Dodaj do ulubionych

nie mam już siły

15.01.07, 15:37
moje dziecko nie chce sie wogóle uczyć, po prostu wogóle! Jest teraz koniec
semestru jest zagrożony z 6 przedmiotów i jego to nie rusza!!!!w podstawówce
go jakoś przepychali a teraz w gimnazjum jest już inaczej. Ciągle są w domu
awantury bo on robi wszystko żeby nic nie zrobić. Jedynie przepisuje
ćwiczenia od innych bo do tego jeszcze go potrafie zmusić. Chodzi do
psychologa, cała rodzina z nim rozmawaia, prosimy go, tłumaczymy a on tak
kręci, kłamie że nie da się go przypilnować. Np mówi : momo wejde do
komputera na słownik z angola bo musze coś tam zrobić ja się zgadzam a on
wchodzi na grę i gra i liczy na to że nikt nie zauważy. trzeba go pilnować
dosłownie jak małego pieska! ręce mi opadają, czy mam go zostawić w spokoju?
bo ja już o niczym innym nie mówię do niego tylko o nauce....
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: nie mam już siły 16.01.07, 09:17
      nie mam dyplomu psychologa...ale mam 17letniego syna smile

      może zmień sposób komunikacji z synem...wiem, zabrzmiało chłodno smile

      mów do niego inaczej, to samo, ale inaczej tzn. niech czuje, że jest dla Ciebie
      ważny, mów że szanujesz jego wybory, ale w życiu trzeba i jedno i drugie,
      używaj pozytywnie brzmiących słów

      zamiast: dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? zawsze tylko grasz i mnie
      oszukujesz! spróbój powiedzieć: czy uda ci się zrobić to ćwiczenie do siódmej?
      bo potem chciałabym abyś mi pomógł w....
      albo: Ty to jesteś bystry, raz dwa potrafisz to przepisać a potem możesz sobie
      pograć..- coś w rodzaju pochwały

      ja wiem, ze to wydaje się bezowocne, ale po jakimś czasie przyniesie owoce smile

      bez krzyków, rozmawiaj z nim spokojnie, mów często że ci na nim zależy, na jego
      przyszłości, żeby sobą coś reprezentował, ze będzie bardziej szanowany w gronie
      kolegów, może spróbujcie poświęcić trochę jego wolnego czasu na jego
      zainteresowania jeśli takie ma? może jakieś czasopisma tematyczne, które
      odciągną go od komputera? czy coś go szczególnie interesuje? motory? piłka?
      żagle? gitara? coś w tym rodzaju?
      angażuj go w życie rodzinne, ale nie w rodzaju wyrzuć śmiecie! teraz,
      natychmiast - tylko, synu - wyrzuć smiecie proszę i podziękuj, jak to zrobi...

      nie wiem, pochwal że ma ładny charakter pisma w zeszycie...zapytaj czy ma z
      czymś problem w szkole, z jakimiś przedmiotami, czy czegoś nie rozumie i
      dlatego unika uczenia się (bo może ma zaległość i to przeszkadza mu w
      zrozumieniu dalszego materiału)

      niech słyszy, niby ukradkiem i przypadkowo, jak go chwalisz do babci, ciotek
      czy znajomych, że masz fajnego, zaradnego syna...
      niech wie, że na niego nie narzekasz,

      z drugiej strony, jak tak usłyszy, że go do kogoś chwalisz, to dotrze do niego,
      że tak go postrzegacie i może nie będzie chciał burzyć tego obrazu i weźmie się
      do pracy nad sobą?

      wiem, ja tu pitu pitu...ale to długa droga do wyprowadzenia go na dobrego
      ucznia...

      mnie się udało smile tfu! tfu!

      trzymam kciuki za Was smile
    • basia_2804 Re: nie mam już siły 23.01.07, 11:50
      mam ten sam problem, moj syn 16 lat raz juz powtarzal klase, teraz grozi mu
      powtorka z powtorki ... NIe prezjmuje sie njiczym. Jest bardzo agresywny,
      wulgarny, tylko ze moj syn ma orezczenie o ADHD, chodzi do klasy integracyjnej
      (zastanow sie moze to dobry pomysl, w takich klasach bardzo sie takiego
      delikwenta pilnuje). Moja rozpacz siega juz zenitu, lacznie z mysla o gimnazjum
      z internatem, bo ja nad swoim synem juznie panuje, tyle ze ja go wychowuje
      sama. Znam te problemy trzymaj sie, rady nie dam, bo jej niestety sama nie
      znam... POzdrawiam
    • cativa Re: nie mam już siły 31.01.07, 20:49
      Witam w gronie! A ja juz myslalam, ze tylko ja mam takie problemy z synem. Moj
      syn ma prawie 17 lat i odkad poszedl do gimnazjum zaczal sie koszmar. Nauka go
      zupelnie nie interesuje. Z wielkim trudem i z pomoca wszystkich jest
      przepychany z klasy do klasy. A jeszcze bardziej mnie wkurza fakt, ze pomimo ze
      jest inteligentny, tak sobie wszystko zawala. Poprostu temat szkoly zupelnie go
      nie interesuje. Ja juz tez probowalam rozne metody: krzyki, nagrody, placze
      badz wogole ignorowalam. Ale mam wrazenie, ze szybciej ja sie wykoncze niz
      przyniesie to jakis skutek.
      Teraz dostal sie do technikum i od poczatku roku "zawala" sobie dokladnie
      wszystko! Jestem przerazona i bezsilna! Ale w glebi licze po cichu na odrobine
      zdrowego rozsadku, bo ja nie jestem w stanie juz nic zrobic.
    • magoch Re: nie mam już siły 08.02.07, 10:56
      Dla własnego spokoju postarajcie się sprawdzić, czy w grę nie wchodzą tu
      narkotyki.
      www.narkomania.akcjasos.pl/drabina.php
      Tak łatwo pomylić symptomy wieku dojrzewania z sygnałami o uzależnieniu naszych
      dorastających dzieci.
      Nie piszę o teorii, sama to przerabiam.

      Narkoman.i.ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka