Dodaj do ulubionych

Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowaniu.

05.11.07, 12:26
Nasza córcia ma prawie trzy latka (2 i 9 miesięcy). Jest bardzo ruchliwym
dzieckiem i musi się dużo dziać koło niej. Dużo jeździmy do różnych znajomych
i takich z dziećmi i bez oraz dużo osób nas odwiedza. Mieszkaliśmy do jej 2
latek w trzy rodziny i miała kuzynostwo w równym wieku w domu. Ale jak ktoś
nas odwiedza to reakcja naszego dziecka jest następująca:
- idź sobie stąd
- tu się nie przychodzi
- nie chce Cię
- nie lubię Cię - w sumie nie musi, nie
- nie dam kawki, nie dam buziaczka - w ogóle się o to nie prosi ją
wszystko jest wykrzyczane i non stop są jakieś nerwy. Nie wchodzi nawet
podanie ręki na przywitanie.
Ostatnio pojechaliśmy do znajomych a ona od momentu wysiadania z samochodu
tylko płacz i tekst "ja tu nie chce, ja chce do domu".Fakt, że sobie
ubzdurała, że pojedziemy w inne miejsce ale mówiłam, że nie. Zna ich i nie są
to obcy ludzie dla niej. Nie pozwoliła się rozebrać i nie chciała wejść do
domu tylko płacz - no może ryk bo to tak wyglądało. Aż się posikała z tego
manifestu. Zostawiliśmy ją żeby się uspokoiła i jak się uspokoi to ma wejść do
nas - drzwi były pootwierane, żeby się przypadkiem nie bała bo to zawsze obcy
dom. Po pół godziny krzyków i posikaniu się w majtki zawołała. Jak ją wniosłam
do środka i przebrałam wszystko było oki jakby nie było tematu. Kurcze takie
manifesty są coraz częściej( kąpiel, ubieranie się, wszystkie wyjścia i
powroty do domu, a ja nie mam pojęcia co ona chce przekazać w ten sposób. Może
ktoś miał takiego uparciuszka i buntownika i sobie dał radę to poproszę
podzielcie się swoimi obserwacjami.
Pozdrawiam
Monika i uparciuszek Daria

Obserwuj wątek
    • magda762 Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 13:28
      Może po prostu chce dzieciak trochę spokoje i rodziców tylko dla
      siebie? Tylko Wasza rodzina i nikt inny. To mi przyszło pierwsze do
      głowy.
      Natomiast nie uważasz, że trochę przegięłaś zostawiając ją w dugim
      pokoju, pozwalając na histerię z posiakaniem się w majtki? Dałaś
      radę tego słuchać? No cóż, motody trochę jak z superniani - nie
      chcę być złośliwa, ale może mała potrzebuje więcej uwagi, czułości
      i pobytu w domu.
      Pozdrawiam
      • makurokurosek Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 13:37
        > Może po prostu chce dzieciak trochę spokoje i rodziców tylko dla
        > siebie? Tylko Wasza rodzina i nikt inny. To mi przyszło pierwsze do
        > głowy.

        całkowicie się z tym zgadzam. według mnie mała potrzebuje wyciszenia, spokoju i
        was, ma dosyć ciągłych gości, wizyt, dzieci. Może odpuście sobie na jakiś czas
        te wizyty, zostańcie tylko dla niej.
        • dziurki-ma Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 14:31
          Ja z Darią i jej młodszą siostrzyczką (11 miesięcy) siedzę w domku tylko we trzy
          od lipca, bo mieszkamy u siebie. Tato nasz też jest wieczorami w domku. Soboty
          najczęściej spędzamy sami w domku, bo to jak w nowym trochę różnej roboty jest.
          Też tak myślałam, że ona nie może się odnaleź po przeprowadzce i dlatego tak
          jest. Całymi dniami jestem dla nich, bo przy dwójce dzieci w takim wieku trudno
          jeszcze coś zrobić.
          A uwierzcie, że nie bardzo trudno jest słuchać tych lamentów - często ja becze w
          pokoju obok, ale niestety jak się do niej mówi i jest się z nią wtedy to jest
          jeszcze gorzej.
          I bądź tu mądry rodzicem nie??
          Monika
          • aszpr Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 14:47
            A może wraz ze spokojem mała potrzebuje jakiejś "rutyny" - porządku
            dnia? Macie takową?

            Drugie "może": czy to czasem nie jest zwykły bunt dwulatka?
          • paacynka Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 14:48
            bardzo dobrze robisz że dajesz jej się uspokoić, nic nie daje
            lulanie.
            A pies pogrzebany jest własnie w tym ciągłym wspólnym przebywaniu,
            to naturlane, że potrzebujecie wyjść do znajomych czy rodziny bo ty
            sama zwariujesz jak będziesz tylko z córkami w domu. W domu jesteś
            tylko dla nich, może właśnie jest cię za dużo, może jesteś na każde
            skinienie. A jak przychodzą goście lub wy gdzieś jesteście, twoja
            uwaga skupiona jest na innych więc to takie domaganie się twojej
            uwagi. Dziecko musi sie nauczyć że jesteś ty i świat wokół a nie
            tylko ty i siostra. Także nie rezygnuj o ile Wasi bliscy to
            wytrzymają ze spotkań, ona przywyknie. Na pewno pojawienie się
            siostry, nowego domu i wiek to czynniki, które tworzą taką bombkę.
            Ale to przejdzie szczególnie jesli nie ustąpisz i będziecie
            konsekwentnie prowadzić w miarę regularny tryb życia i ona się
            przyzwyczai, że gdzieś wychodzicie lub ktoś do was przychodzi. Może
            trochę trzeba ją po damsku poprzekupywać, żeby czuła się w tym
            centrum uwagi, na zasadzie, ciocia Ania zobaczy jaką masz piękną
            sukienkę lub coś w tym stylu, albo że ciocia czy wujek bardzo się za
            nią właśnie stęsknili i zwróć uwagę czy jak do was ktoś przychodzi i
            wy do kogoś, to czy młodsza nie jest na piedestale?
          • mama303 Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 21:07
            dziurki-ma napisała:

            > Ja z Darią i jej młodszą siostrzyczką (11 miesięcy) siedzę w domku
            tylko we trz
            > y
            > od lipca, bo mieszkamy u siebie. Tato nasz też jest wieczorami w
            domku. Soboty
            > najczęściej spędzamy sami w domku, bo to jak w nowym trochę różnej
            roboty jest.

            No a jak to sie ma do Twojej pierwszej wypowiedzi o tym nadmiarze
            atrakcji?
            Ja sie pogubiłam smile
            • dziurki-ma mama303 05.11.07, 21:46
              mama303 napisała:

              > No a jak to sie ma do Twojej pierwszej wypowiedzi o tym nadmiarze
              > atrakcji?
              > Ja sie pogubiłam smile

              Już Ci odpisuję
              Muszę się wykazywać kreatywnością np
              malowanie, rysowanie, układanie puzelków szt 100 i to układa bez kaszlu,
              śpiewamy, kleimy z ciastoliny, plasteliny a nade wszystko czytanie książeczek ot
              to tak po krótce.
              Bo jak się ciąta za mną i mówi "mamuś, mamuś zróbmy coś" to do dzieła.
              buzka
              monika
              • paacynka Re: mama303 06.11.07, 09:32
                i to jest to o czym ja mówiłam, jesteś na każde jej zawołanie a jak
                do was ktoś przyjeżdża lub wy do kogoś to ona schodzi na drugi plan.
                Zacznij od posegregowania tego jak nie ma nikogo u was, że jest ona
                i świat wokół i że ty też masz swoje zajęcia i swój świat, wspólna
                zabawa ok, ale też wyznaczony czas na samodzielną zabawę. Ustępujesz
                to ona walczy o Ciebie. Ona nie rozumie dlaczego raz masz dla niej
                czas a później przy innych ludziach nie.
    • lplonka Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 15:01
      Ciężka sprawa.
      Sądzę, że nie przesadziłaś zastawiając ją do wyciszenia. Z drugiej strony w tym
      wieku pół godziny to bardzo długo...

      Mam w domu małą buntowniczkę i w sytuacjach krytycznych wysyłamy ją do jej
      pokoju, żeby się uspokoiła, ale ona ma 12 lat smile

      Jak była mniejsza to też trzeba było "przeczekiwać" różne "momenty" - teraz
      zdarza się jej to rzadko (żebyś nie pomyślała, że to już tak będzie zawsze, hehe).

      Ktoś napisał wcześniej o ustabilizowanym trybie dnia - to chyba też jest ważne -
      wiem, że nie zawsze możliwe ale podobno pomaga.

      Pozdrawiam,
      Lehó
      www.boost.i15.eu/przedpokoj
    • asia889 Re: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 16:54
      Ja miałam strasznie uapartego buntownika, właśnie w tym wieku, i świetnie Cię rozumiem. Sama zachodziłam w głowę, gdzie popełniam błąd. A to taki wiek, okolice 2,5 - 3 lat, że dziecko wymyśla cuda na kiju i tak naprawdę samo nie wie czego chce. Mały skończył 3 lata i całe to zachowanie jak ręką odjął.
      • dziurki-ma Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowani 05.11.07, 17:55
        Dzięki za cenne wskazówki. Najbardziej miłe jest to, że może jej to przejdzie
        jak skończy 3 latka - to jeszcze 4,5 miesiąca.
        Uregulowany tryb dnia posiadamy, są stałe pory czynności takich jak posiłki,
        spacer no i spanko nocne jest o 20. Zawsze wszystkie zmiany typu wyjazdy,
        wizyty, pobyt u babci jest wcześniej jej sygnalizowany, bo nikt nie lubi być
        zaskakiwany a ona szczególnie. Na pewno obecność siostry i nowego domu nie jest
        bez znaczenia, szczególnie, że siostrzyczka jest jej odwrotnością tzn lubiącą
        sen, spokój, sama się zabawi i nie wie co to marudzenie chyba, że głodna albo senna.
        Ot i po jednych rodzicach a każde inne.
        Dzięki jeszcze raz
        Monika
    • krwawakornelia nie przyklejaj niepotrzebnych etykietek 06.11.07, 11:28
      • ania1500 Re: nie przyklejaj niepotrzebnych etykietek 08.11.07, 02:05
        ja bym odpuscila sobie te wizyty ,rozumiem twoja corke moja ma
        cztery lata i jest zla jak ktos do nas przychodzi,tylko o tej jej
        zlosci wiem tylko ja nie okazuje jej innym,nie chodze nigdzie do
        znajomych jesli ona mi wczesniej powie,ze nie chce tam dzisiaj
        isc,jestem z nia caly czas w dzien i w nocy i jej jest ciagle mnie
        malo,a tu jescze takie zmiany jak nowy dom i co jest zawsze trudne
        nowe dziecko.mysle,ze to tez moze byc ten niby bunt ,ale dla mnie to
        fikcja wedlug mnie to nieistnieje a kazde zachowanie tak malego
        dziecka ma jakis powod najczesciej wlasnie jakis blad w domu.moze to
        jest zazdrosc,moze mniej uwagi jej poswicacie niz wtedy gdy byla
        sama ,moze naprawde potrzebuje was tylko dla siebie,ja bym
        sprobowala wlasnie tego,ty i ona w kinie,ty i ona na lodach, a potem
        ona i twoj maz,wiecej czulosci w ciagu dnia,moze przyniesie to jakis
        efekt.a co do pozostawienia jej samej ,aby sie uspokoila to napewno
        nie byl to dobry pomysl,natomiast to ,ze zrobila siusiu to juz
        wogole jest niepokojace i problem jest nie blachy dziecko moczy sie
        z leku jakiejs obawy.
        dobrze,ze ja chcialam miec tylko jedno dziecko ,bo moja corka by
        mnie zabila gdybym zafundowala jej konkurencje,pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka