kkatasia1
02.01.07, 19:13
Moja roczna córeczka złości się z byle powodu i zaczyna płakać, trudno ja
zadowolić. Czasami obudzi się i już marudzi, jęczy i chodzi za mną. Nie chce
się sama już bawić jak tylko się czymś zajmie to tylko na chwilkę. Siedzę z
nią, wygłupiam itd, ale mam też obowiązki. Stresuje mnie to bo ona potrafi tak
przez pół dnia, czasami na nią krzyczę choć wiem że to nic nie da. Co ja
robię źle? Mam wrażenie że nie potrafię zająć się własnym dzieckiem.Jest na to
jakaś rada czy to samo przejdzie jak samo przyszło?