Gość: joannaz
IP: *.*
26.02.03, 11:47
Hej dziewczyny, moja dwuletnia córeczka (Zosia) od jakiegos czasu wszystko chce robić sama. Absolutnie nie mam nic przeciwko temu i sama ją do tego zachęcam. Jednak tu pojawia się problem. Zosia sama chce robic rzeczy, których jeszcze nie potrafi np. ubrać papcie, zasznurować buciki. Po kilku nieudanych próbach zaczyna się strasznie denerwować. Płacze, rzuca przedmiotami tupie. W takiej sytuacji zawsze proponuję pomoc "Zosiu czy mogę ci pomóc?" Ale najczęściej słyszę nie, ja sama. No i zabawa trwa dalej. Dzieku nie udaje się osiąganąć planowanego celu, nasila sie płacz przechodzący w wycie, rośnie zdenerowanie.Jak w takiej sytuacji postępować? Co robić żeby nie stłamsić w dziecku samodzielności, ale jednocześnie zapewnić chociaż namiastkę sukcesu. No i jak wytłumaczyć, że kiedys się nauczy?Czekam na porady.Joannaz