Dodaj do ulubionych

nie jestem dzis poGODNA :(

09.12.07, 19:20
Dzisiaj bylismy na zwiedzaniu szpitala, co to go sobie wybralismy do rodzenia.
Szpital super, kameralna atmosfera, pieknie odmalowany, polozna przez ponad
godzine pokazywala wszystko i odpowiadala na wszystkie pytania i generalnie
cud, miod i orzeszki.
A mnie tam dopadla taka chandra.. Wiecie, mialam do czynienia z noworodkami,
jednego pomagalam chowac od momentu wyjscia ze szpitala przez prawie rok. No i
niby wiem z czym to sie je.. i w ogole..
Ale wiecie co.. wrocilam stamtad totalnie przerazona.. W dziewiatym miesiacu
ciazy dopadlo mnie nagle totalne zwatpienie we wlasne sily, mozliwosci i
generalnie, w celowosc projektu pod haslem MATKA w moim wykonaniu.
Wychlipalam sie juz mezowi w mankiet, ale ten glupi nastroj pozostal.
Ehh.. ciezkie jest zycie pierwiastki po depresji sad
Obserwuj wątek
    • cielecinka surita my musimy miec 09.12.07, 19:27
      jakies podlaczenie telepatyczne. Bo wlasnie o tobie myslalam i mialam do ciebie
      pisac. Ale o tym to za moment.

      Ty mnie kobieto nie strasz, ja od niemowlakow uciekalam cale swe dorosle zycie ,
      z lenistwa nie chcialo mi sie 4 liter ruszyc i pojsc do szkoly rodzenia. A ty
      przynajmniej masz to z glowy.
      Nic sie nie martw damy rade, bo jak nie my to kto???

      Natomiast chcialam sie zapytac, na jaki wozek sie zdecydowaliscie, bo ja dalej
      nie moge wybrac???
      • m0nalisa nie łam sie stara 09.12.07, 19:35
        czasem nadchodzi taki moment i to normalne, znaczy to ze czujesz
        odpowiedzialnosc na barkach , obawy czy sprostasz czyli? chcesz i zalezy ci na
        tym by wypasc najlepiej w roli matki.
        Kiedys ktos fajnie napisal ze nie ma instrukcji obsługi dziecka, i racja, ale
        moge ci przyzec ze twoja intuicja bedzie wiedziała co robic, ja jeszcze ani
        razu- odpukac nie bylam na tyle bezradna by panikowac, a jak czegos nie wiem lub
        mam watpliwosci to pytam. i pewnie wiele lat bede pytac.
        porodu sie nie boj- tak ci smignie ze sie nie obejzysz- niesamowite jest to ze
        bez wzgledu na to ile trwa to sie ten strach i ból zapomina smile uwierz mi
        dostaniesz dziecie do reki i chocby cie na kawałki kroili nic juz nie bedziesz
        czuła smile
        inna rzecz- milosc do dziecka- ja sie tego uczylam po porodzie, jest cos takiego
        jak instynkty, uczucia ale dopoki nie ma dziecka sa nienamacalne, i gadasz sobie
        do brzucha i juz niby kochasz ale to nie to samo. ja mam teraz nawet przeblyski
        ze patrze na syna i mam ochote go zjesc, popadam w zachwyt albo mam swieczki w
        oczach. na poczatku jak robot, przytulalam, dbalam, calowalam. z czasem to moje
        calowanie i dbanie stalo sie obsesyjnie przepelnione miodem z orzeszkami hehehehhe.

        na wszystko trzeba czasu.
        Looozik smile
      • surita Re: surita my musimy miec 09.12.07, 19:54
        Ehh.. wiem.. damy damy smile

        No a z wozkiem ci nie pomoge, bo dostalismy po moich siostrzencach, a jak
        bylismy wczoraj w Vitalii i zerknelismy tak z ciekawosci na wozki (i ich ceny),
        to zrobilismy tylko miny srajacego kota na puszczy O_O i podziekowalismy w
        duchu, ze mamy ten problem za soba smile
        • cielecinka taaa ceny sa zabojcze 09.12.07, 19:59
          dlatego ja chce kupic jakas uzywana gondole na zime, a pozniej jakas fajna,
          lekka spacerowke. Tylko kurde nie moge sie zdecydowac. Jakos sie rozleniwilam w
          podejmowaniu decyzji i kijowo mi to idzie. Pewnie sie skonczy tak , ze bedziemy
          kupowac juz jak sie mlody urodzi, cos na gwaltu rety.
          • surita Re: taaa ceny sa zabojcze 09.12.07, 20:23
            No wymyslilas fajnie smile Nie ma co sie rzucac na ciezki mega wozek na pol roku,
            bo potem to one najczesciej i tak chca juz siadac i wtedy lepiej przyoszczedzic
            na fajna, lekka spacerowke smile
    • mala300 Re: nie jestem dzis poGODNA :( 09.12.07, 19:31
      calkiem normalne uczucia Toba targaja. koncowka ciazy, czlowiek jest
      znuzony,ma dosyc. no i cos sie konczy,a to co bedzie po porodzie to
      jest nowe, nieznane, pomimo tego, ze sie wczesniej mialo stycznosc z
      niemowlakiem.

