Dodaj do ulubionych

złe mysli

09.11.06, 13:25
Witam.
Wczoraj mój syn 8 lat został sam w domu (na dole mieszka babcia i zagąda do
niego), miał złożyć łóżko i diabeł mu podpowiadał że jak będzie wersalkę
składał to ma tam włożyć głowę kota (mamy kociaka od 1 roku). Jestem
przerażona takimi myślami.
Rozmawiałam z synem na ten temat, on wiedział że jest to złe i nie słuchał
diabła, ale skąd te myśli? Nie pierwszy raz został sam (tzn z babcią ale nie
nonstop). Mąż do pracy wychodzi o 9.00 ja wracam ok 14.30, 15.00. Ma zakaz
grania w tym czasie na komp. (i wiem że tego przestrzega), natomiast ogląda
bajki i bawi się zabawkami, lub schodzi do babci na dół. Czy powinnam się
gdzieś z dzieckiem udać, czy po prostu panikuję? Dodam ,że niedawno syn był
badany przez psychologa z powodu jego dekoncentracji, ruchliwości i moczenia
nocnego (z moczeniem jak na razie już nie ma problemu). Opinia psychologa
była pozytywna, żednych niepokojących zmian nie zauważył. Proszę o opinię .
Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • olusia19 Re: złe mysli 09.11.06, 13:42
      Witam
      Nie wiadomo jaki ma kontakt z babcią (która oprócz życzliwości może mieć własne
      poglądy i niezręcznie je przekazywać). Osoby starsze, z różnych przyczyn czasem
      potrafią coś na skróty tłumaczyć o diable, o nagrodzie, karze itd. Albo
      straszyć, ze ktoś cię zabierze, albo mama cię odda itd. Związane jest to nie ze
      złością, ale z ogólnym zmęczeniem, miażdżycą itd. Znajomi musieli izolować
      dzieci od babci, bo bardzo źle wpływała na ich psychikę jej postawa. Jest to i
      trudne i dość przykre, ale czasem nie ma wyjścia. Musisz kontrolować te
      kontakty, ale i przyjrzeć się kontaktom ze zwierzątkiem, czy jest to na
      płaszczyźnie miłości, czy raczej obojętnej, czy prześladowania... Żywe zwierzę,
      czuje, boli go i taki duży chłopiec powinien sobie zdawać z tego sprawę.
    • stypkaa Re: złe mysli 09.11.06, 13:55
      >miał złożyć łóżko i diabeł mu podpowiadał że jak będzie wersalkę
      > składał to ma tam włożyć głowę kota (mamy kociaka od 1 roku). Jestem
      > przerażona takimi myślami.

      Szczerze powiedziawszy nie bardzo rozumiem. On Ci tak powiedział, że to diabeł
      mu podpowiedział, żeby zrobił krzywdę kociakowi czy to Twoja interpretacja? Bo
      jakoś nie mogę tego wywnioskować z tego co napisałaś...
      • echna Re: złe mysli 09.11.06, 14:09
        Syn mi powiedział. Oto jego słowa: Wiesz mamuś co mi diabeł dzisiaj
        podpowiadał? Ze mam otworzyć wersalkę i włożyć tam głowę kota i zamknąć". Dla
        mnie straszne. A jeśli chodzi o kontakty z babcią, to są dość dobre, dużo z
        babcią rozmawia, ale fakt, że babcia bardzo wierząca, więc natłukła mu pewnie
        do głowy że diabeł kusi itp. Kota bardzo lubi, dba o niego, karmi, głaszcze,
        ale czasem straszy bez powodu. Staram się pilnować co dziecko ogląda, ale teraz
        nie miałam kontroli nad bajkami, a niestety na cartoonie, lub fox lecą głupoty.
        Rozmawialiśmy że on jest silniejszy i mądrzejszy od diabła, wie że słabszemu
        krzywdy nie wolno robić, ale skąd takie mmyśli?
        • bri Re: złe mysli 09.11.06, 14:12
          Ej, ja też mam czasem głupie myśli. Nie robiłabym z tego wielkiego halo bo to
          tylko pogorszy sytuację, moim zdaniem. Powiedz synkowi, że chociaż człowiek nie
          zawsze panuje nad swoimi myślami, najwżaniejsze żeby panował nad swomi czynami.
        • verdana Re: złe mysli 09.11.06, 14:17
          Nie sądze, aby ktoś na forum mogł Ci pomoc. Za malo danych, nie znamy ani caej
          sytuacji, ani dziecka.
          Przede wszystkim, o ile rozumiem, krzywdy kotu nie zrobił. To w tej sprawie
          jest zasadnicze.
          I teraz są co najmniej dwie wersje - naszła go idiotyczna myśl, która co pewien
          czas nachodzi nas wszystkich, a ktoś mu włozył do głowy, ze głupie myśli
          podsuwa diabeł. Czyli zwykły głupi pomysł,ktorego on go oczywiście nie
          wprowadził w życie. Nie ma o czym mowić, wszystko w normie.
          Druga wersja - słyszał w głowie głosy, ktore nakazywały mu wsadzić kota do
          wersalki, wyraźnie ktoś mu to mowił, a on z dużym trudem się temu
          przeciwstawił. Jest jednak przekonany, ze rzeczywiscie otrzymał takie
          polecenie. Wtedy wizyta u psychiatry jest wskazana w najszybszym możliwym
          terminie.
          Ja jednak stawiam na wariant pierwszy.
        • sion2 Re: złe mysli 09.11.06, 14:22
          ja mysle ze to raczej normalne - jesli dziecko chodzi na katecheze smile

          sama jestem katechetka z wyksztalcenia (nie jedynego) i powiem ci ze z takimi
          dzieciakami 0-2 klasa jest pewniem problem jesli chodzi o przyblizanie im
          swiata wiary

          no bo tak: przede wszystkim naucza sie o Bogu, a On jest dobry i wszytskim co
          sie wiąże z tą dobrocia
          jednoczensie wyjasnia sie dziecku skad sie wzielo zlo, ze jego autorem jest
          szatan, ze on jest nieprzyjacielem Boga i ze zalezy mu aby kazdego czlowieka
          przeciagnac na swoja strone i dlatego kusi nas do zlego, mamy jednak sumienie w
          ktorym mozemy uslyszec glos Boga ktory zawsze bedzie nas zachecal do dobra

          no i jest to prawda ale wyjasniona bardzo prostymi slowami, nikt przeciez tym
          dzieciom nie tlumaczy natury szatana, co on moze a co nie, a wolna wola
          czlowieka a ograniczenia itd

          pomimo ze sie podkresla dzieciom ze zawsze moga odmowic, ze my sami takze
          jestesmy autorami zla itd to nie znam dziecka w tym wieku ktore uslyszawszy te
          tresci nie mialo etapu:

          "dlaczego ruszales moje rzeczy?!" pyta matka
          "bo diabel mnie podkusil" odpowiada "niewinne" dziecko

          dziecko w ten sposob chce sie zwolnic z odpowiedzialnosci za zlo, to mechanizm
          stary jak czlowiek, jak zajrzysz do Biblii to wlasnie takiej odpowiedzi
          udzielila Ewa Bogu smile (oczywiscie sam przekaz jest pewną przenosna literacką)

          w takim wypadku moim zdaniem powinnas odpowiedziec synowi ze dobrze ze
          przezwyciezyl pokuse uczynienia zla kotkowi, wyjasnic jak by cierpial i cieszyc
          sie ze dobro w jego sercu zwyciezylo
    • anulex Re: złe mysli 09.11.06, 18:07
      Bardzo możliwe, że jest tak jak napisała Sion2. Ale ja bym się chyba jednak
      skonsultowała z psychiatrą. Możesz w ogóle nie wciągać w to syna - sama iść i
      spytać specjalisty, co o tym myśli. Wydaje mi się, że lepiej dmuchać na zimne.

      Pracowałam przez jakiś czas w poradni psychologiczno-pedagogicznej i tam pod
      nazwą "pełna diagnoza psychologiczna" kryło się w rzeczywistości badanie pod
      kątem niepokojących symptomów zgłoszonych przez rodziców. Dlatego wydaje mi
      się, że jeśli nie poinformowano psychologa o głosach, to badanie było robione
      pod innym kątem i możliwe, że dlatego nie zauważono niczego niepokojącego.
      Chociaż psychologiem nie jestem i nie twierdzę, że muszę mieć rację.
    • vharia Re: złe mysli 09.11.06, 18:20
      Takie koncepcje dotyczące źródła złych pomysłów mogą pochodzić z lekcji religii,
      od "tradycyjnie religijnej" osoby (np. babci) albo... od kolegów ze szkołysmile
      Trochę mało informacji i jeśli wyglądało to w Twojej opinii bardzo poważnie,
      powtórzyło się itp, to idź do specjalisty. Wydaje mi się jednak, że to raczej
      cytat z kogoś, dobrze jak tylko z babci lub katechetki, trochę wiecej problemów,
      jeśli sobie dzieciaki jakieś potworne głupoty na przerwach opowiadają.
    • echna Re: złe mysli 10.11.06, 06:37
      Rozmawiałam z teściową (bo właśnie z nią syn zostaje) i powiedziała że
      rozmawiali o religii i Bogu, więc mam nadzieję i myślę że ta wypowiedź , to
      efekt tej rozmowy. Wczoraj było już wszystko ok, tzn nie było jakichkolwiek
      głupich pomysłów i złych "podpowiedzi". Myslę że to tylko babcia przesadziła z
      opowieściami o kuszeniu przez diabła.
      • syllo Re: złe mysli 10.11.06, 11:33
        Jestem pedagogiem terapeutycznym i wiem, że często dzieci moją problem z
        odróżnieniem fikcji od rzeczywistości, szczególnie jeżeli chodzi o gry
        komputerowe i bajki. Program Carton Network to tragedia, powinien zostać
        wycofany zupełnie z tv, jest w nim pełno magii, agresji, hiperboli. Dziecko
        bombardowane takimi obrazami jest narażne na skrzywienia, bo jego psychika jest
        bardzo delikatna. Druga przyczyna to mogą być rozmowy i straszenia babci, mimo
        jej szczerych chęci, takie uproszczenia wszystko co złe to wina diabła, prawda,
        ale dziecko może się potem bać, lepiej mówić, że Bóg jest dobry i kocha wszytkie
        dzieci bardzo, bardzo i mówić o Bogu i Jego miłości, zamiast o diable. Każdy
        człowiek ma takie myśli jak Twój synek, to jest normalne, jeżeli nie powtarza
        się zbyt często i jeżeli dziecko nie realizuje tego co gdzieś usłyszało. Ważne
        jest, aby rozwijać wrażliwość w dziecku, żeby dziecko nie traktowało kotka jako
        zabawkę- kotek jest żywy i może umrzeć i już nie będzie go, jest delikatny,
        malutki, że nie wolno go mocno ściskać bo go to boli, że kotek też może być
        smutny. Bo te głupie bajki, gry komputerowe pokazują podcinane ręce, nogi,
        głowy, krew się leje, a za chwilę gościu ma z powrotem swoje części ciała. Chroń
        swoje dziecko przed obrazami przemocy, a jeżeli coś takiego się powtórzy to
        skontaktuj się ze specjalistą, pozdrawiam
      • triss_merigold6 Re: złe mysli 10.11.06, 12:08
        Bana babci na rozmowy o religii. Serio. Ja tak zrobiłam z teściową - ma
        absolutny zakaz opowiadania mojemu synowi o swojej wierze i indoktrynowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka