Dodaj do ulubionych

Przygotowanie Starszaka

10.02.07, 22:38
Wiem, temat już był w rozmaitych konfiguracjach, ale nie w takiej, jak mnie
ciekawi wink

Mój problem jest następujący: Emiś ma w tej chwili 17 miesięcy, będzie miał
20, gdy urodzi się młodsza siostra. Znam dziesiątki artykułów i książek z
poradami, jak należy przygotować to starsze, ale dokładnie wszystkie piszą o
rozwiązaniach dla dzieci znacznie starszych niż Emiś. Opowiadanie, że dziecko
jest w brzuchu, pokazywanie ruchów, opowiadanie o tym, jak sam się urodził -
wszystko to dla mnie jest abstrakcją zupełną, bo z Emisiem jeszcze się nie
rozmawia, i to nie rozmawia w ogóle, Emiś nie mówi ani jednego słowa.
To samo dotyczy ewentualnych prezentów od młodszego dla starszego i tym
podobnych rzeczy - ja nie jestem w stanie wytłumaczyć mu o co chodzi... Nie
mamy w rodzinie ani wśród znajomych maleńkich niemowląt, więc zapoznawanie na
żywo nie wchodzi w grę.

Z rzeczy, które wymyśliłam, to przeniesienie Emisia do jego pokoju nieco
wcześniej niż pojawi się mała (w tej chwili pokój nie jest używany, a
łóżeczko Emisia stoi w naszej sypialni), żeby miał czas się zaaklimatyzować i
przyzwyczaić do sytuacji - przeniesiemy go w końcu lutego lub w marcu,
zostaną jeszcze więcej niż 2 miesiące. I to właściwie wszystko.

Jak Wy przygotowywałyście swoje mało komunikatywne jeszcze starszaki?
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: Przygotowanie Starszaka 11.02.07, 21:19
      Wydaje mi się, że nie da się takiego maluszka przygotować na zapas do narodzin
      braciszka czy siostrzyczki, bo to zwyczajnie całkowicie puste pojęcie dla
      niego. Lepiej zaczyna rozumieć nadchodzące zmiany, gdy przygotowania domowe na
      przyjęcie noworodka ruszą pełną parą: po rozstawieniu łóżeczka (warto to zrobić
      z miesiąc wcześniej), można dziecku pokazywać wyprane i wyprasowane ubranka dla
      dzidziusia itp, itd. Moim zdaniem warto stopniowo coraz bardziej usamodzielniać
      maluszka, zachęcać do samodzielnej zabawy, nieco mniej czasu mu poświęcać, a to
      po to żeby nie poczuł sie odtrącony później. Zastanów sie nad przeniesieniem do
      własnego pokoju od razu. Nie powinno sie zbyt wielu drastycznych zmian (a taką
      jest przeniesienie do własnego pokoju) przeprowadzać w krótkim czasie.

      Był kiedyś taki wątek, wydaje mi się dość ciekawy i warty przeczytania:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26619&w=51700349&v=2&s=0
      • anneau Re: Przygotowanie Starszaka 12.02.07, 22:17
        Ja słyszałam o trzech metodach,ale wszystkie sa na czas kiedy maleństwo jest już
        w domu: pierwsza to prezent od młodszego (myślę że trochę te nasze starsze
        dzieci rozumieją - Maja będzie miała 24 mce jak urodzi się Szkrab). Druga to
        fakt że starsze dziecko jak pierwszy raz zobaczy maleństwo - to nie mama powinna
        mieć je na rękach. Powinno leżeć w łóżeczku a mama z dużą uwagą powinna
        poopowiadać temu starszemu kto to jest i właśnie dać od niego prezent.
        Po trzecie: za każdym razem kiedy to starsze próbuje zwrócić na siebie uwagę i
        krzyczy mamo, mamo - to mama powinna (w miarę możliwości) poświęcić mu całą
        swoją uwagę - czyli np. przestać kroić marchewkę, kucnąć przy dziecku i
        wysłuchać/sprawdzić co ma do zakomunikowania. Żeby to starsze czuło się mniej
        odrzucone przez mamę...

        ech - a wszystko wyjdzie w praniu smile)))
    • ida771 Re: Przygotowanie Starszaka 15.02.07, 21:31
      jakbym siebie słyszała rok temusmile
      dużo mądrości się naczytałam i nic to nie dało. starsza musiała poznać sytuacje
      i oswoić sie z nia sama, z czasem, bo niestety mimo ze pokazywala na brzuch i
      mówiła "dzidziuś" to sama nic z tego nie rozumiała. narodziny młodszej to był
      szok. chyba dla kazdego starszaka to jest szok, ale różne dzieci różnie okazuja
      swoja zazdrość/poczucie zagrożenia/niepewność/ciekawość/radość/smutek. na
      początku rozrabiała, płakała w nocy, okazywała agresję małej i mnie, az wreszcie
      pogodzila sie z nowa sytuacja, teraz juz pewnie nie pamieta jak to było gdy była
      sama. uwielbia siostre. siostrzyczka kojarzy sie jej z domem, poczuciem
      bezpieczeństwa, czułosciom nie ma końca. bawia sie razem, biją sie też i nie
      można z nich spuscic oka, ale jest supersmile)
      podsumowujac: przy różnicy 1,5 roku miedzy dziećmi mnie nie udało sie
      przygotowac starszej na przyjscie na swiat rodzeństwa, zadzialal czas. moja rola
      to było chronic niemowle a starszej okazywac jak najwiecej uwagi i czulosci.
      zreszta dbać o dobre kontakty miedzy rodzeństwem to zadanie dla rodziców na
      lata,te starania cały czas trwaja i jeszcze długa droga przed nami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka