Dodaj do ulubionych

CZYTANIE TRZYLATKA

IP: *.* 24.03.01, 22:39
Mam pytanie do rodzicow dzieci trzyletnich, czy Wasze dzieciaki znaja literki i czy probuja je skladac w wyrazy????
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 25.03.01, 10:59
      Cze, mam trzyletnią córkę, ale wcale mi nie zależy, żeby już umiała czytać, zna niektóre litery, umie odnaleźć napisane swoje imię i tyle. A czemu pytasz?\npozdro, Basia.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 25.03.01, 12:26
      Moja corka oststnio wziela z polki "Hobbita" i zlozyla po przeliterowaniu wyraz. Literki poznaje w przedszkolu, ja jej nie ucze wiec bylam szczerze zdziwiona. To tyle tytulem wyjasnien.\nPodrowka.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 25.03.01, 12:33
      A to rzeczywiście też mnie nieraz córka zadziwia, kiedy składa jakieś litery i mówi wyraz np. Danone, tylko nie wiem, czy może rozpoznaje, bo kojarzy z nazwą, ale kiedy ukryć go wśród innych wyrazów, to go wyłapie. Tak też jest z kilkoma innymi wyrazami.\nDzieci potrafią zaskakiwać, a najfajniej, kiedy jest to pozytywne zaskoczenie. Pozdrawiam i polecam się na przyszłość.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 25.03.01, 14:32
      Moja córka jest na razie malutka, ale zarówno ja jak i mój mąż byliśmy dziećmi wcześnie czytającymi, początki właśnie w wieku 3 lat. Czytanie to była zabawa nie mająca sobie równych. Myślę, że warto dziecku pomóc, jeśli jest zainteresowane, może to zaowocować nawet miłością do literatury (np. po latach zostałam studentką polonistyki). Wczesne czytanie nie musi świadczyć o geniuszu, ale właśnie o pewnych zdolnościach i upodobaniach w tym kierunku. Na pewno nie szkodzi, jeśli się tylko nie zmusza maluszków do uczenia.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 25.03.01, 18:18
      Hmmmmm nie przypominam sobie, zebym pisala cos o geniuszu... Ja czytalam i pisalam w wieku ok. 4 lat , moj maz troche pozniej, ale on jest raczej umyslem scislym. Polonistyke skonczylam juz jakis czas temu wink)))\nA jesli chodzi o "Hobbita" to ona po prostu wziela sobie go z polki i po raz pierwszy widzac napis zlozyla go dosc sprawnie, dlatego tak sie zdziwilam.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 26.03.01, 13:56
      Sorry Basia, to nie ty pisałaś o geniuszu, to gdzie indziej mi się obiły o uszy takie wymysły, jak również takie, że wczesne czytanie jest bardzo niezdrowe dla psychiki dziecka.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 26.03.01, 16:18
      Jestem nauczycielka ,wiec kochane mamy nie denerwujcie sie kiedy wasza pociecha w tym wieku samo siega i stara sie czytac. Powinnyscie sie cieszyc i bawic (ale nie za duzo) i do niczego przede wszystkim nie zmuszac. \n \nPozdrawiam\nAnka
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 12.04.01, 07:52
      Moja córcia do 1.5 roku znała mało słów, ale widząc ciągle czytających rodziców zapytała w końcu "Cio to?". Zaczęłam opowiadać o literkach i pokazałam oraz napisałam na małej tablicy literę A. Po kilku dniach mała siedząca w spacerówce zaczęła krzyczeć w sklepie : AAAA, AAA! Myślałam, że jej coś wpadło do buzi, ale nie, ona zobaczyła wielką literę A .I tak się zaczęło, nic na siłę a na prośbę dziecka. W wieku 2 lat znała wszystkie litery drukowane( oprócz F,G i polskich), dużo mówiła i pięknie śpiewała piosenki Misia i Margolci. Gdy miała 3 lata pisała większość liter drukowanych. Teraz skończyła 4 lata.Pisze drukiem, rownież zmiękczenia oraz inne polskie, zna tez małe drukowane, zaczyna sama czytać krótkie wyrazy, od dawna się podpisuje, pisze różne wyrazy. A od miesiąca( dostala na urodziny kasę fiskalną z kalkulatorem) wypisuje liczby dwu- a nawet 3-cyfrowe. Układa też zadania z treścią na + i - ( z cukierkami, lalkami, etc.).Do żadnej nauki nigdy jej nie zmuszałam,w lecie siedziała w piaskownicy, natomiast zimą zamęczała nas pytaniami. Wtedy też pojawiały się pierwsze litery i rysunki.Nie zamierzam jednak posyłać córci wczesniej do szkoły, niech cieszy się zabawą (mąż jest innego zdania). A co Wy na to? Pa!
