karinazr
07.08.06, 19:11
Pomóżcie, już nie wiem co mam robić... Mój syn ma obecnie 9 miesięcy, miesiąc
temu zaczełam zostawiać go z nianią ponieważ miałam zamiar od sierpnia wrócić
do pracy, szło bardzo dobrze, syn przyzwyczaił sie do niani, zostawał z nią
nawet 7 godzin, aż nagle zachorował. Wyjechłam z nim do rodziców na tydzień,
gdzie dzielnie mi przy nim pomagali, ja sama byłam chora więc nie miałam siły
się nim zajmować, dostawał pierś tyle razy ile chciał, ponieważ był chory i
nie za bardzo miał apetyt jeść inne rzeczy. PO powrocie zaczęła się gehenna,
nie chce zostawać z nianią, nie chce zostawać z nikim. Płacze i awanturuje
się, nawet jak na chwilkę zajmie się czymś , po kilku minutach zaczyna
raczkować w kierunku kuchni albo innego miejsca w domu i szuka mnie, jak nie
znajdzie zaczyna jęczeć , płakać i wydaje z siebie inne równie żałosne
odgłosy. Dziś moja niania rozpłakała sie jak wróciłam po trzech godzinach,
zaczyna biedna w siebie wątpić, a to naprawdę fajna dziewczyna. Nie wiem co
mam robić, mam już wszystko ustawione pod powrót do pracy, za tydzień zaczynam
a tu jakiś koszmar w domu. Czy to mój błąd czy może on wszedł w taki wiek ,żę
tak bardzo potrzebuje mamy? Napiszcie jak macie jakiś pomysł co mam robić,
właśnie słysze zza drzwi jak się potwornie wydziera, został w pokoju z tatą....