usypianie

26.11.06, 19:17
Moja 18 miesieczna coreczka nie chce sama usypiac,musze siedziec obok jej
lozeczka.Probowalam wychodzic z pokoju,ale konczylo sie to placzem i
wrzaskiem nie do zniesienia.Pomozcie!
    • marzeka1 Re: usypianie 26.11.06, 20:08
      Spróbuj może wprowadzić rytuał zasypiania,np. mycie, czytanie, rozmowa i krótkie siedzenie, potem "dobranoc" itp.
      • renmik Re: usypianie 26.11.06, 20:37
        Tak bardzo Ci to przeszkadza.18 m-cy to jeszcze maluch. Poczytaj, pogłaskaj,
        taka bliskość z mama zapewni mu spokojny sen. A dla Ciebie to chwila wytchnienia.
        • mesia2508 Re: usypianie 26.11.06, 23:26
          ja nauczyłam córeczkę (wybitnie mamusiową) samodzielnego zasypiania będąc coraz
          dalej. Na początku leżałam razem z nią, potem siedziałam na łóżku i trzymałam
          za rączkę, potem tylko trzymałam rękę na kołdrze na jej stopkach, potem
          siedziałam na końcu łóżka, stałam przy łóżku, na środku pokoju, przy drzwiach,
          i tuż za nimi (ale na serio stałam). Wszystko to zajęło mi jakiś miesiąc
          • ptapti1 Re: usypianie 28.11.06, 18:27
            A usypiała z Tylko z Tobą w łóżku? Nie poszła spać jak Ciebie nie było obok?

            Pytam ponieważ mam dość usypiania mojej terrorystki.
            Ja gdzieś ok goodzinki 9 muszę szybciutko się umyć, przebrać w piżamkę i kłąść
            się do łóżka. Gdzie moje dziecko zaczyna ok. godzinną wędrówkę po wertepach z
            matki ciała. Skacze po mnie, chodzi, przytula, całuje Jak się zmęczy tak na
            maksa to zasypia przewieszona przezemnie.
            A też usypiała tylko ze mną przy boku.
            Mam dość takich wieczorów. Chciałabym spokojnie przeczytać jakąś książkę, zmyć
            po kolacji.
            Dziecko powinno iść spać po wieczorynce a matka te 3-4 godzinki powinna mieć na
            swoje sprawy, obowiązki i przyjemności. Tylko jak to wytłumaczyć 2 latce?
            A wciąż się obawiam, ze później będzie gorzej.
            Jedna mama na forum napisała mi żebym to ja zaczeła wkońcu żądzić w domu a nie
            córka. Wiem że miała rację tylko jak wdrożyć ten plan w życie?

            Dziewczyny wyżócajcie dzieci z łóżek swoich jak najwcześniej i uczcie
            samodzielnego zasypiania. Mycie, siusiu, paciorek, baja, całusek i dobranoc.
            • molla7 Re: usypianie 28.11.06, 20:48
              po raz 1537 powtórzę albo silne nerwy albo silny kregosłup.
              Prawie 2 lata przyzwyczaania dziecka do współnego zasypiania nie odkręci się w jeden wieczór. Konsekwencja upór i niezwazanie na niezwykle dramatyczne i pomysłowe próby wymuszenia starego porządku.Czulłośc w ciągu dnia i przed zaśnięciem jak najbardziej, ale wiszenie na matce prze pol wieczoru o nie najlepsze rozwiazanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja