Dodaj do ulubionych

zasypianie

IP: *.* 10.01.02, 10:39
Moje 5-miesięczne dziecko okropnie nie luibi zasypiać. To trochę dezorganizuje jej dzień (nie zawsze uda mi się ją położyć np.popołudniu i wtedy długo marudzi i w końcu zasypia ze zmęczenia tuż przed wieczorną kąpielą (więc potem nie chce spać wieczorem). A nawet wtedy, gdy w dzień śpi jak należy (czyli ok. godzinę rano, godzinę na spacerze i godzinę po południu)to wieczorem , gdy tylko wyczuje, że idę z nią do małego pokoju z zamiarem uśpienia, podnosi bunt. Usypianie trwa czasem ze 2 godziny, obejmując kamienie, śpiewanie, słuchanie pozytywki i noszenie. Czy ktoś ma sposób na uśpienie dziecka?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: zasypianie IP: *.* 10.01.02, 12:54
      Rozumiem Cię doskonale z tym sypianiem. Moja Madzia miała podobne problemy, teraz kiedy ma 2,5 roku też nie należy do śpiochów. W wieku 5 miesięcy usypianie je wieczorem również trwało ok. 2 godzin. W końcu moja znajoma poradziła mi dość bolesną ale skuteczną metodę, tzw. 5-10-15. Polega ona na tym, że po zakończeniu rytuału wieczornego (kąpiel, kolacja, przytulanie, etc.) kładziemy dziecko do łózka i żegnamy się. Oczywiście jest płacz. Po 5 min. idziemy i uspokojamy (bez podoszenia) i wychodzimy. Następnego dnia przychodzimy po 10 min., a potem stopniowo wydłużamy ten okres. Muszę przyznać, że poskutkowało, ale ryki były okropne. Po 3 dniach dziecko zasypiało same. Jak wyjaśniała moja koleżanka, a potwierdziła to lekarka, dziecku wydaje się, że bez mamy nie zaśnie, a dzięki tej metodzie uczy się zasypiać samodzielnie. U mnie się to sprawdziło, choć było przykre. Pomyślałam też, że może Twoja mała za dużo śpi w ciągu dnia. 3 drzemki to sporo. Może spróbój zrezygnować z tej południowej (albo przesuń spacer).Życzę powodzenia.Sylvia
      • Gość: iwona3 Re: zasypianie IP: *.* 27.02.02, 12:03
        Boże, skóra mi cierpnie! 5-10-15 - to jest sadystyczne. Ta metoda polega na złamaniu dziecka - uświadomieniu, że nie ma po co płakać, bo i tak nikt go nie słucha. Nie dziwię się, że Twoje dziecko do tej pory odwleka moment zaśnięcia, skoro ma takie doświadczenia z wieku niemowlęcego. Ja najzwyczajniej "przeczekałam" mojego synka: zasypiał po kilkugodzinnym noszeniu na rękach, przy piersi, po spacerze. Aż minął "ból" pójścia do łóżka. Teraz wystarczy go położyć, dać buziaka na dobranoc - i już. Ma 10 miesięcy. I nie jest znerwicowany. Wychowując dziecko nie można stosować metod, które są wygodne dla mamy,tylko te najlepsze dla dziecka.
      • Gość: JoannaWG Re: zasypianie IP: *.* 27.02.02, 13:40
        to koszmar co to za metoda!!!każde dziecko ma swój rytm dnia i musi to tego dojrzeć.jedne jest śpiochem inne nie, ta metoda przypomina mi opowieść teściowej mojej koleżanki, która to opowiadała jak skutecznie odzwyczaiła swoje miesięczne dziecko od jedzenia w nocy, pozostawiając dziecko samemu sobie przez około 3 noce płaczące z głodu, wierdząc jak to skutecznie podziałało i że nauczyło go, że w nocy się nie je tylko śpi!mój Adamek nigdy nie zasypiał sam i po jakimś czasie czas sasypiania trwał bardzo krótko: kąpiel, cycuś i sen, teraz kiedy ma 2,5 roku sam mówi, że chce spać bierze mnie za rękę prowadzi do łózka kładzie się i zasypia co trwa ok 2-3 minut gdyży jest bardzo zmęczony, oczywiście jak każde dziecko chodzi spać w momencie kompletnego wyczerpania bo jest tak batrdzo spragnione wrażeń.moja rada to nic na siłę
      • Gość: Git Re: zasypianie IP: *.* 14.03.02, 19:54
        Czy dziecku w wieku 2 m-cy tez mozna tak zrobic?
    • Gość: guest Re: zasypianie IP: *.* 13.01.02, 23:05
      Przyłączam się do prośby Ewy - dziewczyny, pomóżcie ! Jak usypiać dziecko?Moja Oliwia ma 3,5 mca i też usypianie trwa parę godzin. Z tym, że ja mam ten problem, że zasypia tylko przy piersi. Zdaję sobie sprawę, że im później, tym gorzej będzie ją tego oduczyć. Z drugiej strony jakoś nie mogę sie zdobyć na pozostawienie jej samej w łóżeczku.Sylvio, moja Mała nie uspokoi sie, jeśli jedynie podejdę do łózeczka. Co robić?
      • Gość: Sylvia Re: zasypianie IP: *.* 18.01.02, 15:28
        Aniu,przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale wcześniej tu nie zaglądałam. Z tego co wiem Twoja Mała jest jescze trochę za mała na te metody opisywane przeze mnie. Ona wciąż Ciebie bardzo potrzebuje. Poczekaj jeszcze trochę (może ok. miesiąca)i wtedy spróbój. Magda też nie uspokajała się gdy do niej przychodziłam, wręcz odwrotnie - jeszcze bardziej się denerwowała, gdy widziała że jestem a jej nie podnoszę. Po kilku razach przestałam do niej zaglądać i czekałam aż się wypłacze. Jest to strasznie trudne doświadczenie i było dla mnie powodem wyrzutów sumienia, ale wiedziałam, ze przyniesie dobre skutki i że cała rodzina potrzebuje tego. Spróbój sobie wytłumaczyć, że ten płacz to jedyny sposób dziecka na tym etapie, że jakoś Cię odwieść od usypiania jej. Potem gdy dziecko będzie starsze, wygadane i sprytniejsze napewno znajdzie inne metody, żeby nie pójść spać (Magda ma teraz 2,5 roku i co noc przy zasypianiu zagaduje nas, nagle ma sprawy do załatwienia, albo czegoś natychmiast potrzebuje). Powodzenia,Sylvia
      • Gość: JoannaWG Re: zasypianie IP: *.* 27.02.02, 13:48
        to nie prawda że im później tym trudniej.ona ma dopiero 4 miesiące więc jest jeszcze BARDZO mała, nie zapominaj że przez 9 miesięcy była non stop z tobą.nie można teraz drastycznie tego zmieniać, nic na siłę. zasypianie przy cycku to całkiem fajna sprawa. moje dziecko zasypiło tak przez okoł 1,5 roku po czym przyszło lato i całe dnie spędzął na dworze biegając za kotem i piłką że zapomniał o cycku w ciągu dnia i wieczorem był zbyt zmęczony zeby zdążyc sie przyssać.teraz zasypia sam ale musze trzymać go za ręką i nie ma rzadnych krzyków czy płaczu.pomyśl że już za bardzo niedługo będzie samodzielną nastolatką ktróa będzie się wstydzić pieszczot ze strony mamy i co najstraszniejsze dla nas mam, będzie je odbierać od jakiegoś przystojnego młodzieńca ;-)))pozdrawiam Joanna
    • Gość: humbak Re: zasypianie IP: *.* 18.01.02, 22:00
      Witam!!!Mam 4 i pol miesieczna coreczke i do niedawna mialam ten sam problem (dzis juz jest lepiej, choc mala nadal nie zasypia sama). Ciarki mi przeszly po przeczytaniu postow Sylvii, choc wierze, ze to skutkuje. Chyba jednak nie wyprobuje tej metody, po podejrzewam, ze nic nie da. Kiedys probowalam ja zostawic, by sie wyplakala, to dostala spazmow, zaczela sie lekko dusic i troche zsiniala. Nie wiem, czy to jest normalne, ale wiecej tego nie zrobilam. A u mnie problem byl troche wiekszy (ciezszy - skonczyla 4 miesiace z waga 6300 i nosze ja na rekach CALA DOBE z przerwami - krotkimi - na umycie, pranie, odkurzanie - ona wtedy siedzi w wozku albo lezaczku i na mnie patrzy. Wszystko robie na raty (mala dlugo nie wytrzymuje) ale narazie mi sie udaje robic to, co chce). No i spanie - glowa jej padala ze zmeczenia, plakala, a nie zasnela, dopoki nie kolysalam jej w dodatku spiewajac i chodzac po mieszkaniu, jednoczesnie trzymajac smoczka, ktory co chwile wypadal i zaczynal sie przerazliwy ryk. I tak czasem i trzy godziny.Ano, moj sposob na spanie, to po prostu zabawienie i zmeczenie. Odkrylam, ze ona nie spi, gdy jest nie tylko zbyt zmeczona, ale i znudzona. Gdy widze zatem, ze juz jej sie oczka kleja, delikatnie ja zabawiam (tylko "lagodne" zabawy typu ksiazeczka, ogladanie swiatka za oknem itd) az zacznie powaznie przecierac oczka itd. Potem zazwyczaj kolysze ja juz ok 10-15 minut i slodko idzie spac. Wieczoram to samo. Nie klade jej o okreslonej porze spac, ale mamy pore - po kapaniu i wszelkich rytualach, po ktorej nastepuje cisza nocna, czyli dozwolone sa tylko wszelkie zabawy uspokajajace - zadnego specjalnie zabawiania, skakania itp. Czasem w ten sposob bawi sie nawet do 22., choc jej pora na spanie to 19.30 - 20.00. Ale w koncu jest bardzo zmeczona, senna, wtedy klade ja na poduszeczke obok mnie, przytulam i usypiam mowiac "Cii...". po miesiacu "nauczania" skutkuje w 75% (3 dni udane na cztery prob), wiec trzymam sie tej wersji, bo widze, ze mala powoli sie uczy.Powodzenia!!!AgaAcha!! W ciagu dnia staram sie ja przetrzymac minimum 3, 3 i pol godziny bez drzemek, tak by sie zmeczyla, nie klade nigdy przed karmieniem i z mokra pieluszka, zanim zasnie, prosze wszystkich o sciszenie troche domowych halasow (potem juz slodko spi i jest OK).
      • Gość: miarka Młody wściekły IP: *.* 24.02.02, 23:13
        Witajcie!!!Mój 15-miesięczny synek robi się coraz bardziej złośliwy. Jeżeli nie może czegoś dostać (choćby to było wzięcie na ręce) wścieka się. Ryczy w niebogłosy, czasami nie może złapać oddechu, wtedy daję mu klapa (przez chwilę jest oszołomiony). Ale najbardziej przeraża mne to, że zaczyna walić głową w ścianę.Pomóżcie, nie wiem co robić.pozdrawiam
    • Gość: martasz. Re: zasypianie IP: *.* 07.02.02, 06:51
      Tez mialam problem z usypianiem mojego malenstwa. Probowalam wszystko poczawszy od glaskania po nosie, do regularnego machania zabawka konczac na noszeniu na rekach.Gdy malenstwo mialo 6 miesiecy odkrylam lezaczek na metalowym stelazu i skonczyl sie koszmar. Siedzac wygodnie w fotelu, czytajac gazetke jednym palcem bujam lezaczek a po szybkim zasnieciu delikatnie przekladam coreczke do lozeczka. W ten sposob wyregulowalam stale drzemki w ciagu dnia. Coreczka nie zdazy nawet pisnac i juz zamyka oczy. Obecnie skonczyla roczek, powoli wyrasta z mojego "odkrycia tysiaclecia" a tym samym przestawiam ja na normalne zasypianie. Zreszta teraz po godzinach biegania coraz czesciej zasypia sama w lozeczku, lecz lezak wciaz stoi w centralnym miejscu na wszelki wypadek.powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka