Moja córa nas bije ... ;))

18.10.06, 23:06
Sprawa poważna trochę, choć nie poważnie brzmi. Nasza cóa nas bije, kopie i
popycha. Kiedy? jak jest zła, albo coś jest nie po jej myśli mocno.
KOncentruje sie na rodzinie i na naszych zwierzakach. Od jakichś 3 miesięcy,
a ma 3 latka i 3 miesiące, zdarza się jej to po kilka ładnych razy na dobę.
Chciałam zapytać jak wy sobie z tym radzicie, bo ja:
1. mówię, że nikogo nie wolno bić i zatrzymuje rękę - raz działa, raz nie
2. powatrzam do znudzenia nie bij, nie rób tak - raz działa, raz nie
3. mówię, że trzeba powiedzieć, dlaczego jest się złym i tłumaczyć a nie bić -
patrz j.w.
Są lepsze i gorsze dni. CO wy robicie w takich sytuacjach? Klapsy odpadają.
Nie moja metoda wychowawcza. Nie chce na nią też krzyczeć. Wolałabym, żeby
znalazła inny sposób wyrażania tych emocji, ale nie wiem jak się do tgego
zabrać.
Z góy dziękuję za odpowiedzi.
Kasia
    • mkostki Re: Moja córa nas bije ... ;)) 19.10.06, 02:13
      Ja z moim synem idę do drugiego pokoju "wyrzucać złośc" -walimy z całej pary
      poduchami w podłogę. Z megawściekłości zaraz robi się megazabawa. Emocje
      rozładowane,wszystko ok. Coraz częsciej sam inicjuje,jak jest zły,tylko muszę
      mu najpierw uświadomić jego emocje np.jesteś zdenerwowany, bo brat zabrał ci
      zabawkę. Jeśli nie zareaguję w porę - i zacznie bić,idzie do kąta na 2 min. (bo
      ma 2lata) a potem musi przeprosić. Nas już nie bije, teraz raczej dostaje się
      bratusmile Ta metoda działa,z tym że nie od razu. Obserwuję, że każde nasze
      działanie z dziedziny dyscyplinowania przynosi efekt po kilku tygodniach
    • camel_3d Re: Moja córa nas bije ... ;)) 19.10.06, 08:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=50280679
    • camel_3d a moze podziala 19.10.06, 08:54
      przypalanie i nabijanie na pal?
      podobno skutecznie dzaiala zamykanie w piekarniku.
      smile
    • wieloszka Re: Moja córa nas bije ... ;)) 19.10.06, 09:27
      no coś Ty, czasem nie da się czegoś wyegzekwować bezstresowo, będzie was lać
      dalej jak nie zaczniesz jej konsekwętnie tłumaczyć że to nie dopuszczalne i
      konsekwentnie za takie zachowanie karać. 3 latek to już duże dziecko
    • marzeka1 Re: Moja córa nas bije ... ;)) 19.10.06, 10:31
      Wszystko zależy od tego JAK to mówisz, jeżeli zbolałym tonem matki-Polki lub cichutkim, przepraszającym tonem uległej mamuśki ,to będzie lać dalej, bo widzi,że jej wolno. DzieckU NIE WOLNO bić, kopać, popychać (rodzicom-też)rodziców.Nikt ci nie każe na nią wrzeszczeć czy bić, ale złapanie za rękę i bardzo zdecydowanym tonem powiedzenie,że nie wolno. odseparowanie, jakaś sensowna kara, by dziecko wiedziało ZA CO jest karane jest moiom zdaniem- konieczna.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • morelee Re: Moja córa nas bije ... ;)) 19.10.06, 11:03
        odseparowanie to dobry sposób, mojego synka za podobne "zbrodnie" sadzam na
        kszesełku w przedpokoju na 3 minuty, i jest to najstraszniejsza dla niego kara.
        Działa.
        • dida29 Re: Moja córa nas bije ... ;)) 20.10.06, 09:40
          ano wlasnie, tak jak marzeka napisała,
          zalezy jakim tonem mowisz do dziecka..kiedy robi cos zle , mow do niego
          podniesionym głosem:nie rob tak!!!nie musis zkrzyczec, wydzierac sie,, dziecko
          ma poznac po twoim głosie, kiedy jestes zła, kiedy zdenerwowana, a kiedy
          szczesliwa..kiedy robi cos dobrze, mow mu o ty, ze jetes zadowolona, ze
          grzeczniue sie zachowuje, kiedy posteouje zle, odpowiednim tonem wyraz swoj
          sprzeciw,,..dobry m sposbem jest tez usadzenie dziecka w miejscu odozsobnionym,
          ale nie tak by czuło sie odizolowane..nazywaj swoje uczucia!!!!nazywaj uczucia
          dziecka!!!rozmaiwja z nim powanzie, ale i dostosowuj ta rozmowe do wieku..
    • wegatka Re: Moja córa nas bije ... ;)) 20.10.06, 11:34
      mama_majki napisała:

      > Nie chce na nią też krzyczeć. Wolałabym, żeby
      > znalazła inny sposób wyrażania tych emocji, ale nie wiem jak się do tgego
      > zabrać.


      A ja myślę, że podniesiony i zdecydowany ton głosu (nie mam na myśli wściekłego
      wrzasku) dziecku nie zaszkodzi. Trzylatka wiele rzeczy już potrafi zrozumieć i
      powinna otrzymywać od Ciebie jasny komunikat, że to, co robi, jest złe.
Pełna wersja