Dodaj do ulubionych

Choroby w rodzinie

16.07.06, 16:49
Zdażyło nam się to pierwszy raz. Najpierw zachorowała starsza córcia. I takie
ją jakieś świństwo złapało, że choruje ponad dwa tygodnie. Potem ja się od
niej zaraziłam. Po tygodniu chory był mąż. Już mieliśmy nadzieję, że młodszą
dzięki karmieniu piersią ominie, a tu klops. Mała też na antybiotyku.
Staraliśmy się dzieci izolować, trzymać z daleka, pilnowałam smoczków,
tetrówek do wycierania buzi, zabawek i nie poskutkowało.

A jak wy sobie radzicie z chorobami dzieciaków? Udaje wam się unikać
zarażania jedno od drugiego?

Już się boję co to będzie jak za rok starsza pójdzie do przedszkola.
Obserwuj wątek
    • hanti Re: Choroby w rodzinie 16.07.06, 17:51
      no niestety jak Kubuś zachoruje to na 100 % zachoruje i KArolina, w drugą stronę
      na szczęście to ni działa smile Poprostu Kuba jest bardziej odporny. Ale choróbska,
      to był powód dla którego zabraliśmy Kubusia z przedszkola, bo on miał katar
      przez kilka dni pokaszlał, a Karolina dostawała zapalenia oskrzeli i antybiotyk sad((
      A odkąd Kubuś nie chodzi do przedszkola dzieci nie chorują smile))) i tak jest oki smile
    • bajdus Re: Choroby w rodzinie 17.07.06, 09:33
      u nas identycznie jak u hanti. Pamiętam ospę: Kuba (starszy) złapał od kuzyna.
      Miał kilka krostek. Wszyscy mówili, że im młodsze dziecko tym lepiej przechodzi
      ospę a tu klops. Krzyś jak załapał choróbsko od brata to nie było go widać spod
      tego białego mazidła, którym go smarowałam. Generalnie choroby przechodzi 200
      razy gorzej od starszego brata. Grypa żołądkowa Kuby skończyła się na diecie a
      Krzyś wylądował w szpitalu sad((
      Myślę, że jak już coś się przypląta to nie da się uchronić dzieci. Izolowanie
      nic nie daje a tylko potęguje przykrości choroby. Albo organizm sam sobie
      poradzi albo nic nie możemy zrobić.
      Gdy idę z Kubą do lekarza to od razu każę sobie przepisywać leki dla Krzysia,
      który w danej chwili jest zdrowy ale wiem, że za dwa dni będzie miał to samo (w
      gorszym wydaniu)
      • jessia Re: Choroby w rodzinie 05.08.06, 20:22
        Hmm cos o tym wiem...

        tydzien temu wrocilismy ze skadinad bardzo udanych wakacji, ktore jednak byly
        zdominowane przez ospe u Mili (2,8). Nigdy nie widzialam, zeby dziecko tak ospa
        zaatakowala - miala wszedzie, we wlosach, w uszach, w buzi (na jezyku i na
        podniebieniu), miedzy palcami, w pochwie, w pupie - horror. Ale po 3 dniach
        solidnej goraczki i placzu nas wszystkich juz dzielnie zaczela wychodzic.
        W samolocie wracajac, tata nam zaczal goraczkowac. Myslelismy: odreagowuje
        stres, przemeczony itp - a tu 2 dni pozniej: obsypany solidnie. Na szczescie na
        ratunek przyszla... nasza pediatra, ktora w pore nam doradzila lek lagodzacy
        objawy, i teraz on tez wychodzi.
        Ale wczoraj ubierajac malizne (13 mc) co ja widze: znowu bable, i teraz mam 3
        zaszpeconych domownikow i robie za pielegniarke. Ale na razie Pola chyba wydaje
        sie przechodzic to lagodniej, choc dopiero druga doba, pozyjemy zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka