kar-a14
29.01.08, 22:05
witam.mam problem z moja 1,5 roczna coreczka,a mianowice spacery z
nia to udreka.zawsze lubial chodzic na spacery i wychodzilysmy
bardzo czesto ale teraz dla mnie to udreka.w ogole nie chce w ozku
siedziec.jeszcze jak wyjdziemy to przez 5 min jak cos chrupie jest
ok a pozniej zaczyna sie horror.wygina sie i drze w nieboglosy ze
ludzie patrza na mnie -oczywiscie lzy jak grochy na zawolanie.wiem
ze chce sobie pochodzic wiec wyciagam ja i chodzimy sobie tylko t
jej sie szybko nudzi .tupie nogo i sie drze bo musze isc tam gdzie
ona chce a pozniej to chce tylko na rece i nie ma szans wsadzic jej
do wozka bo wrzask niesamowty-ostatnio to rzucila sie na
beton .ogolnie jest b.kochana i madra ale powoli odechciewa mi sie
tych spacerow a nosic jej caly czas nie mam zamiaru bo jest ciezka
dziewczynka.mam nadzieje ze to taki etap bo juz nie wiem co
robic.probowalam ignorowac al enie daje skutkuporadzcie cos