Dodaj do ulubionych

mala zlosnica

IP: *.* 27.06.01, 06:29
Moja czteroletnia coreczka od niedawna jest prawdziwa zlosnica.Nie ma praktycznie dnia bez awantury-a to jesc nie bedzie ,a to ma rajsty(tzn.rajstopki) niewygodne , a to nie posprzata itp.Krzyczy na nas w nieboglosy .W miejscach publicznych zachowuje sie wzorowo.Gdy ma napad szalu probujemy ja przytulac ,tlumaczyc ,ewentualnie wyprowadzamy do jej pokoiku-potrafi tam wrzeszczec i rzucac klockami nawet ponad godzine.Staramy sie byc konsekwentnymi rodzicami i stawiac jasne wymagania.Bardzo nas ta sytuacja stresuje i nie wiemy , czy nie zaszkodzi jej psychice.Dodam ,ze staramy sie nie postepowac z nia autorytarnie,czesto pozwalamy jej decdowac np.w kwestii jedzenia (to szczegolnie trudne -wazy ok.13,5kg),ubioru itp.Niestety nasza coreczka chce chyba przejac calkowita wladze w naszym domu.Przeczekac ,czy dzialac?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: mala zlosnica IP: *.* 02.07.01, 14:51
      Lidka - moja córeczka jest znacznie młodsza, choć już zapowiada się na coś podobnego, ale to dlatego, że jakbym czytała twoją wypowiedź o mnie samej z dzieciństwa. Jak mi coś nie pasowało (zwłaszcza jedzenie, bo też byłam potwornym niejadkiem) to darłam się godzinami aż do zachrypnięcia pod łóżkiem, kopałam w drzwi, a raz nawet przewróciłam wielką szafę. Na pocieszenie od razu podpowiem, że z tego się szybko wyrasta i to na całkiem porządnego człowieka, a psychika pozostaje nienaruszona :-). Kary działają na złośników jak dodatkowe rozdrażnienie, lepiej postępować sprytnie tzn. dawać wrażenie, że pozostawia się dziecku swobodę wyboru i to ono decyduje, a nie czuje przymusu np. niech sama planuje swój jadłospis w pewnych granicach rozsądku (np. prezentujesz jej pewne menu - może nawet jej narysuj, a ona sama wybiera pozycję na dzisiejszy obiadek). Rajstopki też może sobie sama wybierać, nawet jak zmyśli, że któreś są niewygodne, to nie zarzucaj jej gadania głupot, tylko niech sobie sama wybierze inne. To nie jest ważne, tylko w ważnych zasadach nie ustępujcie (np. kolejnej czekoladki czy niebezpiecznej zabawy). Dziecko wzięte takim sposobem - które nie czuje że coś mu się nieustannie narzuca często staje się bardziej skłonne do współpracy i nawet podporządkowania się. Mówię z włassnego doświadczenia złośnicy, której wydawało się w przedszkolu, że jest wielce dorosła i dobrze wie, co chce i czego potrzebuje.
    • Gość: guest Re: mala zlosnica IP: *.* 26.10.01, 08:46
      witam w klubie mam synka ktory robi dokladnie tak samo jak wasza corka.jesli kiedys dostaniesz godna porade co z tym zrobi napisz blagam!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka