Dodaj do ulubionych

starsza córka mnie bije :-((

29.06.06, 17:36
10 czerwca urodziłam 2 córke. starsza ma 19 mies. nie jest lekko. ale to
pewnie wiecie.
od przedwczoraj zaczal sie istny cyrk. starsza budzi sie z wielkim rykiem za
kazdym razem, czy jest to drzemka popołudniowa czy poranek tak krzyczy ze
niemozna tego zniesc . kiedy ja bierzemy na ręce zaczyna nas bic, szczypac,
kopac, szarpac za włosy , drapac. KOszmar. nic nie pomaga. czasem odwrócenie
uwagi , zabawka tak, ale dzisiaj juz przechodzi sama siebie, od rana ja jestem
jej celem, próbowałam nie zwracac uwagi ale stoi i krzyczy albo chodzi za mna
krok w krok i wrzeszczy. to dopiero trzeci dzien. od poniedziałku dajemy ją do
złobka. Boje sie ze to pogorszy sytuacje. popołudniu rzuciła sie na siostre ,
która spała w lezaczku. czy ona w ten sposób odreagowywuje??
Obserwuj wątek
    • aka21 Re: starsza córka mnie bije :-(( 30.06.06, 09:41
      Wiem, ze Wam bardzo trudno. My też mamy dwoje z różnicą 14,5 miesiąca (obecnie
      3,5 roku i trochę ponad 2 lata).
      Nie chcę nic wyrokować, ale Wasza córeczka może czuć się odtrącona! (macie
      małego dzidziusia to ją wysyłacie do obcych) 19 miesięcy to też dość trudny
      okres do aklimatyzacji (z jednej strony dziecko jest zbyt "duże"-bardziej
      świadome, a z drugiej małe, żeby już na dłużej nawiązywać zabawę z
      rówieśnikami). Mówię to z własnego doświadczenia. Córka w wieku 1 roku poszła
      do żłoba i było OK. Po urodzeniu syna była ze mną do 21 miesiąca i potem
      posłaliśmy ją ponownie (starsza grupa) i zaczął się dramat. Płacze przy
      wychodzeniu,zostawaniu, bicie siebie itp. Nigdy nie była jakoś bardziej
      agresywna w stosunku do brata. Po 3 tyg zrezygnowaliśmy (jej zachowanie mogło
      wiązać się również z atmosferą w żłobie - mieliśmy takie podejrzenia). Mała po
      tym wszystkim uspokoiła się. Jak syn miał rok oboje poszli do już innego żłoba.
      Mała szybko się przyzwyczaiła i była bardzo zadowolona, syn poranki miał
      trudne, ale potem wszystko raczej OK. Jak spotykali się w ogrodzie to opiekunki
      dziwiły się jak bardzo takie maluchy moga być ze sobą związane. Córcia
      potrafiła siedzieć z braciszkiem na ławce i mu śpiewać, przytulać, głaskać - bo
      jak mówiła on tego chciał.
      Wiem, że to bardzo trudne, ale przemyślcie czy nie zostawić małej w domu, by
      nawiązała relację z siostrą, by poczuła się dorosła, a nie odstawiona. Ja syna
      początkowo "tylko" obsługiwałam, ale z drugiej strony robiłam za smoczek więc
      tego "nieoficjalnego" przytulania było dużo. Mała w tym wszystkim towarzyszyła,
      kładła sie przy mnie jak karmiłam piersią, albo karmiła swoje lalki, przewalała
      się po mnie i małym i chyba nie czuła się odtrącona. Jak młody spał cały czas
      byłam z nią i raczej dla niej. Czytałyśmy (również przy karmieniu piersią),
      malowały, czasem piekły ciastka. Czuła się dorosłasmile) Była też zawsze
      dopuszczana do brata (pod kontrolą oczywiściesmile). Bardzo szybko zaczęli się
      razem bawić, czasem się leją, czasem kłócą, ale zawsze o sobie pamiętają i
      upominają się o siebie nawzajem. Mnie to bardzo cieszy, co będzie dalej -
      zobaczymy. Dzisiaj ostatni dzień w żłobku. Od września próbujemy obydwoje
      posłać do przedszkola - to dla nas wygodne, ale czy syn sobie poradzi? nie
      wiemy?
      Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i sił. Już niedługo
      odetchniecie (zdecydowanie szybciej niż rodzice jedynakówwink))
      Agnieszka
      • aka21 Re: starsza córka mnie bije :-(( 30.06.06, 09:44
        I jeszcze jedno odnośnie żłobka. Syn na początku po powrocie do domu nie
        schodził z moich rąk! Nikt nie mógł mnie zastapić. Tak wynagradzał sobie
        rozłąkę, a i agresji w jego zachowaniu na poczatku było sporo. To trudny czas
        dla wszystkich, a szczególnie dla dzieciaczka.
        • maminka5 żłobek :-(( 03.07.06, 08:12
          dziekuje Aka za odpowiedz. Mąż sie uparł na żłobek i juz pojechaął. ja siedze i
          rycze i jak bóbr. w piatek juz córa złagodniała, i mnie jakos strasznie nie
          bije, aczkolwiek zachowuje sie tak jak przedtem plus to ze bije nas wtedy jak
          ktos w poblizu ma mała na rękach (młodsza) dziadek, babcia a nie ją. poprosiłam
          zeby od razu Pani ze żłoba dały znac jak bedzie sie działo cos niepokojącego.
          Córa juz wczesniej chodziła do złobka, ale po cięzko przebytej szkarlatynie
          siedziała ze mna w domu przez 2 mies.
          Boje sie wiadomo, obiecałam sobie ze jak tylko zauwaze jakies niepokojace zmiany
          w jej zachowaniu i zbacze ze jej "żle" tak jak to było u Ciebie zabieram ja i
          bedziemy jakos radzic sobie w domu.
          jak dotad cięzko mi sie zorganizowac w domu.. mała non stop chce cycac. Widze ze
          jeste typem przytulanki odwrotnie niz starsza, chce sie nosic i bujac w wózku. a
          przy żywej córce straszej niemam na to czasu, młodsza płącze jak ide do niej to
          starsza płacze i tak wkółko, a potem ja płacze bo niewiem jak sobie poradzic.

          kurcze czemu musi byc tak cięzko..
          • aka21 Re: żłobek :-(( 03.07.06, 08:32
            Będzie dobrze! Dacie radę! Ja bym na Waszym miejscu chyba zrezygnowała ze
            żłoba, ale to Wy znacie swoje realia. Dziecko inaczej reaguje jeśli rodzeństwo
            spotyka taki sam los jak jego.
            Dasz radę z tym karmieniem. U nas też tak było. Robiłam za smoczek (córka przy
            małym miała ochotę załapać się na smoczek więc z niego zrezygnowalam),
            gotowałam z dzieckiem przy piersi, biegałam za starszą która uczyła się wspinać
            i była wszędzie. Zobaczysz! dojdziesz do wprawy! Tylko do wielkiego minimum
            ogranicz sobie zajęcia domowe. Odpoczywaj ile się da i nie przejmuj się jak coś
            nie wychodzi! (Ubranka wcale wszystkie nie muszą być prasowane, a obiad
            dwudaniowysmile) Spróbuj małej "dawać" siostrę do zabawysmile), by poczuła się
            dorosła. To nam bardzo pomogło w ograniczeniu zazdrości. Goście, dziadkowie,
            niech też bardziej zauważają starsząsmile.
            Życzę dużo sił! Trzymaj się! A jak chcesz to możesz też pisać na priv.
            Pozdrawiam
            Aga
            • aka21 Re: żłobek :-(( 03.07.06, 08:44
              i jeszcze jeden minus żłobka przy maleństwie jest taki, ze starsza może Ci
              ściągać do domu choróbska, a małą dobrze byłoby szczepić terminowo. Chyba, ze
              starsza odporna. U nas oboje w żłobie bardzo chorowali niestetysad. Syn pierwszy
              katar zaliczył od siostry w wieku 1 miesiąca. Trochę miałam strachu, ale
              poradziliśmy sobie bez większych lekowych ingerencjismile
              • maminka5 Re: żłobek :-(( 28.10.06, 16:24
                dzis po tych paru miesiacach jest dobrze, starsza juz nas nie bije, całuje
                młodsza, przywyczaiła sie, to chyba było odreagowywanie smile). do złobka nie
                poszła, od wrzesnia mamy nianie, takze sa razem w domku. poukładało sie. własnie
                zaopatrzyłam sie w wózek tramwaj, bo niemiałam odwagi wychodzic na spacer z
                jednym wózkiem .. pozdr ciepło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka