Dodaj do ulubionych

smoczek u 2-latka

19.10.06, 20:44
Mam problem. Mój synek od miesiąca (dokładnie od kiedy poszedł do żłobka) nie
rozstaje sie ze smoczkiem. Wcześniej potrzebował go tylko do zasypiania. Teraz
poprostu nie wyciąga go z buzi. Robi straszną awanturę jak sie mu zabierze i
potrafi bezustannie płakać dopóki nie dostanie go z powrotem. Jak zaśnie to
wyciągam mu z buzi, zeby w nocy chociaż nie miał, ale on budzi się po chwili i
zaczyna płakać domagając się swojego "muma"(bo tak go nazywa). Daję mu bo
chcę, zeby spokojnie przespał noc i wypoczął, bo w dzień dużo nie śpi. Panie w
żłobku mówią, ze jak mu sie gdzieś zapodzieje ten smoczek to zaczyna bardzo
płakać.
Nie wiem co robić? Czy macie jakąś radę na to? boję sie o ząbki synka (już
wydaje mi sie ze ma jedynki skrzywione) Jak mam z nim postępować, nie chcę
wojny, bo i tak ma wiele stresu w związku z chodzeniem do żłobka.
P.S. w ogóle zrobił się bardzo wrażliwy, ciągle się tuli i chce na rączki, nie
mam sumienia drażnić go jeszcze zabieraniem smoka, widzę, że jedynie to go
uspokaja. Pomóżcie proszę!
Dora z Dawidkiem
Obserwuj wątek
    • mamamata Re: smoczek u 2-latka 20.10.06, 11:09
      Ja bym mu zostawila ten smoczek, ma sporo stresow, z czasem to przywiazanie
      minie i bedzie latwie odstawic. Ja odstawilam smoczek swojemu (uzywal tylko do
      zasypiania) jak mial 2,10 miesiecy. Odstawienie trwalo 1 dzien i przebieglo
      bezbolesnie smile jeszcze pare razy w sytuacjach strwesowych wlasnie pytal o
      smoczek ale przypominalam mu ze smoczka juz nie ma i przyjmowal to wyjasnienie.
      Nie ma zadnych problemow ze zgryzem. Obserwuj zabki i staraj sie ograniczac
      uzycie smoczka, zeby nie chodzil z nim caly dzien a tylko wtedy gdy naprawde go
      potrzebuje. Staraj sie zajac go czyms innym, odwrocic uwage.
      trzymajcie sie smile
    • myelegans Re: smoczek u 2-latka 20.10.06, 16:34
      Dla synka smoczek jest wyntylem bezpieczenstwa, komfortem, czyms znajomym, co z
      soba ma jak jest w zlobku. To dla niego duze przejscie i widocznie go
      potrzebuje na tym etapie. Minal dopiero miesiac zlobkowania to niedlugo.

      Mialam podobnie z moim synkiem, uzywal smoczka tylko do spania, pozniej
      pojechalam z nim do Polski na wakacje, dalam mu smoczek podczas podrozy w
      samolocie, dlugi lot, nocny, zmiana czasu, ssanie wyrownuje cisnienie w uszach.
      W nowym miejscu, duzo nowych zmian, przystosowanie do nowego czasu, nowi
      ludzie, musial miec pod reka mnie i .... smoczki (swoje baby). Po prostu bylo
      to dla niego cos znajomego, przynoszacego komfort i poczucie bezpieczenstwa.
      Po powrocie, jak wszystko przyszlo do normy, caly jego dzienny rytual,
      postanowilismy wyeliminowac smoczki.
      Teraz jest trzeci dzien, powiedzielismy, ze przyszla wiewiorka z parku, ktory
      jest za oknem i zabrala dla swoich dzieci. Pierwsza noc poplakiwal przy
      zasypianiu, te noc obudzil sie o 2 i musialam z nim polezec na kanapie u niego
      w pokoju. W dzien przy niani zasypia bez problemu sam w lozeczku.

      Zmobilizowal nas nasz pediatra na bilansie dwulatka 2 tygodnie temu, jego
      argument to zgryz, zeby (smoczki sa brudne, sa na nich resztki sliny, cukrow,
      doskonale pozywki dla bakterii) i wieksze prawdopodobienstwo zapalenia uszow,
      nas to co prawda jeszcze nie dotknelo, ale zawsze lepsza profilaktyka.
      Poczekaj, az maly przyzwyczai sie do zlobka i nowego srodowiska i wtedy
      zdecydowanie z dnia na dzien wyeliminuj smoczki. My probowalismy tez naklonic
      malego, zeby sam zrezygnowal, mowiac, ze jest juz duzym chlopcem i nie
      potrzebuje, ale on nam mowil, ze jest... maly i tyle.
      Powodzenia
    • bri Re: smoczek u 2-latka 20.10.06, 16:49
      Za parę miesięcy jak się przyzwyczai do żłobka to bym go odzwyczaiła od smoka.
      • dora.27 Re: smoczek u 2-latka 20.10.06, 20:39
        Dziękuję Wam za Wasze uwagi. Cieszę sie, że nie tylko ja mam problem
        "smoczkowy". Gdybym wiedziała, ze tak będzie to bym dawno go odzwyczaiła od
        smoczka jak byłam z nim jeszcze w domu, no ale teraz chyba nie czas na to. Muszę
        faktycznie poczekać, aż sytuacja się unormuje i wtedy się za to wezmę.
        Pozdrawiam serdeczniesmile
        Dora
        • klubiale1 Re: smoczek u 2-latka 20.10.06, 21:54
          Jak będziesz odstawiała smoka, to koniecznie zadbaj o coś zastępczego -
          jakiegoś pluszowego przyjaciela, który będzie wspierał dziecko w żłobku, pomoże
          pokonać stres i zasnąć. Niektóre dzieci same wybierają przyjaciela w sklepie.
          Znam tez takie, które zamiast smoczka używają kocyka lub pieluszki. Znam nawet
          4 letnie dzieci (2 chłopców z zupełnie róznych rodzin), które chodzą z tymi
          kocykami do przedszkola i nie rozstają się z nimi na krok.
          pozdr
          • tymiankowo Re: smoczek u 2-latka 24.10.06, 04:29
            Moge polecic stopniowe odcinanie smoczka. Nie wiedzialam jak sie zabrac, a tu w
            wieku poltora roku (z malym falstartem) poszlo jak z platka.
    • ald77 Re: smoczek u 2-latka 25.10.06, 09:12
      Też polecam odcinanie smoczka. Ja nastawiałam sie na stopniowe odcinanie, ale
      odcięłam tylko końcówkę 1-2 mm i mój synek stwierdził, że smoczek jest zepsuty
      i tatuś naprawi. Jak nie dało się naprawić to zaproponował, że wyrzucimy go do
      kosza. Oczywiście pierwsze 2-3 noce były ciężkie, ale o smoczka już nie prosił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka