ania1500 14.11.07, 22:08 mam nadzieje ,ze poznam konkretne agrumenty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
srebrnarybka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:14 Jeżeli nie jesteś trollem i wydarzenie, które opisałaś wczoraj, jest prawdziwe, to chyba już wiesz. A propos - jak się miewa Twoja córka? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:17 srebrnarybka napisała: > Jeżeli nie jesteś trollem i wydarzenie, które opisałaś wczoraj, jest > prawdziwe, to chyba już wiesz. A propos - jak się miewa Twoja córka? sory,lepiej nie rozmawiaj z trollem bo w sumie po co.a jesli chodzi o temat to nie wiem bo w wiekszosci naczytalam sie o trollach.corka - tak jak wczoraj ,ale nie bylo napadu placzu bo maz nie chodzi do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:19 I rozumiem, że nie będziecie wychodzili z domu przez parę miesięcy, aż córce przejdą lęki? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:23 srebrnarybka napisała: > I rozumiem, że nie będziecie wychodzili z domu przez parę miesięcy, > aż córce przejdą lęki? w tej chwili nie jestem ci wstanie powiedziec co bedzie dalej,zobacze po wizycie u psychologa,dzisiaj bylam sama,nasluchalam sie o mojej metodzie wychowawczej wszystko za i przeciw, dowiedzialam sie ,ze to ja mam problemy emocjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:29 Idź z córką do psychologa jak najprędzej, ona naprawdę może nabawić się poważnych lęków. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:22 P.S. to, że córka nie miała napadu płaczu, nie rozwiązało problemu, bo ona nadal się boi, tylko Wy dostosowaliście się do jej urojonego świata. Natomiast nie zrobiliście niczego, by przestała się bać i przekonać ją, że nie powinna przy każdym wyjściu z domu obawiać się tragedii, bo to są w końcu rzadkie wypadki. Czyli ona dalej żyje w lęku, którego nie próbujecie rozproszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:16 1. Nie istnieje bezstresowe wychowanie dzieci - jak sama się przekonałaś stresy sa nieuniknionym elementem zycia dziecka - powinno się dziecko nauczyć pokonywac stres, a nie się go bać. 2. dziecko, ktoremu wolno wszystko nie dowiaduje się, co jest dobre, a co złe 3. dziecko, ktore dostaje wszystko traci 90% przyjemnosci z dostawania 4. dziecko wychowane bezstresowo po opuszczeniu domu i rodziców ma dziesięć razy tyle stresu, co jego rówiesnicy. Nie rozumie, dlaczego nagle każe mu się coś robić, dlaczego zamiast przytulenia sa wymowki, dlaczego inni nie ustępuja, tylko domagają się róznych rzeczy. Czyli to tak, jakby trzymac dziecko w wysterylizowanym pokoju przez cale dzieciństwo, a potem wysłać w świat. Prawdopodobnie umrze z powodu infekcji. A dziecko wychowane w atmosferze całkowitego przyzwolenia na wszystko prawdopodobnie dozna niewyobrazalnego stresu, gdy się przekona, ze świat tak nie działa. I może zostac odrzucone przez innych. Bedzie zestresowane, samo, a jedynym miejsce bezpiecznym bedzie rodzinny dom. Odpowiedz Link Zgłoś
harrypotter Nie ma w tym nic zlego jesli sie wie co to BW 14.11.07, 22:32 Bezstresowe wychowanie to taki slogan Mial przekonac rodzicow ze bicie kablem od zelaska i wsadzanie dziecka do komorki to nie jest dobra metoda wychowawacza bo sie wtedy nie wychowoje czlowieka tylko maszyne/zwierzaka A przeciwnicy bezstesowego mysla ze polega ono na dawaniu dziecku wolnej reki, rob co chesz masz wszytsko co chcesz, nie ponosisz za nic odpowedzialnosci A zycie jest zyciem, z nautry jest stresujace ale nie az tak zeby popadac w nerwice polecam wit. B i wapn z magnezem - ma dzialnie uspokajajace, leki po mni mijaja, jak ktos ma niedobor to moze zaczac wariowac, serio Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:49 Bezstresowe wychowanie to jest tak, jakbyś trzymała dziecko w złotej klatce. Za tym idą późniejsze konsekwencje: - niedostosowanie w grupie rówieśniczej, w szkole - brak poczucia bezpieczeństwa, a więc i stres - nieznajomość ogolnie przyjętych norm społecznych - duże problemy wychowawcze w okresie dojrzewania i to wszystko, co pisały Foremki wyżej. A żeby Ci to uzmysłowić bardziej dosadnie i obrazowo, to efekt całkowitego beztresowego wychowania (jeżeli w ogóle takowe istnieje) wygląda tak, jakbyś kanarka wypuściła między wróble - z reguły kanarek zostaje przez wróble zadziobany. Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 22:51 Przy czym kanarek symbolizuje tu bezstresowo wychowywane dziecko, a wróble - ogół społeczeństwa. Tak dla jasności. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzie 14.11.07, 23:12 nie rozumiecie jaki byl moj cel co chcialam osiagnac nadal chce tylko chyba cos po drodze popsulam. chcialam doprowadzic do takich kontaktow dziecka z nami,ktore pozwoliliby na jej totalny brak leku,strachu przed rodzicami,chcialam aby moja corka gdy pierwszy raz sie upije na imprezie nie bala sie wrocic do domu,chcialam aby kiedys przyszla i sama mi powiedziala,ze sprobowala prochow bo niestety tak kiedys moze byc.chcialam miec z nia taki kontakt,aby uslyszec w pore sprobowalam a nie wtedy gdy bedzie musiala mi powiedziec biore. o cos takiego mi chodzilo,a wiedzialam,ze "nie" ma swoje znaczenie,ze wlasnie to slowo jest tym co moze mi zaszkodzic do osiagniecia celu.nie chcialam budowac jej respektu do nas,chcialam aby to byly luzne stosunki,gdzie sie wie ,ze nawet jak sie zrobi cos najgorszego mozna przyjsc i powiedziec byc pewnym,ze w domu wysluchaja pomoga i nie bedzie awantury.moze teraz ktos mnie zrozumie.mozecie sie smiac,ale ja to wszystko ustalilam z mezem jak bylam w 6 miesiacu ciazy,trzymalismy sie tego zawsze,pewnie, jest to trudne,bardziej pracochlonne i wymaga wiecej czasu,dlatego juz sama nie prowadzilam firmy,dlatego caly czas spedzam z corka,nie moglam sobie pozwolic na krotkie "nie wolno bawic sie nozem,daj mi go" musialam mowic"kochanie daj mi noz,bo nim mozna sobie zrobic krzywde"czesto powtarzac to sto razy,az do skutku,udaje sie jak do tej pory.tylko zorientowalam sie,ze moje dziecko nie radzi sobie np.w takich sytuacjach jaka opisalam we wczorajszym watku,i przyznam sie,ze teraz juz nie jestem pewna, a wrecz nie wiem czy to bylo dobre podejscie.chce osiagnac to co opisalam,ale chce tez aby moja corka nie cierpiala gdy ja spotka jakas przykrosc ze swiata zewnetrznego.nie wiem jak to osiagnoc jak dalej postepowac.napewno duzym problemem byly tez moje leki i ten paniczny strach jak tylko zobaczylam lzy w jej oczach, bylam i jestem nadal w stanie zrobic wszystko aby zapobiec jej lzom.tylko teraz wiem,ze to nie tak,ze mam problem,wczesniej o nim nie wiedzialam. uzewnetrznilam sie troche ,ale moze teraz ktos kto to przeczyta zrozumie o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrakobieta3 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 23:27 Brniesz w ślepy zaułek i nie przekonałaś mnie, że chcesz coś zmienić. 1/ żaden psycholog dziecku tu nie pomoże - bo i nie ono ma problem. Zresztą, przestańcie w każdej normalnej, codzienne sytuacji biegać do specjalistów (lub pseudospecjalistów), zwalniając się z odpowiedzialności za dziecko i ciężkiej pracy, jaką jest wychowywanie. 2/ obawiam się, że dziecko nie będzie w Twoim przypadku, jak zapewne chciałaś już przed zajściem w ciążę, lekarstwem na Twoje lęki, obawy, histerie, hipohondrie itd. . A tak ewidentnie córkę traktujesz - być może nieświadomie. Natomiast świadomie bardzo wiele deycyzji w jej sprawach podejmujesz i źle się dzieje. 3/ dziesiątki rozpoczynanych przez Ciebie wątków na milion tematów świadczą, że nie masz pojęcia ani - co gorsza - instynktu samozachowawczego. Nie wiem, czego się spodziewałaś, ale dziecko to nie zabawka, na której można eksperymentować konkretne, opisne, wyraziste i jednolite metody. Nie działa. Musisz być elastyczna, skłonna do zmian, kompromisów itd. Ale to i tak bez sensu, jeśli nadal będziesz zakładała relacje, jakie opisałaś. Tobie potrzebna jest koleżanka a nie ktoś, kto jest od Ciebie zależny i masz wpływ na jego przyszłe życie. Robisz krzywdę. 4/ I, wbrew pozorom, jesteś monstrualnie skupiona wyłącznie na sobie - córka jest wyłącznie "narzędziem" do udowodnienia, jaką mogłabyś być wspaniałą mamą-bohaterką. Ale taie przypadłości leczy sie zupełnie inaczej i nie jedną wizytą u psychologa. Pytałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 do dobrejkobiety 14.11.07, 23:36 Wymysliłam sobie nick nangaparbat, bo oddaje moja ciemna stronę. Jaką Twoja strone symbolizuje Twój nick? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 23:44 dobrakobieta3 napisała: > Brniesz w ślepy zaułek i nie przekonałaś mnie, że chcesz coś zmienić. > 1/ żaden psycholog dziecku tu nie pomoże - bo i nie ono ma problem. > Zresztą, przestańcie w każdej normalnej, codzienne sytuacji biegać > do specjalistów (lub pseudospecjalistów), zwalniając się z > odpowiedzialności za dziecko i ciężkiej pracy, jaką jest > wychowywanie. > 2/ obawiam się, że dziecko nie będzie w Twoim przypadku, jak zapewne > chciałaś już przed zajściem w ciążę, lekarstwem na Twoje lęki, > obawy, histerie, hipohondrie itd. . A tak ewidentnie córkę > traktujesz - być może nieświadomie. Natomiast świadomie bardzo wiele > deycyzji w jej sprawach podejmujesz i źle się dzieje. > 3/ dziesiątki rozpoczynanych przez Ciebie wątków na milion tematów > świadczą, że nie masz pojęcia ani - co gorsza - instynktu > samozachowawczego. Nie wiem, czego się spodziewałaś, ale dziecko to > nie zabawka, na której można eksperymentować konkretne, opisne, > wyraziste i jednolite metody. Nie działa. Musisz być elastyczna, > skłonna do zmian, kompromisów itd. Ale to i tak bez sensu, jeśli > nadal będziesz zakładała relacje, jakie opisałaś. > Tobie potrzebna jest koleżanka a nie ktoś, kto jest od Ciebie > zależny i masz wpływ na jego przyszłe życie. Robisz krzywdę. > 4/ I, wbrew pozorom, jesteś monstrualnie skupiona wyłącznie na > sobie - córka jest wyłącznie "narzędziem" do udowodnienia, jaką > mogłabyś być wspaniałą mamą-bohaterką. Ale taie przypadłości leczy > sie zupełnie inaczej i nie jedną wizytą u psychologa. > > Pytałaś... zastanow sie co piszesz,przed ciaza chcialam aby dziecko bylo lekarstwem na moje leki? mama bohaterka? mysle tylko o sobie? tragedia poprostu dziwie sie,ze tak mozna bylo zrozumiec to co napisalam. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 20.11.07, 12:53 Aniu, nigdy nie wybacze mojej mamie, ze nie pozwolila mi samej rozwiazywac moich problemow. Kiedy tylko cos sie dzialo, leciala na pomoc, robila wszystko za mnie. Tak bardzo chcialam miec swoje problemy i tak bardzo chcialam rozwiazywac je sama, ze przestalam mowic jej COKOLWIEK. Od momentu, gdy skonczylam 13 lat, moja matka przestala wiedziec cokolwiek o mnie, moim zyciu, moich problemach, zmartwieniach, lekach. I popelnilam mnostwo bledow, bo czasem jednak potrzebowalam kogos doroslego, kogo moglabym sie poradzic. Ale mialam wybor: zapytac, a wtedy problem by zostal przejety i mi zabrany (pamietam, jak krzyczalam: chce miec swoje problemy! to nie twoja sprawa!) albo nie mowic nic i rozwiazywac go glupio, bardzo czasem sobie szkodzac. Wez to pod uwage. Mozesz zaszkodzic bardziej, niz pomoc. A dodatkowym obciazeniem dla Twojej corki w przyszlosci beda pogardliwe spojrzenia znajomych, ktorzy beda uwazac, ze jest rozpuszczona gowniara, ktorej 'rodzice na glowie stawali, zeby miala dobrze', a ona, niewdziecznica, niezadowolona. Znam z autopsji, naprawde, zastanow sie, co robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 20.11.07, 13:08 Jeszcze dodam, ze wersje mojego dziecinstwa i czasu nastoletniego mocno sie roznia: rodzina pamieta, ze byam rozpieszczonym dzieckiem, a rodzice latali naokolo mnie ja pamietam, ze bylam przytloczona, bez prawa do prywatnosci, i wiecznie samotna Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 14.11.07, 23:34 Mnie się zdaje, że rozumiem. I myślę sobie , ze to bezstresowe wychowanie nie polega wcale na chronieniu dziecka przed jakimkolwiek stresem, tylko na tym, by relacja z nami, rodzicami, nie byla przyczyna dodatkowego, a często najsilniejszego stresu. To oczywiste, ze trzeba stawiać granice i nie wolno zaspokajac kazdej zachcianki - mnie sie zdaje, ze w zadnym razie nie kłoci sie to z bezstresowym wychowaniem, pod warunkiem ze bnie bedziemy wymachiwac tym okresleniem majac na myśli czy to zupełny brak wychowania, czy swoista nadopiekuńczość. Mnie się zdaje, ze wszystko jest OK, poza ta jedną rzeczą - Twoim (i Twojego meża) lekiem przed zadaniem corce bolu, czy w ogole przed doswiadczeniem przez nia najmniejszej frustracji. Wydaje się, ze jej ból odczuwacie jak własny, ale tysiace razy zwielokrotniony. W ten sposób odmawiacie zgody na jej ból, na jej frustrację. Nie akceptujecie tego, co ona czuje. Wbrew swojej woli i na przekor wszystkim staraniom krzywdzicie ją. Janusz Korczak wśrod praw dziecka wymienia "prawo do śmierci". Długo tego nie rozumiałam, wreszcie wydało mi sie, ze pojmuję: w tamtych czasach choroba dziecka często kończyła się śmiercią. Rodzice musieli jak ognia bac sie kazdego zakażenia, trzymać dziecko w szklanych - nie przepuszczajacych zarazków przecież - klatkach. A rodzicce musza dac dziecku prawo do popelnienia bledu, do doswiadczenia cierpienia. Jesli mu tego prawa nie dają, dziecko - nawet dorosłe, wiem cos o tym - cierpi w dwójnasób. Aniu, ja głeboko wierzę, ze ludzie chcą, żeby było dobrze, zwlaszcza jeśli chodzi o ich dzieci. Staraja sie jak mogą, ale zawsze coś nie wychodzi - nie moze byc inaczej. Skoro widzisz juz i akceptujesz, ze Twoje własne problemy mają niedobry wpływ na wychowanie Twojej coreczki, skoro chodzisz z tym do psychologa i jestes gotowa pracować nad nimi (wiesz, ze to musi boleć - ale jaka potem ulga) - ja wierzę, że będzie dobrze, ze sobie poradzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 16.11.07, 09:07 > chcialam aby moja corka gdy pierwszy raz sie upije na > imprezie nie bala sie wrocic do domu,chcialam aby kiedys przyszla i > sama mi powiedziala,ze sprobowala prochow bo niestety tak kiedys > moze byc. Wiesz, ja bym wolała, żeby moje dziecko nie miało ochoty próbować prochów, a jeśli spróbuje - to żeby miało choć cień wyrzutów sumienia, że zrobiło coś głupiego, co szkodzi przede wszystkim jemu. Na dziecku, które chwali się mamusi, że bierze prochy, zależy mi średnio. Odpowiedz Link Zgłoś
fantastyka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 16.11.07, 10:15 Też się zastanawiałam nad tym uzasadnieniem Ani1500 odnośnie swoich metod wychowawczych i myślę, że prawdopodobne jest, że córka Ani nie powie rodzicom nic o swoich próbach alkoholowych, narkotykowych itp. Po co, skoro to i tak ona decyduje od zawsze o sobie i o tym co jest dla niej dobre a co złe. Jeśli to Ty decydujesz o sobie, to nie tłumaczysz sie z tych decyzji nikomu. Tak samo córka Ani. Skoro czegos spróbowała, to dlatego , ze uznała że tak będzie dla niej dobrze. Po co się do czegos takiego przyznawać? Ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 16.11.07, 13:05 wyglada na to,że w domu Ani zasady ustala córka więc nie ma powodu,żeby informowała rodziców o swoich alkoholowych,prochowych eksperymentach. nawiasem mówiąc ciężko mi uwierzyć,że Ania nie jest trollem.myślę raczej ,że studentem robiącym swoisty eksperyment medialny. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 16.11.07, 13:11 I dlatego tak bełkotliwie pisze? Nie pozbawiajmy się złudzeń, może Ania jest prawdziwie, banalnie głupia? Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 16.11.07, 13:36 ciekawa jestem jaki dom rodzinny mogła mieć Ania? nadmiernie restrykcyjni rodzice? a jeśli nie to jak udało się jej dożyć do wieku metrykalnie dorosłego? stąd stawiam tezę eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 20.11.07, 13:14 Ania mogla byc dzieckiem odrzuconym, ktore postanowilo, ze jej dzieci nie beda doswiadczac tego, co ona. Jej corka moze polubic kiedys powiedzenie: kiedy widziesz kogos, kto zmierza do Ciebie ze swiadomym zamiarem czynienia Ci dobra, uciekaj jak najdalej! Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 20.11.07, 13:06 Ja rozumiem Anie. Sama pewnie nie miala najlepszych kontaktow z rodzicami, i teraz priorytetem dla niej jest, by w przyszlosci miec dobry kontakt z corka. Niestety, wybrala najgorsza do tego droge. Opisuje kilka postow powyzej moja sytuacje - wybrana przez Anie metoda moze spowodowac dokladnie odwrotny skutek. Wydaje mi sie, ze wynika to z tego, ze kontaktujac sie z corka Ania nie wychodzi z pozycji dorosklego, ale swojego 'wewnetrznego dziecka', ktore projektuje na corke i stara sie chronic. Nie dziwie sie, ze boi sie panicznie kazdej lzy, bo relacja ustawiona jest w ten wlasnie sposob. Gdyby Ani relacja z corka odbywala si ena lini Dorosly - Dziecko, nie byloby powodow do paniki. Mysle, ze Ania za bardzo identyfikuje sie z corka i pielegnuje swoje stare urazy. Patrzac na jej lzy, czuje swoj zadawniony bol i leci na ratunek. A przeciez dzieci placza, i to nie jest zadna tragedia, to jest tylko kwestia podejscia. Co do potrzeby wyznan i wiezi; mojaj mama tak bardzo bala sie, ze te wiez ze mna straci, ze kompletnie ja zniszczyla. Tak bardzo sie bala dac mi chociaz centymetr wlasnej przestrzeni (bo nie wiadomo, czy nie urodzi sie w niej cos przeciwko niej, cos, nad czym nie kontroli, cos OBCEGO, czego nie zna), ze kompletnie zatrula mi zycie ciaglym sprawdaniem, kontrolowaniem, przesluchaniami. Moglabym pracowac w wywiadzie, do perfekcji opanowalam metode oszukiwania jej, z czym bylo mi bardzo zle, ale w pewnym sensie nie mialam wyboru. Popchnela mnie w strone klamstwa czytajac moj pamietnik i przesluchujac mnie potem z tresci, podsluchujac, a nawet zabraniajac zamykania sie w lazience (jesli nie robisz nic, czego moglabys sie wstydzic, nie musisz sie zamykac). Walczylam o swoja prywatnosc latami, ale dla mojej matki nie istnieje pojecie prywatnosci. Caly czas mialam wyrzuty sumienia, bo o czyms jej nie moglam powiedziec etc. etc. etc. Ani pod rozwage daje, ze moim najwiekszym marzeniem zycia bylo 'wypic herbate, odstawic kubek, a za kilka dni wrocic i zobaczyc, ze nadal stoi brudny' (a nie, ze matka zwinela mi go sprzed nosa do umycia) oraz miec wlasne problemy i samemu je rozwiazywac. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Wiesz co? 22.11.07, 23:29 Moim zdaniem koncentrujesz się nie na tym określeniu, które masz na myśli. Ja bym to, czego chcesz nazwała zaufaniem. Poprostu. To jest odpowiedź na to, czego chcesz. Porozumienia, zaufania dziecka do Ciebie i Ciebie do dziecka. WCALE NIE chodzi o bezstresowe wychowanie. Mogę coś o tym powiedzieć, bo to udało sie zrobić mojej mamie. Uważam ja za absolutnie wyjątkową i cudowną osobę w swoim zyciu własnie dlatego. A do "bezstresu" było mi bardzo daleko. Mama wymagała ode mnie posłuszeństwa, ignorowała histerie a od wielkiego dzwonu dawała w ochrzan/w skórę (oooo, zgrozo). Ale mama zaczęła od siebie. To ona pierwsza miała do mnie zaufanie, zanim oczekiwała, że ono między nami będzie. Wszystko tłumaczyła, nigdy nie usłyszałam "bo tak". Ale jak wytłumaczyła, to trezba sie było zastosować Jest ciepłą, otwartą osobą, nigdy mnie nie kłamie. To wystarczy, nie potrzeba (obstawiam, że nie można) wychowywać bezstresowo, zeby kochało Ciebie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 15.11.07, 00:27 1. Świat jest stresujący. 2. Nie każdy stres jest zły. 3. Lepiej poznać stres wtedy, kiedy jeszcze można go wyrażać na wszystkie sposoby, z tupaniem nogami i wrzaskiem włącznie. Aniu, ja bardzo podziwiam twój zapał i konsekwencję, twoją cierpliwość i dobrą wolę. Problem w tym, że nie doceniasz swojego dziecka, a właściwie jego uczucia do ciebie. Ona cię kocha, bo ty ją kochasz i bo cię potrzebuje, a ty spełniasz jej potrzeby. Nie za to, że dajesz jej wszystko, czego zachce i nie za to, że wszystko jej wolno. Jeżeli z miłości i z miłością wprowadzisz jej pewne ograniczenia, ona się od ciebie nie odwróci. Wręcz przeciwnie, możesz stracić jej zaufanie, jeśli tych ograniczeń nie wprowadzisz, a ona poniewczasie odkryje, że świat jest dużo trudniejszy niż ją nauczyłaś. Odkryje, że czasem trzeba się do czegoś zmusić, czasem zmierzyć się z porażką i będzie miała słuszny żal, że jej tego nie nauczyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 15.11.07, 08:22 Co innego, gdy dziecko nie boi sie rodziców - i to jest dobrze, a co innego, gdy rodzice nie mają autorytetu i dziecko nie boi się, że zrobi coś, czego rodzice nie pochwalają i nie będzie mialo oporow przed robieniem wszystkiego co zechce, bo i tak rodzice to zaakceptuja. Dziecko trzeba wychować raczej tak, by nie wzięło prochów, bo boi sie dezaprobaty rodziców (nie lania paskiem), a nie beztrosko wzięło i się przyznalo. W dodatku Twoja wizja stosuków miedzy dorastającym dzieckiem a rodzicami jest wypaczona. Dziecko nie tylko nie musi, ale i nie powinno zwierzać się rodzicom ze wszystkiego - to zbyt uzaleznia niemal doroslego człowieka od mamusi i tatusia - musi zyć coraz bardziej na wlasny rachunek. A wygląda na to, że odejscia dziecka z domu nie przewidujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
happybogna Bezstresowe wychowanie w szkolei 15.11.07, 13:33 Cześć Pracuję w szkole już kilka lat, miałam do czynienia z dziećmi, które były wychowywane bez ograniczeń, tak bym to nazwała. Jeden chłopiec zwracał sie do mnie po imieniu (w liceum), nie widził w tym nic złego. Właściwie robił co chciał, nikt mu nie tłumaczył co wolno co nie, bo to by było stresujące. Czy był w tym wszystkim szczęśliwy, raczej nie. Przynajmniej tak dla mnie to wyglądało. Jakim będę sama rodzicem? Zobaczymy, moje dziecko ma półtora roku i widzę jak sprawdza mnie gdzie są granice, dlaczego, bo potrzebuje czuć się bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Bezstresowe wychowanie w szkolei 15.11.07, 21:15 happybogna napisała: > Jeden chłopiec zwracał sie do mnie po imieniu (w liceum), nie > widział w tym nic złego. I pozwalałaś mu na to? Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Bezstresowe wychowanie w szkolei 15.11.07, 22:40 Annette Kast-Zahn "Każde dziecko może nauczyć się reguł" Odpowiedz Link Zgłoś
black.and.white Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 19.11.07, 17:26 > Dziecko trzeba wychować raczej tak, by nie wzięło prochów, bo boi > sie dezaprobaty rodziców (nie lania paskiem), a nie beztrosko wzięło i się przyznalo. a ja bym wolała żeby moje dziecko nie wzięło nie dlatego, że boi się mojej dezaprobaty, tylko dlatego, że wie że to głupie i szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d to ze zycie jest stresem... 16.11.07, 12:33 i jak dziecko nie nauczy sie od malego, ze bywwaja sytuacje stresujacie i nie nauczy sie z nimi wlaczyc, to potemu mu zycie dokopie i skonczy u psychoanalityka))) ..a dokopywanie zacznie sie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 W zasadzie wszystko 16.11.07, 12:44 Stres pełni różne funkcje i pojawia się w tysiącach prozaicznych sytuacji: wykipiało mleko; chodnik przegradza zaparkowany idiotycznie samochód; dziecko zapomniało kapci do szkoły; uciekł autobus; ktoś nieoczekiwanie zachorował etc. - dziecka przed stresem nie da się uchronić w żaden sposób ale można je nauczyć sobie ze stresem radzić, oddzielać sprawy istotne od drobiazgów - wychowanie to stawianie granic a ograniczenia są odbierane jako stres - całkowite poświęcenie się zaspokajaniu wszelkich życzeń dziecka robi gorzej dziecku - w przedszkolu, szkole, między rówieśnikami będzie potrójnie zestresowane - czasem w imię wyżeszego dobra dziecko/dorosły MUSI znieść stres - twierdzisz Aniu, że srece by Ci pękło gdyby córka płakała? To wyobraź sobie, że musi miec pobraną krew. Mój trzylatek miał parę dni temu pobieraną, zgodnie z zaleceniem pielęgniarki trzymałam mu rękę: płakał i mówił, że go boli. Trudno. Zabieg trwał chwilę. Gdybym ja wpadła w spazmy i użalała sie nad dzieckiem to płakałby pewnie z godzinę a nie dwie minuty. Rozumiesz? - chroniąc dziecko przed każdym stresem mitologizujesz ten stres, robisz z niego większe zagrożenie niż warto - wszelkie szanse, że Twoja córka będzie histerycznie przeżywać krzywe spojrzenie koleżanki w zerówce czy odmowę zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotulek_ns Re: W zasadzie wszystko 16.11.07, 15:06 popieram. trzeba być silniejszym od dziecka (psychicznie) i dawając mu sobą przykład uczyć go jak sobie z tymi wszystkimi stresującymi sytuacjami radzić. dziecko wychowujemy nie dla siebie ale dla innych. i musimy tak to zrobić żeby dziecko umiało się znaleźć w każdej sytuacji także nieprzyjemnej czy stresującej. by inni ludzie z naszym dzieckiem mogli wytrzymać, mogli się z nim porozumieć, mogli je pokochać. trzeba patrzeć przyszłościowo na to co w tej chwili robimy, jakiego zachowania je uczymy.dziecko jest jak lustro. jak ty będziesz histeryzować to twoje dziecko również, więc to chyba ty musisz najpierw popracować nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 17.11.07, 02:01 A co to jest bezstresowe wychowanie? Pozwalanie na wszystko? (przeciez to niemozliwe!) czy nie wprowadzanie idiotycznych regul (tzw. "stawianie granic") typu, nie rob tego bo ja (rodzic) tak ci kaze, kolacje jemy zawsze o 18, musisz zjesc wszystko z talerza, po przyjsciu do domu ubieramy pantofle itp. To macie na mysli mowiac o "stresowym" wychowaniu?? Jest kolosalna roznica miedzy kierowaniem dziecka przez zycie w madry i kochajacy sposob a wywieraniu na nim rodzicielskiej presji po to aby racje rodzica byly u gory (nie bedzie mi tu smarkacz rozkazywal). Oto pare przykladow: co jest zlego w ogladaniu telewizji przy obiedzie?, co jest zlego w nieposprzatanym pokoju?, dlaczego nie mozna jesc tego co sie lubi i wtedy kiedy sie lubi? Aniu, ja rozumiem co chcieliscie z mezem osiagnac w wychowaniu corki, mysle ze ty sama balas sie swoich rodzicow i nie ufalas im i teraz chcesz aby twoje dziecko zywilo do ciebie inne uczucia. To sie da osiagnac: mowic, rozmawiac z dzieckiem, tlumaczyc, pokazywac, nie odgradzac od "trudnego" swiata tylko powodowac ze dziecko nie bojac sie go bedzie go rozumialo. Gdzies sie zgubiliscie w tym wzgledzie bo napady leku waszej corki nie sa normalne. Ja zawsze powtarzam ze genetyka gra tu ogromna role, corka ma wiele twoich cech i te leki sa chyba tego wlasnie efektem. Ja moim prawie doroslym corkom mowie zawsze jak wychodza na imprezy zeby dzwonily ja by sie upily i potrzebowaly odwiezienia, i mowie tak tez w przypadku ich kolezanek i kolegow, zwlaszcza tych co maja takich rodzicow od "stawiania granic". One wiedza ze mnie sie to nie bedzie specjalnie podobalo ale wiedza tez ze goraco wole to niz jednorazowa wycieczke do kostnicy w celu rozpoznania zwlok. Nie bojcie sie mowic dzieciom co czujecie ale tak normalnie bez straszenia. Reasumujac, Aniu, mozesz byc lagodna i niewymagajaca ale pamietaj ze wszystko co robisz musi prowadzic do szczescia twojego dziecka a nie do placzow i lekow.... Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 19.11.07, 10:31 Odkąd słyszę o bezstersowym wychowaniu słysze też o chorobie , której nie pamietam ze swoich lat szkolnych, a mianowicie ADHD. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 19.11.07, 10:41 ulka13 napisała: > Odkąd słyszę o bezstersowym wychowaniu słysze też o chorobie , > której nie pamietam ze swoich lat szkolnych, a mianowicie ADHD. Pamiętasz, pamiętasz. Tylko wtedy to funkcjonowało pod polską nazwą "nadpobudliwość psychoruchowa". Z drugiej strony widziałem kiedyś listę typowych objawów ADHD, z której wychodziła diagnoza "ADHD" tam, gdzie w moich latach szkolnych diagnozowano "żywy chłopak, trochę łobuziak", która do żadnych forów nie uprawniała. Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 19.11.07, 10:54 Tak, może i racja, ale wtedy w szkole nauczyciel mógł krzyknąć na dziecko a nawet w łape dać i żywy łobuziak siadał na d.....Nie jestem za biciem dzieci, ale wiesz, teraz raz że rodzic pozwala na wszystko dwa że w szkole nauczyciel często nie jest juz zadnym autorytetem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 09:10 ulka13 napisała: > Tak, może i racja, ale wtedy w szkole nauczyciel mógł krzyknąć na > dziecko a nawet w łape dać i żywy łobuziak siadał na d.....Nie > jestem za biciem dzieci, ale wiesz, teraz raz że rodzic pozwala na > wszystko dwa że w szkole nauczyciel często nie jest juz zadnym > autorytetem nie jest. z powyzszego postu wynika, ze uwazasz przemoc za metode zdobywania autorytetu. interesujaca postawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 13:00 Nie uważam przemocy za metodę zdobywania autorytetu. Uważam tylko, że jak taki jeden z drugim wiedziałby, że za przeszkadzanie na lekcji może w łapę dostać albo za ucho być odprowadzony do ławki, to zastanowiłby się czy to się opłaca. A ponieważ teraz nawet krzyknąć na dziecko nie można, to dzieci i młodziez wchodzą nauczycielom na głowę. Nie maja żadnych hamulców, dlatego z tych "żywszych" dzieci robia się dzieci chore na ADHD. To jest moje osobiste zdanie, z którym oczywiście nie musisz się zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 21:15 ulka13 napisała: > Nie uważam przemocy za metodę zdobywania autorytetu. Uważam tylko, > że jak taki jeden z drugim wiedziałby, że za przeszkadzanie na > lekcji może w łapę dostać albo za ucho być odprowadzony do ławki, to > zastanowiłby się czy to się opłaca. A ponieważ teraz nawet krzyknąć > na dziecko nie można, to dzieci i młodziez wchodzą nauczycielom na > głowę. Nie maja żadnych hamulców, dlatego z tych "żywszych" dzieci > robia się dzieci chore na ADHD. To jest moje osobiste zdanie, z > którym oczywiście nie musisz się zgodzić. nie moze byc tak,ze nauczyciel ma prawo ciagnac za ucho lub bic dziecko po rekach,za to sa sprawy w sadzie i bardzo dobrze,powinno sie takich nauczycieli zamykac.a dzieci sa tylko dziecmi wiec nie wymagajmy od nich aby byli super grzeczni w szkole,czy w domu. my jestesmy doroslymi ludzmi a tez nie zawsze jestesmy tacy nie naganni i potrafimy czasami odwalic cos takiego czego trudno jest sie spodziewac po doroslym czlowieku,a co dopiero mowic o dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 21:44 Dziecko nie jest tylko dzieckiem, jest też mysląca istotą i kiedy wię że WSZYSTKO mu wolno /bezstresowe wychowanie/ to z tego korzysta. I o ile robi to w czterech ścianach swojego mieszkanie niech sobie robi. Ale jesli dzieje się to na lekcji w szkole czy na zajeciach w przedszkolu to juz nie jestem taka tolerancyjna. Nie po to moje dzieci chodza do przedszkola czy do szkoły zebu ogladać wygłupy dziecka, na którego "nie ma rady" bo ma ADHD. Ja po prostu nie do końca wierze w tą chorobę, uważam że jest ona wynikiem bezstresowego wychowania. I powtarzam, ani w mojej klasie, ani w klasie mojego brata czy znajomych nie było tak rozwydrzonych dzieci, a to dlatego że rodzice wychowywali "stresowo" a przed nauczycielem czuło się respekt. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 21:54 byly takie dzieci,juz wtedy.ja nie mowie o ADHD bo to inny problem,mowie tylko ,ze dziecko ma prawo sie wyglupiac,rozrabiac bo jest dzieckiem. wez tez pod uwage to,ze od czasu jak my bylismy w szkole czasy sie zmienily i podejscie rodzicow do swoich dzieci rowniez. autorytet nauczycieli spadl i to tez ma swoje plusy,dziecko nie powinno sie bac ani nauczyciela ani szkoly nie tedy droga.jednak nawet ja nie uwazam,ze w szkole powinien panowac totalny balagan ,ale metody ktorymi kiedys wprowadzano lad w szkolach sa nie do przyjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 22.11.07, 16:00 E tam. Wychowywalismy dziecko bezstresowo - poza tym, co było niebezpieczne dla niej czy szkodliwe dla innych, mogła robic chyba wszystko - i ma niezwykla zdolność koncentracji, a na lekcjach przez długi czas byla az nazbyt grzeczna. W podstawówce wolała siedzieć w ławce sama niż z koleżankami, ktore (wychowywane w dyscyplinie, jak najbardziej) swoim gadulstwem przeszkadzały jej w nauce (poza tym miała z nimi swietne relacje). Nie wiem, kto w POlsce wychowuje "bezstresowo", to nieliczne przypadki i nijak sie maja do ADHD. Ja bym raczej sprawdziła, jak ma się do ADHD oddawanie dzieci pod opiekę telewizora i komputera. Ale powtarzam - SPRAWDZIłABYM to, a nie zarzekała, że na pewno mam rację. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 ulka 21.11.07, 21:40 A byłaś kiedys na posiedzeniu rady pedagogicznej? Ciuchutko było? Sluchali mowiącego z nabożeństwem? Nie jedli? Nie zuli gumy? Nie wysylali smsow? Nie gadali? Nie chichotali? To czego wymagasz od dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 21:47 a.nancy napisała: > z powyzszego postu wynika, ze uwazasz przemoc za metode zdobywania autorytetu. > interesujaca postawa. Chciałbym zobaczyć autorytet państwa i prawa, gdy państwo nie może używać przemocy w żadnej postaci. Albo pracodawcy, który nie może pracownika wywalić ani pojechać mu po premii, tylko jak pracownik się obija, to mu tłumaczy, że to nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 22:02 a_weasley napisał: > a.nancy napisała: > > > z powyzszego postu wynika, ze uwazasz przemoc za metode zdobywania autory > tetu. > > interesujaca postawa. > > Chciałbym zobaczyć autorytet państwa i prawa, gdy państwo nie może używać > przemocy w żadnej postaci. > Albo pracodawcy, który nie może pracownika wywalić ani pojechać mu po premii, > tylko jak pracownik się obija, to mu tłumaczy, że to nieładnie. > wedlug mnie to o czym piszesz nie mozna zaliczyc do przemocy.w szkole sa oceny ktorymi mozna karac lub nagradzac dziecko a tego nie zaliczamy raczej do przemocy tak samo z ta premia.nauczyciel ma prawo postawic pale za przeszkadzanie ,ale nie ma prawa udezyc dziecka i bardzo dobrze,ze tak jest,mam prawo wywalic z pracy nie sprawdzajacego sie pracownika,zabrac mu premie,ale nie mam prawa go za to nie wiem np.pobic. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 21.11.07, 23:44 ania1500 napisała: > wedlug mnie to o czym piszesz nie mozna zaliczyc do przemocy. Ale na każdym kroku spotykamy się z ludźmi, których inni słuchają dlatego, że mogą użyć przemocy. Przylać pałą, wysadzić z pociągu, strzelić w opony, zamknąć... > nauczyciel ma > prawo postawic pale za przeszkadzanie , Po pierwsze nie ma takiego prawa. Nie wolno postawić stopnia z przedmiotu za niewłaściwe zachowanie. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę. Po drugie na ucznia, któremu obniżona ocena ze sprawowania wisi, a rodzicami się nie przejmuje, nie ma sposobu. > mam prawo wywalic z pracy nie > sprawdzajacego sie pracownika, Gdy tymczasem podstawówkę i gimnazjum każdy musi skończyć, choćby nie chciał. Konstytucja mu to gwarantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_lizabeth Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 22.11.07, 15:51 Nie wolno postawić stopnia z przedmiotu za > niewłaściwe zachowanie. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę. Mylisz się. W dzienniku jest takie miejsce, kolumna "zachowanie na lekcji". Ocena jak ocena, chociaż głównie wstawia się tam 5 w nagrodę albo 1 za karę. No i nie zapominajmy, że na ocenę końcową z przedmiotu składa się coś takiego, jak "stosunek do przedmiotu". Pozdraiwam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 22.11.07, 18:36 lady_lizabeth napisała: > Mylisz się. W dzienniku jest takie miejsce, kolumna "zachowanie na lekcji". Bardzo mnie to cieszy, obawiam się jednak, że na uczniach, z którymi rzeczywiście są problemy, nie robi to piorunującego wrażenia. Jakom rzekł, oni też wiedzą, że podstawówkę i gimnazjum muszą skończyć. I że nikt ich nie zostawi na drugi rok dlatego, że mieli jedynki za niewłaściwe zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 22.11.07, 21:06 czego ty oczekujesz,bo ja przestaje cie rozumiec,rodzice powinni byc wrogami swoich dzieci czy jak?powinni nauczyc dziecko siedziec cicho i nie przeszkadzac w szkole w domu ,ale nie jest niczym zlym jak rodzic nie przyjdzie po dziecko do przedszkola na czas i nie poinformuje,o tym,bo ma komorke bez impulsow,ja nie lapie o co ci chodzi tak naprawde.ojciec ktory wraca do domu bo dziecko tak chce jest zly. to moze powiedz jak to powinno wygladac wszystko wedlug ciebie,jakies konkrety jesli mozesz,bo ja nie umiem z twoich wypowiedzi sklecic calosc. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 25.11.07, 20:28 ania1500 napisała: > ja nie umiem z twoich wypowiedzi sklecic calosc. Zatem na razie zamiast mną jako całością, interesuj się moimi wypowiedziami w konkretnej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 LOL 26.11.07, 11:22 No way. Chyba nie oczekujesz, że autorka owych polemicznych wpisów jest w stanie ogarnąć sens czyichś krytycznych i napisanych poprawną polszczyzną wypowiedzi? DDD Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 O toto 26.11.07, 11:21 Rodzice powinni zadbać o to, żeby dziecko potrafiło się zachować odpowiednio do sytuacji i miejsca w jakim się znajduje. Plac zabaw, małpi gaj, boisko, zabawa karnawałowa - niech sobie hałasuje do woli, biega, skacze, tańczy, wyżywa się fizycznie etc. W szkole podczas lekcji zasadniczo POWINNO być cicho ponieważ nie jest samo i może przeszkadzać innym (że przeszkadza nauczycielowi to drobiazg.D). W domu również powinno umieć być cicho w szeregu sytuacji chociaż przez chwilę, bo również może przeszkadzać. Jesli nie nauczysz dziecka, że w pewnych sytuacjach lepiej trzymać dziób zamknięty to obawiam się bardzo bolesnych konfrontacji z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 19.11.07, 13:16 dziwi mnie że każdy kolejny twój wątek jest coraz bardziej ogólny,czyżby chodziło o wypełnienie luk w tej pracy dyplomowej? Zwykle jak ktoś ma problem do zmierza od ogółu do szczegółu a nie na odwrót. Jestem pewien na 100% że Ania jest trollem,sprawdzone,potwierdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 23.11.07, 22:05 Poczytałam różne Twoje posty i mam pytanie. Skoro nie możesz znieść łez córki, to jak dawałaś sobie radę, gdy była mała. Na przykład roczne dziecko nie rozumie, że nie można wsadzać palców do kontaktu i gdy mu zabraniasz, płacze. Dwulatek płaczem i wrzaskami usiłuje wymusić różne rzeczy na otoczeniu. Ulegałaś zawsze zachciankom córki czy może masz jakiś magiczny sposób przemówienia do rozsądku roczniakowi? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 23.11.07, 22:27 milka_milka napisała: > Poczytałam różne Twoje posty i mam pytanie. Skoro nie możesz znieść łez córki, > to jak dawałaś sobie radę, gdy była mała. Na przykład roczne dziecko nie > rozumie, że nie można wsadzać palców do kontaktu i gdy mu zabraniasz, płacze. > Dwulatek płaczem i wrzaskami usiłuje wymusić różne rzeczy na otoczeniu. Ulegała > ś > zawsze zachciankom córki czy może masz jakiś magiczny sposób przemówienia do > rozsądku roczniakowi? zawsze mialam z tym problem jak slyszalam placz robilo mi sie slabo,zawsze tam gdzie mozna bylo to zrobic ulegalam i ulegam,zreszta nawet nie wbrew sobie,w bardzo delikatny sposob odwracalam uwage dziecka wtedy gdy robilo cos niebezpiecznego.dzialalo,mozesz nie wierzyc ,ale jak moja corka placze np.bo jest chora no wiadomo tu ja juz nic nie jestem w stanie czesto pomoc,ja placze razem z nia, poprostu nie mam sily tego zniesc,i tutaj juz moj maz jest niezbedny,ja musze opuscic pokoj,isc w drugi koniec domu aby nie slyszec placzu to jest straszne tego nie da sie opisac co sie wtedy ze mna dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 24.11.07, 11:44 Ale to znaczy rzeczywiście, że to Ty powinnaś udać się do psychoterapeuty, bo to nie są normalne reakcje. Dzieci płaczą i to jest normalne. Chcą coś wymusić lub zrobić coś zabronionego. I wydaje mi się, że delikatne odwracanie uwagi jest tu mocno nie na miejscu, bo czasem mimo protestów dziecko musi wiedzieć, że czegoś nie wolno i już. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 24.11.07, 14:49 > I wydaje mi się, że delikatne odwracanie uwagi jest tu > mocno nie na miejscu, bo czasem mimo protestów dziecko musi wiedzieć, że czegoś > nie wolno i już. Zależy w jakim wieku W przypadku malutkich dzieci jest to bardzo dobre rozwiązanie. Duże nie pozwoli sobie odwrócić uwagi Dla spokoju sumienia można powiedzieć: "nie rysujemy na ścianie tylko na kartce" (dać kartkę i zachęcić dziecko) "nie pchamy palców do gniazdka, ale można walić młotkiem" (dać młotek) . Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 24.11.07, 15:03 jola_ep napisała: > > I wydaje mi się, że delikatne odwracanie uwagi jest tu > > mocno nie na miejscu, bo czasem mimo protestów dziecko musi wiedzieć, że > czegoś > > nie wolno i już. > > Zależy w jakim wieku > W przypadku malutkich dzieci jest to bardzo dobre rozwiązanie. Duże nie pozwoli > sobie odwrócić uwagi Dla spokoju sumienia można powiedzieć: "nie rysujemy n > a ścianie tylko na kartce" (dać kartkę i zachęcić dziecko) "nie pchamy palców d > o gniazdka, ale można walić młotkiem" (dać młotek) . > > Pozdrawiam > Jola nie mowie do dziecka slowa "nie" mowilam to i nadal mowie"kochanie moze zamiast na scianie narysujesz na kartce"dzialalo,i dziala do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 24.11.07, 23:02 A jeśli pcha palce do kontaktu? JAk reaguje Twoje dziecko, gdy ktoś inny (mąż, dziadkowie) mówią "nie"? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 24.11.07, 23:41 moj maz tez nie mowi"nie",a jesli jest to ktos inny,i ona uslyszy od tej osoby cos takiego zawsze pada pytanie"mamusiu?"wtedy tlumacze po swojemu,ze moze oddasz mi noz.a jak uznam ,ze to jednak nic zlego,poprostu mowie,np.spokojnie kochanie, wez sobie... albo baw sie dalej,raczej staram sie aby nie utkwilo jej to "nie",zreszta denerwuje sie na osobe ktora w ten sposob zwroci sie doniej. to jest dobre bo nie slyszysz tez od dziecka slowa "nie" nie mowi"nie dam" tylko np."dlaczego mam ci dac",a jak czegos nie chce, to opracowala sobie tekst typu" oj no wez".nie wiem,moze zle robie ,ale mi sie wydaje ,ze pod tym wzgledem jest ok.ja zdaje sobie sprawe ,ze nie zawsze by to sie sprawdzilo do innego dziecka,ale moja corka jest bardzo spokojna,raczej taka przytulanka.i to nie jest tak,ze ja nie reaguje na jakies sprawy ktore moga sie skonczyc tragicznie,reaguje ale robie to w taki a nie inny sposob,i do tej pory nic zlego sie nie stalo.troche obawiam sie szkoly,ale wtedy tez sobie poradze wysle ja do prywatnej takiej,aby bylo jak najmniej rygoru,jakis nakazow zakazow. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 25.11.07, 13:53 Ale przecież, ty nie mówiąc do dziecka "nie" i nie ucząc reakcji na takie słowa, równocześnie nie uczysz dziecka, ze ono też ma prawo mówić "nie". Gdy dziecko wie, ze "nie" jest zabronione, samo nie powie , gdy będzie starsze "nie" kolegom proponującym papierosy czy narkotyki. Umiejetność mówienia "nie" jest chyba podstawową rzeczą w wychowaniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
latisza Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 25.11.07, 14:51 Gdy dziecko wie, ze "nie" jest zabronione, samo nie powie , gdy będzie starsze > "nie" kolegom proponującym papierosy czy narkotyki. Ależ verdano, dlaczego dziewczyna miałaby nie wziąć narkotyków? Przeciez może sobie spokojnie przyjsc do rodziców po fakcie i usłyszy tylko że zrobiła bardzo brzydko i .... "lepiej tak nie robić"? "więcej tak nie rób"? "stało się, ale tak nie wolno"? Nie, chwila, tu mamy tę żalosną i wroga wobec dziecka partykułę przeczącą. Wobec tego nie wiem jak ania1500 ma zmaira zapobiec zaćpaniu się jej dziecka na śmierć. Bo tłumaczyć można po 1000000 razy, ale kiedy dziecko wszystko wie i nawet wbrew sobie nie może odmówić (bo nikt go tego nie nauczył) to kazania na nic się zdadzą. A jak dziecko dorosnie, i powiedzmy zacznie się spotykac z jakimś chłopakiem/dziewczyną i partner bedzie chciał posunąć się dalej niż jest to pożądane przez zainteresowaną w sferze fizycznej? To co ma powiedziec "mogę prosić o zdjęcie reki z mojej piersi"? I zadziała? Coś mi się nie wydaje. To sa oczywiście tylko teoretyczne rozważania, bo nie wierzę, że dzieciakowi uda się przejść przez jakąkolwiek podstawówkę w taki "bezstresowy sposób". To grozi jakimiś powaznymi problemami. Chyba ze zdecydujecie się na edukacje w domu (sposób na odsunięcie problemów na później, bo one się pojawią i tak- harmonijne współzyie społeczne WYMAGA zakazów i nakazów). Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 25.11.07, 15:41 Straszne. Wychowujesz córkę na kalekę psychiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 13:08 - okaleczasz dziecko, bo nie dajesz mu możliwości nauczenia się odmawiania, reagowania na odmowę innych i ogólnie 'treningu stresowego', a bądź pewna że nie jesteś wieczna, a córce życie stresu nie oszczędzi (zwłaszcza tak wychowanej, a raczej - niewychowanej) - No, chyba, że zamierzasz przed własnym zgonem usunąć dziecko z tego łez padołu za pomocą morderstwa.... - w jakiś niezrozumiały dla mnie sposób i z niezrozumiałej przyczyny usiłujesz zrobić z córki marionetkę i pomnik ku czci Matki Polki Ani 1500, a z drugiej strony wtłaczasz na jej barki ciężar nie do udźwignięcia - brzemię samostanowienia o sobie. - projektujesz, jak ktoś już słusznie zauważył, na dziecko własne lęki, a z drugiej strony gdy się pojawią - nie przeciwdziałasz nasileniu zaburzeń tylko metodą strusia, chowasz głowę w piasek poszukując wsparcia u męża, który - jak wynika z opisu - również cochones nie posiada. - odbierasz dziecku poczucie bezpieczeństwa, gdyż dziecko pozbawione granic (jasnych i klarownych, w formie zakazów, nakazów i przyzwoleń) czuje się również pozbawione ochrony. W pierwszej chwili i z pozoru może się to wydawać interesującym poszerzeniem zakresu wolności malca, natomiast na dłuższą metę stanowi ciężar nie do udźwignięcia (równoznaczny z odebraniem miłości rodzicielskiej!) i skutkuje zasilaniem kolejek w poradniach zdrowia psychicznego na przykład (bo jeszcze ewentualnie samobójstwo zostaje, albo anoreksja i takie tam...) - i w taki oto sposób będąc zbyt blisko własnej córki, pozostawiasz ją samą sobie. Nigdy w życiu człowiek nie jest tak samotny, jak w gronie "bliskich" osób... Współczuję dziecku z całego serca. Anka, lecz się... i to nie na nogi bynajmniej! Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 17:43 lolinka2 napisała: > - okaleczasz dziecko, bo nie dajesz mu możliwości nauczenia się odmawiania, > reagowania na odmowę innych i ogólnie 'treningu stresowego', a bądź pewna że ni > e > jesteś wieczna, a córce życie stresu nie oszczędzi (zwłaszcza tak wychowanej, a > raczej - niewychowanej) - No, chyba, że zamierzasz przed własnym zgonem usunąć > dziecko z tego łez padołu za pomocą morderstwa.... > troche dziwne podejscie, mi nie stawiano granic,nie szlam spac o konkretnej godzinie,nie jadlam kiedy mi kazano tylko wtedy kiedy chcialam ,robilam na co mialam ochote nikt mnie nie pilonowal bo moi rodzice nie mieli na to czasu,wracalam o 5 rano z imprezy a na 8 szlam do szkoly i nikt nie protestowal,moje zycie dzisiaj jest idealne zero stresu,no chyba ,ze czytam takie wypowiedzi jak tutaj.mam obok siebie czlowieka ,ktory wszystkie problemy zalatwia za mnie,ale wczesniej potrafilam o siebie zadbac,sporo osiagnac,bez wczesniej wytyczonych granic,ale z konkretna pomoca rodzicow,ktorzy zapewnili mi super start w dorosle zycie. kazdy czlowiek odebral inne wychowanie ,normalne bo kazdy rodzic inaczej wychowuje swoje dziecko,a jednak wszyscy sobie jakos radzimy w zyciu.ja sobie radze bardzo dobrze i moja corka tez sobie poradzi,ma oboje rodzicow,ktorzy potrafia zapewnic jej przyszlosc w taki sposob aby nie bylo jej zle nawet wtedy gdy tych rodzicow juz nie bedzie.jest jakos tak ,ze ci slabsi psychicznie potrafia otoczyc sie ludzmi,ktorzy ich wspieraja i pomagaja.ja jestem slaba ,ale mam meza ktory zawsze wie co zrobic,ludzi ktorzy wywalcza dla mnie to czego chce.pragne aby moje dziecko mialo wspaniale dziecinstwo,nie mowilo ,ze ma matke zolze,i nie zmienie sie pod wplywem opini innych. nie jestem czlowiekiem,ktory zastanawia sie co bedzie za 20 lat,bo wiem,ze bedzie dobrze a jak nie to wtedy bede rozwiazywac dany problem,chce byc szczesliwa dzisiaj a jutro zobaczymy jak to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 18:43 ania1500 napisała: > troche dziwne podejscie, mi nie stawiano granic,nie szlam spac o > konkretnej godzinie,nie jadlam kiedy mi kazano tylko wtedy kiedy > chcialam ,robilam na co mialam ochote nikt mnie nie pilonowal bo moi rodzice nie mieli na to czasu,wracalam o 5 rano z imprezy a na 8 > szlam do szkoly i nikt nie protestowal,moje zycie dzisiaj jest > idealne zero stresu,no chyba ,ze czytam takie wypowiedzi jak > tutaj. No faktycznie zero stresu. Zwłaszcza gdy dziecko płacze BTW - w jakim wieku wracałaś z imprez o 5 rano ? Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: wiesz co ania1500 26.11.07, 18:47 Właśnie takie bezstresowo wychowywane dziecko pozbawiło moje zdrowia na 2 misiące, bólu i cierpienia i do dnia dzisiejszego dziecko nadal wraca do formy, tylko dlatego, że chciało osiągnąć swój cel w zycie - zjechać pierwsze ze zjeżdżalni, spychając na bok drugie dziecko, które siedziało Rodzice chronili je przed stresem trzymając w domu, aby nie musiało powiedzieć dlaczego zepchnęło drugie dziecko. Kiedy przyszło do szkoły, po odreagowaniu stresu - skopało drugie dziecko, tylko dlatego, że pierwsze chciało kupić w sklepiku szkolnym (także pobyt dziecka skopanego w szpitalu) I co, ponownie pobyt w domu bezstresowego dziecka, aby odreagowało i nie musiało się tłumaczyć w szkole. Mogła bym ci wiele wymieniać i ilość skopanych dziecki, lub pokopanych w plecy, ponieważ stali przed tym dzieckiem w rzędzie, a ono nie stało pierwsze. Co rodzice na to, "my nawet nie rozmawiamy o tym z córką, ponieważ nie będziemy jej stresować" Czy taki cel sobie wyznaczasz?? Czy mogą cierpieć inni, tracić zdrowie i to jest nie ważne, liczy się, tylko moje dziecko, a inne może zostać kaleką, czy stracić zdrowie na całe zycie, ale najważniejsze jest moje dziecko. Dla mnie takie dziecko krzywdzi innych, a rodzice krzywdzą własne dziecko, nie tłumacząc jenymu, co wolno, a co nie. ania1500 >ja jestem slaba ,ale mam > meza ktory zawsze wie co zrobic,ludzi ktorzy wywalcza dla mnie to > czego chce.pragne aby moje dziecko mialo wspaniale dziecinstwo, Własnie pani wychowawczyni, także wywalczyła i informowała tych rodziców, aby ich córka jeszcze nie przychodziła do szkoły, do czasu zamknięcia i wyciszenia sprawy. Czy o takich ludzi ci chodzi? Nie wiem jak wychowujesz swoją córkę, i nie chcę wiedzieć, to twoja sprawa, ale czy takie postępowanie jest wporządku???? Wierz mi, to dziecko będzie zawsze samotne, przez swoją samolubność, i agresję. Ta dziewczynka, w szkole córki, jest także samotna, ponieważ dzieci się jej boją, uważając ją za ......... Ty nie będziesz z nią siedzieć w klasie i obserwować, jak grupa ją odrzuca, ale to twój problem. No chyba, że jak piszesz, wyslesz do szkoły, gdzie nauczycielem, będzie twoja znajoma, która będzie chroniła twoją córkę, nie patrząc na inne krzywdzone przez nią dzieci, ale to także do czasu, ponieważ dzieci rosną i będą potrafiły same się bronić. Co wtedy????? Nie mi oceniać wychowanie twojej córki, twoja sprawa, ale jak słysze o bezstresowym wychowaniu, to zaczynam się martwić o swoje dziecko, aby nie miało kontaktu z taką osobą, ponieważ może kiedyś zapłacić życiem, a bezstresowe dziecko będzie stało i się śmiało, nierozumiejąć nawet, że zrobiło źle i że tak nie mozna robić. Ja osobiście, będę chronić swoją córkę, przed takimi dziećmi jak twoje. Ponieważ moja córka płaci zdrowiem do dzisiaj i nie wiem czy kiedykolwiek je w pełni uzyska. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 17:45 > > - i w taki oto sposób będąc zbyt blisko własnej córki, pozostawiasz ją samą > sobie. Nigdy w życiu człowiek nie jest tak samotny, jak w gronie "bliskich" > osób... > takiej bzdury to ja w zyciu nie slyszalam.nie pozostawiam corki samej sobie,i nie wiem jak mozna byc samotnym wsrod bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 22:27 Drążę temat. A jeśli Twoja córka wali w głowę koleżankę w piaskownicy lub sypie jej piasek w oczy? Wytłumaczysz, że nie wolno czy odwrócisz uwagę nie informując, że nie można się tak zachowywać. A swoją drogą to przestaję sie dziwić Twojemu podejściu. Ty nie jesteś słaba, Ty jesteś pasożytem emocjonalnym i skrajną egoistką, która dąży tylko do tego, aby SOBIE ułatwić życie i ma innych w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 22:41 nie bylo takiej sytuacji jak opisujesz,miedzy innymi dlatego,ze nie korzystam z takich miejsc jak plac zabaw nie mieszkam w bloku.moja corka nigdy nie bije nie kloci sie,nie podoba jej sie cos poprostu odchodzi. kazdy z nas jest w pewnym stopniu egoista i dba o to aby jemu bylo dobrze,to chyba normalne.ty nie bedziesz dbac o dobro sasiadki tylko swoje ,prawda? faktem jest,ze ja potrafie wykorzystywac ludzi do swoich celow,i wcale sie tego nie wstydze. takie sa czasy wygrywa ten sprytniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 22:57 Czyli Twoja córka nie ma kontaktów z dziećmi? To ja jej współczuję w szkole, nie zależnie od tego czy prywatna czy nie. A w ogóle to przestaję wierzyć w Twoje istnienie, nie ma chyba matki która ze pełną świadomością tego, co robi tak wychowywała swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 23:22 tylko,ze takich matek jest wiecej ja akurat napisalam o sobie tutaj,i zaczynam tego zalowac,nie krzywdze swojego dziecka,a kontakt z innymi dziecmi nie musi sie odbywac tylko na placu zabaw, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 09:11 Krzywdzisz, ale o tym przekonasz się dopiero za kilka/kilkanaście lat... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 09:17 Ale nie skomentowałaś poprzednich opisywanych wybryków...Boisz się, że Twoja córka też mogłaby się tak zachować? Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 10:02 w sumie jedno szczęście Aniu,że urodziaś córkę, a nie syna.latwiej jej będzie odgrywać rolę księżniczki w zyciu. maje dzieci chodzą do szkoły prywatnej i tam dzieciaki bezsstresowo wychowywane dzielą się na takie,które są po paru wybrykach usuwane i na takie ,które trafiają na terapię.po czasie powiem Ci,że prywatna szkoła to błąd jaka by dobra nie była pod względem merytorycznym-rzeczywistość tak nie wygląda,takie szkoły często są sztucznym oderwanym od rzeczywistości tworem.inność pociąga.ktoregoś dnia hehe Twoja córka przyprowadzi Ci lewicującego kolesia - dopiero szczęka Ci spadnie.rozumiem,że Ty również byłaś tak wychowywana -powielasz schemat ,ok-sięgnij pamięcią do swoich doświadczeń z dzieciństwa będziesz wiedziala jak postępować z córką, nie podejmujesz decyzji - robili to rodzice ,teraz Mąż.Tobie to pasuje,mnie nie,ja lubię mieć wybór i decydować o sobie-wolność dążenie do niej dobry stan.nie mam duszy niewolnika.Taki model życia jak opisujesz przeraża mnie. to jest takie kadlubkowe życie.Aniu kasa w życiu raz jest raz nie,plajty mogą się przytrafić kazdemu,również odrzucenie przez dawnych współpracujących - chyba ,że jesteś ,że tak powiem z klanów szlacheckich - zawsze znajdziesz wsparcie. w klasie u moich dzieci trafiają siedzieci z chowu bezstresowego:rozwalają lekcje,krzyczą ,że mają prawo ,że są wolni,płaczą w klasie-a to od pewnego momentu jest obciachem-i są na uboczu,grupa jest umęczona,nikt się z nimi nie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel A może masz 15 lat i jesteś z Wołomina:-) 26.11.07, 22:51 ??? www.fotka.pl/profil/ania1500/ Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: A może masz 15 lat i jesteś z Wołomina:-) 26.11.07, 23:18 zetbeel napisał: > ??? > www.fotka.pl/profil/ania1500/ nie jestem z wolomina,i nie wiem co to jest i nie chce sie dowiedziec,ze to twoja robota. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 23:30 dla mnie absurdalne jest np.wypuszczenie dziecka z domu na caly dzien na dwor i nie interesowanie sie nim,a znam takie przypadki,absurdalne jest wiele innych rzeczy ktorych dopuszczaja sie rodzice na swoich dzieciach,gazety sa pelne takich okrucienstw,ale o tym na forum sie nie pisze.te wlasnie rzeczy dla mnie sa krzywdzace dla dziecka,nie matka ktora, bardzo ulgowo traktuje corke,i nie wprowadza do domu terroru. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 26.11.07, 23:44 Ania, ja cię proszę... sama piszesz, ze twoja córka skonfrontowana z rzeczywistością przestaje panowac nad własną fizjologią, i to jest skutkiem twoich metod wychowawczych - to według ciebie nie jest krzywdzeniem dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 00:21 mika_p napisała: > Ania, ja cię proszę... sama piszesz, ze twoja córka skonfrontowana z > rzeczywistością przestaje panowac nad własną fizjologią, i to jest skutkiem > twoich metod wychowawczych - to według ciebie nie jest krzywdzeniem dziecka? > ale sytuacja opisana wczesniej nie byla dla czterolatki prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 09:16 aniu, ale ta czterolatka, będzie miała 6 lat. Dwa lata treningu w domu, nie wróży powodzenia w szkole, a może wyzwolić takie własnie zachowania. Ta dziewczynka, jest także wychowywana bezstresowo, bez słowa nie. I to powoduje u niej, że musi mieć wszystko, musi być wszędzie pierwsza itd.. Frustracja tej dziewczynki (krzywdzącej inne dzieci) w szkolnej zerówce, doprowadziła, do takich właśnie zachowań. A grupa nawet małych dzieci, nie będzie tego tolerowała. Pisałaś, że wyślesz do szkoły prywatnej, w której na wszystko jej pozwolą. I tu się ogromnie mylisz. W szkole prywatnej rodzice płacą i wymagają bezpieczeństwa swoich dzieci i "spokojnej" edukacji. Pamietaj o jednym, że łatwiej jest zrezygnować z jednego dziecka w szkole prywatnej, niż stracić wiele dzieci, których rodzice zabiorą, np. ze względu na jedno takie dziecko jak twoje, które bezstresowo teroryzuje pozostałe. Dyrektor w prywatnej szkole, musi dbać o wszystkich, a jedno takie bezstresowe, jest łatwiej usunąć ze szkoły. Państwowa szkoła w rejonie, musi tolerować i nie może usunąć dziecka. Także szanse na prywatna szkołę, jak tak dalej pójdzie, masz marne. Przyjmą twoją córkę, ale mogą bardzo szybko się pozbyć. Bzdurą jest, że szkoła prywatna będzie tolerowała takie zachowania, które w miarę wieku narosną do powaznych problemów. I nie licz wtedy na znajomych, ponieważ nikt przez twoje dziecko, nie będzie robił sobie problemów, jak piszesz życie jest okrutne i każdy dba o siebie, nawet znajomi. Dla mnie to zbierasz materiały do pracy, jak juz ktoś wcześniej wspomniał i stąd każda opinia jest bardzo cenna dla ciebie. Znam wiele dzieci, wychowywanych bezstresowo, bez jakichkolwiek zakazów i slowa "nie" i wiesz mi żadne z tych co znam nie osiągnęło niczego w zyciu, poza stresem, frustracją i problemami emocjonalnymi. Ale w końcu, dzieci, to tak jak "walizka" co w nie włożysz, to wyciągniesz. Twoje dziecko, twoja sprawa. Mnie nie oburza twój sposób wychowywania corki, to twoja sprawa. Ja dbam o to, aby moje dziecko, już nigdy nie miało kontaktu z dziećmi, wychowywanymi bezstresowo, nie znającymi żadnych granic i słowa "nie" A jeżeli ma kontakt w szkole, to tłumaczę, aby jak najdalej się trzymalo takiego dziecka. Przykład i ogromne doświadczenie zdrowotne już ma i obecnie nie muszę córce tłumaczyć, ponieważ sama nie chce się bawić z takimi dziecmi, robiącymi wszystko na co mają ochotę i krzywdzącymi innych. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 10:18 Bardzo mądrze napisałaś. Podpisuję się pod tym dwiema rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 27.11.07, 17:02 >nie wiem,moze zle >robie ,ale mi sie wydaje ,ze pod tym wzgledem jest ok.ja zdaje sobie >sprawe ,ze nie zawsze by to sie sprawdzilo do innego dziecka,ale >moja corka jest bardzo spokojna,raczej taka przytulanka co wy chcecie od Ani.Dziecko Ani ma pozostac przytulanką Aniu mówisz że masz męża,a mi się zdaje że jesteś zagubioną nastolatką,która została matka ponieważ nie umiała odmówić swojemu partnerowi(Ania tez jest pzytulanką dla rodziców). Czy masz jakichś pzyjaciół,albo należysz do jakiejś grupy tereapeutycznej? Jeśli nie to jak najszybciej to zrób,razem z mężem ,który takze nie mówi "nie" ani tobie ani córce. Ponadto oczekuję szczerej rozmowy przez e-mail lub gg:7154819.Chciałbym ci jakoś pomóc i przy okazji rozwiązać tą forumową zagadkę Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 29.11.07, 16:51 zetbeel ja bym nie pozwolił aby tej matce i jej dziecku uszło na sucho takie skrzywdzenie mojego.Gnoja bym dorwał wszędzie i poczuł by stres i odpowiedzialność za to co zrobił mojemu,aż się dziwię że podarowałaś. Szczególną uwagę przykuwa etn oto fragment wypowiedzi Ani >kazdy z nas jest w pewnym stopniu egoista i dba o to aby jemu bylo >dobrze,to chyba normalne.ty nie bedziesz dbac o dobro sasiadki tylko >swoje ,prawda? >faktem jest,ze ja potrafie wykorzystywac ludzi do swoich celow,i >wcale sie tego nie wstydze. >takie sa czasy wygrywa ten sprytniejszy. Ale po co to robisz?Masz satysfakcję że bawisz się czyimiś emocjami,jakie cele osiągasz?Czy córka też jest twoją zabawką na której testujesz rózne chwyty emocjonalne i to by tłumaczyło te irracjonalne reakcje córki? A może pragniesz wyhodować potwora ,który będzie się znęcał psychicznie nad otoczeniem osiągając z tego satysfakcję? Kim jesteś Aniu,przyznaj się wreszcie Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 29.11.07, 20:01 e-ftalo napisał: > zetbeel ja bym nie pozwolił aby tej matce i jej dziecku uszło na sucho takie > skrzywdzenie mojego.Gnoja bym dorwał wszędzie i poczuł by stres i > odpowiedzialność za to co zrobił mojemu,aż się dziwię że podarowałaś. Ja nie będę biegać za tym dzieckiem, i wyrządzać jemu krzywdę. Sprawę prowadzi obecnie Policja i Prokuratura. Nie zostawię tej sprawy. Wiem, że to nie wróci mojemu dziecku takiego zdrowia jakie miało, ale uchroni pozostałe dzieci przed krzywdą, a może i tragedią. A skoro rodzice wychowują bezstresowo swoje dzieci, mogące robić wszystko, co im sie podoba i nie znają słowa - nie, to należy także stanąć przed odpowiedzialnością za swoje dzieci i ich bezstresowe wychowanie, w końcu to rodzic tak wychował bezstresowo dziecko, które z usmiechem na buzi krzywdzi inne dzieci. Ja mam wrażenie, że ta dziewczynka nawet nie wie, że tak nie mozna postepować, a traktuje krzywdzenie, jak nową zabawę. Ukarać to należy rodziców za takie wychowywanie, a dziecku pomóc stać się "normalnym" człowiekiem, a nie "terorystą" wśród dzieci. To co ania1500 pisze, całkowicie pasuje mi do mamy tej dziewczynki, tyle, że ta dziewczynka jest trochę starsza od córki ani1500. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 29.11.07, 22:03 przeczytaj to dokladnie;czlowiek aby zyc musi cos robic,miec cos co pozwoli mu godnie i na odpowiednim poziomie funkcjonowac,ja np.zatrudniam ludzi,po co? aby zarabiali dla mnie kase,a ja dzieki temu moge spokojnie sobie siedziec w domu.prywatnie tez potrafie tak kims pokierowac aby osiagnac to czego w danym momencie chce od wybranej osoby,po co aby zaspokoic swoje potrzeby,tu akurat mowie o jakis drobnych sprawach,np.wykonanie czegos za mnie,zalatwienie czegos w moim imieniu,ja tego nie nazywam manipulowaniem,ludzmi. kim jestem?kobieta,ktora troche inaczej zyje i ma inne poglady na wiele spraw niz wiekszosc ludzi. zastanawiam sie dlaczego ty jestes taki odwarzny tylko na forum,ostatnio widze ,ze wrecz wyszukujesz moje posty,i odrazu cytujac je komentujesz,po co? poprosiles o rozmowe napisalam na twoje gg,i zero reakcji,czyli twoja odwaga pozwala ci tylko na wypisywanie nie zbyt milych komentarzy tutaj,a juz po za forum nie,czego sie boisz? myslales ,ze jestem jakas malolata ,ktora schowa glowe w piasek,pomyliles sie i to ja przekonalam sie,ze lubisz prowokowac,ale tylko tutaj gdzie mozesz sie sprytnie schowac,nawet swoich danych na gg nie uzupelniles,moze to ty masz cos do ukrycia? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 30.11.07, 10:57 Nie jesteś "kobietą,którą trochę inaczej żyje i ma inne poglądy na wiele spraw niż większość ludzi", tylko manipulatorką i pasożytem, w dodatku leniwym, który chce ułatwiać sobie życie kosztem innych. Przykro mi, może za ostro, ale to chyba prawda, o ile rzeczywiście istniejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 30.11.07, 11:29 ania zainicjowałą dwa eksperymenty jedne w życiu brawurowy na żywym organizmie drugi na forum niemal anonimowy : "nie zbyt odwarzny" choć z drugiej strony zaskakujący jak na osobę po maturze i hz Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 07.12.07, 17:03 >a np.zatrudniam ludzi,po co? aby zarabiali dla mnie kase Ale jak zwykle nie podajesz konkretów i kreujesz niewyraźną postać forumową >a ja dzieki >temu moge spokojnie sobie siedziec w domu.prywatnie tez potrafie tak >kims pokierowac aby osiagnac to czego w danym momencie chce od >wybranej osoby Pracownik umysłowy nie ma czasu na takie rzeczy.Dlaczego od kilku miesięcy nie możesz uzyskać zadowalającej opdowiedzi na swoje pytania,to powinna być błachostka >kim jestem?kobieta,ktora troche inaczej zyje ale to wszystko się nie trzyma kupy >ostatnio widze ,ze wrecz wyszukujesz moje posty,i odrazu >cytujac je komentujesz, skąd ten dziwny wniosek?Czasem mi wyjdzie post na całą stronę i muszę go podzielić na części ,więc drugą wklejam za dzień lub kilka dni,bo nikt nie lubi czytać takich długich postów.Stąd efekt odświeżenia lub posta pod postem,choć tego unikam.Nic (narazie) nie wyszukuję >poprosiles o rozmowe napisalam na twoje gg,i zero reakcji, sprawdzę logi rozmów,na gg nie wszystko dochodzi,a rzadko bywam dostępny >a juz po za forum nie,czego sie boisz spróbuj na mail rta0105 AT o2 KROPKA pl ,bo gazetowego nie używam >myslales ,ze jestem jakas malolata ,ktora schowa glowe w >piasek,pomyliles sie i to ja przekonalam sie,ze lubisz >prowokowac dorosła kobieta nie odpisuje takim tekstem na łamach forum >tylko tutaj gdzie mozesz sie sprytnie schowac,nawet >swoich danych na gg nie uzupelniles, nie tak sprytnie jak Ty. Wciąż czekam na kontakt Aniu,najlepiej na mail a potem gg. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: co jest zlego w bezstresowym wychowaniu dzi 08.12.07, 08:25 "Bezstresowe wychowanie dzieci" to slogan, wymyślony na użytek kompletnie nie radzących sobie z dziećmi rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nic...tylko 09.12.07, 22:06 zycie i tak mu tyle stresu przyszporzy, ze fajnie jak nauczy si eopanowywac stress od najmlodszych lat..bo skonczy jak niektore lale u psychoanalityka... mamy taka praktykantke w fimie, ktora potrafi poryczec sie jak szef jaj powie, ze to co zrobila powinna poprawic, albo ze mu sie nie podoba)) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: nic...tylko 09.12.07, 23:26 I sądzisz, ze ja wychowywano bezstresowo? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: nic...tylko 10.12.07, 12:52 nie wiem..ale kiedys wpominala, ze jej w domu nikt bledow tak nie wytykal.. moze to wlasnie powod dla ktorego znosi zle krytyke... a tak poza to jest calkiem ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: nic...tylko 10.12.07, 19:20 To moze problem ma szef - w ogole w Polsce malo kto umie zworcic uwagę czy skrytykować w taki sposob, który nie urazi. Ale ja to zrozumiałam dopiero kiedy Angielka zaczęla mnie uczyć - ze z naszym stylem wytykania bledow cos nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś