feminasapiens
15.06.07, 10:44
Jak byłam dziewczynką w wieku wczesnoszkolnym (lata 70/80-te), bardzo
lubiłam "skakać w gumę".
Zabawa polegała na tym, że kupowało się ok. 3 m zwykłej gumy do majtek,
związywało się jej końce i w powstałą pętlę na dwóch końcach stawały dwie
dziewczynki. Powstawały dwie równoległe linie gumowe, które trzecia
dziewczynka naskakiwała, wskakiwała itd. w odpowiedni sposób, najpierw na
wysokości kostek, potem łydek, kolan itd. W miarę zwiększania wysokości układ
stawał się coraz trudniejszy. Komu "układ" się nie udał, miał "skuchę" i
wtedy do gry wchodziła koleżanka, potem następna itd.
Pamiętam, że bardzo lubiłam w to grać, grałyśmy całymi dniami, nawet w szkole
na przerwach.
I teraz moje pytanie: dlaczego "dzisiejsze" dziewczynki w to nie grają?
I czy kiedykolwiek ich mamy próbowały im pokazać grę ze swojego dzieciństwa?
Może to nudne dla nich?
Ja mam synów, to nie wiem.