monikaolejniczak
09.01.08, 10:21
Jestem mamą 8-letniego chłopca - ucznia pierwszej klasy. Mój syn
jest bardzo inteligentnym chłopcem, który doskonale radzi sobie w
szkole. Nasz problem to jego zachowanie w domu. Zachowuje sie tak
jak gdyby od samego rana testował naszą cierpliwość. Wstaje z łóżka
niezadowolony, naburmuszony, próby nawiązania kontaktu wywołują
ataki agresji. I tak przez większą część dnia odnosi się do nas
wszystkich: nas rodziców, młodszego (4 letniego) brata i dziadków.
Jest wiecznie niezadowolony, agresywny, chwilami zachowuje się tak
jakby nie istniały dla niego żadne granice (przedrzeźnia nas,
odburkuje). Jednocześnie nie ma możliwości ukarania go za takie
zachowanie, ponieważ zachowuje się tak jak gdyby na niczym mu nie
zależało. Jeżeli mówimy na przykład, że nie zagra na komputerze
(który uwielbia) to twierdzi, że i tak mu wszysko jedno. Byłabym
nieobiektywna twierdząc, że zawsze jest tak, ale takie chwile
zdecydowanie przeważają. Martwi nas bardzo fakt, że humor poprawia
mu się niestety często wtedy, kiedy jego bratu dzieje się krzywda.
Skąd taka niechęć do brata i to zachowanie? Co robić? Jesteśmy już
wykończeni tą sytuacją i boimy się co dalej?