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 13.04.01, 08:55
      moje dziecko, ma trzy latka, kocha ksiazki, uwielbia czytanie, ale nic nie sklada, nic nie czyta, az mi wstyd.....
      • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 13.04.01, 09:51
        Yoda, ty to masz poczucie humoru!
        • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 13.04.01, 10:52
          Nie mam poczucia humoru, tylko naprawde jakos nie przyszlo mi do glowy, ze normalne dziecko juz moze w tym wieku rozpoznawac literki, dlatego mi wstyd...... biore sie za to w kazdym razie.
          • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 13.04.01, 13:02
            No właśnie, mnie się wydaje, że to przegięcie! Jasne, jeśli dziecko czuje nieodparty pociąg do literek i samo przyswaja, niejako mimochodem, to ok. Ale nie sądzę, żeby trzeba je było uczyć literek w tym wieku. Owszem, ja dość wcześnie czytałam (wychowywałam się z maturzystką i przy niej uczyłam się różnych rzeczy, także wymawiać "spirytus"), ale nie sądzę, aby to była norma. Wyluzuj i daj dziecku rozwijać się własnym rytmem. Niech ci nie będzie wstyd! Wesołych Świąt!
            • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 15.04.01, 16:40
              Calkowicie popieram wypowiedz zarowno Agaty jak i Ani- mamy Julki. Kazde dziecko niech rosnie w swoim tempie. My mamy wspierac a nie krzywdzic.Pozdrawiam.Jesli masz jakies watpliwosci proponuje rozmowe z fachowcem w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 14.04.01, 23:25
      A propos pytania Miśki.Zerówka chciała posłać mnie od razu do drugiej klasy. Na szczęście moi mądrzy rodzice się nie zgodzili. Wiedza i umiejętności nie wystarczają, dziecko ma także emocje i wrażliwą psychikę, której nie trzeba gnać naprzód za starszymi dzieciakami. Ja np. byłam bardzo nieśmiała, drobna i nie radziłam sobie super dobrze w kontaktach z dużą grupą obcych dzieci. Cieszę się, że zostałam na swoim poziomie. Swoim dzieciom też bym nie dała przeskoczyć, tylko w razie jakichś wyjątkowych przypadków.
      • Gość: AnetaDr Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 17.04.01, 12:54
        Pocieszyłyscie mnie, bo ja też, jak Yoda, zaczęłam sie martwić. Moja Karolinka (prawie 3 latka) rozpoznaje jak na razie jedynkę (z uwagi na program "jedyneczka" w TV) i ja nigdy z tego nie robiłam tragedii. Kupiłam jej nawet bardzo fajne książeczki z wierszykami o literkach i cyferkach, które często czytamy, ale nic na siłę! Wiem, że wszystkiego nauczy się w odpowiednim czasie, a coraz częściej pada pytanie: mamusiu jaka to literka? Ważne jest, żeby słowo drukowane nie było dziecku obce. Jeśli mama czytuje książki, tata - gazety, starsze rodzeństwo czyta wierszyki, to każdy maluch prędzej czy później będzie chciał robić to samo. I on sam wtedy zacznie zadawać pytania: co tu pisze? A potem się zdziwimy, że dziecko kończy za nas "czytać" wierszyki, tak bardzo będzie chciało to robić samo i jeszcze nas poprawi, jak sie pomylimy. Miłego uczenia. Pozdrawiam wszystkie mamy trzylatków.Aneta
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 22.04.01, 13:11
      Mój syn zna dwie litery: H (służy do trąbienia w grach komputerowych z samochodami, dlatego nazywa ją "didit") oraz O. Innych liter na razie nie zapamietał, ale muszę starannie literować tytuły książeczek. Ostatnio zainteresowały go cyfry, a zwłaszcza w kontekście zegara. Któregos dnia, jak mu się zachciało kąpieli o szóstej po południu, to mu pokazałam, że czas na kąpiel bedzie, jak mała wskazówka będzie na ósemce. Skojarzył i zapamietal, bo po dwóch godzinach przyszedł z meldunkiem, że czas na "myju". Cieszę się, że go to interesuje, ale nie zamierzam robić nić na siłę. Książki, klawiatura komputera, gazety, ceny w sklepie - wszędzie są litery i cyfry, sam załapie. Ma jeszcze dużo czasu, nawet jak mu przejdzie zainteresowanie literkami i cyferkami, nie zamierzam się przejmować.
      • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 23.04.01, 09:21
        Cześć.Nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi na temat czytania u małych dzieci. Ale ostatnio stwierdziłam ( i kilka raz sprawdziłam), że moja Asia 19m-cy odróżnia literki od cyferek.Tzn. na litery mówi "abece", a na cyfry "razdwaci" :-)) (starsza siostra ją tego nauczyła).Kilka razy to zauważyłąm i poyślałam sobie , że pewnie tak jej wyszło. Ostatnio jednak zauważyłam, że ona jednak (chyba)świadomie je rozróżnia. No i w sumie normalnie się zdziwiłam, bo przecież jest bardzo maleńka. Podzielcie sie Waszymi opiniami na ten temat.
    • Gość: guest Re: CZYTANIE TRZYLATKA IP: *.* 23.04.01, 13:12
      Moja córka w wieku 2 lat znała 8 drukowanych literek. W tej chwili 2,5 roku zna 12 liter. Sama się dopytuje: co to za litera? Uwielbia np. gdy jedziemy w samochodzie, a szyby są zaparowane, abym jej rysowała literki, a ona odgaduje. Zaznaczam, że późno zaczęła mówić - ale świetnie rozwijała się fizycznie. A kiedy już zaczęła mówić to całymi zdaniami. Może ktoś z Was zna angielską metodę uczenia czytania właśnie dzieci trzyletnich. W Anglii jest to bardzo popularne i większość psychologów i "znawców tematu" uważa, że mózg dziecka jest w tym wieku jak najbardziej przygotowany do takiej nauki , ba, nawet mówią, iż nauka czytania w wieku 6 czy 7 lat to o całe 3 lata za późno; że to duża "strata intelektualna" dla dziecka. Podchodzą dotego jednak bardzo naturalnie i nie traktują 3 letnich czytelników jak geniuszy. Po prostu dziecko umie czytać lub jest zdolne do osiągnięcia tego w wieku 3 lat i już. W Polsce traktujemy to niemalże jak przejaw geniuszu. Czytam w tej chwili książkę "Jak wychować inteligentne dziecko" /bardziej z ciekawości, aniżeli z chęci udoskonalenia mojej Karolci/, opisane są tam różne przypadki jak bym to nazwała wymuszonej inteligencji.Jeden z naukowców eksperymentował na swoim dziecku "ucząc" od urodzenia swoją córkę (pokazywał jej plansze z literami, wyrazami) - osiągnął duże rezultaty. Ilość tego co dziecko jest wstanie przyswoić w wieku do lat 5 jest niesamowita i na tej wiedzy jaką nam się uda mu przekazać może później w przyszłości bazować. Nauka i technika idą do przodu w tak zastraszającym tempie, dzieci muszą się przystosowywać do tego co będzie za lat 10 czy 15. Powiem szczerze, że mnie to przeraża. Pomyślcie co umiały dzieci 30 lat temu, czyli my same będąc w wieku 2-3 lat - a co potrafi nasze dziecko. Zaobserwowałam natomiast, że wraz z coraz to lepszymi umiejętnościami dziecka wcale nie rozwija się szybciej u nich tzw. dojrzałość emocjonalna (to tylko moje spostrzeżenia). I mimo, że dziecko będzie potrafiło czytać w wieku 3 lat, liczyć, mnożyć i Bóg wie co jeszcze - myślę, że powinniśmy to wykorzystywać we własnym zakresie, podsuwając np. ciekawe lektury , etc.; ale nie posyłać dziecka wcześniej do szkoły. Często te bardzo inteligentne dzieci są po prostu bardzo zagubione, lub pozostają odludkami bo nie są akceptowane przez starszych, a z dziećmi w swoim wieku nie mają wspólnych tematów. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka