chwilka9
25.10.06, 14:02
Mój niespełna 4 letni syn ciagle kłamie. Sa to zupełnie banalne kłamstwa,
na "bezczelnego" typu: kto rzucił na podłogę gazetę? mama, byłeś na
przedstawieniu w przedszkolu? nie, Konrad (brat) juz nie śpi-Spi. Njagorsze
że jak ostatnio chorował to juz nie wiedziałam czy naprawde go boli głowa czy
kłamie. Chodzi już drugi rok do przedszkola chociaz nie przepada i wydaje mi
się że nie czuje sie tam dobrze, mówi ze dzieci go biją. Moze to jest
przyczyna tych kłamst? Starszy syn dla odmiany nigdy nie kłamie, nie potrafi
zawsze wydawało mie sie ze to nasza zasługa bo wie że lepiej powiedziec
najgorsza prawdę niz kłamstwo a młodszy tak samo wychowywany i zupełne
przeciwieństwo. Nie wiem czy sie przejmowac czy czekac aż przejdzie chociaż
czasami jest to uciążliwe?