Dodaj do ulubionych

koszmar mycia głowy

IP: *.* 01.07.01, 14:12
Nie jestem w stanie mojej 15-miesięcznej córce umyć włosów.Od kilku tygodni przejawia histeryczną wręcz niechęć do tego procederu. Sama kąpiel jest w porządku, ale gdy tylko wyczuje że szukuje się mycie głowy, natychmiast z wrzaskiem zwiewa mi z wanny.Dodam że nie przeżyła żadnej traumatycznej przygody typu mydło w oczach.Czy tak już będzie przez najbliższe lata? A może istnieją jakieś sposoby pogodzenia jej z koniecznością owych ablucji, przez co staną się one mniej dramatyczne.Czy ktoś coś wie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: koszmar mycia głowy IP: *.* 01.07.01, 15:01
      Marto,kilka wyprobowanych sposobow:1.zwykle gogle-pomagaja uchronic oczy i woda juz nie jest uciazliwa2. specjalne rondo do mycia glowki-zaklada to sie dziecku i woda splywa z dala od oczu.3. wejscie z dzieckiem do wanny- mozesz pozwolic jej `umyc` twoja glowe ( ja dopiero wtedy przypomnialam sobie jak nieprzyjemne moze byc to polewanie!!!)4. gdy nakladasz szampon, sprobuj go najpierw nieco ogrzac w dloniach a nawet wymieszac z ciepla woda5. splukiwanie jest o wiele latwiejsze gdy dziecko przechyli glowke do tylu- mozesz ja do tego zachecic zawieszajac u sufitu jakies gwiazdki czy cos co ja zaciekawi6. zabawa w wodzie i tzw mycie na etapy to tez dobry sposob- zwlaszcza wzajemne ochlapywanie sie woda.Jesli mi sie cos jeszcze przypomni to dopisze.i po-WODZENIA!!!!!!:hello:
      • Gość: guest Re: koszmar mycia głowy IP: *.* 01.07.01, 15:19
        Bogusiu! serdeczne dzięki , będę próbowala.Dużo dobrego dla Ciebie i Twoich pociech.
    • Gość: guest Re: koszmar mycia głowy IP: *.* 01.07.01, 16:54
      Ja proponuję cos innego. Może jest praco- i czasochłonne, ale w przypadku mojego Misia się sprawdzało. Główke moczyłam mu gąbką, zalezy od dnia - mokra lub tylko wilgotna. Nalewałam trochę szamponu na rekę, dolewałam kilka kropel ciepłej wody - nie tylko się ogrzewa, ale i szybko rozprowadza na włosach. A potem spłukiwałam też gąbbką. A raczej ścierałamm. Zdejmuje się warstwe piany, płucze gąbkę i od nowa. Czasem, jak mały był łaskaw, to z tyłu mogłam wycisnąć wodę z gąbki, żeby szampon spłynął, ale nie zawsze. Zanim włoski były czyste, trzeba było kilkanaście, kilkadziesiąt razy spłukac gąbkę, ale przynajmniej nie było wrzasków. Życzę sukcesów :benetton: MikaP.S. A od kilku tygodni Michał sam moczy głowe pod kranem, i to za kazda kąpielą. Na próbe użycia szamponu reaguje histerią, więc robię to bardzo rzadko, musi wystarczyc spłukanie wodą dla odświeżenia czupryny.
    • Gość: guest Re: koszmar mycia głowy IP: *.* 02.07.01, 14:59
      Moja mała Julka po umyciu główki przeze mnie sama rączkami pieni sobie włoski, co ją bardzo interesuje. Natomiast spłukiwanie nie jest problemem, bo chodzimy na basen i jest mocno oswojona z wodą, nawet z nurkowaniem - proponuję więc wprowadzenie do wanny zabaw prosto z basenu: polewanie główki (najpierw bez mycia) kolorową konewką lub siusiającą gumową zabawką (to ważne, żeby mała też mogła posiusiać tobie na głowę i żebyś żywiołowo reagowała), puszczanie bąbelków buzią do wody, kładzenie główki na wodzie na twojej ręce, możesz ją wtedy całą łagodnie pokołysać. Z takiego obycia z wodą wynikają same plusy - zobacz nasze zdjęcia pt. "Julia na basenie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka