lahesis
01.12.06, 11:09
Mm polega na tym czy specjalnie zapraszać chrzestnego (mojego syna) z żoną,
ponieważ na pierwsze urodziny nie przyszli. I od tego momentu ich nie
widzieliśmy, wyjaśnień tez nie usłyszałam, mimo, że o dniu organizacji urodzi
wiedzieli ponad miesiac wcześniej. Przeddzień urodzin mojego dziecka
zadzwonił (chrzestny) że nie przyjdzie.
Po kilku dniach mój mąż dowiedział się, ze pojechali oboje w góry (chrzestny
z żoną). Nie chciałam palić mostów, bo mój mąż twierdzi ciagle że uznaje tego
człowieka za przyjaciela...
Nie wiem czy powinniśmy ich zapraszać na drugie urodziny dziecka, bo znowu
moge sie zawieść...
Co robić? Może któraś z Was miała podobną sytuację?