Dodaj do ulubionych

do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-)

15.06.07, 10:44
Jak byłam dziewczynką w wieku wczesnoszkolnym (lata 70/80-te), bardzo
lubiłam "skakać w gumę".
Zabawa polegała na tym, że kupowało się ok. 3 m zwykłej gumy do majtek,
związywało się jej końce i w powstałą pętlę na dwóch końcach stawały dwie
dziewczynki. Powstawały dwie równoległe linie gumowe, które trzecia
dziewczynka naskakiwała, wskakiwała itd. w odpowiedni sposób, najpierw na
wysokości kostek, potem łydek, kolan itd. W miarę zwiększania wysokości układ
stawał się coraz trudniejszy. Komu "układ" się nie udał, miał "skuchę" i
wtedy do gry wchodziła koleżanka, potem następna itd.

Pamiętam, że bardzo lubiłam w to grać, grałyśmy całymi dniami, nawet w szkole
na przerwach.

I teraz moje pytanie: dlaczego "dzisiejsze" dziewczynki w to nie grają?
I czy kiedykolwiek ich mamy próbowały im pokazać grę ze swojego dzieciństwa?

Może to nudne dla nich?

Ja mam synów, to nie wiem.
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 10:46
      aa ja uwielbialam i zamierzam moje corki nauczyc
      nie wiem tylko czy pamietam wszystkie platance, bo to byla cala seria na
      kolejnych poziomach
      chyba kupie gume rozstawie na krzeslach i sprobuje sobie przypomniec
      • donkaczka Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 10:50
        pamietam ze kazda "figure" robilo sie dwa razy zaczynajac raz lewa raz prawa noga
        pierwszy byl najprostszy, do srodka lewa, prawa, na zewnatrz lewa prawa (kazda
        na inna storne) z powrotem do srodka i wyskok na na druga storne niz ta z ktorej
        sie zaczelo i to samo druga noga

        i pamietam zaplatywana figura, jak przeciagalo sie pod spodem drugi brzeg gumy,
        wskakiwalo do srodka potem do trojaktow przy koleznakach i sie rozplatywala guma
        i na zewnatrz siup

        kurcze ciezko opisywac a niewiele pamietam..
        • kasiap75 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 11:44
          Ja uwielbiałam grać w dziesiątki. Na każdą cyfrę skakało się inny układ w ilości
          cyfry.
          Ostatnio widziałam u nas dziewczynki też grają w gumę, więc zabawa nie zanikła,
          tylko trochę figury się pozmieniały.
        • mama007 donkaczka 15.06.07, 11:44
          ja poprosze film instruktazowy big_grin co prawda ja w to skakalam wcale nie tak
          dawno, bo w latach 90. i pozniejszych nieco, ale nie pamietam prawie nic.
          mozna takie cudo kupic jeszcze w sklepie? moja cora ma 4 lata, juz moze
          zaczynac, faaaaaaaajnieeeeeee smile)
          • donkaczka Re: donkaczka 15.06.07, 13:02
            gume do majtek sie kupowalo prostu smile a szczyt szpanu byl jak sie kolorowa
            trafilo fiuu

            na film nie licz na razie, jestem w zaawansowanej ciazy to i nie poskacze
            a moze tak meza namowic.. hmm
            ale jak sie nas kilka zbierze wiekowych i pamietajacych to moze jakos odtworzymy
            • feminasapiens układ do skakania 15.06.07, 15:41
              A ja pamiętam mój ulubiony układ.

              Sama jestem w szkoku!

              Ale bym poskakała, chociaż stara d**a ze mnie! smile
          • mrockata donkaczka 17.06.07, 22:54
            to i mi przypomnisz...poskaczemy se razem ;o)))))
            Jak juz urodzisz znaczy sie...
            hahaha, juz nas widze w akcji...
            • donkaczka Re: donkaczka 18.06.07, 10:09
              hehe dla nas dwa poziomy: kostki i kolana big_grinD

              a uklad pamietasz? trza bedzie konsultowac jakby co
              • asidoo Re: donkaczka 18.06.07, 10:38
                Pamiętam, tylko nie grałam z lewej i z prawej. Zawsze z prawej. W sumie nie
                problem odwrócić te figury i będzie komplet.
        • ikaes To się chyba cukierek nazywało ? 15.06.07, 14:45

    • emonik Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 11:45
      Kochałam skakać w gumę!!! Na prawdę teraz dziewczynki tego nie robią? Moja ma
      niecałe 4 lata a ja akurat w ciąży jestem, więc w tym roku jej nie nauczę, ale
      w następnym - na pewno.
      Moja siostra, która obecnie ma 14 lat skakała w gumę z koleżankami parę lat
      temu, to może pamięta "figury" lepiej niż ja.
      Pamiętam, jaką radością była błękitna guma w kwiatki, którą dostałam od
      zagranicznej cioci... Obiekt zazdrości całej wsi smile
      ---
      Monika - mama Inki
    • zorza28 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 12:13
      Fantastyczna zabawa. Grałyśmy w każdej wolnej chwili. Chętnie nauczyłabym moją
      córkę ale nijak nie mogę sobie przypomnieć figur.
      Teraz dzieci mają więcej sposobów spędzania wolnego czasu ale mam nadzieję, że
      zabawa nie zaniknie. Troche ruchu każdemu dobrze zrobi.
      Może ktoś znajdzie w necie jakiś filmik i poda link
    • edycia_s Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 12:32
      Zdaje sie ze dziewczynki skacza, ale juz nie tak masowo jak kiedys. Nawet w
      sklepach typu smyk mozna kupic piekne, kolorowe gumy. Az westchnelam z tesknoty
      jak je zobaczylam.
      • donkaczka Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 13:03
        sluchajcie to podpytajcie siostrzenice/bratanice inne dziewczynki i moze
        wrzuccie na youtube filmiki co i jak
        zabawa byla przednia, bardzo bym chciala swoje corki nauczyc
        • luschka Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 13:19
          guma gumą fajna jest, ale mnie zaskoczyły kiedyś dzieciaki na podwórku jak się
          bawiły w "gąski, gąski do domu"
    • patyk.od.zosi Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 13:34
      moja corka czasami gra w gume
      kupilam jej taka zielona (teraz to jest wybor)
      starsze kolezanki jej tez graja - wiec pokazaly na czym zabawa polega
      i jest fajnie smile
      _______
      pozdr.,
      patyk
      • renka14 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 14:35
        w pewnym momencie fizjoterapeuci bili na alarm, że ta gra polegająca głównie na
        skakaniu na b. twardym podłożu (beton) może być katastrofalna w skutkach dla
        kręgosłupa i układu kostnego i chyba wtedy to się tak wyciszyło
        • feminasapiens re: granie w gumę - szkodliwe (?) 15.06.07, 15:44
          renka14 napisała:

          > w pewnym momencie fizjoterapeuci bili na alarm, że ta gra polegająca głównie
          na
          >
          > skakaniu na b. twardym podłożu (beton) może być katastrofalna w skutkach dla
          > kręgosłupa i układu kostnego

          Kurde, chyba coś w tym jest bo jak byłam dojrzewającą pannicą to wykryto u mnie
          dość porządną skoliozę.

          Nie przypuszczałam, że to przez "gumę"
        • kowaliska Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 15:45
          No i dzieciaki przerzuciły się na komputery. Teraz to ich kręgosłupy mają raj na
          ziemi.
          A co do figur to chyba w każdym mieście i w każdej dzielnicy były różne
          kombinacje. Dlatego można śmiało coś samemu wymyślić.
          Pamiętam, jak z koleżanką z nudów "stworzyłyśmy" całkiem nowy układ i już po
          kilku tygodniach cała szkoła tak grała.
    • mallard Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 15:37
      Pamiętam, że chłopak, który grał z dziewczynami w gumę, był spalony! smile
      Ech, to se ne wrati! sad
      • feminasapiens Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 15:45
        Chłopaki uwielbiali nam przeszkadzać podbiegając znienacka i "strzelając" tą
        gumą.
        Ale mieli ubaw, nie było na nich sposobu.
        • guderianka Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 16:25
          miałam fazę z córką że uczyłam ją skakać. ale szybko jej sie znudziło i nie
          podobało (może dlatego że ma problemy z poruszaniem sie)
        • mallard Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 18.06.07, 12:46
          feminasapiens napisała:

          > Chłopaki uwielbiali nam przeszkadzać podbiegając znienacka i "strzelając" tą
          > gumą.
          > Ale mieli ubaw, nie było na nich sposobu.

          No jasne, a co! smile
    • wieczna-gosia dziewczynki graja 15.06.07, 16:57
      mam dwie nastolatki ktore w gume jak najbardziej graly i 7 latke ktora od pol
      roku dzien w dzien nosi kume do przedszkola. I graja jak szalone smile)
      • agnieszka_azj Re: dziewczynki graja 15.06.07, 17:55
        Moje też grają.
      • ka1311 Moja też gra... 15.06.07, 18:41
        ... oczywiście nie mogła być zwykła guma "majtkówa", tylko taka do gry. Co
        jakiś czas ginie lub się zużywa i wtedy są jęki, żeby kupić kolejną smile))
        Na skakance też skaczą i mają fazy: raz skakanka, potem guma a potem kawał
        grubego sznura i skaczą "aniołek, fiołek, róża, bez"
    • e-dziunia Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 15.06.07, 20:04
      Moja za malutka (3 lata) to jeszcze ma czas, ale tak prawdę mówiąc to na naszym
      osiedlu nigdy nie widziałam dziewczynek grających w gumę, a mieszkam tu 4 lata.
      Ja tak uwielbiałam skakać, że nawet w domu gumę zawieszałam na 2 krzesła i
      skakałam smile))))
      • cynta Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 16.06.07, 01:49
        Taaaak...ale na kszeslach nie mozna zrobic pach i szyjki :o))
        A skakanka? takie porzadne 3 szybkie "myle" z 1 na boku pod wode? miodzik!!
        ciagle chyba moge to zrobic tylko te moje pannice (21, 18, 15,5) nie potrafia
        porzadnie krecic!! moze mala naucze....
        • bi_scotti Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 16.06.07, 21:50
          Mysmy skakaly "piatki" na skakance. jak rowniez grywalismy w "chlopka". Na
          przerwach tez gralismy na boisku w zbijaka, zawsze ktos przynosil pilke. Moje
          dzieci, wychowane w szkolach, z placami zabaw mialy swoje gry i zabawy, ktorych
          z kolei ja nie znalam. Zmiana pokoleniowa smile
          • loya2005 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 16.06.07, 22:34
            Ponieważ nie byłam zbyt dobra w gumie-trenowałam w domu na krzesłachwink) do
            podwórkowych mistrzyń było mi ho ho...daleko. Ale za to uwielbiałam grać w
            kabel (u mnie tak się mówiło na długaśną skakankę). W moim obecnym miejscu
            zamieszkania (od 13 lat, dużo dzieci na osiedlu) nigdy nie widziałam
            dziewczynek skaczących w gumę czy kabel. Ostatnio w jednym z hiper znalazłam
            gumę-piękna, kolorowawink ale moja córeńka ma 2 lata, zanim podrosnie to ja będę
            emerytką z reumatyzmemwink))
            pozdrawiam,
    • nunia01 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 17.06.07, 15:26
      My z cioteczną siostrą nauczyłyśmy bratanice - ale miały ubaw. Szczególnie, że
      po skakaniu przyszła kolej na przechodzenie i przepełzanie pod gumą przyciśniętą
      - podniesioną w fantazyjne sposoby przez dwie trzymające osoby. Szczególnie było
      jak wujek (mój mąż) przeciągał ciocię (mnie) za nogi przez otwór w którym prawie
      się nie mieściłam ze względu na gabaryty, a wszyscy dookoła sprawdzali czy na
      pewno niczego nie dotykamsmile
      Pamiętam, że poza zwykłym skakaniem w trzy sztuki grało się jeszcze w wielokąty.
      W szkole (ale nie pamiętam w której klasie) grywaliśmy też z chłopakami - wielka
      guma i całe stado dzieci - o co chodziło nie pamiętam. Nigdy nie byłam też
      posiadaczką takiej wielkiej gumy.
      Byłam za to posiadaczką długaśnej skakanki. Grywaliśmy na podwórku całymi
      stadami - czasem nawet dorośli się przyłączali.
      Pamiętam jeszcze jedną zabawę ze skakanką - zwykłą skakankę motało się na jednej
      nodze i przeskakiwało się drugą nogą - skakanka kręciła się dookoła kostki.
      Latało się tak przez całe podwórko -kto dłużej nie skusi.
      Skoliozy to chyba bardziej przez za ciężkie plecaki, za niskie krzesła i za mało
      ruchu. Od nadmiaru skakania na twardym to prędzej chyba stawy mogą siadać. Ale
      przecież można skakać też na trawie. Zresztą mi stawy kolanowe doskwierają ze
      względu na uprawianie siatkówki w wymiarze 4 treningów tygodniowo, a nie od
      skakania w gumę czy skakankę.
    • vharia Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 17.06.07, 21:42
      Grają, tyko gumy są teraz żarówiasto różowe, zielone, pomarańczowe. No i nie tak często, bo guma przegrywa z komputerem, winx i barbie.
    • asidoo Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 18.06.07, 08:32
      Ja pamiętam wszystkie figury. Chętnie bym poskakała.
    • karanissa Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 18.06.07, 09:17
      Ostatnio widzialam, jak dziewczynki na podworku graly, wiec zabawa jeszcze nie
      wymarla.

      Ja uwielbialam - gdy tylko zaczynala sie wiosna i zimowe kurtki i buty
      wedrowaly do szafy, rozpoczynal sie sezon "gumowy". Gralo sie na podworku,
      gralo sie na przerwach w szkole. Oczywiscie w taka zwykla, majtkowa. Dosc duzo
      pamietam: najprostsze sposoby to "skok-wyskok" i "skok-przeskok". Po kolei:
      kostki, lydki, kolanka itd (az do paszek, a nawet - o zgrozo - szyjki), a potem
      tzw. zwezanka, czyli to samo, tylko guma musiala byc zaczepiona na jednej
      nodze, albo w staniu bokiem.

      Byly tez "dziesiatki", to pamietam dobrze. I "trojkat", gdy grajacych bylo
      wiecej niz 3.

      A chlopaki lubily przeszkadzac przejezdzajac rowerem przez rozciagnieta gume...
      A jak mialam drewniaki, to je sciagalam i gralam w samych skarpetach - nie
      musze mowic, jak te skarpety potem wygladaly. Dobrze gralo sie w sandalach, bo
      mozna bylo w tych wyzszych kombinacjach pomagac sobie, zaczepiajac gume o
      klamerki po zewnetrznej stronie sandalow i dopiero wtedy wykonywac skok.

      Ech, rozmarzylam sie...
    • 7betinka9 Re: do mam dziewczynek (temat "ogórkowy" ;-) 19.06.07, 23:01
      grają namiętnie
      moja Córka starsza codziennie nosi gume do szkoły, zakłada ja na ramiona i plecy
      i wcale jej to nie przeszkadza
      młodsza naśladuje ją na całego
      na przerwie w szkole - pełno dziewcząt grających w gumę

      czasami gram z nią smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka