e-ftalo
03.09.07, 17:28
W niedzielnej audycji wieczornej w radio pojawiła się pani kurator z
kujawsko-pomorskiego.Wtedy zadzwoniła pewna pani,matka już dziś
dorosłego człowieka.Opowiadała jak przez wszytkie lata począwszy od
I klasy podstawówki nauczyciele zbywali jej dziecko począwszy od
nieporzumień z koegami po inne drobne rzeczy.
Nauczyciele tylko nauczali.Dziś wychowawczyni klas 1-3 już nei
wychowuje lecz tylko naucza.Być może trafiła na takie własnie
szkoły,ale takich przypadków jest więcej gdy nmauczyciele tylko po
to pracuja w szkole aby nauczać przekazywać wiedzę,wykłądać dany
przedmiot,a los dzieci,ich problemy szkolne,emocjonalne są
kompletnie ignorowane,ponieważ wychodzą z założenia że to rodzic ma
się tym zająć.A co jeśli rodzic myśli tak samo?
Wtey widzimy to co własnie jest czyli całe rzesze dzieci,które wcale
nie wiedza że są dziećmi,są traktowani od dziecka jak
dorośli,pozostawione same z własnymi sprawami,niedojrzałe
emocjonalnie,z różnymi zaburzeniami,ale za to wykształcone.