joanna129 28.09.06, 10:56 Czy kiedy lekarz zapisuje dziecku antybiotyki- podajecie je? Czy unikacie ich jak "ognia"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jola_ep Re: Antybiotyki 28.09.06, 11:11 > Czy kiedy lekarz zapisuje dziecku antybiotyki- podajecie je? Tak > Czy unikacie ich jak "ognia"? Może nie aż tak bardzo, ale unikam Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aniask_mama Re: Antybiotyki 28.09.06, 11:15 Gdybym nie miała zaufania do lekarza, w ogóle bym się u niego nie pojawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
ja1974 Re: Antybiotyki 28.09.06, 12:21 Zazwyczaj dostaję dwie recepty: pierwsza z lekiem mniej inwazyjnym, druga z antybiotykiem. I to właściwie ja, w zależności od stanu dziecka podejmuję decyzję o jego leczeniu. Zazwyczaj bez antybiotyku. Są jednak sytuacje, w których nie da się inaczej i wtedy podaję. Ale jeśli nie trzeba - bronię się rękami i nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
neomia Re: Antybiotyki 28.09.06, 12:40 Zdarzyło się , że nie podaałam zapisanego antybiotyku. Ale choroba była "monitorowana", co drugi dzien byliśmy na osłuchaniu u lekarza, dzieci byly oklepywane, inhalowane itp., mniej inwazyjne środki. Niestety są sytuacje, kiedy nie ma wyboru i należy podać antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Antybiotyki 28.09.06, 19:20 Jak ma zwykly katarek to nie, ale jak ma wymiarowa angine 6x9 to wybacz, ale nic innego nie pomoze jak podanie antybiotyku.Niestety sa sytuacje ze antybiotyk musisz podac.Jak ci lekarz przy najmniejszym kichnieciu zapisuje antybiotyki to pomysl o zmianie lekarza a nie o tym czy podawac leki czy nie.Bo kiedys podejmiesz zla decyzje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Antybiotyki 29.09.06, 14:51 Ja mam zaufanie do lekarza, on bierze tez pod uwagę moje zdanie choc nie jestem lekarzem. Przez 7 lat mała dostała antybiotyk ze 2 razy a często łapie infekcje. Zazwyczaj najpierw idzie Bactrim, Euraspal i to pomaga. Są takie lekarki które walą od razu antybiotyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Antybiotyki 30.09.06, 01:31 owocoskala, Pogratulowac lekarza, araczej lekarki.Rzadko sie teraz przytrafia Lekarz przez duze L.Bo wlasnie chca sie chronic i przyjdzie zestresowana mama z dzieckiem i katarem i buch antybiotyk.Lekki kaszelek, buch antybiotyk.A jak przyjdzie z czasem cos bardziej powaznego to sie dziwimy ze antybiotyk nie pomaga, albo ze trzeba dac tzw konska dawke.Ja wiem ze sa inne leki mniej inwazyjne jak antybiotyki i mozna zaczac od nich jak lekarz uzna ze to co dopadlo dziecko nie kwalifikuje sie na antybiotyki.Trzymaj sie tej lekarki "zenbami,rencamy i nogamy". pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Antybiotyki 30.09.06, 08:33 > kwalifikuje sie na antybiotyki.Trzymaj sie tej lekarki "zenbami,rencamy i > nogamy". > pozdrawiam Dzięki, trzymam się go z tym że to facet - lekarz też pozdrawiam, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Antybiotyki 03.10.06, 16:37 Chodzilam z mloda do ok. 5 pediatrow.Nigdy zaden z nich nie wyskakiwal od razu z antybiotykiem- najpierw eurespal i tym podobne.Niestety, tez leki na nia nie działaly i antybiotyk mialysmy jak w banku za 2 dni.Dlatego tez od razu mowilam lekarzom, ze szkoda faszerowac ja eurespalem, ktory nie dziala i prosze o sluteczny antybiotyk.Dziecko z chorob wyroslo na szcescie, antybiotykow sie nalykala bardzo duzo, ale uwazam, ze to byla koniecznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Antybiotyki 29.09.06, 15:43 Z 15 antybiotyków przepisanych mojej młodszej dwójce podałam w sumie cztery. Trzy starszemu gdy miał pół roczku na zapalenie oskrzeli [i to był WIELKI błąd] i jeden młodszemu, gdy miał niespełna dwa latka - na anginę ropną [to błędęm nie było, antybiotyk był tu niezbędny]. Jeśli słyszę "ma takie czerwone gardełko", antybiotyku nie podaję. Po usłyszeniu "angina ropna" idę do drugiego lekarza na potwierdzenie diagnozy i wtedy bez ociągania się podaję od ręki i do samego końca. Moje dzieciaki właśnie skończyły kaszleć i się smarkać [uroki jesieni]. Kilka dni temu poszłam z nimi do pediatry żeby ich osłuchała i dla obydwu dostałam receptę - ospamox. Recepty nie wykupiłam, dzieciaki nawet w czasie przeziębienia biegały boso po podwórku [nie panikuję w takich sytuacjach] i szybko mimo to wyzdrowiały. Inne dzieciaki z ulicy też zasmarkane i kaszlące, dostają antybiotyk [conajmniej trójka o której wiem] i siedzą w domach. Niestety, u mnie w przychodni całkowita porażka - większość lekarzy przy byle wirusówce przepisuje antybiotyk ze słowami "dobrze by było podać", stąd też mój brak zaufania do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Antybiotyki 29.09.06, 15:45 Unikam ale nie jak "ognia". Teraz np. moja córka bierze; nawet trochę za późno je dostała, szczerze powiedziwaszy bo chciałam ich uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki 30.09.06, 06:35 Ja chodze do lekarza tylko po antybiotyki. Wszystkie inne lekarstwa mozna kupic w aptece bez recepty. Przy wszelkich przeziebieniach,grypach itd. lecze dzieci sam,a jesli nie ma efektu to ide do lekarza po antybiotyk. Lekarka dzwoni do mnie zebym z dziecmi do niej przyszedl przynajmniej 2 razy w roku,a ja nie chce,bo jak nie choruja,to nie chce tracic czasu na chodzenie po lekarzach. Moje dzieci opuszczaja przecietnie 1(jeden) dzien w roku szkolnym i nigdy nie chodza do szkoly chore. To chodzenie po lekarzach co dwa dni zeby przepisal cos mocniejszego czy slabszego to zwykly horseshit. Widzisz pierwsze objawy przeziebienia czy zapalenia i musisz zareagowac,bo jak nie to sie pogorszy i wtedy trzeba bedzie isc do lekarza. Monika juz iles lat z rzedu ma perfect attendance w szkole. Niestety jak dzieci sa pod opieka zony,to zaczynaja chorowac. Ona po prostu nie widzi tych pierwszych objawow i boi sie antybiotykow jak diabel swieconej.Taki polski zabobon ze soba do Stanow przywiozla. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna129 Re: Antybiotyki 02.10.06, 10:52 Dzieki za "rady", przyznam sie, ze podalam ten antybiotyk, bo sie wystraszylam,wczesnije tydzien bral zapisane przez lekarza "syropki" , ktore nie pomogly, wiec wolalm nie zwlekac. Do tej pory nie wiem czy dobrze zrobilam, maly kaszle mniej ale bierze lek od 5 dni. Rzeczywiscie , jak ma sie dziecko to moze "porazic "ta niemoc i brak wiedzy , co bedzie lepsze, jutro idziemy na kontrole. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil 02.10.06, 16:35 > Rzeczywiscie , jak ma sie dziecko to moze "porazic "ta niemoc i brak wiedzy , > co bedzie lepsze, jutro idziemy na kontrole. Trzeba sie doksztalcac czytajac skladniki syropkow,ktore przeciez mozna kupic w aptece bez recepty. Mnie tez lekarka przepisywala zle syropki po ktorych dzieciak bardziej kaslal i probowalem inne az znalazlem taki,po ktorym kaszel przechodzil najszybciej i najskuteczniej. Wchodzisz na google i tam szukasz odpowiednich lekow,tak samo jak znalazlas to forum. en.wikipedia.org/wiki/NyQuil Piszesz "cold & cough medicine for children" lub co ci innego jest potrzebne i masz setki lekow do wyboru do koloru. Ja roznych rzeczy probowalem i NyQuil dziala najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil 02.10.06, 21:49 > Trzeba sie doksztalcac czytajac skladniki syropkow Można i trzeba > Mnie tez lekarka przepisywala zle syropki po ktorych dzieciak bardziej kaslal i > > probowalem inne az znalazlem taki,po ktorym kaszel przechodzil najszybciej i > najskuteczniej. Zaraz, zaraz - krócej kaszlało, bo syrop miał działanie przeciwkaszlowy, czy jego składniki działały leczniczo? Nie zawsze tak jest, że kaszel to zło, które należy jak najszybciej zniwelować i usunąć. Przykład: w procesie zapalnym oskrzeli uszkodzeniu ulega nabłonek rzęstkowy. Upośledzony jest transport śluzu oczyszczającego drogi oddechowe Wtedy tę rolę przejemuje kaszel - dziecko kaszląc oczyszcza oskrzela. Jest to prawidłowy mechanizm. Taki kaszel nie oznacza choroby. Jest typowy po przebytym zapaleniu oskrzeli (zależy też oczywiście od jego negatywnych skutków). Syropki przeciwkaszlowe mogą wtedy zaszkodzić (jeśli toczy się jeszcze proces zapalny, a organizm walczy z infekcją). Lepsze bedą środki wspomgające proces oczyszczania (np. rozrzedzający zbyt gęsty śluz). A czasem po prostu trzeba przeczekać, dając dziecko syropki ułatwiające mu odkrztuszanie (np. z prawoślazem). Jednym słowem nie jest tak prosto, jak piszesz. Oczywiście zdrowemu dziecku z silnym mechanizmem odpornościowym syropki nie powinny zaszkodzić. Ale nie ma gwarancji, że tak będzie z każdym. Dobór właściwych jest ważny. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil 03.10.06, 04:06 jola_ep napisała: > Zaraz, zaraz - krócej kaszlało, bo syrop miał działanie przeciwkaszlowy, czy >jego składniki działały leczniczo? Niezle kombinujesz i zaczynam podejrzewac,ze jestes lekarka,ktora przepisuje zle syropki. > Nie zawsze tak jest, że kaszel to zło, które należy jak najszybciej >zniwelować i usunąć. Prawie zawsze tak jest i tu lekarze dokonuja najwiecej pomylek. rxinsider.com/monographs/cough.htm > Przykład: w procesie zapalnym oskrzeli uszkodzeniu ulega nabłonek rzęstkowy. Upośledzony jest transport śluzu oczyszczającego drogi oddechowe Wtedy tę rolę przejemuje kaszel - dziecko kaszląc oczyszcza oskrzela. Jest to prawidłowy mechanizm. Taki kaszel nie oznacza choroby. Jest typowy po przebytym zapaleniu >oskrzeli (zależy też oczywiście od jego negatywnych skutków). Negatywnych skutkow kaszlu jest zdecydowanie wiecej niz pozytywnych,zaczynajac na braku snu co calkowicie oslabia organizm i nie pozwala funkcjonowac za dnia. > Syropki przeciwkaszlowe > mogą wtedy zaszkodzić (jeśli toczy się jeszcze proces zapalny, a organizm walczy z infekcją). Lepsze bedą środki wspomgające proces oczyszczania (np. >rozrzedzający zbyt gęsty śluz). Expectorant i duza ilosc plynow. en.wikipedia.org/wiki/Cough_syrup > A czasem po prostu trzeba przeczekać, dając dziecko s > yropki ułatwiające mu odkrztuszanie (np. z prawoślazem). Leczysz po polsku,co bylo dobre za Judyma. > Jednym słowem nie jest tak prosto, jak piszesz. Jest dokladnie tak prosto jak pisze i dlatego moje dzieci nie choruja. Wszystkie lekarstwa maja kilka skladnikow i dzialaja one tak by leczyc jednoczesnie rozne aspekty choroby. Zwykly Tylenol flu ma 4 skladniki ktore dobrze sobie radza z kaszlem i stanem zapalnym, www.tylenol.com/page.jhtml?id=tylenol/children/subpcf.inc------------- Children's Tylenol Flu gives your child multi-symptom flu relief with: A fever reducer/pain reliever A nasal decongestant An antihistamine A cough suppressant -------------- NyQuil nie ma pierwszego z 4 skladnikow Tylenol flu ,czyli Acetaminophen,ktory zwalcza stany zapalne.A ma 3 pozostale. www.askdrsears.com/html/8/T089201.asp > Oczywiście zdrowemu dziecku z silnym mechanizmem odpornościowym syropki nie powinny zaszkodzić. Ale nie ma gwarancji, że tak będzie z każdym. Dobór >właściwych jest ważny. Ja juz dobralem takie,po ktorych dzieci nie choruja. Dziekuje bardzo. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil 03.10.06, 16:32 > Niezle kombinujesz i zaczynam podejrzewac,ze jestes lekarka,ktora przepisuje > zle syropki. Kulą w płot trafiłeś )) Nie jestem lekarką. Dzieciom daję dobre syropki > rxinsider.com/monographs/cough.htm Mam prośbę, jak podajesz źródła w j.angielskim, to wybierz fragment, na który chcesz zwrócić mi uwagę i go zacytuje (ew. z tłumaczeniem). Nie jestem tak dobra w języku angielskim, aby przebijać się przez tekst (zresztą to grupa polskojęzyczna). Pierwsze akapity nie powiedziały mi nic nowego. Może w następnych coś jest? > Negatywnych skutkow kaszlu jest zdecydowanie wiecej niz pozytywnych,zaczynajac > na braku snu co calkowicie oslabia organizm i nie pozwala funkcjonowac za dnia. Na noc można podawać inne syropy. U nas standardem było wypisywanie leku przeciwkaszlowego (o mechanizmach podobnych do tych, które opisałeś w polecanych syropkach) na noc - podawać, gdy kaszel przeszkadza dziecku spać. > Expectorant i duza ilosc plynow. Hmmm.... piszesz o lekach wykrztuśnych? (expectorant) (sorry, nie jestem dobra z medycznego angielskiego). Fajnie. Zaczynamy się zgadzać O tym właśnie piszę. Nie zawsze działanie przeciwkaszlowe jest dobre Tylko czasem bywa tak, że śluz jest tak gęsty, że dziecko ma problemy z odkrzutszeniem (duszenie się/wymioty). Tak miała moja córa. Wtedy pomaga rozrzedzanie. Duża ilość płynów? Tak. I oklepywanie. Inhalacje. Jednym słowem: pomagamy dziecku pozbyć się tego śluzu, a nie po prostu wstrzymujemy odruch kaszlu (jak to proponujesz). > > A czasem po prostu trzeba przeczekać, dając dziecko s > > yropki ułatwiające mu odkrztuszanie (np. z prawoślazem). > > Leczysz po polsku,co bylo dobre za Judyma. Byle skutecznie W końcu mieszkam w Polsce )) A syropek prawoślazowo-malinowy jest przepyszny ))) I łagodzi kaszel. Tak wiem, teraz trzeba modnie, np. po chińsku Albo chemią przywalić )) Nie zawsze trzeba, czasem jest to konieczne. Tylko trzeba wiedzieć jaką i kiedy Samo sprawdzanie, przy czym dziecko mniej kaszle nie jest rozwiązaniem. A na pewno nie dla każdego. > Wszystkie lekarstwa maja kilka skladnikow i dzialaja one tak by leczyc > jednoczesnie rozne aspekty choroby. Poczytaj jeszcze raz. One nie _leczą_. One po prostu likwidują objawy. To co innego. I fajnie, że masz zdrowe dzieci. Ja też nie narzekam. Ale moja córa miała dawniej wielokrotnie zapalenie oskrzeli (związane m.in. być może z alergią) i wiem, jak blisko jest wtedy do komplikacji. Wymagała innego traktowania. Same przeciwkaszlowe mogłyby spowodować rozwój choroby. A tak obywało się bez antybiotyków ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu 03.10.06, 19:02 > Mam prośbę, jak podajesz źródła w j.angielskim, to wybierz fragment, na który chcesz zwrócić mi uwagę i go zacytuje (ew. z tłumaczeniem). Nie jestem tak dobra > w języku angielskim, aby przebijać się przez tekst (zresztą to grupa polskojęz > yczna). Pierwsze akapity nie powiedziały mi nic nowego. Może w następnych coś >jest? Akurat w tym linku nic dla ciebie ciekawego nie ma,bo to jest o kaszlu i dokladnie to co ty napisalas. rxinsider.com/monographs/cough.htm Ale wyobraz sobie,ze roznica miedzy nami a wami jest taka,ze tu w swiecie angielskojezycznym kazda gospodyni domowa moze sie doksztalcac na internecie jakie syropki dawac dzieciom a linkow po polsku w tej dziedzinie nie ma,albo sa tak ubogie,ze szkoda na nie czas tracic. > I oklepywanie. Inhalacje. To jest znowu Judym w XXI wieku! > Jednym słowem: pomagamy dziecku pozbyć się tego śluzu, a nie po prostu >wstrzymujemy odruch kaszlu (jak to proponujesz). Nowe leki maja WSZYSTKIE skladniki ktore dzialaja na pozbycie sie kaszlu. www.tylenol.com/page.jhtml?id=tylenol/children/subpcf.inc --------- Children's Tylenol Flu gives your child multi-symptom flu relief with: A fever reducer/pain reliever A nasal decongestant An antihistamine A cough suppressant ---------- > > > A czasem po prostu trzeba przeczekać, dając dziecko s > > > yropki ułatwiające mu odkrztuszanie (np. z prawoślazem). > > > > Leczysz po polsku,co bylo dobre za Judyma. > > Byle skutecznie W końcu mieszkam w Polsce )) A syropek prawoślazowo- >malinowy jest przepyszny ))) I łagodzi kaszel. Powtorze,to jest staromodne polskie leczenie i dlatego dzieci polskie czesciej wiecej choruja niz amerykanskie. > Poczytaj jeszcze raz. One nie _leczą_. One po prostu likwidują objawy. To Tobie sie tak tylko wydaje. ------------ Children's Tylenol Flu gives your child multi-symptom flu relief with: A fever reducer/pain reliever (acetaminophen) A nasal decongestant An antihistamine A cough suppressant -------------- Pierwszy skladnik zwalcza stany zapalne(acetaminophen). O antihistamine nie dowiesz sie wiele,bo nie ma tlumaczenia na polski. en.wikipedia.org/wiki/Antihistamine > To co innego. I fajnie, że masz zdrowe dzieci. Ja też nie narzekam. Ale moja córa miała > dawniej wielokrotnie zapalenie oskrzeli (związane m.in. być może z alergią) i wiem, jak blisko jest wtedy do komplikacji. Wymagała innego traktowania. Same >przeciwkaszlowe mogłyby spowodować rozwój choroby. Dobrze ze to napisalas! Niektore przeciwkaszlowe powoduja rozwoj choroby i zwiekszony kaszel,dlatego ja stosuje TYLKO: 1-vicks.com/products/childrens_nyquil.shtml 2-www.tylenol.com/page.jhtml?id=tylenol/children/subpcf.inc > A tak obywało się bez antybiotyków ) U mnie tez. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu 03.10.06, 22:05 > > I oklepywanie. Inhalacje. > > To jest znowu Judym w XXI wieku! Oklepywanie jest fajne u roczniaka - wspomaga mało jeszcze wydolny kaszel i daje ulgę dziecku. Moja córa to lubiła Inhalacje przynosiły ulgę - no i jeszcze zależy z czego te inhalacje (nie napiszę, że z czosnkiem, bo mnie wyśmiejesz ) ) Akurat "chemii" tu nie stosowałam. > Powtorze,to jest staromodne polskie leczenie i dlatego dzieci polskie czesciej > wiecej choruja niz amerykanskie. Niby jakim cudem? Może chorują "bardziej", może dłużej. Ale nie częściej. Bo w tym momencie wkraczamy w działanie układu odpornościowego. Leczenie, które proponujesz nie ma niego wpływu. > A fever reducer/pain reliever (acetaminophen) To jest po prostu paracetamol. Głównie działanie przeciwbólowe, działanie przeciwgorączkowe i bardzo słabe (niektórzy twierdzą, że pomijalne) działanie przeciwzapalne. > A nasal decongestant Np. pseudoefedryna? Zmniejsza przekrwienie błony śluzowej górnych dróg oddechowych, szczególnie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych, co prowadzi do zmniejszenia obrzęku i ilości wydzieliny oraz złagodzenia stanu zapalnego? Leków z tej grupy nie powinno się przyjmować zbyt długo. > An antihistamine Antyhistaminowe? Znam to, moje dziecko przechodziło przez etap leczenia alergii antyhistamionwymi lekami. Sama też je jadałam. Osobiście nie lubię (u mnie wywołują senność) > A cough suppressant Przeciwkaszlowy? (poznałam nowe słówka ) > Niektore przeciwkaszlowe powoduja rozwoj choroby i zwiekszony kaszel Masz rację. Z tego co przeczytałam, syropy proponowane przez Ciebie rzeczywiście działają skutecznie przeciwkaszlowo (udrażniają, hamują reakcje organizmu powodujące stany zapalne itd.). Wygląda, że są lepsze od samych przeciwskaszolwych. Nie jest tak, że w Polsce są nieznane. Sprzedaje się już mieszanki (np. paracetamol+pseudoefedryna+coś tam), albo przypisuje leki oddzielnie. Ale nadal jest to tylko tłumienie/łagodzenie _objawów_ ! Atakują nas wirusy -> organizm się broni -> tworzą się stany zapalne -> my je łagodzimy, łagodząc _objawy_ , ale nie ma to wpływu na źródło choroby. Nie wpływa na mechanizmy odpornościowe. To po prostu łagodzenie przebiegu choroby. To dobrze. Ale ja patrzę jeszcze na to co, złe. Otóż - to jest chemia. Każdy lek leczy, ale szkodzi (może zaszkodzić). Zbyt dużo chemii - łatwiej choćby o alergię. Niektórych nie powinno przyjmować się zbyt długo (leków udrażniających). Tak naprawdę jednak nadal nie wiem, co ze stanami typu zapalenie oskrzeli. Jeśli rzęstki są zniszczone, transport śluzu zaburzony, a kaszel zahamowany, to jak są oczyszczane oskrzela?? (naprawdę dzieci chorują różnie, leki opisane przez Ciebie są znane także w Polsce, przypisuje się je także dzieciom, ale przebieg choroby bywa różny, tak jak różne są dzieci i ich mechanizmy odpornościowe - sama mam dwójkę bardzo odmiennych ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 03.10.06, 22:46 Jutro wybieram sie do lekarza właśnie. Bliźniaki mają katar, gorączkę, ból gardła itd. Objawy trwają już pare dni(gorączka dopiero dziś wystąpiła). Jeżeli pani doktor zaordynuje antybiotyk to go podam. Wychodze z prostego założenia że idę do osoby która skończyła wyższe studia medyczne i ma doświadczenie w leczeniu dzieci. Ja takimi umiejętnościami pochwalić się nie mogę. Nadmienie w tym miejscu że panią doktor znam i wiem że antybiotyk zapisuje tylko wtedy kiedy widzi że innego wyjścia już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki 04.10.06, 05:01 kropkacom napisała: > Jutro wybieram sie do lekarza właśnie. Bliźniaki mają katar, gorączkę, ból > gardła itd. Objawy trwają już pare dni(gorączka dopiero dziś wystąpiła). Ja gdybym mial taka zone,to juz bym objechal z gory do dolu. Jestes typowym leniem. Normalny czlowiek przy dwojce dzieci ma w domu: vicks.com/products/childrens_nyquil.shtml ten syropek,ktory sie podaje,gdy dziecko nie ma temperatury oraz ten syropek: www.tylenol.com/page.jhtml?id=tylenol/children/subpcf.inc ktory sie podaje jak ma temperature i inne opisane przez Ciebie objawy. Oba te lekarstwa sa do nabycia w aptece bez recept i ja je w domu mam. Zachodzi potrzeba,to daje wg wskazan na etykiecie,bo przeciez najczesciej dzieci choruja w weekendy,kiedy jest dosc daleko do lekarza lub on w ogole nie urzeduje. Gdyby dzieciaki wiedzialy,ze Ty mozesz im pomoc,ale nie masz glowy by wziac na siebie odrobine odpowiedzialnosci za wlasne dzieci,to by Cie niezle skarcily. > Jeżeli pani doktor zaordynuje antybiotyk to go podam. Problem w tym,ze lekarstwa bez recept zaordynowane przeze mnie nie pozwalaja chorobie sie rozwinac i w 90% dzieciaki po 2 dniach dochodza do siebie. W twoim przypadku dzieci juz sa niezle oslabione choroba przez kilka dni i lekarz nie bedzie mial innego wyjscia jak przepisac antybiotyk. > Wychodze z prostego założenia że idę do osoby która skończyła wyższe studia medyczne i ma doświadczenie w > leczeniu dzieci. Ja takimi umiejętnościami pochwalić się nie mogę. A aspiryne czy leki przeciwbolowe jak Tylenol bierzesz dopiero po wizycie u lekarza czy tez sama decydujesz o tym kiedy masz je wziac? Zakladam,ze nie masz studiow i nie wiedsz o tym,ze leki ktore mozna w aptece kupowac bez recepty mozesz sama administrowac bez nakazu lekarza. Poza tym na tych lekarstwach jest napisane jak je uzywac,tak samo jak na przepisach na babke piaskowa. Dla wiekszej pewnosci mozesz sie spytac Pani Magister. > Nadmienie w > tym miejscu że panią doktor znam i wiem że antybiotyk zapisuje tylko wtedy >kiedy widzi że innego wyjścia już nie ma. Ja tez znam swoja lekarke i mowie jej zeby przepisywala antybiotyki bo inaczej wiecej do niej nie pojde. Wszystkie syropki juz dawno wyprobowalem. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 04.10.06, 05:49 > maksimum napisał: > Ja gdybym mial taka zone,to juz bym objechal z gory do dolu. > Jestes typowym leniem. > Normalny czlowiek przy dwojce dzieci ma w domu: > vicks.com/products/childrens_nyquil.shtml > ten syropek,ktory sie podaje,gdy dziecko nie ma temperatury > oraz ten syropek: > www.tylenol.com/page.jhtml?id=tylenol/children/subpcf.inc Czy ja napisałam że dzieci nie dostają żadnych lekarstw? Nie. Widać umiejętność czytania ze zrozumieniem upada w narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 04.10.06, 06:08 A może chcesz się licytować który syropek lepszy? Czy ten który daje ja moim dzieciom czy który dajesz ty swoim? Niestety wyglądasz mi na człowieka typu domorosły lekarz i wszechwiedząca wiedzma ple ple w jednym. Dyskusja więc nie ma sensu bo pewnie i tak uznasz swoje syropki za lepsze. Pozdrawiam wylewnie Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Antybiotyki 04.10.06, 08:56 > Jutro wybieram sie do lekarza właśnie. Bliźniaki mają katar, gorączkę, ból > gardła itd. Objawy trwają już pare dni(gorączka dopiero dziś wystąpiła). Jeżeli > pani doktor zaordynuje antybiotyk to go podam. Pewnie to wirusówka, antybiotyk może ewentualnie pomóc jak by sie bardzo rozpaprało bakteryjnie trwając znacznie dłużej - w gardle nalot itp, w co wątpię. Nie wiem gdzie mieszkasz ale u nas w wawie jest juz epidemia dluższy czas. Często jeszcze występują bóle ciała u dzieci. Czasami warto póść do dobrego lekarza wcześnie, jak zaczną się wyraźne objawy. Moja dostała w tym roku lek przeciwwirusowy i choroba przeszła szybko i łagodnie, więc nie mogę się zgodzić z maksimum że nie warto chodzic do lekarza. Warto, tylko do dobrego. I fakt - warto też czytać samemu i wymieniać informacje o lekach z innymi mamami. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 04.10.06, 09:57 owocoskala napisała: > Pewnie to wirusówka, antybiotyk może ewentualnie pomóc jak by sie bardzo > rozpaprało bakteryjnie trwając znacznie dłużej - w gardle nalot itp, w co > wątpię. Niestety to infekcja bakteryjna. Same syropki nic nie dały. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu 04.10.06, 05:18 > > Powtorze,to jest staromodne polskie leczenie i dlatego dzieci polskie cze > sciej wiecej choruja niz amerykanskie. > > Niby jakim cudem? Może chorują "bardziej", może dłużej. Ale nie częściej. Bo w tym momencie wkraczamy w działanie układu odpornościowego. Leczenie, które >proponujesz nie ma niego wpływu. Kazda choroba oslabia organizm a tym samym uklad odpornosciowy. Jesli chorujesz tydzien zamiast 2 dni,to organizm jest niezle wycienczony choroba i podatny na nastepna. > > A fever reducer/pain reliever (acetaminophen) > > To jest po prostu paracetamol. Głównie działanie przeciwbólowe, działanie przeciwgorączkowe i bardzo słabe (niektórzy twierdzą, że pomijalne) działanie >przeciwzapalne. Acetaminophen jest glownie sr. przeciwzapalnym,bo bol wystepuje tam,gdzie jest stan zapalny. Najlepszym srodkiem przeciwgoraczkowym jest "motrin" www.motrin.com/ I moge Cie upewnic,ze "Nothing ius stronger and faster than Motrin" Motrin nalezy uzywac tylko przy wysokiej temperaturze,bo przy calkiem przecietnej wystarczy Tylenol. Motrin zbija tak szybko temperature,ze moze doprowadzic do przeziebienia,czyli obnizenia temp ponizej 36,6C i wystapienia kaszlu zwiazanego zazwyczaj z przeziebieniem. Trzeba uwazac,jak temp obniza sie do 37-38 C to uzywac wtedy tylko Tylenol. > > A nasal decongestant > > Np. pseudoefedryna? Zmniejsza przekrwienie błony śluzowej górnych dróg oddechow > ych, szczególnie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych, co prowadzi do zmniejszenia obrzęku i ilości wydzieliny oraz złagodzenia stanu zapalnego? > Leków z tej grupy nie powinno się przyjmować zbyt długo. > > > An antihistamine > > Antyhistaminowe? Znam to, moje dziecko przechodziło przez etap leczenia alergii > antyhistamionwymi lekami. Sama też je jadałam. Osobiście nie lubię (u mnie >wywołują senność) One sennosc wywoluja u kazdego i wlasnie dlatego je lubie. > > A cough suppressant > > Przeciwkaszlowy? > > (poznałam nowe słówka ) > > > > Niektore przeciwkaszlowe powoduja rozwoj choroby i zwiekszony kaszel > > Masz rację. Z tego co przeczytałam, syropy proponowane przez Ciebie rzeczywiści > e działają skutecznie przeciwkaszlowo (udrażniają, hamują reakcje organizmu powodujące stany zapalne itd.). Wygląda, że są lepsze od samych przeciwskaszolwych > . Nie jest tak, że w Polsce są nieznane. Sprzedaje się już mieszanki (np. >paracetamol+pseudoefedryna+coś tam), albo przypisuje leki oddzielnie. USA to jest istna kopalnie wszystkich najnowszych lekow,a korzystanie z tego co siew Polsce produkuje to zabobon. > Ale nadal jest to tylko tłumienie/łagodzenie _objawów_ ! > Atakują nas wirusy -> organizm się broni -> tworzą się stany zapalne -& > #62; my je łagodzimy, łagodząc _objawy_ , ale nie ma to wpływu na źródło chorob > y. Nie wpływa na mechanizmy odpornościowe. To po prostu łagodzenie przebiegu choroby. To dobrze. Ale ja patrzę jeszcze na to co, złe. Otóż - to jest chemia. Każdy lek leczy, ale szkodzi (może zaszkodzić). Zbyt dużo chemii - łatwiej choćb > y o alergię. Niektórych nie powinno przyjmować się zbyt długo (leków >udrażniających). Wlasnie dlatego trzeba uzywac nowych lekow,bo maja one najmniejsze skutki uboczne. > Tak naprawdę jednak nadal nie wiem, co ze stanami typu zapalenie oskrzeli. Jeśli rzęstki są zniszczone, transport śluzu zaburzony, a kaszel zahamowany, to >jak są oczyszczane oskrzela?? Czy nie zadu chcialabys wiedziec jak na tak krotka znajomosc? > (naprawdę dzieci chorują różnie, leki opisane przez Ciebie są znane także w Polsce, przypisuje się je także dzieciom, ale przebieg choroby bywa różny, tak jak różne są dzieci i ich mechanizmy odpornościowe - sama mam dwójkę bardzo odmiennych ) > > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu & Motrin 04.10.06, 05:31 www.motrin.com/products/children/index.jhtml;jsessionid=PQKBXOWP11S4OCQPCB3SUYYKB2IIWNSC Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu 04.10.06, 18:05 > Kazda choroba oslabia organizm a tym samym uklad odpornosciowy. > Jesli chorujesz tydzien zamiast 2 dni,to organizm jest niezle wycienczony > choroba i podatny na nastepna. Z jednej strony choroba osłabia, z drugiej chemia szkodzi. Tu trzeba znaleźć złoty środek. Choroba osłabiając zmusza do zmniejszenia aktywności, to dobrze, bo koncentrujemy nasze siły na walce z chorobą. Biorąc leki działające na objawy czujemy się lepiej i tym chętniej ruszamy do pracy/szkoły. A to słabszemu organizmowi może zaszkodzić (tzw. przechodzenie przeziębienia). > Acetaminophen jest glownie sr. przeciwzapalnym Jest zaliczany do niesteoridowych środków przeciwzaplanych, ale jako taki działanie przeciwzalane ma niewielkie. To fakt medyczny > Najlepszym srodkiem przeciwgoraczkowym jest "motrin" Gorączka jest "po coś" - to sposób na walkę z wirusami/bakteriami. O ile na bakterie mamy antybiotyki, to na wirusy jak na razie głównie gorączkę... Nie należy więc wszelkimi sposobami, zawsze walczyć z gorączką. U mnie wysoka gorączka oznacza, że dzień/dwa później będę zdrowa. Podobnie u moich dzieci. Jeśli nie mogę sobie pozwolić na gorączkę, to biorę leki, a wtedy choruję dłużej... > One sennosc wywoluja u kazdego i wlasnie dlatego je lubie. A ja nienawidzę. Do tego stopnia, że czasem wolę kichać... > USA to jest istna kopalnie wszystkich najnowszych lekow Ale to co podałeś, to jak narazie nic nowego Tylko nazwy inne. A u nas marketing firm farmaceutycznych też działa. > Wlasnie dlatego trzeba uzywac nowych lekow,bo maja one najmniejsze skutki > uboczne. Nowe leki, to także mniej poznane skutki uboczne. Niestety. Ale o tym nie muszę pisać, prawda? (mnie obsypało na drugi dzień używania "najnowszego" leku - alergia) > > Tak naprawdę jednak nadal nie wiem, co ze stanami typu zapalenie oskrzeli > . > Jeśli rzęstki są zniszczone, transport śluzu zaburzony, a kaszel zahamowany, to > > >jak są oczyszczane oskrzela?? > > Czy nie zadu chcialabys wiedziec jak na tak krotka znajomosc? Ha, ha. Ładnie się wykręciłeś ) A to co napisałam powyżej to przecież sedno naszej dyskusji i moje główne wątpliwości. Ale jak nie chcesz zabierać głosu, to nie ma sprawy I tak fajnie się rozmawiało Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naproxen 04.10.06, 22:43 > Z jednej strony choroba osłabia, z drugiej chemia szkodzi. Tu trzeba znaleźć >złoty środek. Zlotym srodkiem jest maksymalne skrocenie czasu choroby. > Choroba osłabiając zmusza do zmniejszenia aktywności, to dobrze, bo >koncentruje my nasze siły na walce z chorobą. To tak jak dwa minusy,daja plus. > Biorąc leki działające na objawy czujemy się lepiej i tym chętniej ruszamy do pracy/szkoły. A to słabszemu organizmowi może zaszkodzić (tzw. przechodzenie prz > eziębienia). Jeszcze raz i raz ostatni.Tylenol plus ma 4(cztery) skladniki. > > Acetaminophen jest glownie sr. przeciwzapalnym > > Jest zaliczany do niesteoridowych środków przeciwzaplanych, ale jako taki >działanie przeciwzalane ma niewielkie. To fakt medyczny Faktem jest,ze tylenol jest jedynym srodkiem przeciwzapalnym,ktory mozna brac przy wszelkiego rodzaju wylewach,bo on nie powoduje rozrzedzania krwi jak aspiryna i nie pogarsza wylewow. Wszystkie inne przeciwzapalne poza tylenowlem rozrzedzaja krew. > > Najlepszym srodkiem przeciwgoraczkowym jest "motrin" > > Gorączka jest "po coś" - to sposób na walkę z wirusami/bakteriami. O ile na >bakterie mamy antybiotyki, A teraz troche o antybiotykach. To sa po prostu silniejsze srodki przeciwbakteryjne i przeciwzapalne niz zwykly tylenol. Taki np. naproxen www.drugs.com/naproxen.html w dawkach do 250 mg jest dostepny bez recepty w aptece,ale juz w dawce powyzej 250 mg musi byc przepisany przez lekarza i jest antybiotykiem. No wiec dlaczego polski ciemny lud boi sie antybiotykow? Dlatego,ze on jest przepisywany przez PANA LEKARZA lub PANIA LEKARKE i PANI MAGISTER w aptece ma grozna mine jak ktos w kolejce rozmawia,gdy ona odczytuje recepte. > to na wirusy jak na razie głównie gorączkę... Moze akurat Ciebie goraczka nie zwala z nog i spokojnie mozesz isc na lyzwy,ale zdecydowana wiekszosc ludzi,dla ktorych czas to pieniadz bierze srodki na obnizenie temperatury tak samo jak ludzie ze slabym wzrokiem nosza okulary. Goraczka wbrew maglowemu przekonaniu nie zwalcza wirusa lecz daje znac Tobie ,ze twoj organizm nie daje sobie rady z wirusem i musisz mu pomoc. Z dwoch osob ktore zalapia tego samego wirusa jedna osoba(ta bardziej odporna) bedzie przechodzic zalapanie sie na wirusa niemal bezobjawowo i bezgoraczkowo. Druga natomiast bedzie miala wysoka goraczke,ktora nie ulatwia lecz UTRUDNIA zwalczanie choroby,bo organizm jest oslabiony wysoka temperatura. Podstawowa rzecza w zwalczaniu wirusow jest pomoc organizmowi w utrzymaniu normalnej temperatury ciala,bo wtedy organizm jest najmocniejszy. Czy Ty widzialas kiedykolwiek ze sportowiec z goraczka uzyskuje lepsze rezultaty niz ten,ktory nie ma goraczki?? Mam Ci dalej prosta rzecz o zwalczaniu goraczki wyjasniac? > Nie należy więc wszelkimi sposobami, zawsze walczyć z gorączką. Ty po prostu nie wiesz co to jest goraczka. Goraczka,to jest reakcja twojego organizmu przy zwalczaniu wirusa. Jesli organizm daje sobie rade,to goraczki nie masz,a jesli sobie nie daje rady- to wtedy goraczke masz. A dlaczego sie zwalcza antybiotykami? Dlatego,ze wczesniej nie chcialo sie podac lzejszych srodkow do zwalczania zapalen,tylko CZEKALO sie na goraczke. Wirus powoduje stany zapalne i czy wczesniej je zaczniesz zwalczac tym skuteczniej i szybciej je zwalczysz. Mozna oczywiscie czekac na PANA LEKARZA .... itd. bo samemu jest sie niemotowatym. > U mnie wysoka gorączka oznacza, że dzień/dwa później będę zdrowa. Podobnie u moich dzieci. Jeśli nie mogę sobie pozwolić na gorączkę, to biorę leki, a wtedy >choruję dłużej... To calkiem odwrotnie jak ja i moje dzieci. Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 04.10.06, 23:10 > Zlotym srodkiem jest maksymalne skrocenie czasu choroby. Czyli nie zdajesz sobie sprawy ze skutków ubocznych leków. > Jeszcze raz i raz ostatni.Tylenol plus ma 4(cztery) skladniki. Z których każdy działa na objawy > Faktem jest,ze tylenol jest jedynym srodkiem przeciwzapalnym,ktory mozna brac > przy wszelkiego rodzaju wylewach,bo on nie powoduje rozrzedzania krwi jak > aspiryna i nie pogarsza wylewow. Bo paracetamol nie jest aspiryną. Każdy to wie ))) > A teraz troche o antybiotykach. > To sa po prostu silniejsze srodki przeciwbakteryjne i przeciwzapalne niz zwykly> > tylenol. Nie. Antybiotyki wyłącznie zabijają bakterie. Mają więc zupełnie inne działanie niż Tylenol. > No wiec dlaczego polski ciemny lud boi sie antybiotykow? Może dlatego, że ma złe doświadczenia? Osłabiona odporność u dzieci, biegunki, nawet mnie wysypało po "nowoczesnym" antybiotyku (( (choć jestem alergikiem, to normalnie nie mam objawów skórnych). (antybiotyk był na wszelki wypadek po zabiegu chirurgicznym) > Dlatego,ze on jest przepisywany przez PANA LEKARZA lub PANIA LEKARKE i PANI > MAGISTER w aptece ma grozna mine jak ktos w kolejce rozmawia,gdy ona odczytuje > recepte. Fajne dowcipy ) Ale ja się nie boję lekarzy i aptekarzy > Moze akurat Ciebie goraczka nie zwala z nog i spokojnie mozesz isc na lyzwy Zwala, nie idę na łyżwy i nie nie jestem narażona na powikłania (zmienne temperatury, wiatr, narażenie na przemarźnięcie, kichający ludzie) - mój organizm jest osłabiony i rzeczy normalnie niegorźne stają się potencjalnie niebezpieczne. > zdecydowana wiekszosc ludzi,dla ktorych czas to pieniadz bierze srodki na > obnizenie temperatury Smutna konieczność dzisiejszych czasów. I jeszcze smutniejsze powikłania po grypie (bo zwykłe przeziębienie nie jest tak groźne dla zdrowego człowieka). > Goraczka wbrew maglowemu przekonaniu nie zwalcza wirusa A napisałam, że zwalcza??? Po prostu w wyższej temperaturze wirusy (i bakterie) trudniej się namnażają, a system odpornościowy lepiej działa (ale tu już trzeba pewnej wiedzy specjalistycznej ;P) > bedzie przechodzic zalapanie sie na wirusa niemal bezobjawowo i bezgoraczkowo. Bo jej organizm "zna" tego wirusa (lub podobnego) i nie dopuści do namnożenia. > Druga natomiast bedzie miala wysoka goraczke Bo jej organizm "nie zna", wirus przedostaje się do organizmu i dopiero jego namnożenie uruchamia sygnały alarmowe. W konsekwencji jest gorączka. Ludzie z bardzo źle działającym systemem immunologicznym nie reagują gorączką. > Czy Ty widzialas kiedykolwiek ze sportowiec z goraczka uzyskuje lepsze > rezultaty niz ten,ktory nie ma goraczki?? Bo my nie mamy biegać, tylko walczyć z mikrobami (sorry, ale wykładu z immunologii to trochę mi trudno udzielać). > Mam Ci dalej prosta rzecz o zwalczaniu goraczki wyjasniac? Wiem, o co Ci chodzi )) Jak nie rozumiesz działania systemu immunologicznego, to nie wiem, jak się dogadamy ) Ale OK. Rozumiem Twój punkt widzenia i chyba lepiej się nie dogadamy )) > Mozna oczywiscie czekac na PANA LEKARZA .... itd. bo samemu jest sie > niemotowatym. Oj, mnie chyba o niemowatość nie oskarżasz? > To calkiem odwrotnie jak ja i moje dzieci. To może stąd nasze odmienne doświadczenia? Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 04.10.06, 23:50 jola_ep napisała: > > Zlotym srodkiem jest maksymalne skrocenie czasu choroby. > > Czyli nie zdajesz sobie sprawy ze skutków ubocznych leków. Jesli zaczniesz zwalczac chorobe zanim przebijesz sie przez kolejke u Pana Lekarza to temperatura Ci rosnie i choroba sie rozwija. Zaczynasz brac leki over-the-counter w momencie gdy zauwazasz pierwsze objawy. Przynajmniej ja tak robie i do pana lekarza nie chodze,ani moje dzieci tez nie widza swojej Pani doktor latami. > > Jeszcze raz i raz ostatni.Tylenol plus ma 4(cztery) skladniki. > > Z których każdy działa na objawy A po co jest w nim acetaminophen? > > Faktem jest,ze tylenol jest jedynym srodkiem przeciwzapalnym,ktory mozna > brac > > przy wszelkiego rodzaju wylewach,bo on nie powoduje rozrzedzania krwi jak > > aspiryna i nie pogarsza wylewow. > > Bo paracetamol nie jest aspiryną. Każdy to wie ))) en.wikipedia.org/wiki/Paracetamol Tez ciekawe nazwy wymyslacie ! > > A teraz troche o antybiotykach. > > To sa po prostu silniejsze srodki przeciwbakteryjne i przeciwzapalne niz > zwykly tylenol. > > Nie. Antybiotyki wyłącznie zabijają bakterie. Mają więc zupełnie inne >działanie niż Tylenol. Rodzajow antybiotykow jest zdecydowanie duzo mniej niz bakterii i to powinno Ci dac do myslenia,ze antybiotyki likwiduja stany zapalne wywolywane przez bakterie. en.wikipedia.org/wiki/Antibiotic > > Moze akurat Ciebie goraczka nie zwala z nog i spokojnie mozesz isc na lyz > wy > > Zwala, nie idę na łyżwy i nie nie jestem narażona na powikłania (zmienne temper > atury, wiatr, narażenie na przemarźnięcie, kichający ludzie) - mój organizm jes > t osłabiony i rzeczy normalnie niegorźne stają się potencjalnie niebezpieczne. > > > zdecydowana wiekszosc ludzi,dla ktorych czas to pieniadz bierze srodki na > > obnizenie temperatury > > Smutna konieczność dzisiejszych czasów. I jeszcze smutniejsze powikłania po >grypie (bo zwykłe przeziębienie nie jest tak groźne dla zdrowego człowieka). Powiklania pogrypowe nastepuja wtedy,gdy przechodzi sie grype z wysoka goraczka.Gdy tej wysokiej goraczki nie ma,to i powiklan nie ma. > > Goraczka wbrew maglowemu przekonaniu nie zwalcza wirusa > > A napisałam, że zwalcza??? Napisalas,ze czekasz na goraczke,bo ona pozwala Ci zwalczac chorobe,czyz nie tak? > Po prostu w wyższej temperaturze wirusy (i bakterie) trudniej się namnażają, a system odpornościowy lepiej działa (ale tu już trzeba pewnej wiedzy >specjalistycznej ;P) Tylko ,ze tej wyzszej temperatury nasz organizm moze nie zniesc i niby leczenie bylo skuteczne ale pacjent zszedl. Przy leczeniu AIDS przetacza sie krew poddajac ja wyzszej temperaturze niz czlowiek moze zniesc,zabijajac w ten sposob wirusa. > > bedzie przechodzic zalapanie sie na wirusa niemal bezobjawowo i bezgoracz > kowo. > > Bo jej organizm "zna" tego wirusa (lub podobnego) i nie dopuści do namnożenia. > > > Druga natomiast bedzie miala wysoka goraczke > > Bo jej organizm "nie zna", wirus przedostaje się do organizmu i dopiero jego >namnożenie uruchamia sygnały alarmowe. W konsekwencji jest gorączka. Chodzilo mnie o rozna odpornosc ludzi na te same wirusy,ale z tymi znajomosciami to zdasz kazdy egzamin. > Ludzie z bardzo źle działającym systemem immunologicznym nie reagują gorączką. WOW!Czego to ja sie dowiaduje po tylu latach? Czuje sie jakbym czas na obczyznie mogl uznac za stracony. > > Czy Ty widzialas kiedykolwiek ze sportowiec z goraczka uzyskuje lepsze > > rezultaty niz ten,ktory nie ma goraczki?? > > Bo my nie mamy biegać, tylko walczyć z mikrobami (sorry, ale wykładu z >immunologii to trochę mi trudno udzielać). Czy sie chodzi czy sie lezy,to sie walczy.Problem w tym,ze organizm o normalnej temperaturze lepiej zwalcza chorobe niz organizm oslabiony goraczka. > > Mam Ci dalej prosta rzecz o zwalczaniu goraczki wyjasniac? > > Wiem, o co Ci chodzi )) Jak nie rozumiesz działania systemu >immunologicznego, to nie wiem, jak się dogadamy ) Ciekawe,to jednak wychodzi na to,ze to ja nie rozumiem kiedy organizm lepiej zwalcza chorobe? Bo podchodzac do sprawy empirycznie,jesli ja nie choruje i moje dzieci tez,to kto lepiej zna sie na dzialaniu systemu immunologicznego? > Ale OK. Rozumiem Twój punkt widzenia i chyba lepiej się nie dogadamy )) Mnie tez twoj punk widzenia nie jest obcy,bo czesto sie z nim spotykam w rozmowach z rodakami. Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 05.10.06, 08:19 Do maksimum. Samoświadomość to jedno ale przekonanie o nieomylności zwłaszcza w sprawie leczenia własnych dzieci to drugie. Z tego co zauważyłam to swoją wiedze opierasz na ulotkach reklamowych i encyklopedii internetowej. W takiej sprawie jak zdrowie potrzebna jest bardziej gruntowna wiedza, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 05.10.06, 20:08 kropkacom napisała: > Do maksimum. Samoświadomość to jedno ale przekonanie o nieomylności zwłaszcza w sprawie leczenia własnych dzieci to drugie. Z tego co zauważyłam to swoją wiedze > opierasz na ulotkach reklamowych i encyklopedii internetowej. W takiej sprawie > jak zdrowie potrzebna jest bardziej gruntowna wiedza, nie sądzisz? A ja jestem zdania,ze o naszych dzialaniach najlepiej swiadcza efekty ktore osiagamy. Jestem zadowolony z tego,ze ani ja ani moje dzieci nie choruja i to lekarze dzwonia do nas by nas zobaczyc raz do roku przynajmniej,a ja nie ma potrzeby tam chodzic jak nie jestem chory. A gruntowna wiedze jak wiesz weryfikuje rynek. Zlych lekarzy sie unika ,a dobrych przez uprzejmosc chodzi sie raz w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 05.10.06, 14:31 > Jesli zaczniesz zwalczac chorobe [...] Wykręcasz się Pytałam o skutki uboczne. Wiem już, że ich nie znasz. Ale to nie znaczy, że nie istnieją. I oby nigdy Ciebie ani Twoich dzieci nie dopadły > A po co jest w nim acetaminophen? Przeciwbólowo i przeciwgorączkowo - więc objawowo > Rodzajow antybiotykow jest zdecydowanie duzo mniej niz bakterii Bo one nie są inteligentne. Zabijają na różne sposoby. Jak w jakimś pomieszczeniu rozpylisz trujący gaz, to zabije muchy, komary, robale i inne. A przecież jego rodzajów jest zdecydowanie mniej niż robali (jest jeden). Ergo: sugerujesz, że gaz działa przeciwzapalnie a nie robalobójczo > Powiklania pogrypowe nastepuja wtedy,gdy przechodzi sie grype z wysoka > goraczka. Powikłania są niezależne od gorączki. > Tylko ,ze tej wyzszej temperatury nasz organizm moze nie zniesc i niby leczenie A czy ja Ci każdę do pieca wkładać? Temperaturę 39-40 organizm spokojnie znosi nawet przez kilka dni. > Chodzilo mnie o rozna odpornosc ludzi na te same wirusy,ale z tymi > znajomosciami to zdasz kazdy egzamin. Hmmm, a o limfocytach słyszałeś ? Rozpoznają i eliminują _zanim_ dojedzie do namnożenia wirusów (dlatego np. na choroby wywoływane przez jeden szczep wirusa np. różyczkę, chorujemy tylko raz w życiu, nawet jak ponownie zetkniemy się z nosicielem). > > Ludzie z bardzo źle działającym systemem immunologicznym nie reagują gorą > czką. > > WOW!Czego to ja sie dowiaduje po tylu latach? Gorączka jest wywoływana przez specjalne białko produkowane przez fagocyty - wystarczy, że ten mechanizm zostanie zakłócony i gorączki nie będzie. Moja mama ma chorobę wywołaną przez źle działający system immunologiczny. Objawia się bezgorączkowymi stanami zapalnymi, na które środki opisane przez Ciebie są zdecydowanie za słabe. > Czy sie chodzi czy sie lezy,to sie walczy.Problem w tym,ze organizm o normalnej > temperaturze lepiej zwalcza chorobe niz organizm oslabiony goraczka. Ostatni raz to napiszę Nie wiem, czy dla Ciebie , ale może ktoś to przeczyta )) Komórki błony śluzowej (np. w oskrzelach) nieustannie wytwarzają śluz, który wiąże i częściowo niszczy wirusy oraz bakterie. Rozmieszczone na błonie rzęski wydalają go wraz z uwięzionymi w nim szkodliwymi substancjami. Jest to mechanizm, który normalnie wystarcza. W wypadku uszkodzenia błon śluzowych dochodzi do ostrej walki pomiędzy siłami obronnymi a czynnikami chorobotwórczymi. Zniszczone komórki błony śluzowej uaktywniają fagocyty - rodzaj krwinek białych. Te z kolei eliminują wszystkie obumarłe komórki błony śluzowej z uwięzionymi w nich wirusami oraz wnikające do ustroju bakterie. Wyzwalają stymulatory, które oddziałują na ośrodki kontroli temperatury w mózgu i powodują jej podwyższenie. Gorączka hamuje replikację wirusów i namnażanie się niektórych bakterii. Przy temperaturze 39°C tylko niektórym wirusom udaje się przeżyć. Po wykonaniu zadania fagocyty giną i zostają usunięte na przykład w postaci ropnej wydzieliny. (to tylko malutki fragmencik wiedzy o działaniu systemu immunologicznego) > Bo podchodzac do sprawy empirycznie,jesli ja nie choruje i moje dzieci tez,to > kto lepiej zna sie na dzialaniu systemu immunologicznego? Bo podchodzą do sprawy empirycznie, to jeśli ja postępując dokładnie odwrotnie niż ty nie choruję, nie choruje mój mąż, (teraz) nie chorują dzieci, to kto się lepiej zna na działaniu systemu immunologicznego? To o niczym nie świadczy. Jedynie o tym, że wasz system immunologiczny działa sprawnie Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 06.10.06, 00:45 jola_ep napisała: > > Jesli zaczniesz zwalczac chorobe [...] > Wykręcasz się Pytałam o skutki uboczne. Wiem już, że ich nie znasz. Ale to > nie znaczy, że nie istnieją. I oby nigdy Ciebie ani Twoich dzieci nie >dopadły Za bardzo komplikujesz sobie zycie. Skutki uboczne stosowania lekarstw sa ZAWSZE mniejsze niz slady po przebytej nieleczonej chorobie. Inaczej co bylby za sens uzywanie lekarstw. > > A po co jest w nim acetaminophen? > > Przeciwbólowo i przeciwgorączkowo - więc objawowo Goraczka jest dlatego,ze jest stan zapalny,a acetaminophen zwalcza stany zapalne.przeciwgoraczkowy=przeciwzapalny. > > Rodzajow antybiotykow jest zdecydowanie duzo mniej niz bakterii > > Bo one nie są inteligentne. Dokladnie to samo mialem na mysli. > > Powiklania pogrypowe nastepuja wtedy,gdy przechodzi sie grype z wysoka > > goraczka. > > Powikłania są niezależne od gorączki. Widze,ze specjalizujesz sie w rozsmieszaniu mnie. > > Tylko ,ze tej wyzszej temperatury nasz organizm moze nie zniesc i niby > leczenie > > A czy ja Ci każdę do pieca wkładać? > Temperaturę 39-40 organizm spokojnie znosi nawet przez kilka dni. To ja Ci to zycze na swieta,imieniny,urodziny i wakacje. > > > Ludzie z bardzo źle działającym systemem immunologicznym nie reaguj > ą gorączką. > > > > WOW!Czego to ja sie dowiaduje po tylu latach? > > Gorączka jest wywoływana przez specjalne białko produkowane przez fagocyty - > wystarczy, że ten mechanizm zostanie zakłócony i gorączki nie będzie. Widze,ze douczasz sie aktywnie. pl.wikipedia.org/wiki/Gor%C4%85czka > Moja mama ma chorobę wywołaną przez źle działający system immunologiczny. > Objawia się bezgorączkowymi stanami zapalnymi, na które środki opisane przez > Ciebie są zdecydowanie za słabe. Srodki opisywane przeze mnie sa over the counter czyli bez recepty i caly czas mialem na mysli o leczeniu dzieci. > To o niczym nie świadczy. > Jedynie o tym, że wasz system immunologiczny działa sprawnie Dzieci chorowaly jak byly mlodsze,bo w pierwszych latach szkolnych jest to nieuniknione,bo rozne dzieciaki przynosza do szkoly rozne wirusy. Problem polega na tym by umiec samemu zapanowac nad sytuacja szczegolnie jak goraczka wypadnie w weekend czy wieczorem. Trzymanie dzieciaka przez kilka dni w goraczce w oczekiwaniu na wizyte u pani doktor jest zwyklym szkodzeniem dzeicku. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 06.10.06, 07:52 > Skutki uboczne stosowania lekarstw sa ZAWSZE mniejsze niz slady po przebytej > nieleczonej chorobie. Nie zawsze. Zależy od choroby i leków. > Inaczej co bylby za sens uzywanie lekarstw. Dlatego używa się je rozsądnie: biorąc pod uwagę jego skutki uboczne. > Goraczka jest dlatego,ze jest stan zapalny,a acetaminophen zwalcza stany > zapalne.przeciwgoraczkowy=przeciwzapalny. Lek przeciwgorączkowy może ingerować w procesy powodujące wzrost gorączki - niekoniecznie na etapie stanu zapalnego. "Paracetamol (Acetaminophen, nazwa systematyczna: N-(4-hydroksyfenylo)acetamid, ATC: N 02 BE 01) - lek o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Nie wykazuje działania przeciwzapalnego. Działa głównie przez hamowanie aktywności enzymu cyklooksygenazy prostaglandynowej w ośrodkowym układzie nerwowym." pl.wikipedia.org/wiki/Paracetamol Mówiąc prościej: działa na ośrodek regulacji temperatury, a nie w miejscu stanu zapalnego - na który nie ma wpływu. > Dokladnie to samo mialem na mysli. Czyli zrozumiałeś mój przykład? > To ja Ci to zycze na swieta,imieniny,urodziny i wakacje. Jeśli już choruję z wysoką gorączką - to w święta Nie wiem, skąd mój organizm to wie Mam wtedy kilkanaście godzin dla siebie: śpię/drzemię, rodzina się o mnie troszczy. Podoba mi się to )) > Widze,ze douczasz sie aktywnie. > pl.wikipedia.org/wiki/Gor%C4%85czka Ja się nie douczam (teraz). Ja to wiem od dawna Ale Ty za to mogłeś przeczytać nawet w tym linku zdanie: "zaburzeniu metabolizmu patogenów poprzez zwiększenie temperatury ich otoczenia (organizmu zainfekowanego)." Zaburzenie metabolizmu oznacza zahamowanie replikacji wirusów i namnażania się niektórych bakterii - czyli znalazłeś potwierdzenie na to, co od jakiegoś czasu próbuję Ci wytłumaczyć ) > mialem na mysli o leczeniu dzieci. Choroby immunologiczne niestety dotyczą ludzi w każdym wieku > Dzieci chorowaly jak byly mlodsze,bo w pierwszych latach szkolnych jest to > nieuniknione,bo rozne dzieciaki przynosza do szkoly rozne wirusy. > Problem polega na tym by umiec samemu zapanowac nad sytuacja szczegolnie jak > goraczka wypadnie w weekend czy wieczorem. > Trzymanie dzieciaka przez kilka dni w goraczce w oczekiwaniu na wizyte u pani > doktor jest zwyklym szkodzeniem dzeicku. Umiem zapanować. Nie trzymam dzieci w gorączce przez kilka dni choćby dlatego, że gorączkowały zawsze krótko (zwykle jeden wieczór, który przesypiały). Wypracowałam sobie system leków i sposobów, aby przynieść im ulgę. Nie czekam parę dni na wizytę u lekarza. Po paru dniach moje dzieci były zdrowe. Jeśli już - to idę od razu. Albo po zwolnienie, albo po antybiotyk. Ten ostatni na anginę ropną (posiew był, więc wiem, że antybiotyk był niezbędny). Znam znaczenie i rolę gorączki. I na tyle wiedzy, aby wiedzieć, jak wiem mało )) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 06.10.06, 15:24 > > Goraczka jest dlatego,ze jest stan zapalny,a acetaminophen zwalcza stany > > zapalne.przeciwgoraczkowy=przeciwzapalny. > > Lek przeciwgorączkowy może ingerować w procesy powodujące wzrost gorączki - niekoniecznie na etapie stanu zapalnego. > "Paracetamol (Acetaminophen, nazwa systematyczna: N-(4-hydroksyfenylo) acetamid, > ATC: N 02 BE 01) - lek o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Nie >wykazuje działania przeciwzapalnego. Ciekawe,ze to nie jest napisane w wersji angielskiej tego leku. en.wikipedia.org/wiki/Paracetamol Zyciorys Einsteina jest tez calkiem inny w wersji polskiej i angielskiej. Poza tym: en.wikipedia.org/wiki/Antipyretic "fever is part of the body's immune response to infection." To jest tak logiczne,ze nie wymaga wyjasnien. Zwalczajac goraczke=zwalczasz infekcje. > Działa głównie przez hamowanie aktywności enzymu cyklooksygenazy prostaglandyno > wej w ośrodkowym układzie nerwowym." > pl.wikipedia.org/wiki/Paracetamol > Mówiąc prościej: działa na ośrodek regulacji temperatury, a nie w miejscu >stanu zapalnego - na który nie ma wpływu. To jest wlasnie przyklad polskiej medycyny,ktora karmisz mnie od dluzszego czasu a ja chcialbym,zebys wykazala troche samodzielnego myslenia. Za bardzo sie nie przejmuj,bo polscy lekarze maja taka sama ulomna wiedze. > > Dokladnie to samo mialem na mysli. > > Czyli zrozumiałeś mój przykład? > > > To ja Ci to zycze na swieta,imieniny,urodziny i wakacje. > > Jeśli już choruję z wysoką gorączką - to w święta Nie wiem, skąd mój organiz > m to wie Mam wtedy kilkanaście godzin dla siebie: śpię/drzemię, rodzina >się o mnie troszczy. Podoba mi się to )) Podloze wszelkich chorob jest w duzej mierze psychiczne. Wtedy gdy pracujesz organizm dziala na wysokich obrotach i masz lepszy metabolizm,a w czasie swiat nastepuje totalne zwolnienie i wtedy bakterie i wirusy ktore sa zawsze wokol nas maja latwiejszego przeciwnika do pokonania. Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 06.10.06, 19:30 > Ciekawe,ze to nie jest napisane w wersji angielskiej tego leku. > en.wikipedia.org/wiki/Paracetamol Hmmm... A mógłbyś przetłumaczyć ten fragment z podanej przez Ciebie strony ? )) "That is, it has been assumed that paracetamol acts by reducing production of prostaglandins, which are involved in the pain and fever processes, by inhibiting the cyclooxygenase (COX) enzyme. However, there are important differences between the effects of aspirin and those of paracetamol. Prostaglandins participate in the inflammatory response, but paracetamol has no appreciable anti-inflammatory action." > en.wikipedia.org/wiki/Antipyretic > "fever is part of the body's immune response to infection." Człowieku, toż to samo Ci pisałam ))) > Zwalczajac goraczke=zwalczasz infekcje. Widziałam Nie zrozumiałeś wykładu o fagocytach ((( ani zdania o wpływie temperatury na metabolizm wirusów i bakterii (( > To jest wlasnie przyklad polskiej medycyny,ktora karmisz mnie od dluzszego > czasu a ja chcialbym,zebys wykazala troche samodzielnego myslenia. en.wikipedia.org/wiki/Fever#Is_fever_useful.3F Polecam: "Is fever useful? [...] There are studies using warm blooded vertebrates[4] and humans [5] in vivo, with some suggesting that they recover more rapidly from infections or critical illness due to fever.[...]There are certainly some important immunological reactions that are sped up by temperature, and some pathogens with strict temperature preferences could be hindered" Uff, co też ci Amerykanie wypisują )) Weź proszę pod uwagę, że ja też sądzę - podobnie jak to opisano na powyższej stronie, że zawsze należy rozważyć za i przeciw jeśli chodzi o gorączkę. Czasem powinna, a nawet musi być obniżana. Ty zaś uważasz, że jest to szkodliwy objaw chorobowy, zwalczenie którego uleczy pacjenta. Wybacz, tak na powyżeszej stronie nie piszą. Skoro więc i na stronach polskich i amerykańskich występują te same stwierdzenia - choć innych słów się używa - to chyba trochę w tym racji jest? Wiem, co innego piszą na stronach marketingowych popularnych leków przeciwko "przeziębieniu". Ale oni piszą tam tyle, aby produkt dobrze sprzedać - reklama dźwignią handlu. Zakłada się też, że osoba czytająca wymaga, aby wszystko napisać w sposób maksymalnie prosty, nie używając trudnych pojęć i nie wnikając w wiedzę medyczną (to też wymagania marketingu). Zauważ - jak uważam Ciebie za myślącego człowieka, który nawet jeśli nie przyzna mi teraz racji - potrafi przeczytać także _trudne_ artykuły i je zrozumieć. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 06.10.06, 23:29 > but paracetamol has no appreciable anti-inflammatory action." > > > en.wikipedia.org/wiki/Antipyretic > > "fever is part of the body's immune response to infection." > > Człowieku, toż to samo Ci pisałam ))) > > > Zwalczajac goraczke=zwalczasz infekcje. > > Widziałam > Nie zrozumiałeś wykładu o fagocytach ((( ani zdania o wpływie temperatury >na metabolizm wirusów i bakterii (( A co tam bylo do zrozumienia,ze wyzsza temp zabija je? > > To jest wlasnie przyklad polskiej medycyny,ktora karmisz mnie od dluzsze > go czasu a ja chcialbym,zebys wykazala troche samodzielnego myslenia. > > en.wikipedia.org/wiki/Fever#Is_fever_useful.3F > Polecam: > "Is fever useful? [...] There are studies using warm blooded vertebrates[4] and > humans [5] in vivo, with some suggesting that they recover more rapidly from infections or critical illness due to fever.[...]There are certainly some import > ant immunological reactions that are sped up by temperature, and some >pathogens with strict temperature preferences could be hindered" > > Uff, co też ci Amerykanie wypisują )) > > Weź proszę pod uwagę, że ja też sądzę - podobnie jak to opisano na powyższej stronie, że zawsze należy rozważyć za i przeciw jeśli chodzi o gorączkę. Czasem powinna, a nawet musi być obniżana. Ty zaś uważasz, że jest to szkodliwy objaw c > horobowy, zwalczenie którego uleczy pacjenta. Nie uleczy,tylko pomoze uleczyc. Mamy pacjenta z choroba i wg mnie pacjent z temp 36,6 duzo lepiej zwalcza chorobe niz gdyby mial wysoka goraczke. Moim celem jest pomoc organizmowi zwalczyc chorobe poprzez obnizenie goraczki. Ty masz inne metody,wiec trzymaj sie swoich. Ja dosc logicznie zauwazylem,ze goraczka oslabia organizm a tym samym a tym samym daje przewage wirusowi czy bakterii nad zdrowym organizmem. > Wybacz, tak na powyżeszej stronie > nie piszą. Skoro więc i na stronach polskich i amerykańskich występują te same stwierdzenia - choć innych słów się używa - to chyba trochę w tym racji >jest? To zalezy jakiej logiki sie uzyje. Jesli tylenol obniza goraczke i jest przeciwbolowy,a goraczka i bol sa powodowane stanami zapalnymi w organizmie,to ja obstaje przy swoim i biore tylenol. Chyba ze masz watpliwosci,ze goraczka i bol nie sa wywolane stanami zapalnymi? Czyli wyglada na to i tak jest napisane,ze lek dziala na objawy,ale jak dluzej pomyslec.... . > Wiem, co innego piszą na stronach marketingowych popularnych leków przeciwko "p > rzeziębieniu". Ale oni piszą tam tyle, aby produkt dobrze sprzedać - reklama dźwignią handlu. Zakłada się też, że osoba czytająca wymaga, aby wszystko napisać > w sposób maksymalnie prosty, nie używając trudnych pojęć i nie wnikając w >wiedzę medyczną (to też wymagania marketingu). A ja uwzam,ze producenci lekow i ich wynalazcy sa duuuuuuuuuuuuzo madrzejsi od lekarzy z ich wiedza medyczna,a reklama na lekach jest rzeczywiscie skierowana do przecietnego kupujacego,ktory wiedzy medycznej nie ma. Chyba nie spodziewasz sie,ze przecietny czy nawet wybitny lekarz jest w stanie wynalezc i wyprodukowac jakis nowy lek? Ci ktorzy wynajduja nowe leki i je produkuja,to sa calkiem innio ludzie niz lekarze w przychodniach. > Zauważ - jak uważam Ciebie za myśląc > ego człowieka, który nawet jeśli nie przyzna mi teraz racji - potrafi >przeczytać także _trudne_ artykuły i je zrozumieć. W innym watku juz ratyzbona napisala mnie,ze nie umiem czytac ze zrozumieniem,wiec nie przejmuj sie ,nie obrazisz mnie. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 01:19 maksimum napisał: > A ja uwzam,ze producenci lekow i ich wynalazcy sa duuuuuuuuuuuuzo madrzejsi od > lekarzy z ich wiedza medyczna,a reklama na lekach jest rzeczywiscie skierowana > do przecietnego kupujacego,ktory wiedzy medycznej nie ma. > Chyba nie spodziewasz sie,ze przecietny czy nawet wybitny lekarz jest w stanie > wynalezc i wyprodukowac jakis nowy lek? Przerażają mnie Twoje poglądy. Taka slepa wiara w reklamy leków jest trochę niebezpieczna, nie uważasz? Wogóle jeżeli chodzi o reklamy to właśnie reklamy leków są jednymi z najbardziej kontrowersyjnych. Nikt nie każe lekarzowi wymyślać nowych leków, od tego są zastępy farmaceutów, podejrzewam że informacje o lekach, jake farmaceuci umieszczaja w opakowaniach leków, są dla lekarzy. Oni wiedzą o co chodzi w tej calej łacinie, co powodują poszczególne składniki, jakie są możliwe skutki uboczne przy interakcjach z innymi lekami itp. Pewnie zaraz napiszesz że wszystkie wiadomości można znależć w internecie. Owszem tylko żeby je prawidłowo zrozumieć i zinterpretować trzeba mieć wiedze nie tylko z netu. Naszym zadaniem jako rodziców jest zapewnienie dziecom maksymalnego bezpieczeństwa. Twoje przeświadczenie o własnej wiedzy absolutnej(zwłaszcza medycznej) zmiejsza to bezpieczeństwo. Nie bądzmy więc leniwi. Znajdzmy dobrego sprawdzonego pediatrę, z którym będziemy mogli(chceli) skonsultować wszystko co dotyczy zdrowia naszych latorośli. I jeszcze moja ostatnia uwaga odnośnie leków i ich reklam - nie wszystko złoto co się świeci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 15:03 kropkacom napisała: > maksimum napisał: > > A ja uwzam,ze producenci lekow i ich wynalazcy sa duuuuuuuuuuuuzo madrzej > si od > > lekarzy z ich wiedza medyczna,a reklama na lekach jest rzeczywiscie skier > owana > > do przecietnego kupujacego,ktory wiedzy medycznej nie ma. > > Chyba nie spodziewasz sie,ze przecietny czy nawet wybitny lekarz jest w s > tanie wynalezc i wyprodukowac jakis nowy lek? > > Przerażają mnie Twoje poglądy. Taka slepa wiara w reklamy leków jest trochę > niebezpieczna, nie uważasz? Nie.Mnie interesuje skutecznosc lekow w zwalczaniu choroby,a ze jest ich mnostwo o podobnym skladzie ,to wybieram te,ktore mnie najbardziej pasuja. Poza tym sa leki generyczne,ktore mimo takie samego skladu jak oryginalne niestety nie zawsze maja takie samo dzialanie. > Wogóle jeżeli chodzi o reklamy to właśnie reklamy > leków są jednymi z najbardziej kontrowersyjnych. Nikt nie każe lekarzowi > wymyślać nowych leków, od tego są zastępy farmaceutów, Ani lekarz ani zastepca farmaceuty nie tworza nowych lekow,tylko robia mieszanki z dostepnych im skladnikow. > podejrzewam że informacje > o lekach, jake farmaceuci umieszczaja w opakowaniach leków, są dla lekarzy. To moze u was tak jest,bow USA z kazda recepta otrzymujesz calkowity opis dzialania leku po angielsku w formie wydruku komputerowego. To samo mozna znalezc tez na internecie. > Oni > wiedzą o co chodzi w tej calej łacinie, co powodują poszczególne składniki, > jakie są możliwe skutki uboczne przy interakcjach z innymi lekami itp. Pewnie > zaraz napiszesz że wszystkie wiadomości można znależć w internecie. Owszem tylko > żeby je prawidłowo zrozumieć i zinterpretować trzeba mieć wiedze nie tylko z >netu. To zalezy od umiejetnosci przyswajania wiedzy. Jednym musi ktos powiedziec,innym wystarczy ze przeczytaja napisane. > Naszym zadaniem jako rodziców jest zapewnienie dziecom maksymalnego > bezpieczeństwa. Twoje przeświadczenie o własnej wiedzy absolutnej(zwłaszcza > medycznej) zmiejsza to bezpieczeństwo. Moze mierzmy ludzi efektami ich osiagniec a nie zmagajmy sie tym,czyje hasla sa lepsze. Jesli ani ja ani moje dzieci nie choruja,to nie bede zmienial metod na wasze,to chyba zrozumiele. > Nie bądzmy więc leniwi. Znajdzmy dobrego > sprawdzonego pediatrę, z którym będziemy mogli(chceli) skonsultować wszystko >co dotyczy zdrowia naszych latorośli. Ja mam bardzo dobra lekarke,ale zdarzylo sie,ze musialem do niej wracac 2 razy w czasie tej samej choroby dziecka,bo nie chciala przepisac antybiotyku za pierwszym razem ,jak jej to powiedzialem. Lekarz ma platne od ilosci wizyt,a ja mam wybor lekarza jakiego chce i nie mam rejonizacji,wiec w kazdej chwili moge zmienic na innego. Od tamtej pory slucha sie mnie jak jej cos mowie,wiec zostalem przy niej. Tylko dzwoni do mnie co pol roku,zeby przyjsc z dziecmi na wizyte kontrolna. Nie wpadla jeszcze biedaczka na pomysl,ze w czasie wizyty kontrolnej dzieciki moga zarazic sie jakims syfem w poczekalni i takie wizyty powinny byc np raz w miesiacu tylko dla zdrowych dzieci. > I jeszcze moja ostatnia uwaga odnośnie leków i ich reklam - nie wszystko >złoto co się świeci. No i dolary w USA na drzewach nie rosna i nie spadaja razem z liscmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 16:19 maksimum napisał: > Nie.Mnie interesuje skutecznosc lekow w zwalczaniu choroby,a ze jest ich > mnostwo o podobnym skladzie ,to wybieram te,ktore mnie najbardziej pasuja. > Poza tym sa leki generyczne,ktore mimo takie samego skladu jak oryginalne > niestety nie zawsze maja takie samo dzialanie To, że wybierasz leki jakie Ci najbardziej pasują to chyba już dawno napisałeś; ale co to ma wspólnego z moim komentarzem właściwie nie rozumiem. > Ani lekarz ani zastepca farmaceuty nie tworza nowych lekow,tylko robia > mieszanki z dostepnych im skladnikow. A czy ja napisałam że robią? Pisząc o zastępach ( nie zastępCach) farmaceutów miałam na myśli naukowców z firm farmaceutycznych. To oni właśnie tworzą leki które podajesz dzieciom. > To moze u was tak jest,bow USA z kazda recepta otrzymujesz calkowity opis > dzialania leku po angielsku w formie wydruku komputerowego. > To samo mozna znalezc tez na internecie. Myślałam że piszemy o lekach dostępnych bez recepty? > To zalezy od umiejetnosci przyswajania wiedzy. > Jednym musi ktos powiedziec,innym wystarczy ze przeczytaja napisane. Tak samo jak w każdym innym zawodzie tak i wśród lekarzy zdarzają się kiepscy i niedouczeni. Cała praca polega na tym żeby znaleść dorego lekarza. > Moze mierzmy ludzi efektami ich osiagniec a nie zmagajmy sie tym,czyje hasla > >są lepsze. > Jesli ani ja ani moje dzieci nie choruja,to nie bede zmienial metod na wasze,to > chyba zrozumiele Zazdroszcze odporności. Z tego co pisałeś to Twoje dzieci chorowały jak były młodsze. Moje sa jeszcze małe ale wierze że wyrosną i nie będą łapać tak szybko infekcji. Ze mną było podobnie ja też z czasem przestałam chorować. > Ja mam bardzo dobra lekarke,ale zdarzylo sie,ze musialem do niej wracac 2 razy > w czasie tej samej choroby dziecka,bo nie chciala przepisac antybiotyku za > pierwszym razem ,jak jej to powiedzialem. > Lekarz ma platne od ilosci wizyt,a ja mam wybor lekarza jakiego chce i nie mam > rejonizacji,wiec w kazdej chwili moge zmienic na innego. > Od tamtej pory slucha sie mnie jak jej cos mowie,wiec zostalem przy niej. > Tylko dzwoni do mnie co pol roku,zeby przyjsc z dziecmi na wizyte kontrolna. > Nie wpadla jeszcze biedaczka na pomysl,ze w czasie wizyty kontrolnej dzieciki > moga zarazic sie jakims syfem w poczekalni i takie wizyty powinny byc np raz w > miesiacu tylko dla zdrowych dzieci. Widać kiedy przyszedłeś na pierwszą wizytę dzieci nie nadawały się jeszcze na kurację antybiotykową. W takim wypadku nasza pani doktor umawia się na kolejną wizytę żeby sprawdzić czy stan dziecka się poprawił czy pogorszył. Właśnie po takim działaniu można poznać dobrego lekarza. A to że Twoja pediatra (znaczy Twoich dzieci ) daje Ci antybiotyki na żądanie to chyba nie świadczy o niej dobrze. A może jest wygodna i nie chce się z Tobą kłócić? Co do wizyt kontrolnych raz napół roku to czegoś takiego w Polsce się nie praktykuje. Są tzw. bilansy, które przypadają tylko na pewne okresu w życiu dziecka. > No i dolary w USA na drzewach nie rosna i nie spadaja razem z liscmi. Myślałam że USA takie wspaniałe państwo gdzie dolary na ziemi leża ) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 10:16 > A co tam bylo do zrozumienia,ze wyzsza temp zabija je? To nie zrozumiałeś, bo tam nie było mowy o zabijaniu. > Mamy pacjenta z choroba i wg mnie pacjent z temp 36,6 duzo lepiej zwalcza > chorobe niz gdyby mial wysoka goraczke. Czym zwalcza? Konkretnie? > Ja dosc logicznie zauwazylem,ze goraczka oslabia organizm a tym samym a tym > samym daje przewage wirusowi czy bakterii nad zdrowym organizmem. Twoje "dość logicznie" przeciwko nowoczesnej medycynie i to nie tylko polskiej, ale także amerykańskiej )) > Jesli tylenol obniza goraczke i jest przeciwbolowy,a goraczka i bol sa > powodowane stanami zapalnymi w organizmie,to ja obstaje przy swoim i biore > tylenol. Ból i gorączka nie są wynikiem stanów zapalnych, tylko wynikiem inwazji wirusów i bakterii. Jeśli nie ma ataku wirusów lub bakterii, a mimo to pojawiają się stany zapalane, to świadczy to o nieprawidłowym działaniu systemu immunologicznego (na to właśnie choruje moja mama). Wtedy rzeczywiście leczy się te stany zapalne wszelkimi możliwymi środkami (sterydami, tylenol jest za słaby). > Chyba ze masz watpliwosci,ze goraczka i bol nie sa wywolane stanami zapalnymi? A stany zapalne atakiem wirusów i bakterii. Lek działa wyłącznie na stany zapalne (które, jak mogłeś to przeczytać są reakcją obronną na atak drobnoustrojów), ale nie tyka źródła zagrożenia: wirusów i bakterii. Czyli działa objawowo )) > A ja uwzam,ze producenci lekow i ich wynalazcy sa duuuuuuuuuuuuzo madrzejsi Niestety, producenci leków i ich wynalazcy nie są tymi samymi osobami, które sprzedają leki. Poczytaj o marketingu i reklamie. Ty kontaktujesz się z osobami, którym zależy przede wszystkim na sprzedaży leku. (np. poprzez strony internetowe). W przypadku środków o których piszesz, nie stanie się nic złego: czy z nimi, czy bez, wyzdrowiejecie. Jeśli nie: to czy z tym lekiem, czy bez, będziecie wymagali bardziej specjalistycznego leczenia. > Ci ktorzy wynajduja nowe leki i je produkuja,to sa calkiem innio ludzie niz > lekarze w przychodniach. To całkiem inni ludzie, niż Ci, którzy je sprzedają. > W innym watku juz ratyzbona napisala mnie,ze nie umiem czytac ze > zrozumieniem,wiec nie przejmuj sie ,nie obrazisz mnie. W żadnym momencie nie chciałam Cię obrazić. Myślę, że rozumiesz, tylko nie chcesz się do tego przyznać ) A ja lubię podyskutować, gdy ktoś przekonuje mnie argumentami, a nie docinkami osobistymi Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 15:24 > Ból i gorączka nie są wynikiem stanów zapalnych, tylko wynikiem inwazji >wirusów i bakterii. No wiec jeszcze raz,powoli i po polsku. Wynikiem inwazji wirusow i bakterii sa goraczka i bol,a Tylenol zwalcza bol i goraczke. Sama widzisz,ze czytanie zdania od tylu nie sprawia mnie trudnosci. > Jeśli nie ma ataku wirusów lub bakterii, a mimo to pojawiają się > stany zapalane, to świadczy to o nieprawidłowym działaniu systemu > immunologicznego (na to właśnie choruje moja mama). Tego do tej pory nie rozwazalismy. > Wtedy rzeczywiście leczy > się te stany zapalne wszelkimi możliwymi środkami (sterydami, tylenol jest za > słaby). To jest bardzo proste i normalne. > > Chyba ze masz watpliwosci,ze goraczka i bol nie sa wywolane stanami zapal > nymi? > > A stany zapalne atakiem wirusów i bakterii. Lek działa wyłącznie na stany > zapalne (które, jak mogłeś to przeczytać są reakcją obronną na atak > drobnoustrojów), Wspomnialem juz o tym,ze jedna osoba moze miec stany zapalne przy ataku wirusow lub bakterii a inna nie i jest to uzaleznione od odpornosci organizmu. Czy to jest takie trudne do zapamietania? Goraczka wystepuje u osob,ktore sa mniej odporne i wzmacnia sie organizm przez obnizanie goraczki. > ale nie tyka źródła zagrożenia: wirusów i bakterii. Czyli > działa objawowo )) Jesli wzmocnisz organizm,to on sobie da radez wirusami i bakteriami. > > A ja uwzam,ze producenci lekow i ich wynalazcy sa duuuuuuuuuuuuzo madrzej > si > > Niestety, producenci leków i ich wynalazcy nie są tymi samymi osobami, które > sprzedają leki. Mylisz handlarza z wynalazca. > Poczytaj o marketingu i reklamie. Ty kontaktujesz się z > osobami, którym zależy przede wszystkim na sprzedaży leku. (np. poprzez >strony internetowe). Mnie to zupelnie nie interesuje,bo liczy sie skutecznosc leku a nie skutecznosc sprzedawcy. Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 07.10.06, 19:01 > Wynikiem inwazji wirusow i bakterii sa goraczka i bol,a Tylenol zwalcza bol i > goraczke. Czyli zwalcza objawy. Potwierdzasz tym samym to, co ja piszę. > To jest bardzo proste i normalne. To nie jest ani proste (( , ani normalne > Wspomnialem juz o tym,ze jedna osoba moze miec stany zapalne przy ataku wirusow> > lub bakterii a inna nie i jest to uzaleznione od odpornosci organizmu. Przecież to samo kilka razy już napisałam: nie ma stanów zapalnych, bo limfocyty rozpoznają wroga (wirusy, bakterie) _zanim_ się rozmnożą. Znowu potwierdzasz moja opinię Wirusy wywołujące popularne "przeziębienia" należą do podobnej grupy. Rozpoznanie jednego "szczepu" pozwala na rozpoznanie wszystkich podobnych, w najgorszym razie na łagodniejszy przebieg choroby (na podobnej zasadzie działa szczepionka grypy) > Goraczka wystepuje u osob,ktore sa mniej odporne i wzmacnia sie organizm przez > obnizanie goraczki. Gorączka występuje u osób, które nie zetknęły się z danym mikrobem. Nawet super odporny Indianin umierał od kataru, bo jego bardzo odporny organizm nie znał tego wirusa, ani mu podobnych (czyli limocyty nie umiały go rozpoznać). Jeśli chodzi o rolę gorączki. Cóż. Podałam Ci źródła polskie - stwierdziłeś, że to tylko bzdurna polska medycyna, wskazałam Ci, że amerykańska głosi to samo ... to stwierdziłeś, że NIE, no bo tak Przyjemnie mi się dyskutowało (nawet czegoś się nauczyłam) w momencie, gdy podpierałeś się argumentami, cytatami, linkami. Dziecinne argumenty mnie nie interesują. Odezwij się, jak znajdziesz jakiś interesujący cytat, dodasz link - najlepiej na budzących zaufanie witrynach (czyli nie marketingowych) > Mylisz handlarza z wynalazca. Kupujesz leki i zdobywasz o nich wiedzę od handlarza. Ilu znasz osobiście wynalazców? Myślisz, że to oni piszą ulotki i strony internetowe? Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 09.10.06, 05:03 > > Goraczka wystepuje u osob,ktore sa mniej odporne i wzmacnia sie organizm > przez obnizanie goraczki. > > Gorączka występuje u osób, które nie zetknęły się z danym mikrobem. Nawet super > odporny Indianin umierał od kataru, bo jego bardzo odporny organizm nie znał >tego wirusa, ani mu podobnych (czyli limocyty nie umiały go rozpoznać). Tu juz niezle dalas ciala. Europejczycy przywiezli do Ameryki grype,a Indianie obdarowali przyjezdnych ze starego swiata syfilisem. Taka uczona osoba jak Ty powinna wiedziec,ze jak juz sie ma jedna chorobe charakteryzujaca sie permanentnym stanem zapalnych,to kolejna choroba moze byc smiertelna.I tak to bylo z zasyfionymi Indianami. > Kupujesz leki i zdobywasz o nich wiedzę od handlarza. Ilu znasz osobiście >wynalazców? Myślisz, że to oni piszą ulotki i strony internetowe? Oczywiscie,ze producent ma swoje strony internetowe.Chyba nie myslalas,ze jest inaczej? > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki NyQuil lub Tylenol flu + Naprox 09.10.06, 11:25 > charakteryzujaca sie permanentnym stanem zapalnych,to kolejna choroba moze byc > smiertelna.I tak to bylo z zasyfionymi Indianami. Hmm... Rzeczywiście nie wiedziałam, że wszyscy Indianie byli zasyfieni. Ty mieszkasz bliżej i wiesz lepiej Co w niczym nie zmienia sposobu działania układu immunologicznego. > Oczywiscie,ze producent ma swoje strony internetowe.Chyba nie myslalas,ze jest > inaczej? Oczywiście są one tworzone przez ludzi umiejących budować aplikacje interntowe, grafików, teksty są pisane przez specjalistów znających się przede wszystkim na marketingu (pisanie tekstów na potrzeby Internetu to sztuka, którą się wykłada). Chyba nie myślałeś, że pozwolono by, aby o ostatecznym tekście strony internetowej producenta decydowali wynalazcy i twórcy leków??? Takie witryny to nie strony domowe tworzone z altruistycznej potrzeby informowania innych. Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, tam wkraczają specjaliści od marketingu. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "Zobaczyc Neapol i Umrzec" 09.10.06, 22:27 jola_ep napisała: > > charakteryzujaca sie permanentnym stanem zapalnych,to kolejna choroba moze > byc smiertelna.I tak to bylo z zasyfionymi Indianami. > Hmm... Rzeczywiście nie wiedziałam, że wszyscy Indianie byli zasyfieni. Ty > mieszkasz bliżej i wiesz lepiej Bo Ty Indian znasz tylkoz filmow kowboyskich,gdzie byli przedstawiani jako ci szlachetni i uczciwi wlasciciele obu Ameryk. en.wikipedia.org/wiki/Syphilis Teraz juz znasz inne znaczenie przyslowia:"Zobaczyc Neapol i umrzec" ---------------- The epidemiology of the first syphilis epidemic indicates that the disease was either new or a mutated form of an earlier disease. The disease swept across Europe from its early epicenter at Naples. The early form was much more virulent than the disease of today, the incubation period was shorter, only a few months, and the symptoms were more severe. In addition, the disease was more frequently fatal than it is today. By 1546, the disease had evolved into the form we know now. ----------------- A tu jest origin of syphilis: www.archaeology.org/9701/newsbriefs/syphilis.html > Co w niczym nie zmienia sposobu działania układu immunologicznego. Oooo yeah ? Za kazdym razem jak Cie czytam,to sie czegos nowego dowiaduje! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: "Zobaczyc Neapol i Umrzec" 09.10.06, 22:58 Syphilis, it seems, developed in the New World from yaws, perhaps 1,600 years ago, and was waiting for Columbus and his crew. The Rothschilds are now examining skeletal collections from the Bahamas to look for evidence of syphilis nearer to Columbus' landfall. ----------------- www.archaeology.org/9701/newsbriefs/syphilis.html A tu jest dowod na to,ze syf nie oslabia systemu immunologicznego: -------- Secondary syphilis Secondary syphilis manifested on labiaSecondary syphilis is characterized by a skin rash that appears 1-6 months (commonly 6 to 8 weeks) after the primary infection. Other symptoms common at this stage include fever, sore throat, malaise, weight loss, headache, meningismus, and enlarged lymph nodes. Rare manifestations include an acute meningitis that occurs in about 2% of patients, hepatitis, renal disease, hypertrophic gastritis, patchy proctitis, ulcerative colitis, rectosigmoid mass, arthritis, periostitis, optic neuritis, iritis, and uveitis. ----------------- en.wikipedia.org/wiki/Syphilis Teraz juz sie chyba domyslasz,dlaczego odwazni i wojowniczy Indianie nie stworzyli znaczacej cywilizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: Antybiotyki 04.10.06, 11:50 mam ogromne zaufanie do pediatry syna. Więc antybiotyk - jeżli jest przepisany to podaję. --- bardzo przepraszam za wszelkie błędy i literówki Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Antybiotyki 04.10.06, 13:45 Unikam jak ognia.Antybiotyk to ostatecznosc. W lecie bedac na wsi gdzie nie ma lekarza (a byl weekend) syn mial objawy anginopodobne.Nia mialam mozliwosci isc do lekarza , dopiero po dwoch dniach.W ciagu tych dwoch dni zbijalam goraczke glownie okladami, podawalam duzo pic.Gdy dojechalismy do przychodni syn byl juz tylko oslabiony i troche narzekal na bol gardla.Poszlam aby wykluczyc np szkarlatyne.I co? Otzrymalam recepte na DWA antybiotyki.Dla dziecka , ktore juz samo poradzilo sobie z choroba. Nie podalam. Dwa tygodnie temu corka miala najprawdopodobniej zapalenie oskrzeli (najprawdopodobniej , bo do Pan Doktor mam juz podejscie takei jakie mam) no i oczywiscie antybiotk.Nie podalam.Podalam homeopatie.Jest zdrowa. Oczywiscie bywaja sytuacje gdy jest koniecznosc ale mam wrazenie , ze niektorzy lekarze duzo korzystaja z bonusow od koncernow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki. Tak bywa. 07.10.06, 15:36 konkubinka napisała: > Unikam jak ognia.Antybiotyk to ostatecznosc. > W lecie bedac na wsi gdzie nie ma lekarza (a byl weekend) syn mial objawy > anginopodobne.Nia mialam mozliwosci isc do lekarza , dopiero po dwoch dniach.W > ciagu tych dwoch dni zbijalam goraczke glownie okladami, podawalam duzo pic. Ja po prostu zabieram ze soba na weekendy Tylenol i NyQuil i zbijam temperature w ciagu godziny czy 2 godzin. > Gdy > dojechalismy do przychodni syn byl juz tylko oslabiony i troche narzekal na >bol gardla.Poszlam aby wykluczyc np szkarlatyne.I co? Ja do lekarza juz nie ide,bo dzieciak tego samego dnia nie ma ani bolu gardla ani nie jest oslabiony. > Otzrymalam recepte na DWA antybiotyki.Dla dziecka , ktore juz samo poradzilo > sobie z choroba. > Nie podalam. Tak bywa. > Dwa tygodnie temu corka miala najprawdopodobniej zapalenie oskrzeli > (najprawdopodobniej , bo do Pan Doktor mam juz podejscie takei jakie mam) no >i oczywiscie antybiotk.Nie podalam.Podalam homeopatie.Jest zdrowa. > > Oczywiscie bywaja sytuacje gdy jest koniecznosc ale mam wrazenie , ze >niektorzy lekarze duzo korzystaja z bonusow od koncernow. Koncerny oczywiscie reklamuja swoje leki poprzez lekarzy,ale jak sprawdzaja ,ktory ile przepisal? To moze jeszcze nie byloby takie trudne,ale przeciez nie wszyscy wykupuja przepisane leki,a o to wlasnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! 07.10.06, 15:40 konkubinka napisała: > Unikam jak ognia.Antybiotyk to ostatecznosc. > W lecie bedac na wsi gdzie nie ma lekarza (a byl weekend) syn mial objawy > anginopodobne.Nia mialam mozliwosci isc do lekarza , dopiero po dwoch dniach.W > ciagu tych dwoch dni zbijalam goraczke glownie okladami, podawalam duzo pic. O,to w Polsce tez jest modne zbijanie goraczki,bo ja myslalem,ze to tylko moj wymysl. To nie wiesz,ze zbijanie goraczki jest leczeniem objawow a nie choroby? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! 07.10.06, 19:11 > O,to w Polsce tez jest modne zbijanie goraczki,bo ja myslalem,ze to tylko moj > wymysl. )) Gorączkę trzyma się "pod kontrolą". Ma ona ważne znacznie w procesie obronnym, a jednocześnie zbyt długa i zbyt wysoka obciąża organizm. Czytałeś link z Wikipedii o gorączce, który Ci podałam? (ten z amerykańskiego wydania) Ja też robię dzieciakom okłady. Przynosi im ulgę, gdy gorączka jest zbyt wysoka - okłady obniżają o około stopień. Dodatkowo podaję zioła (np. lipę - która dodatkowo łagodnie uspokaja i usypia). Moje dzieciaki wtedy po prostu spokojnie zasypiają ) A rano budzą się ożywione i pełne energii. I nie muszę już podawać żadnych leków. Ty zaś dążysz do tego, aby usilnie zlikwidować gorączkę, wierząc, że to uzdrawia.... Ja kontroluję, ty niszczysz. Jest różnica? Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Antybiotyki. Zbijanie goraczki! Roznica 2 dni !! 09.10.06, 05:17 jola_ep napisała: > Ty zaś dążysz do tego, aby usilnie zlikwidować gorączkę, wierząc, że to >uzdrawia.... Ja kontroluję, ty niszczysz. Jest różnica? A tu jest roznica miedzy waszym a moim leczeniem.Roznica 2 dni: ------------ > anginopodobne.Nia mialam mozliwosci isc do lekarza , dopiero po dwoch dniach.W > ciagu tych dwoch dni zbijalam goraczke glownie okladami, podawalam duzo pic. Ja po prostu zabieram ze soba na weekendy Tylenol i NyQuil i zbijam temperature w ciagu godziny czy 2 godzin. > Gdy > dojechalismy do przychodni syn byl juz tylko oslabiony i troche narzekal na >bol gardla.Poszlam aby wykluczyc np szkarlatyne.I co? Ja do lekarza juz nie ide,bo dzieciak tego samego dnia nie ma ani bolu gardla ani nie jest oslabiony. ------------- To sa dwie metody: 1-polska -zwalczania choroby przy pomocy goraczki 2-amerykanska-lekarstwo przy pierwszych objawach i po 2 godzina choroba przechodzi do historii. Osmiele sie stwierdzic,ze ta pierwsza swiadczy o niezlym zacofaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! Roznica 2 dn 09.10.06, 10:18 > A tu jest roznica miedzy waszym a moim leczeniem.Roznica 2 dni: Ten cytat nie pochodzi z mojej wypowiedzi. > Ja do lekarza juz nie ide,bo dzieciak tego samego dnia nie ma ani bolu gardla > ani nie jest oslabiony. Ja robiłam tak: - jeśli to angina ropna, to wzywałam lekarza prywatnie. Tego się nie da wyleczyć sypkami - albo da się, ale z możliwością poważnych powikłań. - jeśli to nie była angina ropna, tylko zwykła infekcja, to do lekarza nie szłam, bo po dwóch dniach moje dzieci czuły się już dobrze. Zaryzykowałbyś nieleczenie anginy ropnej? (wywołanej przez paciorkowca) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! Roznica 2 dn 09.10.06, 22:30 > > Ja do lekarza juz nie ide,bo dzieciak tego samego dnia nie ma ani bolu ga > rdla ani nie jest oslabiony. > > Ja robiłam tak: > - jeśli to angina ropna, to wzywałam lekarza prywatnie. Tego się nie da > wyleczyć sypkami - albo da się, ale z możliwością poważnych powikłań. > - jeśli to nie była angina ropna, tylko zwykła infekcja, to do lekarza nie > szłam, bo po dwóch dniach moje dzieci czuły się już dobrze. Znowu te nieszczesne dwa(2) dni na niekorzysc waszych dzieci. > Zaryzykowałbyś nieleczenie anginy ropnej? (wywołanej przez paciorkowca) Oczywiscie,ze tak. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! Roznica 2 dn 10.10.06, 10:29 > > Zaryzykowałbyś nieleczenie anginy ropnej? (wywołanej przez paciorkowca) > > Oczywiscie,ze tak. Hmmm, to odważny jesteś. Poczytaj o powikłaniach. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki. Zbijanie goraczki! Roznica 2 dn 10.10.06, 22:46 jola_ep napisała: > > > Zaryzykowałbyś nieleczenie anginy ropnej? (wywołanej przez paciorko > wca) > > > > Oczywiscie,ze tak. > > Hmmm, to odważny jesteś. Poczytaj o powikłaniach. Nie zdazylyby nastapic. Jak dzieciaki zaczely chodzic do szkoly,to nastapil wysyp roznych chorob,bo inne dzieciaki przychodzily chore do szkoly,ale gdy sytuacje opanowalem,to pozniej dawalem sobie rade bez problemu. Monika raz byla w szpitalu jak polknela pieniazek i stanal jej w gardle. Mysle,ze igle i nici chirurgiczne tez powinienem miec w domu,a nie latac z byle glupstwem do lekarza. > Pozdrawiam > Jola Klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Antybiotyki 05.10.06, 10:28 Jak lekarz zapisuje antybiotyk, podaję. Mam mądrego lekarza, który na byle katar antybiotyku nie pisze. Inna sprawa, że moje dzieci przebywają z tym lekarzem przynajmniej 16 godzin na dobę, tak, że postawienie diagnozy i obserwację pani doktor ma ułatwioną (aby w razie braku poprawy bądź pogorszeniu przy stosowaniu terapii objawowej w odpowiednim momencie wdrożyć leczenie przyczynowe). )) Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Antybiotyki 06.10.06, 19:00 osoiscie nie wiem jak mozna miec calkowicie zaufanie do lekarza z przychodni rejonowej, przeciez tam wybor lekarzy jest ograniczony. Oczywiscie jesli chodzilabym prywatnie, do wybranego przez siebie, z pewnoscia podawalabym to co zapisze Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Antybiotyki 06.10.06, 19:32 > osoiscie nie wiem jak mozna miec calkowicie zaufanie do lekarza z przychodni > rejonowej, przeciez tam wybor lekarzy jest ograniczony. > Oczywiscie jesli chodzilabym prywatnie, do wybranego przez siebie, z pewnoscia > podawalabym to co zapisze Mój pierwszy prywatny, polecany, pediatra - to była porażka ( Pediatra z przychodni rejonowej (po zmianie przychodni) okazała się najmądrzejszą z tych, do których chodziłam wcześniej i doskonale leczyła moje dzieci. Na tę, do której teraz chodzę, też nie narzekam )) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 06.10.06, 20:16 konkubinka napisała: > osoiscie nie wiem jak mozna miec calkowicie zaufanie do lekarza z przychodni > Oczywiscie jesli chodzilabym prywatnie, do wybranego przez siebie, z pewnoscia > podawalabym to co zapisze Nie wiem czy dobrze zrozumiałam to co napisałaś. Uważasz że nie masz wyboru jeżeli chodzi o lekarzy z przychodni? Jeżeli w Twojej przychodni jest tylko jeden lekarz to zawsze możesz zmienić przychodnie. Kiedyś należałam do takiej gdzie było czterech pediatrów a w kolejnej trzech. O ile orientuje się to nie ma czegoś takiego jak rejonizacja. Rozumiem jednak że czasem może być to kłopot np. jeżeli mieszkasz na wsi. Nie rozumiem jednak czemu uważasz że lekarz prywatny musi być lepszy od tego z przychodni? Może ale nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Antybiotyki 07.10.06, 22:43 konkubinka napisała: > osoiscie nie wiem jak mozna miec calkowicie zaufanie do lekarza z przychodni > rejonowej, przeciez tam wybor lekarzy jest ograniczony. > Oczywiscie jesli chodzilabym prywatnie, do wybranego przez siebie, z pewnoscia > podawalabym to co zapisze A na jakiej podstawie wybierasz lekarza, do którego zamierzasz chodzić prywatnie? Przeglądasz przebieg jego kariery zawodowej, żądasz referencji od pacjentów? Tak samo można sobie wybrać lekarza w poradni, nie ma teraz już czegoś takiego jak "przypisanie do rejonu", możesz się zapisać do poradni na drugim końcu miasta, jeśli przyjmuje tam lekarz, który ci odpowiada. Zresztą zawsze mnie śmieszy postawa "nie mam zaufania do lekarza z przychodni, wolę iść prywatnie" - taaa, jakby ci lekarze się pod względem wiarygodności i możliwości zaufania im różnili... Ale tak, to typowe i takie polskie, że wszystko, co publiczne, jest be, a jak się zapłaci, to zawsze jest cacy (no bo się przecież zapłaciło). Odpowiedz Link Zgłoś
fugitive Re: Antybiotyki 07.10.06, 22:49 no niestety tego uczy smutne doświadczenie, że jeśli lekarzowi zapłacisz to zajmie się dzieckiem zuuupełnie inaczej niż wtedy gdy idziesz w ramachNFZ, nie powinno tak być ale niestety bardzo często jest Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Antybiotyki 07.10.06, 23:21 fugitive napisała: > no niestety tego uczy smutne doświadczenie, że jeśli lekarzowi zapłacisz to > zajmie się dzieckiem zuuupełnie inaczej niż wtedy gdy idziesz w ramachNFZ, nie > powinno tak być ale niestety bardzo często jest Ale zapłacenie mu za wizytę nie zmienia jego kompetencji zawodowych (czy w momencie przekroczenia progu prywatnego gabinetu nagle przechodzi ekspresowe szkolenie zawodowe odnośnie do nowości medycznych?) - a o tym zdaje się pisała jedna z poprzedniczek, pisząc "nie miałabym zaufania do lekarza przyjmującego państwowo" - i tylko do tego się odniosłam. Inne traktowanie - nie twierdzę, iż nie wynika ono z zapłaty, ale są też inne aspekty - w przychodni państwowej odbywa się "produkcja taśmowa", zatem lekarz nie ma czasu na odpowiadanie na 1500 pytań odnośnie do rozwoju dziecka, gdy przychodzimy z katarem, tylko diagnozuje co ma diagnozować i woła następną osobę (doba nie jest z gumy). Podobnie dość często spotkałam się, że lekarz przyjmujący państwowo przepisuje tańsze leki (wychodząc z założenia, że jeśli ktoś idzie do przychodni, nie stać go na leczenie prywatne - ergo, na drogie leki też go nie stać). Pamiętam, jak pani doktor w państwowej przychodni w Lublinie usilnie usiłowała odwieść mnie od szczepienia dziecka szczepionką skojarzoną (2003 rok, czyli gdy te szczepionki były w sumie nowością), bo "to przecież jest strasznie drogie", zamiast Ferrum Lek przepisała mi Hemofer, zamiast Lacidofilu - Lakcid itd. DDD Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Antybiotyki 08.10.06, 10:28 nie chodze do lekarza z byle czym tylko gdy naprawde cos sie dzieje.Wiem ze nie ma rejonizacji dla tego wybralam przychodnie sposrod kilku , bo lekarz byl polecany.Niestety po dwoch miesiacach zmienil sie na innego - to proste-dobry lekarz ma inne propozycje i nie bedzie siedzial w panstwowej przychodni ,bo lubi. Ponadto gdy sie cos dzieje trafiamy na ostry dyzur-tam juz nie ma wyboru.I ja wlasnie na tym sie "przejechalam ".Moja przyjaciolka rowniez- ostatnio chciala wezwac karetke do dziecka , bezskutecznie.I dodam , ze nie jestesmy mieszkancami wsi tylko stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 08.10.06, 14:06 Wiadomo lekarz lekarzowi nierówny. Żeby znależć dobrego trzeba się nieżle nachodzić i napytać. Niektórzy myślą że wystarczy pójść do prywatnego gabinatu i to da im gwarancje solidnej i fachowej opieki. Jestem przeciwna takiej generalizacji. Moim skromnym zdaniem to że sami zapłacimi za wizytę nie daje nam jeszcze pewności że trafiliśmy w ręce dobrego specjalisty. Ja z moimi dziećmi korzystam z opieki medycznej publicznej i nie mam powodów do narzekania. Ale nie twierdze że lekarze z przychodni są najlepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Antybiotyki 09.10.06, 11:29 kropkacom napisała: > Wiadomo lekarz lekarzowi nierówny. Żeby znależć dobrego trzeba się nieżle > nachodzić i napytać. Niektórzy myślą że wystarczy pójść do prywatnego gabinatu > i to da im gwarancje solidnej i fachowej opieki. O, właśnie o to mi chodziło we wcześniejszych postach ) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antybiotyki 09.10.06, 13:01 Mamo kotula, zacytowałaś tylko kawałek mojego komentarza a uważam że ten zabieg zmienił całkowicie sens mojej wypowiedzi. Dalsza część brrzmi następująco: > Jestem przeciwna takiej > generalizacji. Moim skromnym zdaniem to że sami zapłacimi za wizytę nie daje nam > jeszcze pewności że trafiliśmy w ręce dobrego specjalisty. Ja z moimi dziećmi > korzystam z opieki medycznej publicznej i nie mam powodów do narzekania. Ale nie > twierdze że lekarze z przychodni są najlepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Antybiotyki 09.10.06, 13:13 kropkacom napisała: > Mamo kotula, zacytowałaś tylko kawałek mojego komentarza a uważam że ten zabieg > zmienił całkowicie sens mojej wypowiedzi. Dalsza część brrzmi następująco: > > Jestem przeciwna takiej > > generalizacji. Moim skromnym zdaniem to że sami zapłacimi za wizytę nie d > aje nam > > jeszcze pewności że trafiliśmy w ręce dobrego specjalisty. Kropka, ale ja dokładnie to samo miałam na myśli, co ty. Aby nie generalizować, że "prywatne jest zawsze lepsze". > Ja z moimi dziećmi korzystam z opieki medycznej publicznej i nie mam powodów > do narzekania. Ale nie twierdze że lekarze z przychodni są najlepsi. Nie wiem, czy w ogóle można użyć sformułowania "lekarze z przychodni" i jakoś to wartościować - w przychodni można trafić na świetnego lekarza, prywatnie można trafić na konowała, uogólnianie typu "lekarze w przychodni", "lekarze przyjmujący prywatnie" jest imho bez sensu. Chodzi również o to, że specyfika opieki nad pacjentem w przychodni różni się od specyfiki opieki nad pacjentem w prywatnym gabinecie (pisałam o tym wyżej), i to też należy brać pod uwagę, oceniając pracę lekarzy w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Antybiotyki 08.10.06, 17:30 zapisane - podaję ale przed zapisaniem zawsze negocjuję na szczęście nasza pediatra też antybiotyków raczej unika Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Antybiotyki 08.10.06, 19:23 miałam w przychodni wspaniała doktor, unikająca sntybiotyków.To ona zapozała mnie zhomeopatia około 8 lat temu.Niestety przyjmuje jak dla nas juz zbyt daleko.W sytuacji awaryjnej i tak nie dostane się do niej z dziecmi ,bo zwykle albo brak numerków albo przychodnia juz nieczynna. Co do prywatnych pediatrów i nietylko, mam trochę znajomych w słuzbie zdrowia i wszyscy zgodnie twierdza mniej wiecej cos takiego"dobry lekarz pracuje tez w szpitalu i to wylacznie na popoludnia.Nawet taki co bywa na izbie przyjec rano naprawde rzadko bywa dobry.O tym , ze warto isc napewno nie swiadczy to , ze jest prywatny" Jednak napewno plusem prywatnego jest to , ze np przyjedzie do domu gdy dziecko jest chore a nietylko przyjmie je na bilans. Tak naprawde w naszym kraju jest ciezko.Trzeba sie kierowac takze intuicja. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re::):):) 08.10.06, 19:26 tak na marginesie przypomnialo mi sie jak w pobliskiej przychodni specjalistycznej moje dziecko przebadal okulista i stwierdzil , ze Bartek nie widzi na prawe oko Natychmiast udalam sie do CZD gdzie okazalo sie , ze ma wade +1,5 w obu oczach .W chwili obecnej ma juz +0,5. Gdybym zaufała moze na drugie juz by nie widział. Odpowiedz Link Zgłoś
gyokuro Re::):):) 10.10.06, 23:47 Ja też staram sie unikać. Ale przy obecnym zapaleniu uszu podaję. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalf26 Re: Antybiotyki 02.11.06, 01:21 Nie traktuje antybiotyku jako czegos zlego ale tez nie traktuje jak witaminek. Jesli jest konieczny -podaje.Wybieram wtedy optymalny.Staram sie zrobic maksimum badan uzasadniajacych podanie i zarazem trafiajacy w akurat ten szczep. Nigdy jako lekarstwo pierwszego rzutu. Nie ma zlotego srodka. Przed era antybiotykowa dzieci umieraly na zakazenia bakteryjne, a z drugiej strony teraz z powodu nagminnego ich stosowania organizm nie umie bronic sie sam... Mysle ze to tez zalezy od nazwijmy to "chorowitosci" dziecka, trudno generalizowac. Podobnie jak ze szczepionkami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Antybiotyki 02.11.06, 04:08 > Nie ma zlotego srodka. Przed era antybiotykowa dzieci umieraly na zakazenia > bakteryjne, a z drugiej strony teraz z powodu nagminnego ich stosowania > organizm nie umie bronic sie sam... To nie jest dokladnie tak.Wirusy ulegaja mutacji pod wplywem zwalczania ich antybiotykami i wtedy trzeba zastosowac inny antybiotyk lub kombinacje kilku. > Mysle ze to tez zalezy od nazwijmy to "chorowitosci" dziecka, trudno > generalizowac. Teraz niemal wszystkie dzieci przezywaja do wieku doroslego,a kiedys te najslabsze umieraly. Teraz okazuje sie,ze te slabe ,ktore przezyly sa chorowite. W czasie roznych epidemii zawsze wymieraja te najbardziej chorowite. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalf26 Re: Antybiotyki 02.11.06, 08:52 No generalnie sie nie zgodze. Po pierwsze antybiotyk nie jest na wirusy acz na bakterie. I tak nie wchodzac w zawilosci gdy podajesz antybiotyk on zwalczy bakterie ale nie tylko ja To daje furtke dla kolejnych zakazen bo organizm jest wyjalowiony i wszystko kreci sie w kolko. Zwykle jest tak ze antybiotyki sa przypisywane rutynowo. I wedlug mnie to jest blad gdyz infekcja u dziecka zazwyczaj zaczyna sie od wirusa a zakazenie bakteryjnie przylacza sie po czasie...Powinno sie wiec dac organizmowi czas na samodzielne zwalczenie infekcji. Dla mojego dziecka antybiotyk nieraz okazal sie koniecznoscia lecz zawsze byl dla mnie porazka i ostateczna decyzja ktora podejmowalam trudno. Co do mojej drugiej wypowiedzi to bardziej chodzilo mi o ludzka strone. Tzn ja mam dziecko delikatnie nazwijmy to "chorujace" i patrze na to troche inaczej niz Matka ktorej dziecko ma dwie infekcje do roku. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Antybiotyki - do maksimum 02.11.06, 12:19 Maksimum, Ty idz moze leczyc sie na glowe przy pomocy tych wszystkich amerykanskich cudownosci, ktore tutaj tak radosnie reklamujesz. Zrezygnowalam z zaglebiania sie w twoje wypociny od momentu gdy przeczytalam, ze Naproxen jest w twoim mniemaniu antybiotykiem (sic!) (podczas gdy jest to bardzo niemily NSAID) www.google.com.au/search?hl=en&q=naproxen&btnG=Google+Search&meta= Przy okazji gratuluje pasienia dzieci pseudoefedryna! Odpowiedz Link Zgłoś