      a celowsc? jak sie juz ograniesz po porodzie, to zobaczyszwink)
    • dzika41 Surita spoks 09.12.07, 19:31
      Chyba każda z nas to przechodziła, prędzej czy później.
      Będzie dopsz, dasz sobie radę.
      Pamiętaj tylko żeby prosić o pomoc, jeśli tylko będziesz jej potrzebować!!!!!!!!!
      Super mama to nie ta która robi wszystko sama! Daj się wykazać (nie)mężowi,
      babciom dziecka, każdemu chętnemu do pomocy. Nawet jeśli Ty będziesz uważać że
      Ty to zrobisz najlepiej, pozwól część obowiązków z siebie zdjąć. Jeśłi nie
      zrobisz tego na początku to wierz mi że później tym bardziej nikt o tym nie
      pomyśli....
      • mala300 swiete slowa dzika n/t 09.12.07, 19:32

    • surita Wiecie co, ja sie generalnie nie boje.. 09.12.07, 19:47
      porodu na przyklad, bo jakos sie z nim oswoilam smile Z reszta bedzie ze mna moj
      maz, ktory - niejednokrotnie mnie o tym przekonal - bedzie dla mnie ogromnym
      wsparciem i z cala pewnoscia stanie na wysokosci zadania smile
      U siebie w domu jak patrze na ustawiony przewijak w sypialni i na przyszykowane
      ciuszki i kosmetyki to tez juz jest ok smile Po malu wizualizuje sobie pojawienie
      sie Mlodego w naszym domu smile
      Ale w tym szpitalu... Najbardziej sie boje tego, jak sobie poradze jak meza do
      domu wypedza. Wiecie, sama, jedna, o ja nieboga, a jak siku bede chciala isc??
      Teraz jest mi juz weselej maz dal mi sie wychlipac, powiedzial kilka cieplych
      slow, no i przeczytalam te fajne wspierajace slowa od Was smile No i wiecie - rozum
      wie to wszystko, o czym mowicie, ale glupie emocje nie daja sie wylaczyc.
      Poza tym jestem totalnie przerazona innym aspektem macierzynstwa: karmieniem
      piersia.. Ale o tym, to ja nawet nie jestem w stanie normalnie rozmawiac sad
      No i jak zlozylam to wszystko do kupy...
      Sorki ze tak chaotycznie wink

      A tak w ogole to zalozylam ten watek bo se pomyslalam, ze moze jeszcze jakas
      inna pierwiastka bedzie czula podobnie i moje wynuzenia i nasze dywagacje ja
      jakos osmiela smile
    • eyes69 :) 09.12.07, 19:52
      Hormony i jeszcze raz hormony. smile

      Dlatego ciaza, to wyjatkowy stan dla kobiety. tongue_out
      Strach, niepewnosc, zwatpienia...
      Ale to minie. smile

      Bycie matka niesie za soba jeden konkretny minus.
      Nie wyspisz sie i tylko tego mozesz sie obawiac. big_grin
      • mala300 Re: :) 09.12.07, 20:08
        Ajs,nie siej fermentu, ze sie nie da wyspac. na poczatku moze spac w
        dzien jak mlode spi.

        pozniej, jak podrosnie, to jest duza szansa na przesypianie nocy.

        moje spi od 19 do 8 ranowink))
    • azzure1 Ajsowa dobrze gada 09.12.07, 20:07
      hormony, normalna sprawa.
      Masz to szczęście, że możesz liczyć na wsparcie męża.
      Nie ma takiej możliwości, że nie dasz rady.
    • ninotshka kochana to normalne 09.12.07, 20:12
      to zmeczenie materialu po prostu
      to naprawde rzadko ktora nie przechodzi
      bedziesz dobra mama wiesz dlaczego?
      bo kazda kobieta sie tej roli uczy
      na nic szkoly rodzenia, dobre rady innych kobiet, stos ksiazek i googlowanie
      mozg kobiety w czasie ciazy niszczy stare polaczenia nerwowe w mozgu (dlatego
      tak latwo sie mozna w ciazy czegos uczyc) zeby tuz po porodzie zbudowac nowe
      bedzie dobrze smile
    • surita Cholerne Hormony :) 09.12.07, 20:27
      Nie cierpie ich smile)) Najfajniesze, ze ja wiem, ze to ich sprawka, bo cala ciaze
      czulam sie doskonala - i nadal sie tak z reszta czuje smile
      Odnosnie chlopa, to mam farta jak jasna cholera, z tygodnia na tydzien jest
      bardziej czuly, troskliwy i wspierajaca (tfu tfu coby mu sie nie odmienilo). I
      wszystko jest pieknie smile
      No, a jak na przyklad przychodzi taki hormonalny skok jak dzis, to na przyklad
      sobie mysle, a co bedzie jak sie Mlody urodzi i malz przerzuci swoja troske i
      uczucia na niego..? A ja przestane byc ta piekna, dzielna i wyjatkowa?
      >> Surita wali glowa w stol nad glupota swoich hormonow <<
      Ehh.. mozecie mnie juz nie pocieszac, dol hormonalny to przypadek beznadziejny smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka