kasia2705
22.04.08, 10:40
Rowno za tydzien, 29.kwietnia, ma pryjsc na swiat przez cc nasza
coreczka. Pare dni pozniej - 3.maja, jej starszy brat skonczy 2
latka.
Mysle, ze nie do konca dociera do mnie, ze to JUZ, mimo, ze jestem
gotowa, tak fizycznie jak i organizacyjnie, tylko psychika plata
figle. Mimo, ze nie moge sie doczekac narodzin malutkiej targaja mna
dziwne uczucia, tule synka i zastanawiam sie jak to bedzie, jak sie
nam ulozy, jak on przyjmie siostre, jak ja zareaguje na nia, na nowa
sytuacje, jak sie bede sprawdzala w roli podwojnej mamy maluchow.
Staram sie byc dobrej mysli, wiem, ze damy rade, ale zdaje sobie tez
sprawe z tego, ze kryzysy sa nieuniknione. I powtarzam sobie to, w
co bardzo bardzo bardzo wierze - ze milosc, a szczegolnie ta
wzgledem dzieci, nie jest wartoscia podzielna a POMNAZALNA i ze
wszystko bedzie dobrze.
I ciesze sie, ze jest to forum, bo wiem, ze nie raz bede tu
przybywac po wsparcie, porade, pomoc.
Trzymajcie kciuki :o)
kasia