Dodaj do ulubionych

Alkohol u nieletnich

26.09.06, 22:36
Jak to jest w naszym społeczeństwie. Lustracja, dekomunizacja, układy i
antyukłady. Na te tematy na forum gazety rozmawia kupa ludzi. Natomiast na
tematy faktycznie ważne, nikt. Poruszyłem ostatnio temat alkoholu wśród
młodzieży. Fakt, że zrobiłem to w katalogu ogólnym (kraj) ale zrobiłem to
specjalnie gdyż myślałem, że będzie dość duży odzew i ciekawa dyskusja.
Niestety pies z kulawą nogą nie zainteresował się mym zdaniem (o przepraszam,
była jedna odpowiedź - jednozdaniowa). Czy naprawdę nikt nie chce zauważyć
tego problemu, czy też problemu może nie ma ?
Odniosłem się do sytuacji, która była opisywana niedawno w mediach jako
sukces policji i innych służb. w ciągu kilku dni kilkadziesiąt osób (policja,
straż miejska, psychologowie itp.) we Wrocławiu zrobiło akcję, która miała na
celu złapanie sprzedających alkohol nieletnim oraz samych nietrzeźwych
nieletnich. W ciągu kilku dni złapano (i chwalono się tym w mediach) czworo
nieletnich pod wpływem alkoholu i bodajże jedengo sprzedawcę. Gdy to tym się
dowiedziałem to ogarnął mnie pusty śmiech!!!!!! Czworo pijanych nieletnich
(cha, cha, cha), jeden sprzedający alkohol nieletnim (sic!!!). Wystarczy
pójść na Rynek wrocławski późnym wieczorem albo w nocy i zajżeć do pierwszej
lepszej knajpy (baru, dyskoteki itp.). Gdyby ściśle przestrzegać prawa to po
jednej takiej porządnej akcji powinne być zamknięte (bądź cofnięte koncesje
na alkohol, co jest jednoznaczne z zamknięciem)wszystkie bary, knajpy i
dyskoteki na Rynku wrocławskim. We wszystkich bez wyjątku sprzedaje się bez
ograniczeń nieletnim alkohol. Nie trzeba być szczególnie bystrym by to
zauważyć. Ale oczywiście spec grupa, która w tym kierunku działała pewnie swą
akcję robiła w przedszkolu albo co najwyżej w klasach nauczania
początkowego!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 26.09.06, 22:40
      Ale w czym problem?
      To, że nieletni spróbuje alkoholu nie jest żadnym novum ani IMO problemem.
      Pytanie jak bardzo nieletni i ile tego alkoholu spożyje.
    • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 26.09.06, 22:40
      Ale w czym problem?
      To, że nieletni spróbuje alkoholu nie jest żadnym novum ani IMO problemem.
      Pytanie jak bardzo nieletni i ile tego alkoholu spożyje.
      • nangaparbat3 Re: Alkohol u nieletnich 26.09.06, 23:16
        jak pisalam w lecie, że pietnastoletnie dziewczynki potrafia byc dzień po dniu
        pijane, też nikt się nie przejął.
        • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 26.09.06, 23:24
          Hm... a kto miał się przejąć? Zasadniczo to powinni się przejąc ich rodzice
          oraz szkoła jeśli były pijane na lekcjach. Jeśli padły w miejscu publicznym to
          mogła się przejąć straż miejska/policja i odesłać damy do izby wytrzeźwień.
          Nadal nie łapię o co chodzi. Czy o to, że część młodzieży pije nałogowo (zawsze
          chlali, zwłaszcza panowie z zawodówek) czy, że młodziez w ogóle próbuje
          alkoholu?
          • nangaparbat3 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 00:01
            Dlaczego nie łapiesz?
            Bo ja nie łapię, dlaczego przejmuja się babciami, kotami, sąsiadami,
            przechodniami i czym tam jeszcze, a pijacymi pietnastolatkami nie - w tym
            sensie, zeby mieć ochotę o tym pogadać, pozastanawiać się nad tym.
            • mallard Re: Alkohol u nieletnich 28.09.06, 08:40
              nangaparbat3 napisała:

              > Dlaczego nie łapiesz?
              > Bo ja nie łapię, dlaczego przejmuja się babciami, kotami, sąsiadami,
              > przechodniami i czym tam jeszcze,

              Dlaczego? Dlatego, że większość zajmuje się tu SWOIMI problemami, którymi są:
              babcia, kot, sąsiad, przechodzień i coś tam jeszcze. Zauważ Nanga, jaki jest
              standard na tym (i nie tylko) forum: Ktoś opisuje swój problem, kończy
              prośbą "poradźcie, pomóżcie!", po czym dopisuje się pięć mamusiek, zaczynając
              od słów: "a umnie jest podobnie" i ani słowa rady, czy czegoś w tym rodzaju.
              żyjemy w czasach coraz większego egoizmu i nakierowania na siebie i to jest
              DRAMAT!

              Los Pozdrawiatos
    • mili_vanili Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 09:31
      odnoszę wrażenie, że 15-latkowie pod wpływem alkoholu mieszczą się w pewnych
      środowiskach w normie społecznej. Zdania typu "niektórzy pili, piją i pić będą"
      oddaje istotę rzeczy.
      Gdyby każdy (ze szczerego zaniepokojenia) zainteresował się nastolatkiem pod
      wpływem alkoholu, bo *nie mieściło by się mu to w głowie*, że niepełnoletni
      może być "pod wpływem" - wtedy był by jakiś efekt.
      Potrzebna jest niezgoda społeczna.
      • shady27 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 09:50
        jest niezgoda ale co z tego skoro ludzie wola chowac glowy w piasek niz reagowac.nie dalej jak wczoraj bylam swiadkiem takiego wydarzenia. U mnie pod blokiem jest placyk zabaw dla malych dzieci i co? i to ze cale dnie siedza tam 14-15 latkowie pija piwo , pala fajki i blanty, smierdzi na kilometr (chociaz zapach maryski akurat mi sie podoba, ale to jest plac dla DZIECI), ba wchodza z psem, ktory jest agresywny i co? i zadzwonilam na straz miejska , przyjechali przegonili towarzystwo, ja wydarlam sie na mlodziez ze to nie miejsce na takie rzeczy.... a teraz meritum - moja mama jak sie dowiedziala wyjechala na mnie z geba:"po co sie mieszasz??? chcesz dostac w leb od nich, chcesz zeby ci sie cos stalo???", rece mi opadly, a tlumaczenia, ze jak takzdy bedzie mowil to chamstwo bedzie sie szerzyc do niej nie trafiaja
    • dirgone Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 09:59
      A dla mnie najgorsze jest obniżenie wieku pijących.
      Do momentu powstania gimnazjów, młodzież zaczynała poznawać alkohol właśnie w
      wieku piętnastu lat (ja i mnóstwo innych osób), czyli w momencie przejścia z
      podstawówki do szkoły średniej.Wiadomo, że na "licealny" imprezach bawili się
      starsi licealiści, którzy alkohol traktowali juz naturalnie, a przykład szedł z
      góry. Jednocześnie ci starsi czasami hamowali pierwszoklasistów przed totalnymi
      głupotami.
      Gdy powstały gimnazja, rolę tych "starszych" objęli dawni pierwszoklasiści,
      czyli 15-latkowie. A młodszych osoby po 13 i 14 lat. Dawne przejście z
      podstawówki do liceum (które było przekroczeniem granicy z dzieciństwa do
      pewnego rodzaju dorosłości) zastąpiło przejście z podstawówki do gimnazjum. W
      podstawówce dziewczyny się nie malowały,a w liceum już trochę tak. W
      podstawówce, gdyby któraś straciła dziewictwo, byłoby to źle odebrane przez
      rówieśnice, w liceum w pierwszych klasach równiez nie było to normą, ale juz
      akceptowalnym faktem.
      Skończyłam liceum 7 lat temu, więc nie jestem ani za stara, żeby to pamiętać,
      ale znowu nie tak młoda, żeby znać teraz to środowisko. Jednak znam osoby z
      gimnazjum i wiem, że ich powstanie było najgorszą rzeczą, jaką mogła stworzyć
      polska oświata. Bo własnie w gimnazjum rowijają się teraz wszystkiego typu
      patologie - młody człowiek dorasta, ale nad sobą nie ma nikogo, kto by jego
      chuligańskie zapędy szybko ukrócił.
    • kura17 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 12:37
      wg mnie problem jest w tym, KTO nieletnim ten alkohol sprzedaje! gdyby trzeba
      sie bylo wylegitymowac przed zakupem piwa/flaszki/drinka w knajpie, to glowe
      dam, ze zuzycie by spadlo, bo nie zawsze latwo znalesc kogos, kto nam alkohol
      kupi...
      przeciez jest prawo, ze nie wolno alkoholu sprzedawac nieletnim, tylko kto sie
      do tego stosuje??? ile razy widzieliscie, aby kelner w knajpie prosil o
      dokument? ja widzialam raz! a w sklepie, przy zakupach monopolowych? tez raz
      widzialam...

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • alina66 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 12:47
        uważam, że problemem jest ogólna tolerancja dla pijących i picia alkoholu w
        Polsce. Pijany budzi co najwyżej uśmieszek i żartobliwy komentarz. Rzadko
        potępienie.
        I zgadzam się, że gimnazja to potężny błąd w oświacie. Z powodów opisanych
        wyżej.
        • azalolo Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 21:30
          Dziękuję za wszystkie opinie, które się pojawiły, szczególnie te krytyczne.
          Wszystko to co piszecie jest prawdą ale chciałem nadać trochę inny tok tych
          rozmyślań. Głównie chodziło mi o fakt, że ci którzy powinni dbać, kontrolować i
          wymagać przestrzegania prawa, nie robią nic albo prawie nic. A akcje robione
          pod publikę byłyby śmieszne gdyby było się z czego śmiać. Problem istnieje, nie
          jest w żaden sposób rozwiązywany i nie widzę żadnych pomysłów ze strony
          odpowiedzialnych służb. Nawet kościół katolicki, króry jest największą
          organizacją społeczną w Polsce kiepsko dba o swoich wyznawców. Przecież picie
          alkoholu przed 18-stym rokiem życia jest wg wiary katolickiej dość poważnym
          grzechem. I co? I nic albo prawie nic. Jedno kazanie na rok (w czasie miesiąca
          bez alkoholu) i już. A służby publiczne? Ano dwie - trzy akcje z
          zaprzyjaźnionymi dziennikarzami pod ręką i sumienie czyste. Nikt tak naprawdę
          nie chce i nie wie (a ci co chcą i wiedzą są zazwyczaj pozbawieni
          wystarczających środków) co z tym fantem zrobić. Każdy chodzi wokół tego
          problemu jak wokół śmierdzącej kupy. Najłatwiej udawać, że nic nie śmierdzi.
          • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 21:46
            IMO w ciągu ostatnich lat ukazały się setki artykułów, reportaży i opracowań na
            temat picia młodzieży - od dramatycznych po wyważone. Nie mów więc, że problem
            nie jest dostrzegany czy przemilczany. Kościół niewiele ma młodym ludziom do
            zaproponowania, rygorystyczna etyka jest średnio atrakcyjna. Słuzby publiczne
            mogą wzmóc kontrole ale np. nieco bez sensu jest angażować całe siły prewencji
            policyjnej na kontrolowanie sklepów i pubów - nieletniemu alkohol może kupić
            dorosły a nieletni ów alkohol wypije we własnym domu.
            Ruszasz problem od d... strony. Młodzi będą próbować alkoholu, bo to jedno z
            typowych tzw. zachowań inicjacyjnych. Ważne, żeby z rodzinnych domów wynieśli
            sensowną kulturę picia i umiejętność hamowania się przy spożyciu.
            • azalolo Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 22:27
              Owszem co pewien czas pojawiają się różne publikacje poruszające te sprawy.
              Jednakże nie uważam, że poruszam sprawę jak napisałaś od d...y strony. Fakt
              zachowań inicjacyjnych jest oczywisty. Jednakże fakt picia alkoholu przez
              nieletnich późnymi wieczorami i w nocy na dyskotekach (często w każdy weekend)
              jest tragedią!!! I cały czas nie rozumiem czemu bronisz odpowiednie służby,
              które wg mnie nic albo prawie nic nie robią by przynajmniej ograniczyć proceder
              sprzedaży alkoholu nieletnim. To są ich obowiązki!!! I absolutnie nie chodzi mi
              o angażowanie "całej prewencji policyjnej" do tego problemu ale by po prostu
              prawidłowo wykonywali swoją pracę, za którą pobierają wynagrodzenie między
              innymi z podatków przeze mnie płaconych (a ciężko na to pracuję). Dlaczego mam
              bać się wracać w nocy do domu z pracy bo grupy pijanych i rozwydrzonych
              nastolatków szaleją po ulicach!? Czy nikt nie widzi, że alkohol demoralizuje
              młodzież? Że w takim wieku są oni najbardziej podatni na propagadę (zwłaszcza
              tą negatywną)? I nie ma wytłumaczenia, że powinni wynosić pozytywne zachowanie
              z domu. Bo jeżeli nie wynoszą to co? Mamy zamknąć oczy i udawać, że problem nie
              istnieje. Albo jak Piłat umyć ręce i powiedzieć, że to nie nasz problem? Owszem
              jest on NASZ!!! I do póki społeczeństwo tego nie zrozumie nie poprawi się ta
              sytuacja. A to, że ogólnie temat jest obojętny dla ludzi świadczy fakt, że na
              forum ogólnym temat Pana Kulińskiego czy jest zdrajcą czy nie, odwiedziło i
              wyraziło swą opinię w ciągu dnia ponad 100 osób a na temat przeze mnie
              poruszony przez dwa dni kilka. I na tym właśnie polega problem. Bo można mieć
              diametralnie różne zdania na ten sam temat ale nie deprymuje to do poważnej
              rozmowy i wymiany poglądów. Zresztą sami stwierdzcie, czy sprawa Kuklińskiego i
              opini o nim jest dla was bardziej poważnym tematem od upijania się nieletnich
              (za cichą zgodą nas, społeczeństwa).
              • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 22:39
                Nie bronię służb, niech kontrolują. Tyle, że sama kontrola to za mało aby
                działania długofalowe i na dłuższą metę były skuteczne.
                Jeśli młodziez nie wynosi prawidłowych wzorców z domu i najbliższego otoczenia
                społecznego to kontrole będą mieć nikłą skuteczność. ie wiem w jakiej dzilnicy
                mieszkasz i w jakim mieście ale wielokrotnie bywałam nocą w róznych miejscach w
                Warszawie i jakoś nie natykałam się na całe bandy szalejących wyrostków
                (wyjątek stanowią kibice po meczu).
                Problem jest nasz? W jakim sensie? Nie podejmuję się dyskusji z podpitymi
                blokersami w nocnym, bo nawracanie ich na inne rozrywki jest stratą czasu i
                energii.
                • azalolo Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 22:54
                  Czyli jesteś gatunkiem (bez obrazy) Piłata. Po prostu umaywasz ręce. Przecież
                  nikt nie każe Ci iść pod budkę z piwem i nawracać tam stojących. Ale każde
                  działanie, nawet taka dyskusja ma sens i powinna mieć pozyztywne skutki. Przy
                  okazji zapraszam do Wrocławia. W zeszłym tygodniu grupa młodzieży wychodząc z
                  knajpy dorwała kilku innych także z tej knajpy wychodzących i wysłała ich do
                  szpitala (jednego z poważnym uszkodzeniem kręgosłupa). Najmłodszy uczestnik
                  tej "rozrywki" miał 13 lat. Oczywiście wszyscy byli pijani. I nie mówię o
                  jakiejś żulowni tylko o normalnej dyskotece, dość popularnej. Zapraszam także
                  do Parku Szczytnickiego (zresztą bardzo pięknego) gdzie wieczorami co któraś
                  ławka jest obiektem zainteresowania młodzieży z butelką lub puszką w ręku. I
                  jeszcze raz. Uważam i popieram zdanie, że dzieci powinny wynosić wynosić
                  prawidłowe zachowania społeczne z domu. Ale co dalej jeżeli tak nie jest?
                  Postawa Piłata? Umywamy ręce?
                  • triss_merigold6 Re: Alkohol u nieletnich 27.09.06, 23:07
                    Dyskusja to czyste bicie piany. Efekt konkretny zerowy.
                    Na Polach Mokotowskich siedzą tłumy i piją browar, część jest nieletnia ale
                    większość to dorośli ludzie - wszyscy łamią zakaz spożywania alkoholu w
                    miejscach publicznych do tego nieprzeznaczonych.
                    Można zgłaszać informacje o pijących nieletnich na 997. Można robić pogadanki w
                    szkole.P Mozna każdemu wylegitymowanemu małolatowi po piwie przydzielać
                    kuratora. Zjawiska picia to nie wyeliminuje, gwarantuję.
                    • majenkir Re: Alkohol u nieletnich 28.09.06, 00:10
                      Knajpom, w ktorym sprzedaja alkohol malolatom, powinno odbierac sie koncesje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka