Dodaj do ulubionych

spanie w jednym pokoju

15.01.08, 15:00
Mam córeczkę 2,3lat i synka 4,5 m-ca; mała śpi w swoim pokoju a mały
z nami ale chciałabym żeby spali razem choć boję się bo mała śpi
ładnie do 8 rano ale mały budzi się koło 4-5 (zasypiają razem o
19.30). Chciałabym jednak zaryzykować jak synek podrośnie i będzie
spał chociażdo 6 bez pobudek. Czytałam, że rodzeństwo które śpi w
jednym pokoju mniej ze sobą rywalizuje i ma lepszy kontakt ze sobą
nawzajem. Sprzyja ku temu wspólne zasypianie, przytulanie się i
poranne rozmowy choć u nas za wcześnie na to. Co o tym sądzicie? jak
jest u was? bardzo jestem ciekawa, podzielcie się proszę.
Obserwuj wątek
    • aniak37 Re: spanie w jednym pokoju 15.01.08, 17:41
      no my śpimy we czwórkę w jednym pokoju. Mała ma 8 miesięcy a starsza 2,5. Mała
      nie budzi starszej ale bardzo często budzi się w nocy ostatnio.Mamy dwa pokoje i
      na razie śpimy w jednym a bawimy sie w drugimsmile
    • anna_sla Re: spanie w jednym pokoju 15.01.08, 21:33
      to najprawdziwsza prawda. Magda uwielbiała zasypiać patrząc na swoje rodzeństwo
      (głównie na Krzysia, tak go sobie upatrzyła). Do niedawna spali wręcz wszyscy
      razem w jednym łóżku (dopóki chłopcy nie zaczęli zbyt niebezpieczne kombinować
      harce). Od kilku dni śpią obok siebie, mają łóżka przystawione do siebie i za
      nic w świecie nie chce teraz spać na górnym łóżku piętrowym, bo nie widzi
      braciszków..
      • coronella Re: spanie w jednym pokoju 16.01.08, 08:54
        moi nie spali razem, syn (młodszy) u siebie w pokoju, córka (starsza) z nami, i nie miało to żadnego wpływu na ich miłość (a jest wielka) ani rywalizację (nie ma jej wcale). Od kilku miesięcy mają swoje materace, obok siebie, ale razem spać nie lubią. Syn się wierci, bardzo, i często kopie Dominike w nocy. Wrócilismy do spania w starym składzie- Paweł sam a Dominika z nami.
        '
        • ainaw Re: spanie w jednym pokoju 16.01.08, 20:42
          Ja też się nad tym zastanawiam...
          Moja młodsza ma 4 miesiące i budzi się w okolicach 5.00 na cycka. O
          tę pobudkę sie nie boję - straszej nie ruszy. Gorzej, że pojękuje
          koło 6.00, a chwilkę po 7.00 już ma oczy jak 5 zł i wesoło sobie
          guga. Gdy tymczasem starsza ciśnie do 8.30. Przy tym guganiu daję
          jeszcze radę przysnąć, ale jak starsza wstanie to po ptokach uncertain
          No i jeszcze problem zasypiania razem...
          Najpierw usypia młodsza - sama w swoim łozeczku, ale potrzebuje
          wyciszenia i nie wiem czy jak starsza by szła spać nie obudziłaby
          młodszej. W końcu ja lub M czytamy jej bajeczki i śpiewamy
          kołysanki, a ta często ma jakieś swoje komentarze...
          Nie wiem...
          Chyba poczekam aż im się pora snu zrówna...
          Jak myślicie?
          • andziulindzia Re: spanie w jednym pokoju 16.01.08, 20:51
            Ja od samego początku kładłam dzieci wieczorem spać o tej samej
            porze. Początkowo młodsza spała z nami w pokoju a starsza sama.
            Później starsza przywędrowała do nas i spaliśmy w czwórkę:
            dziewczynki w swoich łóżeczkach a my w swoim łóżku. Gdy młodsza
            skończyła rok, panienki zostały wyeksmitowane do swojego pokoju. I
            tak jest super. Chociaż nadal czasem w nocy przychodzą do naszego
            łóżka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka