Dodaj do ulubionych

Problem Walenie głową

IP: *.* 09.12.02, 22:48
Mam problem z moim prawie 15 miesięcznym synkiem. Kubah jest bardzo niecierpliwy i jak tylko coś mu nie wych odzi albo mu czegoś zabraniam natychmiast wali głową we wszystko co jest ppod ręką a właściwie pod głową. Rozmawiałam juz na ten temat z pediatrą ale ona uważa że jest to rzecz normalna ale ja nie jestem pewna czy w takim stopniu i trochę sie martwię. Przede wszystkim o to, że może zrobić sobie krzywdę bijąc o kant stołu, szkło czy cokolwiek co może być bardziej niebezpieczne niż podłoga. Po drugie całe czoło ma w siniakach co świadczy o tym że robi to z całej siły. nie pomagaja tłumaczenia, bo jest troche za malutki, tym bardziej krzyki. Nie wiem jak mam się zachować. Próbowalismy z mężem ignorować te jesgo złości ale tez nie przynosi to rezultatów.Może mieliście takie same problemy i możecie mi pomóc. czekamaga
Obserwuj wątek
    • Gość: rglod Re: Problem Walenie głową IP: *.* 10.12.02, 14:40
      CześćMam 21 miesięcznego synka, który reaguje tak samo jak Twój maluch :( Wali czołem gdzie popadnie, przeważnie w złości, rzuca sie na podłogę i z premedytacją wali w nią głową parę razy, a później łapie się za bolące czoło i płacze już z bólu :( Próbowałam też tłumaczyć że tak nie wolno,że robi sobie krzywdę itd. Teraz gdy widzę że zanosi się na "rzut" biorę go szybko na ręce i mocno przytulam, wyczuliłam też męża aby też tak reagował, a jego brata (gdy bawią się razem)aby w chwili złości łapał go delikatnie za czoło. Muszę Ci powiedziec że jest coraz mniej tych napadów :)Moze inne mamy podzielą się z nami sposobami na "Walenie głową"rena
      • Gość: AniaSK Re: Problem Walenie głową IP: *.* 10.12.02, 15:42
        Podejrzewam, że dzieci około 2 latek mają zakodowane walenie głową ;-). Przyznam, że mojemu zdarzyło się to jeden jedyny raz, walnął głową w drzwi tak, że aż "nabył" porządnego zadrapania. Pokazałam mu w lusterku, co sobie zrobił, uroczyście siniak został posmarowany maścią i wyjaśniłam klarownie, że nie ma takiej potrzeby, by walił głową, że jak będzie się tak bardzo źle czuł to ma się przytulić. I chyba pomogło, bo... to był ostatni raz, teraz woła rozbrajającym głosem: "maaaaaaaaamuuuuuuuuuuusiaaaaaaa!!!" i się przytulamy
    • Gość: Ufcio Re: Problem Walenie głową IP: *.* 10.12.02, 17:58
      moim zdaniem dziecko samo sobie krzywdy nie zrobi i wiem z doświadczeń swoich i moich koleżanek, że najczęściej kończy się to guzem. My rozwiązaliśmy sprawę krótko. Poprosiłam żeby uderzył głową mocniej. Raz uderzył nabił sobie guza, płaczu było co nie miara ale później wystarczyło powiedzieć "no mocniej żabko" i natychmiast przestawał. Te samą metode stosuję kiedy płacze i wrzeszczy bez powodu. Najlepiej sprawdza się w ogromnym sklepie: pokazuję Panią gdzies daleko i mówię "kotku głośniej bo ta Pani nie słyszy, za cicho" mały obraża się i na złość mnie siedzi cicho i zachowuje się normalnie.
      • Gość: flaska Re: Problem Walenie głową IP: *.* 21.12.02, 02:40
        Ja myślę , że dziecko zrobi sobie samo krzywdę ....15 czy 20 miesięczne dziecko raczej nie będzie miało pojęcia ile to jest to "bezpieczne" mocnej (jeśli w ogóle takie istnieje). Poza tym jeśli i tak uderza juz mocno...Nie trzeba wiele jeśli chodzi o glowę , wystarczy ten jeden raz .Kiedy miałam praktykę na neurotraumatologii , lezal pewien dorosly czlowiek - uderzył się drzwiami , po kilku dniach - krwiak. Już go nie ma na tym świecie. Jasne , że nie upilnujemy glow naszych dzieci - jednak świadomość, że nakłonilo się dziecko do zaszkodzenia sobie ......Pozwalam moim dzieciom na różne gesty rozpaczy -leżenie w blocie i wycie - proszę bardzo - ale głowa rzecz święta - nigdy nie pozwolilabym na tłuczenie nią .Takie jest moje zdanie.Myślę , ze wzięcie dziecka na kolana i uspokojenie , wytłumaczenie " nie rób tak , bo będzie bolalo " itp . wystarczy i jak nie za pierwszym to za setnym razem zrozumie , a w kwestii zasadniczej (czyli powód rozpaczy) przeciez nie trzeba ustąpić.ewa
    • Gość: acha Re: Problem Walenie głową IP: *.* 19.12.02, 23:17
      To mowi moja tesciowa (jak sama mowi - ksywka "tesciowka"):"Ci wszyscy, ktorzy uwazaja, ze walenie glowa przez male dzieci w napadach zlosci lub w innych stanach emocjonalnych jest normalne (rozwojowe, wpisane genetycznie w charakter itp)na poczatek niech wezma gumowy mlotek i walna sie w leb (ale tak, zeby krzywdy sobie nie zrobic!). A teraz powaznie:Uderzanie glowa o podloge, lub cokolwiek innego jest bardzo niepokojacym objawem i czesto symptomem neurologicznych uszkodzen w obrebie OUN. Czasem jest symptomem zaburzen emocjonalnych - jedno i drugie domaga sie uwagi specjalisty. Kazdy srednio przeszkolony psycholog bez specjalnej wiedzy zaleci w takich wypadkach by doraznie przytrzymac dziecko - uprzedzic taki napad (zaleca sie obserwowanie zachowan uprzedzajacych napadowe zachowania autoagresywne) a jesli takie sytuacje powtarzaja sie cyklicznie, stale, konieczna staje sie glebsza diagnoza neurologiczna i konsultacja w zakresie psychomotorycznego rozwoju dziecka.A co za tym idzie - terapia.NIE MA NORMALEGO UDERZANIA GLOWA O COKOLWIEK. Nawet, jezeli na tym forum jest kilkoro rodzicow, ktorzy obserwuja u swoich dzieci takie zachowania i potrafia przy tym zachowywac spokoj - to wcale nie znaczy, ze maja racje!"To sa slowa mojej tesciowej "tesciowki", ktora wie co mowi, bo na codzien w gabinecie psychologa pracuje z dziecmi.pozdr.acha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka