Dodaj do ulubionych

niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką pomoc??

13.09.06, 21:16
Mam pytanie do mam, które powirzają swoje dziecko niani z Ukrainy. Od 6 lat
nie pracuję ze względu na dziecko.Teraz jednak chciałabym podjąc pracę, a w
przypadku kiedy syn jest chory i nie chodzi do przedszkola -nie ma kto z nim
zostac. Ma skończone 5 lat.Mieszkamy na wsi, 20 km od Katowic. Jak dotąd nie
znlazłam blisko siebie odpowiedniej osoby do pomocy. A te które mogłyby byc
oczekują takiego wynagrodzenia, iż musiałabym pracowac tylko na nie. Stąd
wzięłam pod uwagę możliwośc zamieszkania z nami w domu pani z
UKrainy.Chciałabym żeby z nami mieszkała,była członkiem naszej rodziny i po
prostu mi pomagała, wtedy kiedy trzeba.Oczywiście dostawałaby miesięcznie
swoje pieniążki. Ale i tak wychodziłoby mnie to taniej w dłuższym okresie
czasu aniżeli dochodząca opiekunka, która zedrze ze mnie całą pensję. Czy
macie takie doświadczenia?czy jesteście zadowolone?I jak znaleźc taką osobę?.
Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc czy wskazówkę.
Obserwuj wątek
    • tunia30 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 13.09.06, 21:41
      Nie wiem, czy pomogę, bo nie mam doświadczenia w zatrudniamiu opiekunek, ale
      sama pracowałam jako au-pair (opiekunka) w Niemczech. Mieszkałam u niemieckiej
      rodziny rok, zajmowałam się dziećmi (3 i 5 lat), trochę sprzątałam i takie tam
      domowe obowiązki. Oni zapewniali mi zakwaterowanie, wyżywienie, opłacali mi
      szkołę wieczorową i na miesiąc dostawałam 400 marek kieszonkowego. Ja byłam
      zadowolona, oni chyba też. Są firmy pośredniczące w szukaniu opiekunek z zagranicy.
      Pozdrawiam
      Tunia
    • piastka Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 14.09.06, 12:59
      Jest to całkiem popularne w przypadku starszych schorowanych osób, przy których
      trzeba być prawie 24 godziny na dobę. Trzeba się jednak liczyć z tym, że niania
      z Ukrainy musiałaby po trzech miesiącach wyjechać - tylko tyle ma czasu na
      legalną pracę w Polsce. Prawdopodobnie wymieniłaby ją inna Ukrainka (w tym
      systemie przyjeżdżają do Polski). Dla dziecka nie jest to zbyt korzystne,
      niestety... Jeszcze kwestie językowe - Twoje dziecko może przejąć sposób
      mówienia (zaciągający).
      Na Twoim miejscu poszukałabym raczej jakiejś dzieczyny z małej miejscowości.
      • mozambique Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 14.09.06, 14:23
        tylko nie płac jej pieniążkami

        pieniądze bardziej sie jej przydadzą
        • johana7611 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 14.09.06, 21:01
          Dla mnie pieniądze to pieniążki, pani do dziecka to niania lub ciocia, a
          kiełbasę mogę od czasu do czasu nazwac kiełbaską. Są to zdrobnienia wyrazów.A
          podtekst twojej odpowiedzi zrozumiałam inaczej. Pieniążki to nie są grosze....O
          to Ci chodziło , tak?. Zwróciłam się do mam, które korzystały z takiej pomocy.
          Skoro ty nie korzystałaś, to po co zabierasz swój czas i
          komentujesz?.Pozdrawiam mimo ironii.
          • nena22 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 16.09.06, 10:48
            zaraz napiszę na priva
            • johana7611 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 17.09.06, 11:31
              nena22 napisała:

              > zaraz napiszę na priva


              Proszę o odpowiedź, napisałam Ci maila na priva.
          • mamosz Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 04:23
            Droga johano76 jestes w wieku mojej corki wiec pozwol na mala uwage -
            =zdrobnienia typu pienazki sa koszmarem jezykowym ,ktory sie niestety
            rozpowszechnil i wybacz ,ale nie doszc ze zgrzyta to do tego pretensjonalnie i
            prowincjonalnie.Placimy pieniedzmi a kielbaske ew je twoj maluch jak chcesz go
            zachecic.
    • latajacamysz Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 18.09.06, 00:13
      Witaj,
      Ja mam nianię z Ukrainy, i rzeczywiście jest to korzystne finansowo. U nas
      jeszcze zaletą jest to że 'uczy' małego mówic po ukraińsku - mąż jest też
      ukraincem, a na około tylko moja rodzina i mały nie miał dostatecznego kontaktu
      z językiem.
      Ale np w okolicach Lwowa i w samym mieście mieszka bardzo dużo polaków i oni
      mówią świetnie w obu językach.

      Jula dostała pozwolenie na pracę na rok z mozliwościa przedłużenia, zatrudniamy
      ja jako nianię, opłacamy ubezpieczenia itp.
      Trzeba było tylko udowodnic dlaczego chcemy nianie z zagranicy a nie z polski.
      • johana7611 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 18.09.06, 22:06
        latajacamysz napisała:

        > Witaj,
        > Ja mam nianię z Ukrainy, i rzeczywiście jest to korzystne finansowo. U nas
        > jeszcze zaletą jest to że 'uczy' małego mówic po ukraińsku - mąż jest też
        > ukraincem, a na około tylko moja rodzina i mały nie miał dostatecznego
        kontaktu
        > z językiem.
        > Ale np w okolicach Lwowa i w samym mieście mieszka bardzo dużo polaków i oni
        > mówią świetnie w obu językach.
        >
        > Jula dostała pozwolenie na pracę na rok z mozliwościa przedłużenia,
        zatrudniamy
        > ja jako nianię, opłacamy ubezpieczenia itp.
        > Trzeba było tylko udowodnic dlaczego chcemy nianie z zagranicy a nie z
        polski.

        Dziękuję za odpowiedź. Powiedz jak można znaleźc taką uczciwą osobę? Jesteś z
        Warszawy więc mogę się jedynie domyślac, ile jej płacisz? Czy jesteś
        zadowolona, pomaga ci w domu i przy dziecku.?Pozdrawiam asia


        • nena22 Do latajacamysz 19.09.06, 09:48
          Napisałam do Ciebie na priva i mam ogromną prośbę, jeśli znajdziesz chwilkę o
          zerknięcie smile
        • latajacamysz Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 00:27
          Julę znaleźliśmy poprzez wici rozesłane we Lwowie - rodzinnym mieście męża.

          Ja nie mam warunków by u mnie mieszkała - mieszka u mojej mamy i od niej ma
          utrzymanie plus 200 pln, za co pomaga w prowadzeniu domu.

          Do mnie przychodzi raz w tygodniu na cały dzień (prasowanie, odkurzanie itp) a
          synkiem zajmuje się praktycznie zawsze jak ja tego potrzebuje - czasem u mamy
          czasem u mnie (realnie to jest około 15 godzin tygodniowo) płacę jej 400 pln
          miesięcznie.
    • stuzia Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 19.09.06, 10:07
      >>>>>niestety... Jeszcze kwestie językowe - Twoje dziecko może przejąć sposób
      mówienia (zaciągający)<<<

      Ja tez slyszalam, ze dziecko pozniej "zaciaga" z charakterystycznym akcentem i
      bardzo trudno sie tego wyzbyc.
      W przypadku latajacejmyszy to co innego (tata jest z Ukrainy).

      A moze "polska au-pair" z innego miasta rozwiaze Twoj problem?
      • olimpia.szuwar Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 19.09.06, 12:59
        Niesamowite - dwulatki się posyła na lekcje angielskiego, ale jakby nie daj
        Boże dziecko miało mieć kontakt z ukraińskim, to na pewno strasznie mu to
        zaszkodzi big_grin

        Ja nie zatrudniałam Ukrainki na stałe, ale mama mojej koleżanki owszem (do jej
        malutkiego braciszka) i wiem, że była bardzo zadowolona, a ta kobieta stała się
        częścią rodziny.
        Sama bym się zastanawiała, gdybym ją miała gdzie zakwaterować wink
        • stuzia Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 19.09.06, 14:36
          olimpia.szuwar napisała:

          > Niesamowite - dwulatki się posyła na lekcje angielskiego, ale jakby nie daj
          > Boże dziecko miało mieć kontakt z ukraińskim, to na pewno strasznie mu to
          > zaszkodzi big_grin

          Zrozumialam aluzje. Kazdy ma prawo wyboru.
          Napislam tylko, ze PODOBNO (przeczytalam to we Wprost albo Polityce) dzieciaki
          po przebywaniu 24h/dobe z opiekunkami ze wschodu mowia po Polsku z takim samym
          akcentem i slownictwem jak ich nianie.
          Natomiast angielski 2x w tygodniu po pol godziny jeszcze nikomu nie zaszkodzil.
          Jesli myslisz inaczej to ...no coz..good luck!
          >
          > Ja nie zatrudniałam Ukrainki na stałe, ale mama mojej koleżanki owszem (do
          jej
          > malutkiego braciszka) i wiem, że była bardzo zadowolona, a ta kobieta stała
          się
          >
          > częścią rodziny.
          > Sama bym się zastanawiała, gdybym ją miała gdzie zakwaterować wink
          >
          No i super.
          • nena22 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 12:35
            A ja zatrudniam Ukrainkę, przy której moje dziecko nauczylo sie pięknie mówić
            po polsku, bez akcentu ukrainskiego, który oczywiscie posiada niania jako
            obywatelka tego kraju.
            Owszem zdarzają się blędy, które powiela moja córka, ale to znika po 2 tyg.
            nieobecnosci niani. Nie zaciaga na pewno, a mogłaby, bo sluch ma niezłysmile
            Z doświadczenia wiec własnego oraz koleżanki która również od kilku lat
            zatrudnia nianię z tymże akcentem, piszę, ze Ukrainki nie szkodzą na akcentwink
            • stuzia Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 16:30
              nena22 napisała:

              > A ja zatrudniam Ukrainkę, przy której moje dziecko nauczylo sie pięknie
              mówić
              > po polsku, bez akcentu ukrainskiego, który oczywiscie posiada niania jako
              > obywatelka tego kraju.
              > Owszem zdarzają się blędy, które powiela moja córka, ale to znika po 2 tyg.
              > nieobecnosci niani. Nie zaciaga na pewno, a mogłaby, bo sluch ma niezłysmile
              > Z doświadczenia wiec własnego oraz koleżanki która również od kilku lat
              > zatrudnia nianię z tymże akcentem, piszę, ze Ukrainki nie szkodzą na akcentwink


              To jest budujacy post. Ja juz napisalam ze czytalam iz jest takie ryzyko ale
              jesli sie u Ciebie nie sprawdzilo to super. Jestem pewna, ze takie nianie sa
              super, bo to z natury mili, pracowici i otwarci ludzie.
              • ela_tuptus Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 16:31
                potwierdzam smile)
                u nas owszem akcent się utrwalał tyle, że u niani Polski smile)
    • ela_tuptus Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 16:23
      Muszę przyznać że ogólnie mam szczęście do niań smile))
      miałam 2 młode dziewczyny (zaczynały jak miały 20lat)-zarówno polskiego jak i
      ukraińskiego pochodzenia.
      Obie super. Przy czy Ola(pochodząca z Ukrainy) była rewelacyjna. Miła,
      dokładna, odpowiedzialna, czuła itp itd. moje dzieci-chłopcy (5,7)lat wycinali,
      malowali, robi dzbanki z papieru, bawili sie w chowanego, czytali i często
      (zima) zasypiali z uśmiechniętymi buźkami. Nie mówiąc o tym, że pilnowała nam
      domu jak my wyjeżdżaliśmy. Była z chłopcami na wakacjach. Piszę że była bo
      niestety z powodów rodzinnych musiała zostać w domu. W tym roku wyrobiłam jej
      oficjalne zaproszenie.(straszna biurokracja i wymagania). chyba to o czymś
      świadczy.
      Znalezienia takiej opiekunki życzę smile))))

    • ela_tuptus Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 16:26
      a jak się ich szuka - tak jak wszystkich opiekunek przez znajomych
      • johana7611 Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 19:58
        ela_tuptus napisała:

        > a jak się ich szuka - tak jak wszystkich opiekunek przez znajomych


        Wszystko świetnie.Tylko w moim przypadku (woj.ślaskie), wśród moich znajomych
        nikt nie miał niani z Ukrainy. A w takim przypadku znalezienie chętnej i
        uczciwej osoby graniczy z cudem. Warszawa to nie to samo co małe miejscowości
        ościenne Katowic.Macie znacznie większe możliwości i tego szczerze (ale
        pozytywnie)Wam zazdroszczę.
        • ela_tuptus Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 22:27
          to prawda, że w Warszawie jest łatwiej.
          4lata temu mieszkałam pod Krakowem.
          pełno kobiet bez pracy. jak powiesiłam ogłoszenia to zgłosiła się jedna i to
          alkoholiczka sad
          zaczełam pytac wśrod koleżanke siostrzeńca- ludzi młodych. i znalazla sie
          dziewczyna, której się nie powiodło i robiła zaocznie liceum. moze poszerz krąg
          poszukiwań.
          faktem jest że ola (juz w wawie) była koleżanką opiekunki mojej koleżankismile)
          ale i tak dopiero co przyjechała i nie wiele o niej wiedzieliśmy.
          natomiast od pierwszego spotkania uderzyła nas jej skromnośc i fakt że widac
          było że sie denrwuje bardziej niz my, angażuje bardzo i ze wszystkiego zdaje
          nam relacje ale najważniejsza byla reakcja chłopców. A to dla mnie jest
          najlepszy miernik umiejetnosci niani. zawsze mozesz sie umówic na to ze na
          początku bedzie przychodzic np. na 1-2 godziny przez tydzien jak Ty bedziesz
          jeszcze w domu
          • agamamaoli Re: niania z Ukrainy -dziewczynymiałyście taką po 20.09.06, 22:45
            Kuzynka zatrudnia nianię Ukrainkę (niedawno wyszła za Polaka) i jest to osoba
            niezastąpiona, dzieci ją uwielbiają, nie mają żadnego akcentu wschodniego. Jest
            bardzo pracowita, świetnie zorganizowana, dzieci wybawione,obiad ugotuje też,
            sprząta za dodatkową opłatą, prasuje. A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka