pchelesia
08.07.08, 21:43
ratunku, poprostu juz nie mam sil na starsza corke, nie da sie
opisac w kilku slowach jak bardzo jest niegrzeczna i ile rzeczy robi
na zlosc.....jak o tym wszystkim pomysle plakac mi sie chce....
nie potrafie do niej dotrzec slowem, trzeba albo postraszyc kara
albo ukarac bo inaczej sie wogle nie slucha, ma nie cale 3,5 roku i
chodzi do przedszkola codziennie rano jest histeria ze ona tego nie
wlozy ze w tym nie pojdzie, wlosow uczesac nie chce, lekow nie
wypije itd. i gdy np odpuszcze slowami dobrze nie czesz sie to
zaczyna plakac mamo uczesz mnie chce miec kucyk a wiec roumie ze
trzeba sie uczesac tylko zlosliwie sie upiera....
czy macie takie sytuacje, jak sobie z tym radzic??????