IP: *.* 09.07.01, 11:19
Włosy mojego rocznego synka zaczynają rosnąć w szybkim tempie i tu pytanko do mam z Warszawy; jak sobie z tym poradzić. Czy powinnam ić do fryzjera - jeli tak to dajcie proszę jakie namiary najchętniej z okolic Ursynowa, Wilanowa lub Piaseczna.Jeli odradzacie to jak ma się do tego zabrać sama. Poraz pierwszy w życiu stoję przed tym dylematem i chętnie posłucham rad.Iwona
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 11:48
      Ha ha, obcinanie włosków małych dzieci to jak wizyta u lekarza! Ja nawet nie próbowalam iść z małym do fryzjera, obcinałam sama, pod prysznicem, jak był strasznie zajęty. A ostatnio wcale nie pozwala sie ruszyć. Nożyczki normalnej wielkości go "bolą", więc fryzjerskie by go "bolały" jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu obcinałam gościa na 2 urodziny ...nożyczkami do paznokci...Te nie "bolały". Ale moja kuzynka z rówieśnikiem chodzi do fryzjera i nie mają żadnych problemów. Cóż, różne są dzieci...
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 12:53
      mojej coreczce fryzjerka obciela wlosy w domu - przynajmniej nie bala sie otoczenia i nie rozpraszaly jej te wszystkie nowosci :)
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 14:03
      Hej!!! Mam ten sam problem z 3-letnią Alą, do tej pory obcinałam jej włoski sama, ale obecna fryzura Ali pozostawia wiele do życzenia, chciałabym żeby ktoś choć wyrównał moją "twórczość". Może na forum jest eMama fryzjerka która umówiłaby sie do domu? Ala boi się strzyżenia, obserwowała pracę fryzjera, bawiła sie wałkami ale nie dała się namówić. Iwona spróbuj fryzjera (nie mam namiarów chętnie skorzystam z propozycji dziewczyn), a jeśli sie nie da pakuj się z synciem do wanny i w czasie zabawy trochę podziałaj- tylko tak obcinam Ali włosy.
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 16:38
      IwonkoJa bym wyprobowala z tym fryzjerem.Sama obcinalam dziewczynkom wloski do pewnego czasu,ale na jakims etapie nie byl to szczyt trwrczosci(glownie dlatego,ze zaczely mi sie krecic. A u pani fryzjerki........siedzialy cichutenko jak trusie. W zyciu bym nie pomyslala. Teraz tylko pytaja kiedy pojda bo polubily pania `ciach,ciach`.No i fryzurka wreszcie nabrala jakiegos ksztaltu.Dzieci naprawde czasem zadziwiaja swym zachowaniem. Jedne wola by obcinal je pan, inne by pani...a moze jest fryzjer,ktory specjalizuje sie w tej dziedzinie i ma specjalne udogodnienia dla dzieci?
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 21:13
      W hipermarkecie u fryzjera widziałam fajne stanowisko dla maluchów- na przeciwko fotelika głowa myszki miki i telewizor, na którym lecą bajki. U troszkę starszych dzieci to się sprawdza, nie wiem jak u takiego malucha... Może warto spróbować?
    • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 09.07.01, 21:18
      Moja córka u fryzjera jeszcze nie była (niedługo się wybieramy). Strzygę ją sama i znosi to bardzo spokojnie. Choć początkowo wyła na sam widok nożyczek. Pomógł nam dobry przykład. Od lat strzygę mojego ojca (panicznie boi się fryzjera :).). Posadziłam małą, żeby się przyglądała. Za którymś razem dziadek zaproponował: "A teraz ty". Dała się ostrzyc i nawet nie drgnęła! Tyle, że trzeba mieć ofiarę, która da dziecku przykład...Przyłączam się do opinii Bogusi, że płeć fryzjera może mieć znaczenie. Masia stanowczo odmawia pójścia do pana, a na panią wstępnie się zgadza.
      • Gość: guest Re: Fryzjer? IP: *.* 12.07.01, 21:40
        Poszłyśmy dziś pierwszy raz do fryzjera. Do tej pory jestem zdumiona, jak łatwo poszło! Pisałam, że kiedy ją sama strzygłam, to znosiła to nieźle. Fakt, ale trzeba się było pospiszyć i cały czas zagadywać itp. A tu... Dokładnie tak jak pisała Bogusia. Siedziała cicho jak mysz pod miotłą. Pani wcale się z nią nie cackała; kazała usiąść i już. Cieniowała, psikała wodą, jeździła pędzlem po buzi... A mała nic!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka