agusia99 01.08.07, 02:08 Mam 3 synów: 5,5; 2,5 i 0,5 roku. Ostatnio ten najstarszy chciał dowiedzieć się co mają dziewczynki. Mówiłam mu, że nie mają siusiaka. Ale jak delikatnie nazwać narządy rodne? Podajcie jakieś przykłady. aga. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alpepe Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 08:50 dobre, dobre, asidoo zawsze zapewni odpowiednią porcję rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 09:20 asidoo napisała: > Organy rozrodcze żeńskie lepiej: srom. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 09:38 michatka napisała: > moja córka ma pupinkę Tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 19:23 michatka napisała: > moja córka ma pupinkę o Boże ;DD a co z przodu, też pośladki? ) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 09:19 Cipka. Ciepłe, rodzime, i nie myli sie z pupą, bo to jednak zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 09:36 Jak u Nangaparbat (albo Nangiparbat-jak wolisz, kochana). mój synek wie, że jego siostra ma cipcię. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka110 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 09:41 Uwierzcie w kreatywnosc swoich dzieci, niedlugo same zaczna wymyslac odpowiednie nazwy. Jeszcze z podziwu wyjdziecie! karola1008 napisała: > Jak u Nangaparbat (albo Nangiparbat-jak wolisz, kochana). mój synek wie, że > jego siostra ma cipcię. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Marysienko! 01.08.07, 10:28 marysienka110 napisała: > Uwierzcie w kreatywnosc swoich dzieci, niedlugo same zaczna wymyslac odpowiedni > e nazwy. Jeszcze z > podziwu wyjdziecie! > że jego siostra ma cipcię. Dzieci niech sobie wymyslaja, OK. ale rzecz w tym, by TO o czym mówimy zostao nazwane przez rodzicow - bo obdarzenie nazwą, spokojne, bez zazenowania, czułe - to akceptacja rzeczy samej w sobie. Kiedy pielegnujesz niemowle, gadasz do niego. Dowiaduje się, ze ma nosek, buźkę, brzuszek, pupcię, rączkę, nóżkę - i dobrze, zeby dziewczynka dowiedziala się, ze ma tez cipke (czy jak tam zechcesz to nazwać). I powinna temu towrzyszyc czułość nie mniejsza, niż przy oczku, uszku i paluszku. Wiec musisz znaleźć odpowiedznie słowo, ZANIM Twoja córeczka zacznie mówić. Ja jestem osobą pełna wątpliwośći na kazdy temat, tylko parę rzeczy wiem na pewno, nie dlatego, ze ktos mi powiedział czy przeczytałam - wiem z serca, z głebi duszy, wcale nie na rozum, i do takiej wiedzy mam największe zaufanie. I sprawa "cipki" jest właśnie jedna z tych niewielu rzeczy, jakie WIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 10:29 karola1008 napisała: > Jak u Nangaparbat (albo Nangiparbat-jak wolisz, kochana). Dobrzy znajomi piszą "nanga" - z tradycyjna polska deklinacją - i bardzo to lubie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kikuyu Cipa- strasznie wulgarne wg mnie 01.08.07, 10:09 O ile wyraz "siusiak" ma wydźwięk neutralny , o tyle "cipka" to wyraz ohydny i wulgarny, funkcjonuje jako wyzwisko "ty głupia c...", jest też w filmach jako wyraz obelżywy. Osobiście byłam w szoku, i nie tylko ja, gdy kilkuletnia dziewczynka w parku zawołała do rodziców, że "ci.. ją swędzi, bo piasku nasypała". Nie rozumiem jak można uczyć dziecko,że jest to poprawna nazwa. Język polski jest pod tym względem strasznie ubogi - albo terminy medyczne, albo wulgaryzmy. Może kiedyś się doczekamy jakichś niemedycznych, ale i niewulgarnych określeń na żeńskie narządy. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Ci..- strasznie wulgarne wg mnie 01.08.07, 10:20 Wolisz "piczka"? Bo jakos to trzeba nazwać - mnie "cipkka" kojarzy sie cieplo i czule, "ci.." to rzeczywiscie co innego, ale zeby zaraz "ohyda" - nie powiedzialabym. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Ci..- strasznie wulgarne wg mnie 01.08.07, 13:05 Mi też cipka się kojarzy czule i wcale nie wulgarnie. Używam też cipulka, pipka i pipulka. Na pupę mówię pupinka i pupcia - moja córka to śmiesznie przekręca. Kojarzy jej się z robieniem kupy więc mówi "kupinka" i "kupcia". Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 10:17 mają siusiawkę mówienie wyłącznie tego, że dziewczynki nie mają siusiaka, może spowodować powstanie wyobrażenia, że dziewczynki jakieś deficytowe są Odpowiedz Link Zgłoś
oldrena1 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 11:45 Jeżeli męski jest siusiak, to żeńska może być siuśka, czy jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 12:27 Kiedyś cała dyskusja na ten temat była na emamie. Poszło oczywiście o "cipkę". Ja mam cipkę, zawsze miałam, moja mama też i moje siostry itd. Tak się u nas mówiło i dlatego jest to dla mnie wyraz normalny. "pisia" czy inaczej jest dla mnie już nazwą co najmniej dziwną, chociaż wiem, że dla wielu osób właśnie tą odpowiednią i normalną, bo do takiej są przyzwyczajone. Mierzi mnie, jak jakaś mama od razu krzyczy, że "cipka" jest wulgarna. Nie jest, po prostu ta mama wychowała się w domu, gdzie panowało inne nazewnictwo, co nie daje jej jednak powodu, żeby krzywo z tego powodu patrzeć na innych (patrz: któryś post z powyższych). A to, że "cipka" pojawia się często w kontekście wulgarnym, nic nie znaczy. "pedał" też się pojawia, jednak nie mam problemu z czyszczeniem pedałów w rowerze. Tak samo nie wzdrygam się i nie kryguję czytając stare książki o panach, co przy szlafmycach mieli wiszące kutasiki. To pi.. jest wyrazem wulgarnym, czemu chyba nikt nie zaprzeczy. A mi przez usta nie chce przejść nigdy słowo "ziemniaki", bo w domu się mówiło kartofle. I ja jem kartofle, choć mój chłopak już ziemniaki. Moje dziecko pewnie z powodu rozbieżności będzie jadło pyry. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 13:24 A moja cora ma PIPUNIE.Od zawsze tak do niej mowilam i ona tez tak mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 I ja też!!!!! 01.08.07, 14:14 Jem kartofle!!! Zioemniaki mi nie smakują A w sklepach mnie poprawiają: "ziemniaków", wtedy, jesli mi sie bardzo chce, odpowiadam ze słodką minką "Mickiewicz pisał - kartofla" )))) Natomiast co do wulgarnosci "cipki" myśle, ze nie chodzi tylko o nazewnictwo - ze jednak wiele osob ma trudnosci z otwartą rozmową, nazywaniem "tych rzeczy". Że tu jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: I ja też!!!!! 01.08.07, 14:41 u mnie w rodzinie chlopcy maja siusiaka a dziewczynki siusie... pipka,cipka itp tez nie kojarza mi sie neutralnie,no ale to juz ubogie slownictwo jezyka polskiego w tej kwestii.... nie mozna od dziecka wymagac nazw medycznych typu narzady rodne zenskie - przeciez to sa az trzy dlugie i niekoniecznie zrozumiale slowa.... Odpowiedz Link Zgłoś
kikuyu Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 15:19 Nie krzyczę - krzyk w internecie wyraża się pisząc z CAPSLOCKIEM. Uważam, że w sposób kulturalny wyraziłam swoją opinię i podkreśliłam, że jest to moja opinia. Zresztą nie tylko moja - większości znajomych również się te określenia na pi..." i "ci..." nie podobają, a dzieci uznają je za brzydkie wyrazy. Mam z nimi czasem do czynienia i zawodowo i prywatnie. Brakuje argumentów do rozmowy - zaczynają się wycieczki osobiste w stylu aluzji do wychowania itp. (ciekawe skąd wie o moim wychowaniu): "Mierzi mnie, jak jakaś mama od razu krzyczy, że "cipka" jest wulgarna. Nie jest, po prostu ta mama wychowała się w domu, gdzie panowało inne nazewnictwo, co nie daje jej jednak powodu, żeby krzywo z tego powodu patrzeć na innych (patrz któryś post z powyższych)." Dodam, że jestem biologiem, nie mam problemu z rozmawianiem o budowie człowieka i jego fizjologii. Córka jest uświadomiona bez niezdrowych sensacji i nie ma problemów z porozmawianiem. A co do reszty opinii, to najbardziej neutralne wydaje mi się "siuśka" jak analog językowy "siusiaka" : ) Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 16:01 Heh, no tak, jak się chce coś wyciągnąć z posta,to się zawsze wyciągnie, choćby nic tam nie było napisane. To a propos wycieczek osobistych. A jeśli chodzi o ocenianie - moje siostrzenice mają cipki. Ty uczysz swoje dzieci (tak rozumiem), że cipka jest wyrazem wulgarnym i że dzieci, które znasz, uważają to za wyraz brzydki. To pomyśl sobie, jak będą się czuły moje dzieci, kiedy spotkają twoje i owa "cipka" nagle się pojawi w rozmowie. Twoje znajome dzieci powiedzą moim znajomym dzieciom, że są wulgarne? Zapewne tak. O to mi chodzi. W moim rejonie, tam gdzie mieszkam, utarła się cipka. W przedszkolu dziewczynki mają cipki. I te dziewczynki dosyć szybko pewnie wyczują postawę, jaką reprezentujesz : "O ile wyraz "siusiak" ma wydźwięk neutralny , o tyle "cipka" to wyraz ohydny i wulgarny, funkcjonuje jako wyzwisko "ty głupia c...", jest też w filmach jako wyraz obelżywy. Osobiście byłam w szoku, i nie tylko ja, gdy kilkuletnia dziewczynka w parku zawołała do rodziców, że "ci.. ją swędzi, bo piasku nasypała". Nie rozumiem jak można uczyć dziecko,że jest to poprawna nazwa." No więc można, bo u mnie jest to poprawna nazwa. To, że ona ci się nie podoba, no to trudno. Ale zachowaj to proszę dla siebie. I nie oceniaj innych gorzej tylko dlatego, że u ciebie mówi się inaczej. Ja byłabym zbulwersowana "pizdą" i "ch..em", bo to faktycznie nie świadczyłoby najlepiej o rodzinie, ale w momencie, kiedy na żeński organ płciowy prawie w każdej rodzinie mówi się inaczej, to chyba przesada uważać się za lepszą, bo mówi się "siuśka" (z którą to spotkałam się całkiem niedawno, przy okazji dyskusji na emamie - a to znaczy, że w moim środowisku takie słowo w ogóle nie występowało). Dziewczynki mające cipki mają również uczucia i łatwo je zranić ostrymi słowami na temat wulgarności ich nazewnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kikuyu Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 23:27 Wygląda na to, że co rejon to obyczaj ; ) Chyba mieszkamy w innych, więc chyba nie dojdzie do nieporozumień. A dzieci zawsze się jakoś dogadają, co nam, dorosłym, nie zawsze wychodzi : ) A na e-mamę nie zaglądałam - nie wiedziałam,że już była jakaś rozmowa na ten temat. Nie uważam się za lepszą, po prostu nie spotkałam się z takim nazewnictwem. Nazwę "siuśka" poznałam dopiero dzisiaj : ) Uznałam, że się przyda jako nazwa alternatywna. A` propos nieporozumień w nazwach: w moim rejonie wyraz "niunia" ma znaczenie "osoba nierozgarnięta, łamaga, ciapcia, przesadnie ugrzeczniona, bez wyrazu czy własnego zdania", a wiem, że gdzie indziej jest to nazwa pieszczotliwa. Dziewczynki z mojego rejonu też mają uczucia i można je zranić nazywając "niunią". Tyle dobrego z tego nieporozumienia, że będziemy mogli nauczyć dzieci, że w różnych regionach naszego kraju używa się innych nazw : ) Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 09:23 U nas właśnie co druga dziewczynka, chociaż ma imię normalne, to jest nazywana niunią i tak mniej więcej do 4 roku życia... Dla mnie to porażka, bo często owe dziewczynki na pytanie, jak mają na imię, odpowiadają "niunia". Muszę owym znajomym rodzicom "niuń" przekazać, co to oznacza w innych rejonach Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 15:04 Cipka mowie. nie kojarzy mi sie jakos tragicznie, nie mam klopotu by nazwac zewnetrzne wagri sromowe mianem cipki. Na pisie i inne cipulki mam alegrie Odpowiedz Link Zgłoś
mrufka4 Re: Jak "to" nazywacie? 01.08.07, 15:16 W dzieciństwie miałyśmy z siostrą sitki,moje córeczki mają siusie (chłopcy siusiaki dziewczynki siusie) Odpowiedz Link Zgłoś
dominika0808 Re: pipka 01.08.07, 22:32 moj synek na siusiaka a dziewczynki wedlug niego maja siuski...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zlota.baba Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 09:06 Siusia i siusiak Znaczy u panienek i paniczów Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 09:40 Wiadomo - synek ma siusiaka. Na okreslanie "siusiaka damskiego" z wahaniem zdecydowalam sie na "siusie". od biedy ujdzie, na szczescie (jako ze mam chlopca) czesciej rozmawiamy o siusiakach Nie przepadam za okresleniem "cipka" - moze nie uwazam go za wielce wulgarnego, ale nie jest to analogiczne okreslenie "siusiaka" jako "damskiego narzadu sluzacego do siusiania", bo ma rowniez zabarwienie lozkowo-erotyczne, a takie slownictwo zarezerwowalam sobie dla niemeza i nie chce go uzywac w rozmowach z synkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 12:00 Jak nie podoba wam się organ rozrodczy żeński to jeszcze określenie muszelka należy do przyzwoitszych. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 właśnie dlatego 02.08.07, 18:05 że nie tylko do siusiania słuzy - jestem za "cipką", nie za "siuśką" czy czyms podobnym. Oczywiscie inaczej, gdy rozmawia się z synkiem o cudzej, inaczej, gdy z córeczka o jej wlasnej cipce. Sadzę,że dobrze, by dziewczynka "od zawsze" wiedziala, ze ma narząd sluzący i do rodzenia dzieci, i do wytwarzania ich, żeby wiedziała, ze jest on akceptowany przez rodziców (a akceptuje się nie udajac, ze nie istnieje). Odpowiedz Link Zgłoś
kikuyu Re: właśnie dlatego 03.08.07, 10:14 Zgadzam się Z Tobą. Mam tylko jedno małe "ale". Idąc Twoim tokiem rozumowania nieco się zapętlimy. Penis nie jest tylko "siusiakiem", ale i "wtryskarką" nasienia ; ) Myślę więc, że to też należy uwzględnić i też akceptować. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 :DDDD 03.08.07, 10:42 Też o tym pomyślałam. I nie wiem, co by tu wymyślić. Na szczęscie mam tylko corke. A, przypomniało mi sie - jak była mała, mówiła "dzyndzelek". ale jak widac nie weszło do systemu jezyka Kiedys była awantura (ona - 4) - Mamusiu, ja tu mam taki dzyndzelek!!!! - Tak, kochanie, wszystkie panie maja takie dzyndzelki. -Przecież to panowie mają dzyndzelki!!! -Panowie mają duze dzyndzelki, a panie małe. Z oburzeniem: -A dlaczego panowie mają duże, a panie małe????!!!!! Wymiekłam, poleciałam do męża: Idź, wytłumacz córce, dlaczego panie mają małe dzyndzelki, a panowie duze. Poszedł. Uśmiechnąl się do niej łagodnie: - Bo wiesz, córeczko, paniom to potem rosną cycuszki, to panowie chociaż te dzyndzelki mają większe. Nigdy nie zapomne ulgi i zadowolenia na jej buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kikuyu Super :D 03.08.07, 12:59 Świetne! Dialog extra - podziwiam Twojego mena za eleganckie wybrnięcie z sytuacji. Muszę to zapamiętać, bo mam córkę, ale spodziewam się synka. I myślę, że pomysł z odesłaniem małego z pewnymi "problemami" do taty wykorzystam : ) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Super :D 03.08.07, 14:51 kikuyu napisał: > Świetne! Dialog extra - podziwiam Twojego mena za eleganckie wybrnięcie z > sytuacji. Tez go podziwiam. Podejrzewam, ze to jedna z najwazniejszych rozmow w całym zyciu mojej córki. Ona duzo rysuje - - prawie wylacznie kobitki - i wszystkie z pieknym, sporym biustem. Odpowiedz Link Zgłoś
karanissa Re: właśnie dlatego 03.08.07, 12:16 To, ze nie sluzy TYLKO do siusiania, to ja dobrze wiem Chodzi mi o okreslenie - skoro "siusiak", no to siusia i tyle. Na tym etapie w rozmowach z synkiem omawiany jest (poki co) wylacznie kontekst siusiania. Po prostu brakuje mi takiego slowa w odniesieniu do dziewczynek, analogicznego do "siusiaka". No, ale - jak wspomnialam - na razie synek ze dwa razy sie zapytal, co tez takiego ciekawego maja dziewczyny do siusiania i zadowolil sie moja odpowiedzia, ze "tez siusiaka, ale nie rurke, tylko dziurke - czyli siusie". Naciagane to, wiem, ale nic lepszego nie zdolalam wymyslec, a "cipka" mi nie pasuje, no nie pasuje i koniec. Pewnie juz niedlugo nadejdzie moment, kiedy zapyta sie skad sie biora dzieci. Na szczescie na polce stoi ksiazka "Mama zniosla jajko" i czeka na dobry moment - zobacze, jakie slownictwo jest tam uzywane. Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: właśnie dlatego 06.08.07, 00:02 siurka moja corka wymyslila sama... Chyba, bo tez podejrzewam ze z przedszkola przyniosla, w razie nastepnych pytan bede odpowiadac.... poki co my mamy cipcie.... nie odpowiada mi to w 100%, ale w sytuacji awaryjnej musialam COŚ powiedziec i tak sie skonczylo i tak zostalo. poki co traumy nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 12:02 A srom to dziecko może pomylić z odbytem Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 12:41 Hm...moj synek ma ...penisa a ja mam cipcie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak "to" nazywacie? 02.08.07, 18:07 lucerka napisała: > Hm...moj synek ma ...penisa a ja mam cipcie Ha! To tak jakby moja córka miała srom, a jej tato siusiaczka. Dobre DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
lorelai30 Re: Jak "to" nazywacie? 03.08.07, 01:30 Siusiaczek i siusiaczka. Ja też jestem z tych, dla których cipka to wulgaryzm. Może nie jakiś ostry, ale... Tak jakbym do synka mówiła: "A tu syneczku masz h..ka". Ble... Mam nadzieję, że w żłobku lub przedszkolu nikt tak o małej i do małej mówił nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulichaa Re: Sikawka n/t 04.08.07, 21:04 u mnie tak samo jak na razie- sikawka Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: Sikawka n/t 05.08.07, 21:21 Normalnie mówię tak jak się nazywa WAGINA . Jak słyszę cipki , pipki i kuciapki to mi się niedobrze robi. A po wątku o swędzącej c..ip turlałam sie ze śmiechu . Odpowiedz Link Zgłoś
doris_wawa1 Re: Sikawka n/t 15.09.07, 12:20 A moja corka mowi, ze ma psitke. Chlopcy wedlug niej maja siurki lub siusiaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamalgosi Re: Sikawka n/t 16.09.07, 20:39 chłopaki mają siusiaka a dziewczynki sikę Odpowiedz Link Zgłoś
aneteez1 Re: Sikawka n/t 17.09.07, 00:50 a o sikulce i sikuli nie slyszalyscie? Jak mozna uczyc dziecko , ze ma cip..ke lub ci...pa, a w ogole to wulgarnie brzmi. A jak by sie jakas mala w piaskownicy rozdarla: swedzi mnie ci..pa bo piasku,nasypalam, to bym chyba padla!!Mozna powiedziec, ze jest problem z nazwaniem tych narzadow zenskich!! Dobrze, ze ja mam chlopca i on ma siusiaka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo pupa tylna, środkowa, przednia i przedpupie 17.09.07, 12:04 A to ciekawe. Problem bierze sie chyba stad, ze u chlopca sprawa jest prosta: rura - sztuk 1, przewód tryskający - sztuk jeden, zbiorników rodzaje dwa - na nasienie (póki co jeszcze nie) i na mocz. Podkreslamy aspekt siusiania i kropka. U dziewczynki gorzej. Miedzy nogami ma nieokreslona przestrzen, z ktorej czasem wypada mocz, czasem piasek z piaskownicy, póżniej krew, a na koncu dziecko. Później jest jeszcze gorzej, bo nie dość, że wypluwa materię, to jeszcze zaczyna ją wchlaniać, o czym rodzice milcza, by nie komplikowac i tak juz skomplikowanej sytaucji. Stad okreslenia najczesciej nic nie mowiace i absolutnie abstrakcyjne (cipka) w przeciwienstwie do konkretnego siusiaka. Cipka mnie az tak strasznie nie razi, ale gorzej bedzie, jesli dziecko dowie sie, ze cipka sluzy nie tylko do sikania. I napisze na klasowce w czwartej klasie, ze z cipki wypada mocz i dziecko. Pała murowana. ja jestem biologiem i dopoki moje dziecko nie zacznie sie interesowac, skad sie biora dzieci, bedzie mialo - ogolnie rzecz biorac - pupe (tylną, środkową, przednią, ewentualnie jeszcze przedpupie). Pewnie gdzies w okolicach 4 roku zycia pupa zroznicuje sie na odbyt, pochwę, cewke moczowa i srom (a co, niech sie uczy). Na razie dziecko jest hipotetyczne, wiec nomenklatura sila rzeczy rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: pupa tylna, środkowa, przednia i przedpupie 18.09.07, 00:05 Jestes biologiem, wiec moze za malo poezji w zyciu czytalaś, by cipke odrzucic, a srom zaakceptować. "Cipka" top sama miekkość, zdrobnienie, spieszczenie - dźwie tego slowa kojarzy sie przyjemnie, jeśli ktos nie nauczy dziecka, ze to brzydkie slowo, bedzie miłe i sliczne. "Srom" - brzmi twardo, ostro, zdecydowanie. Przypomnij sobie najczesciej uzywane slowo zaczynajace sie od "sr". Brrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: Jak "to" nazywacie? 17.09.07, 13:34 Nie mam córki, ale jakbym miała wybrać coś z tej dyskusji, to "siusiaczka" najbardziej mi się podobała. Chłopiec ma siusiaczka, a dziewczynka - siusiaczkę. Fajne U mnie w domu mówiło się "pipka", hmm... nie mam sentymentu do tego słowa, zdecydowanie przerzucę się na siusiaczkę, jak mi się trafi córeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Wspomnienie dziecinstwa ;) 17.09.07, 14:40 Moja Babcia zwracala sie do mnie pieszczotliwie per "moja cipcia" Przez dlugi czas nie kojarzylam tego z konkretna czescia ciala kobiecego a raczej byl to dla mnie synonim "krolewny" czy "skarbu". Mimo, ze teraz juz znam znaczenie tego slowa - "cipka" nie jest dla mnie slowem wulgarnym a wrecz ma pozytywny wydzwiek. Mam dwoch synow. Mlodszy 5-latek zadowala sie stwierdzeniem, ze dziewczynki siusiaczkow nie maja, siusiaja przez dziurke. Kwestia innych roznic anatomicznych zostala zalatwiona przy okazji serialu "Bylo sobie zycie". Starszy ma 13 lat i z nim juz rozmawiamy na poziomie pochwy. O ile mnie pamiec nie myli, nie uzywalismy innego nazewnictwa. Pozdrowienia, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: Jak "to" nazywacie? 21.09.07, 00:44 a o swoich mówisz narządy rodne? U nas jest sisiulinka i siusiak. Odpowiedz Link Zgłoś