Mój syn niedługo skończy rok. Na co dzień jest wesołym i pogodnym dzieckiem. Jednak, gdy spotykamy się ze znajomymi lub dalszą rodziną Piotruś drze się w niebogłosy. Wystarczy, że ktoś się na niego spojrzy (nie mówiąc o nawiązaniu bliższego kontaktu- „a ti ti ti, jakie ładne dziecko!”

, żeby zaczął się zanosić. Bardzo trudno jest go nam wtedy uspokoić. Nie zamykamy go przecież w domu, często wychodzimy. Poradźcie co robić. Kiedy mój syn przestanie być dzikusem???