać" stało się KOSZMAREM. Potem znów pozwoliliśmy na codzienne pół
godziny, ale znów zrobiło się nie do wytrzymania. Dodatkowo jęczy o bajki...
Widzę, że syn jest po prostu...uzależniony! Rano wstaje i zamiast "dzień
dobry", rzuca tekstem: "muszę zdobyc poziom x w grze y". Sama już nie wiem,
co robić. Sytuacja jest taka, że dla syna najciekawsze jest to, co na
ekranie. Zajmują go też oczywiście i inne rzeczy: czytanie, zabawa z siostrą,
sport itp, ale pociąg do monitora przebija wszystko. W rezultacie jesteśmy
wszyscy sfrustrowani. My się nie możemy opędzić, a syn płacze, że ciągle
zakazy i zakazy. I ma rację- wciąż słyszy słowo : NIE.
Zastanawiam się, co mogę w ogóle mu zaproponować wzamian?? Chciałabym
wyłaczyć już w pierony ten cały komputer i sama zerwać z nałogiem, niestety
małżonek nie jest skłonny do takich poświęceń sad
Co mam zrobić, żeby siedmiolatek zaczął żyć życiem, a nie grami i bajkami?
Czym go zainteresować? Co mogę z nim robić, jak go zająć? Czy istnieje coś
bardziej atrakcyjnego, niż świat gier?
Chciałabym, żeby syn miał możliwość korzystania z dobrodziejstw cywilizacji,
ale w sposób kontrolowany. Nie chcę mu wciąż zakazywać i zakazywać,
limitować, ograniczać, odmawiać...
Mówi się, że to bardzo niedobre dla zdrowia i psychiki dziecka przesiadywanie
przed telewizorem i komputerem. Tymczasem czasem wydaje mi się, że koledzy
syna, którym rodzice nie ograniczają dostępu do bajek i gier, są
niesfrustrowani, zadowoleni i szczęśliwi.
Poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • shamsa Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 07:38
      ja bym dala szlaban od zaraz
      zeby bylo normalnie, umowcie sie na pol godziny gry (niech ustali kiedy) i pol
      godziny telewizora (niech wybierze co)
      i nie ma ze boli
      niech sie buntuje i wrzaszczy, zdrowie wazniejsze, jego rozwoj spoleczny tez
    • shamsa Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 08:08
      gautami napisała:


      > Co mam zrobić, żeby siedmiolatek zaczął żyć życiem, a nie grami i bajkami?
      > Czym go zainteresować? Co mogę z nim robić, jak go zająć? Czy istnieje coś
      > bardziej atrakcyjnego, niż świat gier?
      >\

      swiat ksiazek, rowiesnikow, spacery, wycieczki, teatr, kino, gry planszowe, kola
      zainteresowan, sport, harcerstwo itd
      lista jest naprawde dluga

      a zakazami sie nie przejmuj. reguly sa potrzebne kazdemu. najlepiej jak je
      ustalisz razem z dzieckiem, zeby ono tez moglo samo sobie cos narzucic (np ktora
      kreskowke chcialby ogladac najbardziej)
      • storczyk70 Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 08:55
        Ja też walczę ze swoim synem. Też chodzi o komputer i bajki w tv. Tyle, że u
        nas trwa to jakiś czas. Moje dziecko ma 10 lat. Uczy się b. dobrze, więc nie
        mogę zabraniać gry na komputerze i np. gonić do nauki. Ale staram się (nie
        zawsze się udaje) ograniczać. Pocieszam się tym, że idzie ocieplenie i teraz
        dzieci coraz chętniej wychodzą na dwór. Mój syn jeżdzi na rowerze, rolkach,
        hulajnodze, chętnie gra w piłkę - mam nadzieję, że teraz łatwiej będzie
        wyrzucić go na dwór. Może musisz swojego syna też wyciągać na spacerki i ruch
        na świerzym powietrzu. Kiedy nie dawałam sobie z moim rady robiłam przymusowe
        wyjscie na dwór - teraz można jeszcze dziecko zmusić do niektórych rzeczy. Bywa
        niestety, że dochodzi do płaczu. Ale bywam nieugięta - tylko wtedy żal mi
        mojego dziecka.
    • stypkaa Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 09:10
      Ja mam podobny problem z moja siostrą. Ale niestety u mnie jest o tyle gorzej,
      że moi rodzice w ogóle nie widzą problemu. Zresztą oni sami są telemaniakami
      więc to nic takiego, że 12 latka ciągle wlepiona w tv ogląda seriale.
      Niestety, ale prawda jest taka, że dziecko bierze przykład z rodziców. Sama
      napisałaś, ze Wy też bardzo dużo korzystacie z komputera - więc nie dziw się,
      że dziecko też chce.
      Moim zdaniem powinniście zacząć od siebie. Nie można być hipokrytą i dziecku
      nie pozwalać, a samemu spędzać przed kompem parę godzin dziennie.
      To jest chore jeśli komputer jest non stop włączony. Tak samo jak chore jest,
      że u nas w domu prawie non stop jest włączony telewizor. Chociaż odkąd pojawił
      się wnuczek trochę ograniczyli sobie tą przyjemność. Głównie dlatego, że ja
      krzyczę na nich, żeby przy małym nie oglądali tv.
      Nie chce doprowadzić do takiego stanu jak z moją siostrą. Na nią niestety nie
      mam już wpływu, ale na swoje dziecko jak najbardziej. Ja sama oglądam czasami
      tv, ale gdyby jej nie było nie płakałabym. Zresztą jak wyprowadzimy się
      niedługo do siebie to pewnie nawet na początku nie będziemy mieć telewizora, bo
      póki co nie zamierzamy kupić.
      • kosciotrupek Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 10:02
        Przeczytałam Twoje pytanie i wszystkie odpowiedzi i tylko w jednej autorka
        napomknęła mimochodem o czymś, co wydaje mi się oczywiste w tej sytuacji.
        Należałoby zacząć moim zdaniem od zmiany własnych zachowań. Piszesz, że komputer
        jest odpalony przez cały dzień i Twój mąż nie ma zamiaru zmieniać swoich
        nawyków. On pracuje w domu, że tego kompa przez cały dzień potrzebuje? Czy może
        komputer chodzi, mimo, że Twój mąż jest w pracy, a wtedy to byłaby jednak inna
        sytuacja, bo kto inny - nie mąż - musiałby zmieniać nawyk włączania go na
        okrągło. To samo jest z telewizorem - to Wy jako rodzice decydujecie ile czasu
        jest właczony, ale jeśli sama nie możesz sie od niego oderwać, to nie licz na
        posłuszeństwo Twego synka. On bierze z Ciebie przykład i tyle. Powiem więcej,
        mimo, że może Cie to zaboli (chociaż nie chcę Cię urazić) - zabranianie dziecku
        oglądania TV lub grania na okrągło na kompie wtedy, gdy Wy sobie pozwalacie na
        duuużo więcej jest moim zdaniem nieuczciwe wobec niego. W takich sytuacjach
        należałoby uderzyć się najpierw we własne piersi... Bo inaczej robi się z tego
        praktyczne zastosowanie przysłowia "co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie"...
        • barbie-torun Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 10:15
          święta prawda

          mój 7 latek też ma momenty uzależnienia od kompa i gierek
          ale jeśli my z mężem nie włączamy kompa, telewizora tylko usiadziemy na
          podłodze i gramy w planszówki z dziećmi to komp mógłby nie istnieć

          PS. tylko skąd wykroić więcej czasu
    • milenia14 Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 11:02
      Moja córka (6lat) namiętnie oglądała bajki. Siedziała przed telewizorem jak
      zahipnozowana. Dostrzegłam w tym trochę swojej winy. Zajęta domowymi
      obowiązkami , zbyt mało czasu poświęcałam dziecku.
      Od marca postanowiłam pozmieniać niektóre nawyki. Obecnie moja córka 2 razy w
      tygodniu uczęszcza na basen a w pozostałe dni tygodnia, popołudniami chodzimy
      na spacer. Zmiana służy nam obu smile
    • jola_ep Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 13:02
      Ja mam w domu nałogowca. Komputero-maniaka wink
      Z tym, że zaczęłam walkę z jego nałogiem jak miał jakieś 4 lata.
      Ma ograniczony czas do pół godziny. Po tym czasie - koniec klikania. Dlatego
      mój synek wcześnie nauczył się rozpoznawać na zegarze, kiedy minie pół godziny.
      Jak po tym czasie miał problemy, ryczał, denerwował się - to tłumaczyłam, że
      ten komputer bardzo go zdenerwował i dlatego jutro nie będzie klikał. Jak
      kończył klikanie na spokojnie - na drugi dzień mógł sobie klikać. W ten sposób
      uzyskałam spokojne zakończenie gry smile

      Po drugie - ważne są same gry. Nie mogą to być gry "na czas" - nakręcają silnie
      emocje dziecka. Dobre są edukacyjne. To my decydujemy o tym, co się znajdzie na
      komputerze dziecka. Moje dzieci grają też w gierki internetowe (np.
      pbskids.org). Nawet udawało mi się wtłumaczyć, że jeśli na zakończenie czasu
      grania moje dziecko jest silnie zdenerwowane, to te gry są niedobre: "widzisz,
      jak cię ta gra zdenerwowała?" A zasady były jasne: jak na koniec klikania jest
      awantura, to jutro bez komputera wink

      Teraz mój synek ma 6,5 lat i jest dobrze. Nadal żyje w świecie gier: o
      wyścigach Lego może opowiadać godzinami, czeka, aż będzie miał 8 lat i będzie
      mógł zagrać w Buza Astrala (?) którego mu zabroniłam prawie dwa lata temu (ja
      już zapomniałam, a on pamięta). Z kolegami z przedszkola omawia jak przejść na
      następny poziom... I twierdzi, że jak dorośnie, to będzie projektantem gier.
      Ale klika niewiele (w tygodniu może godzinę-dwie). Jest w stanie spokojnie
      zakończyć grę, ma inne zainteresowania. Ostatnio układa KNEX'Y z tatą lub
      sam smile www.knex.com (stare zestawy są najfajniejsze wink ). Lubi chodzić z kolegą
      na plac zabaw.

      Mamy w domu dwa komputery - jeden nasz - włączony niemal non-stop. I jeden w
      pokoju dzieci (ten bez dostępu do netu).

      Moja starsza córka jest zupełnie innym typem. Nigdy nie miałam z nią problemu,
      jeśli chodzi o gry na komputerze. Teraz co prawda soboty spędza z Cezarem (gra
      stategiczna), ale brak komutera ją nie frustruje. Woli sobie poczytać np.
      gazetę.

      Jeśli chodzi o telewizor, to nie mamy kablówki wink My oglądamy mniej (planujemy
      zakup nagrywarki, aby oglądać filmy wtedy, gdy chcemy, a nie gdy są nadawane),
      a dzieci mają tylko dobranockę smile

      Podsumowując: ważne są jasne zasady i ich stosowanie.

      Pozdrawiam
      Jola

      • johana2 Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 14:45
        Dlaczego nie pozwalasz grać w Buzza Astralla??? Ja jestem od niego uzależniona!
        Mój 4-latek smiga jak nie wiem. Ale ciągle nie możemy ukończyć gry ponieważ on
        jest za młody a ja za stara i za wolno klikamy sad((
        • jola_ep Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 17:06
          > Dlaczego nie pozwalasz grać w Buzza Astralla??? Ja jestem od niego uzależniona!

          Masz odpowiedź wink Jesteś uzależniona - a mój mały nie mógł klikać uzależniających gier.
          Drugi powód - mały podchodził do tej gry bardzo emocjonalnie. A to było w jego przypadku szkodliwe.

          Pozdrawiam
          Jola
    • kati1973 Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 13:30
      poswiecajce mu wiecej czasu, jesli dziecko ma do wyboru, samo sie bawic, to
      wybiera droge prosta, TV i bajki, komputer
      Jesli wiecej czasu spedza z rodzina, to ma organizowany czas w inny sposob i
      uczy sie bawic w inny sposob
      Ja na przyklad nie korzystam z komputera dopoki dziecko nie spi
      • verdana Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 14:10
        Nie wydaje mi sie dobra opcja - lubisz cos - więc masz na to pełen szlaban. To
        nie pomoże dziecku, przeciwnie. Komputer i TV to nie urządzenia z piekla rodem,
        tylko całkiem przyjemna rozrywka, z ktorej trzeba nauczyć sie korzystać.
        System "Tylko w soboty", albo "tylko pół godziny" uwazam za szkodliwy i
        uzalezniajacy. Dlaczego? Bo dziecku zawsze ktoś przerywa przyjemne zajecie,
        zawsze pozostaje z niedosytem. Zreszta świadczy o tym, że rodzice slabo
        rozumieja o co chodzi w grach. Jak konczy się poziom, ktory dziecko
        przechodziło przez pół godziny i nie ma tych 'jeszcze pięciu minut" - to caly
        wysilek pozostaje stracony. A film, ktory nie konczy się po pół godzinie i
        trzeba go zgasic przez zakonczeniem? Wyobraxcie sobie, jak Wy byscie sie
        czuli...
        Uwazam, ze dziecko powinno mieć z jednej strony ograniczony dostep do TV i
        komputera, a z drugiej powinno moc samo sobie pewne sprawy regulować, a nie być
        nieustannie pod nadzorem rodziców. Dlatego dobrym systemem wydaje mi sie system
        kartkowy. dziecko na poczatku tygodnia dostaje kartki na tyle a tyle odzin TV i
        gier, ktore w miarę grania i ogladania wycinamy. W ten sposób w deszczowy dzień
        może sobie pograc nawet dwie godziny, ale bedzie wiedziało, ze to kosztem gry w
        nastepnych dniach. Jak nie ma już kartek - nie ma dostępu. I marudzenia. I
        pretensji, ze rodzice nie pozwalaja.
        Z tym, że nie nalezy przesadzać. Jak okaze się, ze nie da sie w ten sposób ani
        razu obejrzeć z rodzicami filmu w sobote wieczorem to system padnie. Mozna np.
        jeden wspólnie ogladany serial "wyłączyć" z regulaminu.
        • jola_ep Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 17:29
          > Nie wydaje mi sie dobra opcja - lubisz cos - więc masz na to pełen szlaban.

          To nie do końca tak. Moja starsza córa lubi komputer. I gra prawie bez ograniczeń.
          Ale mój mały zachowywał się niemal jak nałogowiec. A w tym przypadku pomoże czasem tylko szlaban. Nie zdecydowałam się na całkowite ograniczenie gier, bo nie chciałam z nich robić czegoś zabronionego/niedostępnego, a przez to tym bardziej pociągającego.

          > System [...] "tylko pół godziny" uwazam za szkodliwy i
          > uzalezniajacy.

          U nas się sprawdził smile Dłuższy czas spędzony przed komputerem zbyt "nakręcał" mojego synka. Przypominam, że rozmawiamy o małych dzieciach.

          > Dlaczego? Bo dziecku zawsze ktoś przerywa przyjemne zajecie,
          > zawsze pozostaje z niedosytem.

          Ma zegarek przed nosem i musi nauczyć się tak zagospodarować czasem, aby zakończyć w porę. Ja też muszę umieć np. zakończyć pisanie na forum, bo mam tylko pół godziny, a potem muszę gdzieś wyjść.

          > Zreszta świadczy o tym, że rodzice slabo
          > rozumieja o co chodzi w grach. Jak konczy się poziom, ktory dziecko
          > przechodziło przez pół godziny i nie ma tych 'jeszcze pięciu minut" - to caly
          > wysilek pozostaje stracony.

          Świetnie wiem smile Dlatego na moim komputerze praktycznie nie ma gier, a już na pewno nie takich, w których poziom przechodzi się przez pół godziny i nie można zapisać go w trakcie gry.
          Dlatego drugim ważnym elementem są gry/programy dostosowane do wieku naszych dzieci.

          > A film, ktory nie konczy się po pół godzinie i
          > trzeba go zgasic przez zakonczeniem? Wyobraxcie sobie, jak Wy byscie sie
          > czuli...

          Najlepsze filmy są wieczorem, a ja wiem, że jak nie pójdę wcześnie spać, to wstanę nieprzytomna. Rozsądek przeważa nad "nałogiem". Przerywam je więc w połowie. Dlatego planuję zakup nagrywarki.
          Przypomniam, że są gry, które można w dowolnym momencie zatrzymać i do nich wrócić.

          > Uwazam, ze dziecko powinno mieć z jednej strony ograniczony dostep do TV i
          > komputera, a z drugiej powinno moc samo sobie pewne sprawy regulować

          W starszym wieku, albo jak mnie przekona, że potrafi odejść od telewizora i np.pójść na spacer. W tej chwili moje dzieci praktycznie nie mają ograniczeń. A mimo to synek klika już stosunkowo niewiele (zwykle w sobotę/niedzielę , bo wtedy ma więcej czasu).

          Pozdrawiam
          Jola
    • roseanne Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 14:07
      zalozyc na komputer haslo dostepu uzytkownika - najprostrze rozwiazanie
      no chyba ze Mlody na tyle zdolny by to obejsc - moj to potrafil przed 10 urodzinami

      telewizor do szafki zamykanej na klucz

      moj syn uwielbia komputer, ale zawsze sie pyta przed, czy moze sie pobawic
      • gautami Re: Nałogi 7- latka... 20.04.06, 15:24
        Dzięki, Dziewczyny, za wypowiedzi.
        Sytuacja w moim domu jest bardzo typowa. I dostaję gęsiej skórki, kiedy
        pomyślę, co będzie za 5, 10 lat. Mam świadomość, że jeśli tego nie powstrzymam,
        to z mojego synka wyrośnie chamski, egoistyczny, ogłupiały, żyjący w nierealnym
        świecie nastolateksad((((mam takiego w rodzinie- nic przyjemnego)
        Niestety jestem sama z tym problemem, bo mąż ma "ważniejsze sprawy", i o tyle
        jest mi trudniej.
        Jest w tym wszystkim nasza hipokryzja, przyznaję. Sami korzystamy z komputera
        (z tv dość rzadko) i to z widoczną przyjemnością. Niby tłumaczę synkowi, że
        komputer jest dla dorosłych, że działanie na dziecko jest bardzo szkodliwe, że
        kiedy my byliśmy dziećmi, to komputerów nie było, a w tv jedynie dobranocki,
        ale dziecko, które zasmakowało tej przyjemności, czuje się pokrzywdzone...
        Z młodszą córka w ogóle nie ma tego problemu. Dlatego myslę, że młody jest po
        prostu podatny na tego typu uzależnienia.
        Najchętniej chciałabym ustalić zasady korzystania, jasne i sprawiedliwe i
        wyeliminować to całe zabranianie. Tylko, że syn jest w ogóle takim jęczącym
        dzieckiem, a to jest okropnie denerwujące. Co z tego, że umówiliśmy się na 17h,
        skoro do tej pory zdąży namolnie 15 razy zapytać: "kiedy mogę usiąąąąąść?" I co
        z tego, że mówię mu, że jak będzie w ten sposób molestował, to nie usiądzie w
        ogóle, skoro nawet po takiej karze nazajutrz jest to samo???
        Jasne, że mogę poświęcac mu więcej czasu, grać w gry planszowe i chodzić na
        podwórko, ale mam wrażenie, że to wszystko i tak jest pikuś wobec rozkoszy
        klikania.

        Na pewno zrobię synowi katalog ze starannie wybranymi grami. Racja, że te na
        czas są rozdrażniające i wprowadzają całą histerię. Mogę rozwieszać kartki z
        ustaleniami i ustawiać zegarki. Mogę umawiać się na zadanie, nie na czas. Ale
        to tylko kosmetyka. Co mogę zaproponować dziecku poza tym? Pytanie raczej
        powinno brzmieć: jakim innym nałogiem zastąpić ten?...
    • kawad Re: Nałogi 7- latka... 21.04.06, 12:41
      Jak to co zaproponować? Woisna się zaczęła, spędzajcie czas na świeżym
      powietrzu, rower, hulajnoga, piłka, spacery itp. Są jeszcze książki i gry
      planszowe i rozmowy... Tylko trzeba samemu wyjść z nałogu a potem domagać sie
      tego od dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka