Dodaj do ulubionych

kłopoty z 8-latkiem

09.01.08, 10:21
Jestem mamą 8-letniego chłopca - ucznia pierwszej klasy. Mój syn
jest bardzo inteligentnym chłopcem, który doskonale radzi sobie w
szkole. Nasz problem to jego zachowanie w domu. Zachowuje sie tak
jak gdyby od samego rana testował naszą cierpliwość. Wstaje z łóżka
niezadowolony, naburmuszony, próby nawiązania kontaktu wywołują
ataki agresji. I tak przez większą część dnia odnosi się do nas
wszystkich: nas rodziców, młodszego (4 letniego) brata i dziadków.
Jest wiecznie niezadowolony, agresywny, chwilami zachowuje się tak
jakby nie istniały dla niego żadne granice (przedrzeźnia nas,
odburkuje). Jednocześnie nie ma możliwości ukarania go za takie
zachowanie, ponieważ zachowuje się tak jak gdyby na niczym mu nie
zależało. Jeżeli mówimy na przykład, że nie zagra na komputerze
(który uwielbia) to twierdzi, że i tak mu wszysko jedno. Byłabym
nieobiektywna twierdząc, że zawsze jest tak, ale takie chwile
zdecydowanie przeważają. Martwi nas bardzo fakt, że humor poprawia
mu się niestety często wtedy, kiedy jego bratu dzieje się krzywda.
Skąd taka niechęć do brata i to zachowanie? Co robić? Jesteśmy już
wykończeni tą sytuacją i boimy się co dalej?
Obserwuj wątek
    • ewa2233 Re: kłopoty z 8-latkiem 09.01.08, 10:59
      >Martwi nas bardzo fakt, że humor poprawia mu się niestety często
      wtedy, kiedy jego bratu dzieje się krzywda. Skąd taka niechęć do
      brata i to zachowanie?<

      Skąd niechęć do brata? Nikt Ci nie powie, bo nie znamy Twojej
      rodziny.
      Może to wynikać z poświęcania większej ilości czasu, uwagi, czułości
      itp. młodszemu bratu. I nie uwierzę w to, że traktujesz obu synów
      jednakowo, bo to nie możliwe. Chociażby ze względu na różnicę wieku.

      Poza tym, starszy syn został "obdarowany" rodzeństwem w wieku, w
      którym jest teraz Twój młodszy syn. Z tym, że obecny Twój
      czterolatek jest teraz najmłodszym dzieckiem, a Starszak w wieku 4
      lat, był już STARSZYM bratem. Może to odczuł bardziej, niż Ci się
      zdaje?
      To, że JEST kochany nie oznacza automatycznie, że tą miłość ODCZUWA!
      Być może, że wtedy kiedy go karacie jest mu wszystko jedno, gdyż
      uważa za oczywistość "gorsze" siebie traktowanie?

      Nie wiem. Po prostu przeanalizuj sytuację. Porozmawiaj z synem, jak
      się czuje, co chciałby zmienić ? Może okaże się, że chciałby czasem
      mieć któregoś rodzica wyłącznie dla siebie? By mały się nie wtrącał?
      Może wszystko jest "ustawiane" pod młodszego brata? Gry, zabawy,
      bajki w tv, miejsca, dokąd idziecie?

      No i polecam książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji".
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,21906.html;jsessionid=1466639394C97CE2BC108983669C915D.LB1?gclid=CP3spJry6JACFQdtMAodygJ5PQ

      -----------------------------------------------------------------
      çççç§Ăç§Ă (Janosch, "Wielki bal dla Tygryska") çççĂççĂç
      Miś obudził się o czwartej rano z pytaniem: - Tygrysku,co to
      właściwie jest ten bal? - Pumpernikiel - mruknął Tygrysek i spał
      dalej. - Tak,to jasne - szepnął Miś i spokojnie zasnął.
      • monpawl Re: kłopoty z 8-latkiem 10.01.08, 23:06
        Muszę co nieco sprostować. Mój czterolatek nie jest już najmłodszy,
        mamy jeszcze 8-miesięcznego synka, który jest uwielbiany przez
        najstarszego brata, a stał się z kolei solą w oku 4-latka. Sytuacja
        jest jak gdyby odbiciem tego co dzieje się miedzy starszymi.
        Oczywiście robimy co możemy, żeby dopieścić wszystkich razem i
        każdego z osobna, ale z obiektywnych powodów przy dwójce rodziców
        zawsze dla kogoś nas brakuje, ponieważ różnica wieku powoduje że
        kazdy narazie żyje w innym świecie. Może tak faktycznie jest,że ten
        najstarszy i najbardziej samodzielny jest najbardzej pozostawiony
        sam sobie.
    • zawilec1 Re: kłopoty z 8-latkiem 10.01.08, 15:55
      Jest to wymuszone zwracanie uwagi na siebie! Dzieci wolą negatywną
      uwagę od rzadnej! Chwalcie dziecko / słowem, przytuleniem,
      usmiechem, ciepłym spojrzeniem/ za kazdym razem jak podoba się wam
      jego zachowanie, agrody zmacniaja pożadane zachowania. Jak widac
      jego humory wywołuja w was uwagę, i o to chodzi, wato spróbowac
      ignorowac te zachowania, jakby sie nic nie działo /wtedy może nawet
      dojśc do ich chwilowej eskalacji/ i rozmawiac z dzieckiem kiedy
      tylko jest pogodne. Za złe zachowanie wyciagac konsekwencje w
      postaci pozbawienia przyjemności na jakiś okreslony czas, jezeli
      wyglada na to, że mu nie zależy, to raczej potrafi świetnie sie
      maskować i wami manipulować. Koniecznnie, codziennie poświęcajcie
      tylko dla niego trochę czasu i organizujcie wspólne rodzinne zabawy,
      gry, wyjścia, ogladanie TV itp. Przy niepowodzeniu szukajcie
      wsparcia u psychologa, podpowie jakie robicie błędy. Powodzenia
      • blauchat Re: kłopoty z 8-latkiem 10.01.08, 19:32
        Jak mój 8-latek ma focha, a focha ma kilka razy na dzień, to go ignoruję. Jak
        się denerwuje i zaczyna do mnie krzyczeć, mówię spokojnie "pogadamy, jak
        przestaniesz wrzeszczeć" i odchodzę, jak przegnie i szturcha siostrę,
        zaprowadzam go do pokoju albo na "karny dywanik" i każę mu siedzieć zalecane 8
        minut (po tym ma przeprosić). Jak trzeba, to rozmawiam, tłumaczę, zwracam uwagę
        itp, ale jak foch się nie kończy, jest bez sensu a młody chce w ten sposób
        zaistnieć, to ma zaraz od wszystkich totalnego ignora. Staram się nie zawracać
        sobie nim głowy, myślę, że to w końcu jego problem, nie mój.
        Nie przejmuj się, po prostu są takie dzieci, co są wiecznie niezadowolone. Moja
        znajoma, bardzo miła i pogodna osoba, z pogodnym mężem i córką ma takiego gnoma-
        nastolatka, który w życiu nie wstał z łóżka z uśmiechem. Po kilku latach
        stwierdziła: On tak ma, przestała z nim walczyć i problem się skończył.
    • jola_ep Re: kłopoty z 8-latkiem 10.01.08, 22:06
      Mam dzieci z podobną różnicą wieku. Kiedy starsza miała 8 lat, to byłam przekonana, że jest to duża, mądra dziewczyna. Powinna wiedzieć, umieć i rozumieć wink A ona zaczęła się zachowywać wyjątkowo nieznośnie. Pojechałam wtedy na urlop do mojej mamy i zwierzam się jej, że już zupełnie nie wiem, jak sobie radzić z moim nieznośnym starszym dzieckiem. A ona mi na to, że przecież wyraźnie widać, że stara się zwrócić na siebie uwagę. I czuje się zadrosna. W pierwszym odruchu oczywiście stwierdziłam, że nie ma racji, przecież ich traktuję równo, i niby skąd ta zazdrość, poświecam jej swoją uwagę itd. itp. Ale potem zrozumiałam, że moja mama, patrząc z boku, zobaczyła więcej.
      Na nowo ułożyłam sobie stosunki z moim dzieckiem smile Dałam jej więcej siebie. I po jakimś czasie zapomniałam, że miałam z nią jakieś szczególne problemy.

      Wydaje mi się, że działania wyłącznie "objawowe" nie mają sensu, o ile nie dotrzesz do źródła problemów. Może rzeczywiście chodzi o zazdrość? To pierwsze, co mi się nasunęło. Przeczytaj co napisała Ewa. Również polecam książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji".

      8 lat to bardzo szczególny wiek, gdy dziecko zaczyna nawiązywać bliskie kontakty z innymi osobami. Gdy przychodzi pora na świadome relacje dwukierunkowe. Pierwszą i najważniejszą osobą staje się w tym momencie matka. Właśnie "przechodzę" przez ośmiolatkowy wiek mojego drugiego dziecka. To bardzo wdzięczny okres wyjątkowo bliskiej więzi smile I szkoda byłoby go zmarnować.

      Są oczywiście momenty, gdy synek "warczy", marudzi, "odszczekuje", dogadać się z nim ciężko. Ale zwykle jest jakiś powód - choćby ten, że trzeba rano wstać i iść do szkoły wink

      Na koniec cytat z "Rozwoju psychicznego dziecka":
      wiek 8 lat
      "Przy całym zuchwalstwie i tupecie dziecko w tym wieku jest o wiele bardziej wrażliwe, niż można by sądzić."
      "Woli coś robić licząc na szybką nagrodę niż z samej chęci niesienia pomocy. Przedkłada też wskazówki nad pełne polecenie, które uważa za dziecinne"

      "Siedmiolatek przejmował się przede wszystkim sobą i i tym, jak inni ludzie go traktują. Dzieci ośmioletnie idą dalej. Nie są już zainteresowane tym po prostu tym, jak inni je traktują, ale tym, jak układają się ich sgtosunki z innymi. Są gotowe - i chętne - do relacji dwukierunkowych. Co więcej, zajmuje je już nie tylko to, co ludzie robią, ale co myślą. Mają innym więcej do ofiarowania, ale więcej od nich oczekują. Szczególnie ze strony matki ośmiolatek domaga się bliskiej, rozumiejącej więzi"

      Ośmilatek bardzo potrzebuje bliskiej więzi z mamą. Ale jednocześnie zaczyna analizować i sprawdzać, czy rzeczywiście jest bardzo ważny i bardzo kochany, szczególnie przez matkę. Liczy się nie tylko to jak go traktujesz, ale co do niego czujesz. Jeśli pójdziesz tylko w kierunku karania lub ignorowania, to tylko utwierdzisz go w przekonaniu, że jest mało ważny i niekochany. Nie chodzi w tym momencie o to, że go bardzo kochasz, tylko o to, jak bardzo on tę Twoją miłość odczuwa.

      A złość w stosunku do młodszej konkurencji staje się w tym momencie całkiem zrozumiała. W końcu ono zabiera Twoją uwagę i Twoją miłość.

      Pozdrawiam
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka