vharia
23.07.06, 21:55
Nie chodzi mi o największą tragedię, jak śmierć kogoś w najbliższej rodzinie
(kiedy wali się świat). Ale kogoś, kogo dziecko lubiło i spotykało-
przyjaciół, cioci/wujka. Trzeba pomóc dziecku to jakoś "przetrawić". Mnie sie
właśnie zdarzyła taka sytuacja. Sama jeszcze nie ochłonęłam. Moja córka ma 8 lat.
Co jes Waszym zdaniem ważne, co "trzeba" powiedzieć i zrobić a czego napewno
nie. Temat moim zdaniem trudny. Czekam na opinie, pozdrawiam.