Gość: basia_edyta
IP: *.*
10.03.02, 22:30
Wprawdzie sprawa ta nie dotyczy małego dziecka, ale jest o wychowaniu. Otóż mam o pięć lat młodszego brata (ma 21 lat). Obecnie uczy się w technikum po ZSZ. I właśnie to jest ten problem. Odkąd pamiętam mama zawsze odrabiała za niego lekcje, czytała lektury, pisała wypracowania. A w tej chwili pisze za niego pracę dyplomową! (tak, dorosłemu facetowi mamusia pisze pracę!!!). Krzysiu się tak przyzwyczaił do tego, że mama za niego wszystko zrobi, że samemu mu się nawet nie chce spróbować, woli sobie obejrzeć film lub pograć na komputerze. Mój tata natomiast, który zawsze był przeciwny takiej „pomocy”, sam teraz wykonuje za Krzyśka rysunki techniczne. Dlaczego tak jest? Mi nigdy tak nie pomagali, wszystko musiałam zrobić sama. Zdałam maturę, dostałam się na studia, obroniłam pracę. Krzysiek może jest mniej zdolny, ma problemy z matematyką i fizyką a przedmioty takie jak historia czy geografia wykuwa na pamięć i klepie bez sensu i zrozumienia. Gdy ja mieszkałam z rodzicami, to kazali mi pomagać bratu w lekcjach. A ta pomoc polegała na tym, że musiałam wszystko zrobić za niego. Czy to jest normalne??? W tym roku Krzysiek zdaje maturę. Ja sobie tego nie wyobrażam, przecież mama za niego nie pójdzie...Napiszcie co o tym sądzicie, czy w waszych rodzinach też są takie przypadki.BasiaP.S. Jeśli jest wśród nas psycholog, bardzo proszę o opinię.