Dodaj do ulubionych

bunt 2 latka- kiedy koniec???!!!

29.05.06, 11:59
Moja 2,5 letnia córka z grzecznej słodkiej dziewczynki stała sie tak
niegrzeczna, że mam jej chwilowo dosyć! Wszystko jest na NIE: nie chce jeść
(dotychczas nie było z tym ŻADNYCH PROBLEMÓW), nie chce sie ubierać, czesać,
myć. Wszędzie się popisuje i robi nam wszytki na złość.
Wiem ze to bunt 2-latka, ale nie wiem jak to wytrzymać i kiedy to sie skończy!
Jestem teraz w 4-tym miesiącu ciąży, a jak tu sie nie denerwować. Wolę być w
pracy 10 godzin niż spędzić z nią dzień. Najgorsze sa soboty gdy jesteśmy
same w domu. Mam strasznego doła.... Pomóżcie.......
Obserwuj wątek
    • bri Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 12:12
      Myślę, że za jakieś 20 lat zacznie jej powli przechodzić wink
    • mag2004 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 12:34
      witaj, tez mam dwulatka i konca buntu nie widacsadsadsad z tym, ze u nas to tak
      jakos etapami, czasami bardziej, czasami mniej... ale generalnie nie jest
      wesolo...ja za kilka dni rodze drugiego malca a wtedy nie wiem jak to bedziesad:
      ( kongo !!!
    • mamiza Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 12:40
      u mnie podobnie, młody ma 2 latka i 4 miesiące, też jest wszystko na nie,
      często jest marudny, zawsze np. uwielbiał się kąpać, a wczoraj za żadne skarby
      nie chciał wejść do wanny, a już o umyciu głowy nie było mowy, no i ten nocnik,
      nie wiem jak go nauczyć, wszystko rozumie, a z tym nie dajemy rady, już nawet
      się zastanawiałam czy nie jest chory, że tak marudzi, jeszcze jedno, zawsze jak
      ja wychodziłam do pracy to spał do 9.00, a od 2 tygodni, budzi się o 6 razem ze
      mną i nie chce mnie wypuścić z domu, moi teściowie, którzy się nim zajmują są
      przez to bardziej zmęczeni, bo już od rana wojuje, kurcze, ciężki ten bunt
      dwulatka
      • mamakini1 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 13:15
        Moja córcia też ma 2latka i 4 mies. Ogólnie jest grzeczna, ale czasami mam
        dosyć. Marudzi, popłakuje, kwęczy o byle co. Też myślałam, ze jest chora. Z
        kąpaniem kiedyś było tak samo. Wsadziliśmy do wanny, a tu ryk nie z tej ziemi, a
        kapać się uwielbia. Wyciągnęłam, ubrałam i wszystko ok. Czasem się na coś uprze
        i nie ma przeproś. Ale zauważyłam, że jak się na jej kaprysy nie zwróci uwagi to
        zapomina i jest ok. Za dwa dni wszystko wraca do normy. Uwielbiam natomiast jak
        wtedy do akcji wkracza teściowa i potrafi upierdliwie kilkadziesiąt razy mówić:
        no powiedz dzień dobry, czekam, nie pójdę jak nie powiesz i porównuje do
        jakiegoś dziecka, które wołami ciągnięte nie zrobi tego o co się go prosi. Wtedy
        mam ochotę sama się zamienić w taką dwulatkę i robić na złość. Haha, może ma to
        po mamusi. Z sikaniem też mam problem. Niby mówi, ze robi ale już po fakcie i
        nie mogę ją namówić na nocnik ani na sedes. Ale jestem cierpliwa, bo widzę, że
        cierpliwością i wyrozumiałością można wiele zwojować. Pozdrawiam gorąco
        wszystkie mamy zbuntowanych dwulatków.
        • madal1 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 16:25
          Dzięki za słowa pocieszenia. Już myslałam, ze popełniłam jakiś błąd wychowawczy
          i nazwałam go " bunt dwulatka" ale z tego co piszecie wynika takie problem
          rzeczywiscie istnieje i nic tylko zacisnąć zęby..... jeszcze jakieś 18 lat...smile
          Pozdrawiam wszystkie mamy zbuntowanych dwulatków .
          • a.bc Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 16:44
            A próbowałyście odwracasc uwagę, jak czegos nie chce to np zacząć pokazywac
            gumową kaczkę albo robic miny do lustra, czasami pokazanie dzieciakowi jego
            rozbeczanego buziaka w lusterku może byc pomocnesmile
        • sanpja Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 17:16
          O a mój mały znowu nauczył się robić do nocnika i tu mam problem z dziadkami.
          Im jest wygodniej z pampersem i pomimo, że mały łapie się za siuraka i
          mówi "be" to oni udają, że nie słyszą. W domu mały chodzi bez pampersa, zawsze
          woła nawet w nocy się budzi.
          Jedyny problem jest w tym że mam trzy nocniki i za każdym razem on chce robic
          do innego.
          Ale nie martwcie się dziewczyny, przyjdzie lato i wasze córeczki szybko załapią
          sikanie do nocnika. Po prostu zciągnięcie im pampersa i zauważą że coś leci po
          nogach. Puściłam małego po domu bez pampersa i chodziłam za nim prawie krok w
          krok z nocnikiem, gdy mały zaczął sikać szybko podstawiłam nocnik a on na
          stojąco nasikał do tego nocnika. My z mężem zaczęliśmy mu bić brawo a pozytywka
          zaczęła w grać. Od tego czasu mały nie bardzo chce sikać do pampersa - no chyba
          że jest u teściów.
          Córce natomiast sadzałam misie na nocnik, lalki i w końcu ona też chciała
          usiąć. Więc zdjęłam jej majteczki i posadziłam. Siedziała chwilę aż niechcący
          się wysikała i też od razu załapała.
          Nie martwcie się na każde dziecko przyjdzie jego czas nocnika.
    • sanpja Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 29.05.06, 17:05
      Mogę Ci tylko współczuć i opowiedzieć jak sprawę na "Nie" załatwiłam ze swoimi
      dziećmi.
      Jak córka np. mówiła że "nie" włoży tej sukienki to przy wyciągnięciu z szafy
      następnym razem mówiłam " o tej sukienki ci dzisiaj nie dam" i ona od razu
      wołała "ale ja chcę właśnie tą sukienkę". Dokładnie to samo miałam z synkiem
      który bunt przechodził jakieś 3 m-ce temu. Jak mówiłam masz załóż czapkę a on
      mówił "nie" to brałam nastpną i mówiłam " o nie ty nie dostaniesz czapki" i
      mały natychmiast podbiegał i kazał sobie włożyć na głowę czapke. I tak
      dokładnie było ze wszystkim, zamiast mówić, chodź synku zjemy obiadek ja
      mówiłam " o nie niunio dzisiaj nie będzie jadł zupki" - efekt był
      natychmiastowy.
      Pozdrawiam, nie martw się niedługo minie.
      • monika_jo Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 01.06.06, 17:34
        I skąd ja to znam smile)) Reguła przekory u mnie też działa.
    • adriado Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 31.05.06, 22:00
      Moja Oliwcia jak miała niecałe dwa latka zaczał sie bunt, wszystko było na nie,
      jej ulubione słowo nie, teraz juz jej to prawie przeszło.Ogólnie była grzeczną
      dziewczynką. Zamienia sie z małego aniłka w tyrana.Wychodze na spacer to
      ucieka, prosze ją o coś, udaje,że mnie nie słucha(ignoruje mnie),wołam ją, nie
      reaguje, juz nie mam siły, mam doła, nie wiem jak mam postepować,aby mnie
      słuchała. Tłumacze jej, rozmawiam, nie skutkuje, zdarza mi sie coraz częsciej
      na nia nakrzyczeć,pomózcie, jak mam dotrzec do niej? a może popełniłam jakiś
      błąd?
      • adriado Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 31.05.06, 22:06
        madal1 nasze córcie pewnie by sie dogadały, mam problem jeszcze z ubieraniem,
        aby ja ubrać, to powinnam wypic ze trzy napary z melisy, horror, wtedy to
        dopiero okazuje swoja złość,nie chce sie ubierac, zna ktoś pomysły,aby
        poskromić małego złośnika?
        • madal1 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 05.06.06, 16:48
          adriado: ubieranie to dla nas tez nie lada problem! Co to za dziewczynki!? smile
    • dagu75 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 01.06.06, 11:24
      Za jakieś 15 lat jak dobrze pójdzie.
    • monika_jo Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 01.06.06, 17:36
      Ostatnio jedna z mam napisała mi na forum, że dobrze wychowane dzieci to problem
      przez 18 lat, a te źle wychowane - do końca życia wink
      • as09 A chory 2 latek to dopiero problem! 05.06.06, 20:31
        • as09 Re: A chory 2 latek to dopiero problem! 05.06.06, 20:40
          Za szybko nacisnęłam smile
          Może dlatego ,że też mam już dość mój 2 latek był 3 tygo. temu w szpitalu na na
          pare dni ojej to dopiero było!
          Teraz ma tylko katar i kaszelek i mama dość jak wyżej pisałyscie wszystko na
          nie; wysmarkanie nosa graniczy z cudem! chyba ,że krzycze przekornie co ty
          robiisz nie smarkaj! To wtedy smarka! ale syropku nie napije się za żadne
          skarby.
          Nie chce się ubierać, kąpać, umycie rąk po podwórku też graniczy z cudem-
          wyrywa sie i piszczy kiedy chcę Go zaprowadzić do łazienki, wogóle o byle
          bzdure, wszystko jest okazją do płaczu i krzyku i bicia mnie...A wierzcie
          wypróbowałam już wszuystkich metod wychowawczych nic nie działa...ale próbuje
          dalej, pomału brakuje mi cierpliwości...niech to się skończy...
    • aninia1 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 18.06.06, 10:12
      Czesc !

      U nas także bunt na całego.chociaz..widze światełko w tunelu: ostatnio
      usłyszałam kilka razy: T A K w odpowiedzi na moje pytania !!. ( oczywiscie,w
      czasie buntu nie powinno się zadawać pytań :tak,nie)Jestem pod wrażeniem i mam
      nadzieję ze tak będxzie czesciejsmile
    • agawajas Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 19.06.06, 12:16
      Moje dzieciatko (2-latek od 3 dni) odkad przeprowadzilismy sie (1,5 tygodnia
      temu) nie chce (boi sie?) myc glowy w glebokim brodziku. Trzymam go mocno za
      plecki, klade sobie na rece jak niemowlaka i uspokajajac dielikatnie zanurzam
      wloski w wodzie (ma niezla czupryne). Ostatnio on wyrywa sie i krzyczy, placze,
      nic nie pomaga. Ale wczoraj wpadlam na pomysl i najpierw umylismy wloski synka,
      na co patrzyl plastikowy niedzwiedz (ostatnio ulubiona zabawka Jasia).
      Tlumaczylam glosno "popatrz, misiu, nie boj sie, to nic nie boli! Zobacz, Jas
      myje wloski i jest bardzo fajnie; mamusia tak mocno trzyma go za plecki i nie
      pusci chocby nie wiem co. Jas bedzie mial sliczne czyste wloski." Jas swoim
      zwyczajem powtarzal zdania za mna. Po wszystkim oczywiscie musielismy rytualnie
      umyc plastikowa glowe miska (szamponem Jasia, rzecz jasna.) Wczoraj pomoglo, jak
      bedzie dzisiaj? Zobaczymy! Ale metoda prob i bledow, kochajacy rodzice zawsze
      cos wymysla, wiec zycze wiary w siebie i duuuuuuzo cierpliwosci!!!
      • antos7 do madal1 21.06.06, 14:36
        Witaj, tez jestem mama 2 latka, tylko ze obecnie w 6 m-ącu ciązy. Namietnie pije
        melisę, zostaje w pracy po godzinach i odreagowuje stres. Najgorzej było kilka
        dni temu, kiedy to mój syn poczuł się lepiej po chorobie i musiał nadrobić
        stracony czas. Pocieszam się, że w sierpniu wyjedzie na wakacje z dziadkami i
        bede miała kilka dni tylko dla siebia. a od paxdziernika bunt dwulatka +
        noworodek. smile))))
        • s.ivona Re: do madal1 22.06.06, 12:56
          witam
          u mnie podobnie. Szymek za dwa dni skonczy dwa lata, ja w 6 miesiacu ciazy.
          jest bosko uncertain Czasem (a wlasciwie codziennie) opadam z sil, walcze z
          bezsilnoscia a melisa nie pomaga.
          chyba nie pozostaje nic innego jak przetrwac ten czas...potem chyba bedzie
          jeszcze gorzejsmile
    • surviver_30 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 23.06.06, 10:36
      O rany!! dobrze, że - choć to małe pocieszenie - nie jestem sama w swojej
      bezsilności. Też mamy ten problem. Wracamy zmęczeni z pracy, a ten mały
      diabełek zaczyna swoje histerie, bunty, krzyki, płacze i inne tym podobne.
      Szału można dostać. Chciałabym mieć drugie dziecko, ale jak powalczę cały
      wieczór z naszym dwulatkiem to mi się odechciewa wszystkiego... Od września
      Krzysio idzie do przedszkola i póki co nie umiem sobie tego wyobrazić. Pzry
      dziadkach nie jest taki niegrzeczny, a przy nas istna tragedia. Wiem właściwie
      czemu tak jest, ale nie za bardzo mogę to zmienić. Poza tym jeszcze mnie
      dodatkowo dobija fakt, że czuję się bezradna, bo nie mam wpływu na moje
      dziecko. 10 godzin mały jest z dziadkami, a 4 z nami. Jak więc wychowywać
      dziecko, gdy się pracuje... Nie rzucę przecież teraz pracy, bo mam dwulatnie
      dziecko. Chciałam iść na wychowawczy, ale w naszej sytuacji było to
      wykluczone... Tak czy inaczej mam nadzieję, że wróci kiedyś mój grzeczy,
      posłuszny i wesoły synek.
      • ka_pa33 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 23.06.06, 11:03
        zupełnie jak u nas. Kres wytrzymałości przekroczyłam już jakieś dwa miesiące
        temu. W każdym razie po tym co przechodzimy, nie mam najmniejszej ochoty na
        drugie dziecko. Na głowę chyba musiałabym upaść, żeby z premedytacją zafundować
        sobie ten koszmar od początku. Jak pomyślę o miesięcznej przerwie w żłobku to
        słabo mi się robi, podobnie na myśl o wyjeździe wakacyjnym.
        • hexe3 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 24.06.06, 13:25
          To ja tak samo, myśl o drugim dziecku powoduje wiekszy lęk niż przed pierwszą
          ciążą, czy porodem, tak mi daje w kość,że nawet nie mam ochoty z nią jechać na
          wakacje, bo co to za wypoczynek z kaprysnym dzieckiem?
    • lolinka2 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 23.06.06, 11:39
      potem jest bunt 3,4,5 i innych -latków

      Skończy się jak się młodzież usamodzielni i z domu pójdzie.
      Silnych nerwów zatem.
    • monislodz Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 23.06.06, 11:54
      Cześć dziewczyny! Czy to możliwe, że moja córcia już przechodzi bunt dwulatka
      chociaż ma dopiero 19 miesięcy? U mnie wszystko jest na nie, ubieranie,
      zakładanie pieluchy, na spacerze zawsze idzie w swoją stronę, oczywiście
      przeciwną niż ja. W dodatku, jak coś jest nie po jej myśli, to wpada w histerię,
      płacze i krzyczy tak strasznie, a ja nie wiem co mam robić. Ostatnio na spacerze
      miałam ochotę usiąść i się rozpłakać. Dziewczyny jak sobie radzicie kiedy Wasze
      dzieci wpadają w szał, może macie jakieś sprawdzone sposoby, napiszcie.
      Pozdrawiam Monika z Oliwką
      • czupurek3 Re: bunt 2 latka- kiedy koniec???!!! 24.06.06, 21:32
        Hmmmm, ja ma 3- latka i powiem Wam, że bunt 2-latka to jest nic, w porównaniu z
        tym co teraz przechodzimy...A drugi synek wchodzi w etap buntu 2-latka więc mam
        niezłe połączenie.
        Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka