Dodaj do ulubionych

zbuntowany dwulatek :(

14.03.07, 14:05
Moja 2,5 letnia córeczka miewa ataki złości, płaczu, furii-potrafi się rzucić
na podłogę i krzyczeć, a co najgorsze bije babcię...Ja pracuję, więc mała
przez 8 godzin codziennie jest pod opieką dziadków. jedyną osoba na którą
podnosi rączkę jest babcia- która nie rozumie, że ja nie wytłumacze
dwulatkowi ze ma tak nie robić- bo przewaznie nie jestem swiadkiem tych
zachowań a po drugie wszelkie zakazy działaja odwrotnie...ja i moja siostra
byłysmy wyjatkowo grzecznymi dziećmi i moja mama nigdy wczesniej nie spotkała
się z problemem zbuntowanego dwulatka i nie potrafię jej wytłumaczyć że to
normalne że dziecko w tym wieku tak sie czasem zachowuje i że jedyna metodą
na uniknięcie kolejnego uderzenia jest przytrzymanie rączki...nie wiem co mam
robić z dzieckiem- może powinnam iśc do psychologa...ani nie wiem jak mam
mamie wytłumaczyć że wielu dzieciom zdarza się być az tak niegrzecznymi...
mała od wrzesnia idze do przedszkola-mam nadzieję ze do tego czasu minie ten
trudny okres.
Obserwuj wątek
    • green_land Re: zbuntowany dwulatek :( 14.03.07, 16:33
      Naszym rodzicom trudno jest pojąc, że nasze dzieci są inne od tych, jakie one
      wychowywały. Jak Twoja mataka nie miała takiego problemu to uważa,że z mała
      jest coś nie tak. To wygodne trochę wytłumaczenie, ale takie już te babcie są.
      Moja tez uważa,że nie powinnam robic tego czy tamtego, albo robic to całkiem
      inaczej, ale ja wiem, co robię i nie zmieniam zdania tylko dlatego, że ktoś
      starszy (a wiec dla wielu automatycznie mądrzejszy) mi tak każe. Dziecko
      zasypia wtedy, kiedy my, czasami pada wcześniej i uwagi mojej mamy, że nie
      można tak itd mi zbytnio nie przeszkadzają - wiem,że lepiej, by zasypia ła o
      21, ale nie da sie tego w naszym przypadku przeprowadzic i tyle.
      A to,ze Twoje dziecko podnosi rękę na babcię, to wydaje mi się jest jej "wina" -
      widocznie w pore nie zareagowała na ten gest, może z początku ja rozśmieszył i
      dzieciak to podchwycił. Bo napisałaś, że przy Was tego nie robi.
      Psycholog jest tu niepotrzebny. Tłumacz dfziecku, a prędzej czy później będą
      efekty. Siłowych rozwiązań nie polecam ABSOLUTNIE - to miesz obosieczny.
      A co do trudnych okresów, to niestety, ten przejdzie, ale będą następne, ale da
      się je przeżycsmile
      A babci spróbuj przetłumaczyc może w taki sposób: jednym dzieciom zęby
      wyrastają jak kończą 3 miesiące, innym po roku, jedne szybko mówia, inne są
      świetne w układaniu puzzli, jedne do 3 lat sikaja w majty, inne po roku tylko
      do nocnika, w każdym razie coś, czym można zobrazowac, że nie wszystkie dzieci
      rozwijaja się tak samo i są takie same. No i powiedz jej,ze to jednak dziwne,że
      nie bije nikogo innego, tylko ja, więc widocznie ona popełniła gdzies błąd -
      tylko tu ostrożnie, bo może poczuc się śmiertelnie urażona.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka