uparty 2-latek - koszmarne próby sił

04.12.07, 11:22
Mój nieco ponad dwulatek notorycznie próbuje na nas wymusić różne
rzeczy. Oto przykłady: chce aby znieść go ze schodów właśnie wtedy
kiedy nie mogę bo coś niosę (normalnie schodzi na swoich nóżkach),
wybrzydza na temat koloru kubka/talerza, z którego ma pić/jeść, chce
aby podnieść mu zabawkę, która mu spadła, o 1 w nocy chce, żeby
przesunąć jego kochanego misia o 15 cm w prawo (oczywiście mógłby to
zrobić sam), po godzinie stwierdza, że chce inne rajstopy, ubrać ma
go nie tata lecz mama. Itd. Itd. Co mu akurat się uwidzi.
Nie chodzi my broń Boże o fakt tych zachcianek (to normalne) lecz o
sposób ich egzekwowania. Mały wpada w histeryczny RYK.
Nie chcemy mu ustępować (w sprawach banalnych jak wspomniane
powyżej, przy czym w przypadku kolorów to dajemy mu do wyboru dwa
ale to nie robi) więc efekt jest taki, że mały RYCZY nawet przez
godzinę. To błędne koło bo im dłużej płacze tym bardziej nie chcę
ustepować (aby nie uczyć go, że jak wystarczająco popłacze to
osiągnie co chce). Próbuję oczywiście odwracać jego uwagę - nie
działa bo tak bardzo zapamiętany jest w swoim płaczu. A jest to
płacz OKROPNY - z przeszywającym rykiem, tarzaniem się po podłodze i
wyrywaniem. Kompletnie nic wtedy do niego nie dociera - ważne jest
tylko czy spełnimy jego życzenie. Jest jak w amoku...
Trwa to już ponad pół roku. Starszy syn (teraz 6 lat) tak się nie
zachowywał.
Sama już nie wiem jak postępować...
Doradźcie!!!!
    • marghe_72 Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 04.12.07, 11:24
      typowe zachowanie dwulatka smile
      zachować zimna krew
      być konsekwentnym
      byc cierpliwym
      przeczekać

      i powtarzac do znudzenia, ze nie będziesz dyskutować / rozmawiac
      dopóki nie przestanie krzyczeć
    • maniolka05 Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 04.12.07, 15:53
      Ja mam tak samo!Moja córka ma 2 lata i 3 miesiące i od jakiegoś
      miesiąca tak sie zachowuje. Też się radziłam na forum i powiem
      szczerze że czekam... Jak wpada w taki krzyk to mówię że przyjdę jak
      się uspokoi i wychodzę z pokoju a jeśli nie mam takiej możliwości to
      odwracam głowę,ignoruję i czekam. Jak się uspokaja to przytulam i
      tłumaczę.Największy problem mamy z zasypianiem popołudniu i
      wieczorem. Nie ma ochoty się ubierać,wtedy muszę na szybko cos
      wymyśleć ale i sie nagimnastykować żebyśmy wyszły ubrane na pole z
      domu lub ze żłobka albo od ciociu.
      Tak więc życzę cierpliwości,sobie zresztą też smile,bo wiem że jej
      brakuje!!! Wreszcie z tego wyrosną!
    • stypkaa Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 06.12.07, 10:40
      Dosyć powszechne zachowanie u dwulatka. To że starszy syn się tak
      nie zachowywał, nie znaczy, że to jest to coś "nienormalnego".
      Widać młodszy ma silniejszy charakter, a do tego dochodzi typowy
      bunt dwulatka smile
      Moje rady:
      - w sprawach błachych odpuścić tzn. pozwolić mu decydować, żeby miał
      poczucie, że on też ma coś do powiedzenia. Ale nie wtedy jak on
      zaczyna płakać (żeby nie zakodował sobie, że to dzięki histerii coś
      osiągnął), tylko od razu dać mu wybór/pozwolenie.
      - w sprawach ważnych - absolutna konsekwencja i nie uginanie się
      nawet przy 5 godzinnym ryczeniu. W końcu do niego dotrze, że pewne
      rzeczy sa nie do negocjacji.
      Poza tym zachowanie spokoju, cierpliwości i powtarzanie, że
      rozmawiać będziemy dopiero jak się uspokoi.
      Uwierz, że to działa - też miałam takiego histerycznego dwulatka.
      Teraz ma prawie 3 lata i to się już właściwie nie zdarza.
      Pozdrawiam i dużo sił życzę smile)
    • bazylea1 Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 06.12.07, 14:35
      u mnie odwrotnie, starszy tak się zachowywał a młodszy choć tez
      uparciuszek jest jakiś bardziej komunikatywny i jak widzi że nic nie
      wskóra to szybko przestaje smile imho postępujesz dobrze, możesz
      postarać się nagradzać każde pozytywne zachowanie, chwalić gdy prosi
      o coś normalnie itp
    • reninka72 Przeczekac 08.12.07, 02:24
      postepujesz slusznie. to jest typowe zachowanie dla dwulatka i wiekszosc dzieci
      przez to przechodzi. po angielsku zjawisko
      to ma nawet swoja nazwe - "terrible twos" co swiadczy, ze jest powszechne.
      minie, badz cierpliwa.
    • enigmatic2 Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 08.12.07, 13:52
      smile moja ma tak do tej pory wink (prawie 3 lata)
      • iwonas74 Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 10.12.07, 15:09
        a mój 3,4 latek ma tak samo, tylko w nasilonej wersji, bo jeszcze dochodzi bicie
        i szarpanie. Sama już nie wiem jak dalej z nim postępować.
    • zofijkamyjka Re: uparty 2-latek - koszmarne próby sił 11.12.07, 22:26
      odoriko napisała:

      > Oto przykłady: chce aby znieść go ze schodów właśnie wtedy
      > kiedy nie mogę bo coś niosę (normalnie schodzi na swoich nóżkach),
      > wybrzydza na temat koloru kubka/talerza, z którego ma pić/jeść,
      chce
      > aby podnieść mu zabawkę, która mu spadła, o 1 w nocy chce, żeby
      > przesunąć jego kochanego misia o 15 cm w prawo (oczywiście mógłby
      to
      > zrobić sam), po godzinie stwierdza, że chce inne rajstopy, ubrać
      ma
      > go nie tata lecz mama. Itd. Itd.

      W większości wymienionych przez Ciebie sytuacji zrobiłabym jak chce
      mały, tylko te schody uważam za warte Twojego uporu.
      Jak najmniej konfliktów z takim maluchem, nie idzie sie dogadać
      niestety. Tobie sie nic nie stanie jak mu np. zmienisz rajstopy a
      oszczędzisz sobie i dziecku awantury. Jeszcze bym powiedziała - masz
      synku racje te rajstopy nalezy zmienić. Zaskoczenie czasem
      skutkuje smile i odwracanie uwagi i jak najmnie słowa NIE.
Pełna wersja