kaja45
15.01.07, 15:37
moje dziecko nie chce sie wogóle uczyć, po prostu wogóle! Jest teraz koniec
semestru jest zagrożony z 6 przedmiotów i jego to nie rusza!!!!w podstawówce
go jakoś przepychali a teraz w gimnazjum jest już inaczej. Ciągle są w domu
awantury bo on robi wszystko żeby nic nie zrobić. Jedynie przepisuje
ćwiczenia od innych bo do tego jeszcze go potrafie zmusić. Chodzi do
psychologa, cała rodzina z nim rozmawaia, prosimy go, tłumaczymy a on tak
kręci, kłamie że nie da się go przypilnować. Np mówi : momo wejde do
komputera na słownik z angola bo musze coś tam zrobić ja się zgadzam a on
wchodzi na grę i gra i liczy na to że nikt nie zauważy. trzeba go pilnować
dosłownie jak małego pieska! ręce mi opadają, czy mam go zostawić w spokoju?
bo ja już o niczym innym nie mówię do niego tylko o nauce....