jola-zet
01.09.03, 14:29
Moja ponad 2-letnia córeczka bardzo ładnie już woła siusiu i robi je do
nocnika, do kibelka, a nawet na dworze na trawkę. Za to z kupą jest straszny
problem, bo bez pieluch ani rusz - zazwyczaj, kiedy zakładam jej na noc
pieluchę - ona "korzysta" z okazji i dopiero wtedy robi kupę. Bywa, że nie
zdąży wieczorem, bo już jest zmęczona i nie zrobi wcale. Wtedy mając jeszcze
pieluchę rano, robi rano kupę do pieluchy....... Bywało już tak, że nie
robiła kupy parę dni i miała duże zatwardzenie.
Jak jej się chce to woła "siusiu" (nie rozróżnia nazwy), ale za nic nie zrobi
do nocnika czy do kibla - ucieka i woła "nie". I trzyma. Robi dopiero
wieczorem - jeśli jej nie przejdzie.
Staram się jej nie naciskać, nic nie mówię, nie zmuszam - proponuję tylko
nicnik lub kibelek, a jak nie to trudno.
Mam prośbę o rady, wskazówki. A może Wasze dzieci miały to samo (ulżyłoby mi
trochę). Jak ją przekonać, żeby skończyła z kupą tylko do pieluchy ?
Pzdr, JZ