manka75 21.06.06, 13:29 Dziewczyny czy u prawie 2,5 latka kara powinna następować natychmiast czy jak dajmy nato w południe narozrabia i dostanie zakaz oglądania dobranocki czy wieczorem będzie pamiętał dlaczego i za co ta kara? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamaemilii Re: 2latek a odległość kary 21.06.06, 13:37 Oczywiście, że nie będzie pamiętać, albo będzie pamiętać słabo. Czy tak trudno wymyślić karę następującą natychmiast po przewinieniu u takiego malucha? Przecież jego przewinienia są przeważnie wynikiem badania gruntu lub nieznajomości tematu, a nie perfidnej złośliwości. Już nie mówiąc o tym, kara "nieoglądanie telewizji" na mało którego malucha zadziała i nie powstrzyma go przed kolejnym nieposłuszeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwpal Re: 2latek a odległość kary 21.06.06, 21:42 Dla 2-latka kara bedzie powiedzenie mu stanowczym tonem, ze źle zrobił i tak nie wolno, bądż odebranie przedmiotu, którym zrobił coś złego (np. zabawki, którą kderzył kolegę) i tyle. Nie wiem, skąd sie bierze przekonanie, ze nalezy stosowac jakieś konkretne kary i małych dzieci? Lepsze sa pochwały i całusy za dobre zachowanie i stanowczy ton i nadana za przewinienia (a coz takiego strasznego moze zrobić 2-latek? większosc z tego, to sa impulsywne działania wynikające z dzieciecego braku przewidywania skutków bądź z niewiedzy) Odpowiedz Link Zgłoś
blamblam Re: 2latek a odległość kary 22.06.06, 10:33 ja też jestem zdania ze jezeli juz musisz karać to zaraz po przewinie no dobrze by było zeby kara miała zwiazek z winą. czasem sie nie da ale warto to mieć na względzie. no i trzeba uprzedzac. nie podoba mi sie takie zachowanie, jest złe z takich i takich wzgledów, jeżeli bedziesz to nadal robić to bedzie tego taka konsekwencja (dostosowana do wieku i winy). ale ja tez jestem zdania ze lepiej nagradzać niz karać. czasem jednak trzeba np wyprowadzic dziecko do drugiego pokoju po pierwsze zeby odciagnąc je od źródła zlego zachowania, po drugie zeby ochłoneło i żeby była sznasa na rozmowe o tym co mozana czego nie. no i trzeba uczyć ze wszystkie działania maja swoje konsekwencje; pomażesz ściane musisz ja umyć, bedziesz rzucać zabawkami zabiore i schowam a jak popsujesz nie kupie Ci drugiej takiej samej. zakaz ogladania telewizji jest miom zdaniem zbyt irracjonalną karą dla 2,5 latka. to tyle w duzym skrocie bo to temat rzeka.... Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: 2latek a odległość kary 22.06.06, 19:10 Zalezdy od dzieciaka.Moje dzieci traktuja TV jako cos w rodzaju wielkiego swieta.Nie ma ze przesiaduja przed ekranem godzinami.Staramy sie im zagospodarowac czas inaczej.Ale tez bez przesady, czasami TV tez troche moze podszkolic dzieciaka w tym czy owym.Moje dzieci sa juz troszeczke starsze, ale dobrze pamietaly jak byly nieposluszne czy cos powaznego nabroily to mialy ostrzezenia ze bedzie kara i kara bylo wlasnie skasowanie TV i wyobraz sobie ze pamietaly dokladnie , nawet 2.5 letni dzieciak pamietal ze ma szlaban na Tv.Nie podobalo mu sie to ale pamietal.Owszem musisz dziecku przypomniec sytuacje w ktorej zaistnialo karanie nieogladaniem bajki .Spokojnie nie jest glupie, przypomni sobie.Choc, sa rozne dzieci i moze u jednego dzieci maja wybiorcza pamiec.U jednych dziala jedno u drugich jeszcze inna metoda.JA moge powiedziec ze na moich dzieciakach dzialalo to doskonale, ale odlegle kary to musialy byc za cos juz naprawde powaznego.Bo takie ze np rzuca zabawka to mozna i powinno sie zareagowac natychmiast zabierajac mu owa zabawke i to jest wystarczajaca kara i adekwatna do czynu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś